Stały bywalec
Liczba postów: 2,987
Liczba wątków: 0
(08-12-2023, 13:39)Lashly napisał(a): A tymczasem Minus One na liście filmów, które mogą być nominowane do Oscara za efekty.
WTF? O co chodzi z tym "Minus one"? Wszyscy się w internecie zachwycają efektami, że za małe pieniądze Japończycy zawstydzili Hollywood itp. Mógłbym uwierzyć, gdyby nie to, że przecież oglądałem zwiastun (konkretnie drugi trailer) i na własne oczy widziałem, że CGI w tym filmie jest dość kijowe. No dobrze, może za surowo - powiedzmy, że brakuje mu co nieco do doskonałości.
To znaczy efekty rozwalania budynków i ogólnie siania destrukcji w mieście wyglądają przyzwoicie, ale sam Król Potworów na tych ujęciach zalatuje studiem Asylum. Jak choćby w scenie, gdy wgryza się w pociąg... ale tak naprawdę widać to tam na każdym ujęciu. No więc nie, hollywoodzka jakość to to nie jest.
Więc albo ten zachwyt nad efektami to jeden wielki trolling, albo do zwiastuna wybrali najsłabsze ujęcia, a reszta filmu to inna para kaloszy. Nie przesądzam - ktoś tu wklejał klip, gdzie Godzilla gonił jakiś statek i tam CGI wyglądało zupełnie w porządku, więc nie wykluczam, że w filmie jest po prostu bardzo nierówne.
08-12-2023, 15:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2023, 15:31 przez al_jarid.)
Stały bywalec
Liczba postów: 866
Liczba wątków: 0
Ujęcia statyczne wyglądają jak praktyczne kostiumy, scena jak płynie z otwarta paszczą jest w całości CGI a wygląda jakby to był rekwizyt łba wpuszczony do basenu (Toho miało dwa takie baseny ten większy Big Pool zabetonowany chyba w 2004 po Final Wars a ten mniejszy dość niedawno) i sceny jak płynie pod wodą są fenomenalne. Pozostałe sceny jak te w Ginzie czy w finale filmu są ok. Ale Akademia lubi nagradzać takie mniejsze produkcje, bo dziś nie ma nic niezwykłego w efektach specjalnych. Dlatego prawdopodobnie wygra The Creator z tego samego powodu. Fani tej kreskówki o armii Spider-Manów co też jest na liści do nominacji masowo atakują Minus One, oskarżając o to samo co zarzuca się (słusznie) ich filmowi czyli, że film powstał kosztem ogromnego wyzysku pracowników. Nie mają dowodów poza tym, że film powstał w Japonii a tam warunki pracy są do dupy, ale robią to tylko dlatego, że budżet Minus One wyniósł jakieś 15 milionów USD to jakaś połowa jednego odcinka She-Hulk. I to zwraca uwagę, a nie obiektywna jakość efektów na tle np. nowego Mission Impossible.
08-12-2023, 15:35
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Może to tylko ja, ale fakt, że Godzilla u japońców wygląda w ten sposób nadaje jej więcej realizmu oraz to, że kręcą ją momentami tak nonszalancko sprawia, że nie wydaje się wyreżyserowana animacją, bo jasne u Legendary wygląda to hiper realistycznie i filmowo, epicko, ale jednocześnie... Nudno i zbyt realistycznie, tekstury biją po oczach, porównałbym to do Tarkina z Rogue One, detal na detalu, a jednak mimo to sztucznie.
Ten cały pomysł z Hollow Earth to najgorszy element tej serii, jakieś neonowe, przekoloryzowane światy większe od Godzilli, żeby to było jeszcze różnorodne albo klimatyczne jak w Kongu Jacksona, gdzie czuło się niebezpieczeństwo, ale w ostatnim filmie i tym który nadchodzi to wygląda to po prostu plastikowo i nudno, a Godzilla z Kongiem to wyglądają tam jak pokemony, to samo tyczy się rozwoju technologicznego, te latającego statki itd...
