05-05-2026, 23:04
|
Godzilla
|
|
Na pewno będzie chyba że Apple+ zdechnie nagle w przeciągu najbliższych dwóch lat. Będzie i serial o zimnej wojnie na potwory i na bank trzeci sezon Monarch bo jest dobrze pod względem finansowym. I chyba ten spin off to tylko po to bo chyba od trzeciego sezonu nie będzie flashbacków tylko stary Shaw bawiący się w Indianę Jonesa i łażący po dżunglach Azji południowo-wschodniej.
(12-04-2026, 19:55)slepy51 napisał(a): Wina zjebanego transferu na Blu, który jest za ciemny. Przy okazji wydania UHD to naprawili i tylko z tego krążka polecam ten film oglądać. Heh, faktycznie zupełnie inaczej się ogląda. Nie ma może jakiejś rewolucji, ale o wiele lepiej jest to wszystko zdefiniowane. No i, kurczę, lubię ten film.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-06-2026, 23:12
Bo to bardzo lubialny film.
Reżyser Minus 1 też lubi skoro cytuje z niego ujęcia (Krul przepływający pod okrętem). 09-06-2026, 23:37
"Godzilla Minus Zero" ma trwać 125 minut. Nowy zwiastun jutro.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
08-07-2026, 13:37
To tyle? Już pierwsza zajawka z Statuą i unoszonymi kamykami więcej zdradzała :P.
I liczę, że Piece of Magic Entertainment rozszerzy ofertę o Heliosa, bo chciałbym ujrzeć Gojirę w Imaxie. 09-07-2026, 17:49
A ja liczę po prostu na to, że film utrzyma poziom poprzednika (choć pewnie tak się nie stanie). Chętnie poszedłbym sobie wreszcie do kina na jakiegoś japońskiego Godzillę. Wypad na "Minus One" ostatecznie musiałem sobie odpuścić, bo miałem wtedy doszczętnie zatkane ucho (z powodu zapalenia ucha, z którego leczyłem się przez bite pół roku - bez żadnej przesady), a w tym stanie naprawdę źle mi się oglądało filmy.
W sumie to nawet nie potrzebuję oglądać żadnego zwiastuna - jak film będzie w kinach, to tylko poczytam opinie, czy zdaniem tutejszych entuzjastów sequel trzyma poziom pierwszej części. Ale osobiście mam przeczucie, że to nie będzie już na tym poziomie. Zgaduję, że raczej coś w stylu "słabsze, ale nadal spoko do oglądania". 09-07-2026, 18:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2026, 18:50 przez al_jarid.)
Zważywszy że poprzedni film był zupełnie nieoglądalny z wyjątkiem scen akcji (coś jak filmy z Brucem Lee w sumie), jeśli sequel "utrzyma poziom" to go nawet nie tknę, a w zachwalanie tego szrotu na forum już nie uwierzę. Poprzedniemu dałem szansę, nawet żonę namówiłem "bo chwalą, ponoć takie dobre". Cóż... mina żony z cyklu "RU Fuckin' kiddin' me?" po obejrzeniu tego rzekomego filmu roku niezapomniana.
10-07-2026, 06:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 07:55 przez Gieferg.)
Gratuluję szczęścia bo widzę, że się z żoną dobrze dobraliście :) A "Minus One" oczywiście najlepszy film ostatniej dekady i to bez dwóch zdań, niestety ale w Holly już dawno temu zapomnieli jak robić tak dobre blockbustery. Mimo wszystko będę w szoku, jeśli "Minus Zero" będzie na tym samym lub choćby podobnym poziomie. Nie wiem, czy bezpośrednia kontynuacja tej konkretnej historii jest w ogóle potrzebna ale zobaczymy co tam Yamazaki z ekipą wymodził. Najważniejszy będzie scenariusz bo to, że wizualnie dostarczy to wiadomo, pytanie czy ludzka część tej opowieści będzie tak samo wciągająca bo tam mieliśmy ten znakomity szkielet w postaci powojennej traumy Shikishimy i wgląd w jego psychę jako pilota kamikadze.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
10-07-2026, 12:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 12:46 przez slepy51.)
Minus One ma jeden podstawowy problem - jest japoński.