No brak w tym odrobiny powagi i stawki, jak bajka dla dzieci, nie zdziwię się jak po tym nowym filmie polecą na Marsa i odkryją Space Godzillę.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
08-12-2023, 16:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2023, 16:06 przez marsgrey21.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,437
Liczba wątków: 29
(08-12-2023, 15:25)al_jarid napisał(a): Więc albo ten zachwyt nad efektami to jeden wielki trolling, albo do zwiastuna wybrali najsłabsze ujęcia, a reszta filmu to inna para kaloszy. Nie przesądzam - ktoś tu wklejał klip, gdzie Godzilla gonił jakiś statek i tam CGI wyglądało zupełnie w porządku, więc nie wykluczam, że w filmie jest po prostu bardzo nierówne.
Często przecież efekty do zwiastunach są słabsze od efektu końcowego, więc pewnie dlatego.
Ale efekty faktycznie są dobre. Jedynie pierwsza scena z Gojim zalatywala mi widocznym kompem, ale wciąż daleko do jakiegoś koszmaru.
I byłbym rad, gdyby Minus One otrzymał nomkę - piękne i zasłużone ukoronowanie serii, która przez lata była (często niesłusznie) krytykowana za niski poziom strony technicznej.
08-12-2023, 16:12
Stały bywalec
Liczba postów: 866
Liczba wątków: 0
W przeszłości wiele filmów Toho zasługiwałoby na co najmniej nominację. Rzeczy, które robili robią wrażenie. A na ich filmy wojenne i katastroficzne wydawali jeszcze więcej.
Nominacja byłaby wielkim sukcesem, ale już nie marzę o wygranej. Nie ten kaliber. Ale byłby to jakiś chichot historii. Nagrodzony przez amerykańską akademię tak jak Kong.
08-12-2023, 16:21
Stały bywalec
Liczba postów: 2,987
Liczba wątków: 0
(08-12-2023, 16:12)OGPUEE napisał(a): Często przecież efekty do zwiastunach są słabsze od efektu końcowego, więc pewnie dlatego.
Czy rzeczywiście? Od co najmniej kilkunastu lat przy każdym zwiastunie z kiepskimi efektami ludzie piszą w komentarzach, że na pewno do premiery jeszcze te efekty poprawią, ale nie kojarzę ani jednego przypadku, w którym naprawdę zostałyby poprawione.
Nie mówię tu o wymianie całego dizajnu Sonica, bo to był szczególny przypadek i nie chodziło tam o jakość CGI, tylko o projekt postaci.
08-12-2023, 16:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2023, 16:32 przez al_jarid.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
Cytat: nie kojarzę ani jednego przypadku, w którym naprawdę zostałyby poprawione
Google wyrzuca coś takiego:
08-12-2023, 16:41
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
No bo tak jest, marketing dostaje materiał jaki mają na ten dany moment gotowy i na nim operuje, a w międzyczasie studia dalej pracują nad efektami.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
08-12-2023, 16:46
Stały bywalec
Liczba postów: 12,437
Liczba wątków: 29
Dokładnie. Swego czasu pierwszy Batman Burtona otrzymał teaser zmontowany osobiście przez producenta, gdy jeszcze Elfman nie zaczął tworzyć partytury, a zdjęcia jeszcze się kręciły (a to dlatego, bo fani komiksowi mocno burzyli się, że Batsa gra jakiś komik i studio znów chce robić Adama Westa):
I King Kong Jacksona był podawany jako przykład jak efekty specjalne w trailerze były takie sobie, a w gotowym filmie otrzymały Oscara:
08-12-2023, 17:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2023, 19:42 przez OGPUEE.)
Stały bywalec
Liczba postów: 866
Liczba wątków: 0
No i budżet okazuje się jeszcze mniejszy niż 15 milionów. Może jednak zasługują na tego Oscara?
09-12-2023, 04:31
Stały bywalec
Liczba postów: 12,437
Liczba wątków: 29
Stały bywalec
Liczba postów: 866
Liczba wątków: 0
Matt Frank to szajbus i ma doprawdy okropne opinie, ale Rulers of Earth to jest najlepsza dłuższa seria od IDW. Taka, którą można by ciągnąć przez lata, gdyby IDW nie była ciągle na skraju bankructwa.
11-12-2023, 22:51
Stały bywalec
Liczba postów: 12,437
Liczba wątków: 29
(11-12-2023, 22:51)Lashly napisał(a): Matt Frank to szajbus i ma doprawdy okropne opinie
Można więcej, bom ciekaw?
11-12-2023, 23:00
Stały bywalec
Liczba postów: 3,036
Liczba wątków: 28
Jestem świeżo po seansie "Godzilla Minus One" i wow, takiej Godzilli to nigdy jeszcze nie widziałem. Tzn. coś tam widziałem ze starszych japońskich filmów plus filmy Emmericha i Edwardsa, ale jednak ten potwór kojarzył mi się do tej pory z campowościa. Tymczasem tutaj Japończyci dostarczyli całkiem dobre widowisko bez popadania w zbędnę śmieszkowanie czy zbytnie efekciarstwo. Historia jest bardzo dobra i w sumie klasyczna - złamany facet, musi pogodzić się z przeszłością i odkupić swoje winy a także pokonać swoje lęki i ograniczenia. Rzadko teraz w filmach z Holly można takie coś zobaczyć bez puszczania oka do widza. Widać też pochwałem przyjaźni i więzi międzyludzkich, które tworzą prawdziwą rodzinę. Rozpierducha jest konkretna i widać, że z Godzilli to kawał skurwiela, ogromna bestia będąca emanacją sił natury teraz wzbogacona o pierwiastej atomowy. Amerykańskie wersje siedzą i jęczą w kącie gdy Godzilla Japońców walnie im atomowym oddechem.
Ogólnie seans był bardzo udany i widać było, że ludziom się podobał, ale nie w taki bezmyślny marvelowski sposób, a po prostu jako dobry film.
Przy okazji jakies kilka dnia temu oglądałem kolejny odcinek "Monarch: Legacy of Monsters" i sorry gregory ale takiego nudnego zapychacza dawno nie było. Przy okazji córka Randy okazuje się lesbijką ukrywającą swoję oerientację przed nauczycielami ze swojej szkoły, a przy okazji zdardza swoją dziewczynę z jakimś transem (!?). Noż kurde, bo tego potrzeba w serialu o gigantycznych potworach. Oglądam już tylko dla Russelów, bo jednak mają charyzmę i prezencję, ktora ciagnie ten letni serial.
W sumia ten serial to taka aktorska "Godzilla: The Series", tylko gorsza.
11-12-2023, 23:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2023, 23:43 przez Scheckley.)
Stały bywalec
Liczba postów: 866
Liczba wątków: 0
(11-12-2023, 23:00)OGPUEE napisał(a): (11-12-2023, 22:51)Lashly napisał(a): Matt Frank to szajbus i ma doprawdy okropne opinie
Można więcej, bom ciekaw?
Nie będę wchodził w teorie spiskowe bo nie mam obsesji na jego punkcie, ale podobno zaczynał jako artysta loliconu (niby, ja nie sprawdzałem na pewno robił fanart tak jak Dave Filloni i chyba w tym samym czasie) do dzisiaj na twitterze panoszy się jego koleżka, uosobienie twitterowego aktywizmu a Frank jest mniej więcej taki sam, chociaż nawet jak wyzywa pół Ameryki od podludzi to już nie chcę marnować energii na interesowanie się tym.
Całe szczęście ominęła mnie cała zabawa jak tweetował na gorąco własna wazektomię. Nie miałem z nim wiele do czynienia może raz czy dwa. Czyli ogólnie takie aktywiszcze, który może mieć mroczną przeszłość w internecie.
A tak swoją drogą to wkurza mnie gdy próbuję brzmieć jak jakiś omnibus gatunku i natychmiast pokazuje, że powinien zostać przy rysowaniu. Jest większym fanboyem Gamery niż Godzilli i jak większość takich osób cierpi na coś w rodzaju syndromu młodszego brata. Jakiś czas temu popełnił chyba najgorszy wątek na twitterze dotyczący różnic pomiędzy dwoma potworami wg jego interpretacji. Też lubię Gamerę żeby nie było.
12-12-2023, 00:27
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,221
Liczba wątków: 29
(11-12-2023, 23:40)Scheckley napisał(a): [align=justify] Przy okazji córka Randy okazuje się lesbijką ukrywającą swoję oerientację przed nauczycielami ze swojej szkoły, a przy okazji zdardza swoją dziewczynę z jakimś transem (!?).
Dobrze, że przypomniales. Tych skurwialych propagandówek nie da się oglądać
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
12-12-2023, 02:24
Stały bywalec
Liczba postów: 3,036
Liczba wątków: 28
No niestety, ale to było do przewidzenia bo jednak efekty specjalne kosztują a w środku sezonu trzeba dać jakieś zapychacze itp. więc tłuką takie watki przy okazji zaś bohaterka tak zarzucająca ojcu hipokryzję itp. prowadzenie podwójnego życia, sama okazuje się taka sama jak on.
BTW ten wybuch atomówki w serialu to był kurczę dobry przez pół sekundy, a potem chyba zapomnieli o fali uderzeniowej itp.
W "Godzilli Minus One" tam te wybuchy od oddechu Godzilli to wyglądają lepiej. A by nie wychodzić z serialowego światka to w "Człowieku z Wysokiego Zamku" nie zapomnieli, że atomówka to jednak wielka bomba a nie petarda.
12-12-2023, 09:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2023, 09:07 przez Scheckley.)
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
To malutkie godzillątko wygląda przeuroczo.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
12-12-2023, 12:18
Twoja stara
Liczba postów: 1,102
Liczba wątków: 0
Byłem pierwszy raz w kinie od niepamiętnych czasów, będzie z 4-5 lat, poszedłem specjalnie na Godzillę Minus One, żeby ponownie poczuć tę magię dawnego kina, znaną z Parku Jurajskiego, Walecznego Serca, czy Dnia Niepodległości i w kurczę pieczone, doczekałem się. Fabularnie film jest dobry, ale bez wodotrysków, prosta historyjka przybrana w dramatyzm rodem ze jasełkowych inscenizacji Szekspira, ekspresja japońska uzupełniona o dziwnie szczekany język, jakieś to cringowe. Niemniej daje to wystarczającą, dramatyczną podbudowę pod fabułę i akcję, do tego oczy Minami Hamabe w scenie w pociągu, to jedna z bardziej rozczulających rzeczy jakie widziałem w kinie.
Ale ... sceny z jaszczurem, każda jedna, to czysta poezja epickiej rozpierduchy. Pisząc o tym filmie bratu, porównałem je do scen ataku tyranozaura w Parku Jurajskim, ta sama skala perfekcyjnej doskonałości w każdym pikselu obrazu i dźwięku. Dosłownie magia kina, atak gada na dzielnicę Ginza, matko jedyna, jaka ekstaza.
Jedyne, czego zabrakło, to świeżości tematu, jaką miał Park Jurajski, jednak motyw Godzilli został już mocno wyeksploatowany i przenicowany na wiele sposobów, jak dinozaury wchodziły do akcji, to nie było nigdy wcześniej czegoś takiego i to na taką skalę.
Ode mnie 9/10
13-12-2023, 22:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2023, 22:16 przez first-pepe.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Mnie chyba jednak najbardziej w głowie siedzi ta scena na morzu, jak Godzilla goni łódkę. Kurde, ten jego wystający łeb i oczy wpatrzone w cel mają w sobie jakiś niesamowity niepokój, a udało się to w filmie ująć bardzo naturalnie. Jest to takie jakieś przerażająco proste w tamtym momencie - goni Cię jakiś olbrzymi stwór będący w zasadzie nieokiełznaną dziczą.
Perfekcja
Scena rozpierduchy dzielnicy oczywiście też wybitna, ale tam jest już tak epicko. Mnie bardziej łeb urwała prostota akcji w wodzie.
.
13-12-2023, 22:30
|