A nadekspresyjna gra aktorska w japońskim stylu (nie wiem czy oni normalnie tacy są, czy tylko w filmach) mnie po prostu odrzuca - nie jestem w stanie tego traktować poważnie (żona ma to samo) ani się w taki film wciągnąć, bo cały czas mam wrażenie, że oglądam kabaret. Cytat:Gratuluję szczęścia bo widzę, że się z żoną dobrze dobraliście To na pewno, bo niewiele jest filmów gdzie mamy jakiś radykalnie odmienny odbiór. 10-07-2026, 12:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 12:57 przez Gieferg.) Gieferg napisał(a):nadekspresyjna gra aktorska w japońskim stylu (nie wiem czy oni normalnie tacy są, czy tylko w filmach) mnie po prostu odrzuca Spoko, dla mnie tam tego charakterystycznego dla skośnookiego kina przerysowania i nadmiernej ekspresji w grze aktorskiej akurat nie ma za dużo i nie jest to żadnym problemem. Ja ogólnie fanem tamtejszego kina nie jestem a już w szczególności tych wszystkich części "Godzilli", które są albo skrajnie niepoważna albo niepoważne i w nich akurat mocno wadzi to o czym piszesz (inna sprawa to "Shin Gojira" ale tam problem jest zupełnie inny), w "Minus One" jest pod tym względem pełna powaga i skupienie na opowiadanej historii. W ogóle scenariusz tego filmu jest znakomity a motyw z pilotem kamikadze w filmie z Godzillą, który wiele zawdzięcza i oddaje hołd "Szczękom" Spielberga to w mojej opinii po prostu błysk geniuszu i aż dziwne, że nikt wcześniej na to nie wpadł - przecież sam okręt USS Indianapolis, który odgrywa w nich znaczącą rolę (wiadome wydarzenia z nim związane mają potężny wpływ na psychikę i charakter postaci Quinta) 31 marca 1945 roku został zaatakowany i dosyć mocno uszkodzony właśnie przez japońskiego pilota kamikadze, by potem pod koniec lipca tego samego roku dostarczyć bombę, którą później zrzucono na Hiroszimę. I tak dwie filmowe historie lata później się splotły a bez tych tragicznych rzeczywistych wydarzeń ani "Szczęk" ani "Godzilli" by nie było, a już na pewno nie w takiej formie w jakiej ostatecznie powstały. A przypominam, że akcja "Godzilla Minus One" rozpoczyna się właśnie pod koniec II wojny światowej w roku 1945.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
10-07-2026, 13:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 13:16 przez slepy51.) Cytat: w "Minus One" jest pod tym względem pełna powaga Nie wskażę już teraz konkretnych scen, ale było sporo takich, które mi działały na nerwy w ten klasyczny japoński sposób, na pewno spora część tych z udziałem jednego gościa (może naukowca), który brał udział w planowaniu tego końcowego ataku. 10-07-2026, 13:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 13:24 przez Gieferg.)
To porównaj tego całego doktora Nodę, bo pewnie o niego ci chodzi, do wręcz kreskówkowych i na maksa przerysowanych dwóch pajaców z "Pacific Rim" od meksykańskiego grubasa - to jest akurat taka typowa dla tych filmów postać takiego trochę szalonego naukowca i mówię ci, w "Minus One" jest pod tym względem akurat pełna powaga i niesamowita wręcz powściągliwość.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
10-07-2026, 13:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 13:31 przez slepy51.)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-07-2026, 13:28 Cytat:mówię ci, w "Minus One" jest pod tym względem akurat pełna powaga. No możesz mówić ile chcesz, ale to w żaden sposób nie zmieni faktu, że oglądąło mi się to źle (z wyjątkiem kilku fajnie zrobionych scen akcji o których złego słowa nie powiem). Pajaców z Pacific RIm tez nie lubię, ale całą resztę filmu już tak (może poza finałem, który nie dorasta do pięt wcześniejszym scenom akcji). Zdecydowanie bardziej od któregokolwek filmu o Godzilli (na półce mam tylko Emmericha i to się raczej nie zmieni). 10-07-2026, 13:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2026, 13:33 przez Gieferg.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |






