悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Tak patrze ze nie ma tematu o tej (wkrotce) trylogii.
Slowem wstepu napisze, ze to sa bardzo radosne komedyjki. Brett Ratner w erze komputerow postawil na 100% prawdziwych kaskaderów, pirotechniki i scen walk bez linek.
Jackie Chan na stare lata zostal zauwazony przez Amerykanow i pokazuje ze jest smieszny nie tylko po chinsku. Choc to ten sam akrobata jak z setki innych jego filmow to scena w jedynce jak Chris Tucker do niego mowi, a on tylko sie usmiecha - rozwala. Tak poczciwej mordy dawno nie widzialem.
No wlasnie, Chris Tucker, jeden z najbardziej irytujacych aktorow ostatnich lat. Czlowiek ktory nie przeszedl mutacji. Jego glos jest piskliwy i za kazdym razem jak go slysze mam ochote rozwalic mu cos na glowie. W dodatku ruchy ala Jackson...
Na szczescie ta psotac zostala stworzona do duetu z Jackie Chanem i jako przeciwwaga spisuje sie jako tako. Zawsze zabawnie wychodza roznice miedzy nimi.
Czesc pierwsza, jako ciekawe acz calkiem skromne kino sensacyjne oceniam tak na 4+. O ile walki sa w stu procentach efektywne to jest ich zdecydowanie za malo.
Czesc druga to 5-/6. Choc walki podobaly mi sie bardziej w pierwszej czesci tu jest ich wiecej. Humor sie wyostrzyl i jest go wiecej tak jak i akcji. Wiekszy budżet i wiekszy rozmach choc wraz ja bym na to nie wydal 90 milionow. Chociaz z drugiej strony... Jesli Tucker i Chan dostali po 20 milionow to juz film kosztuje 50 :)
Ogolnie polecam te produkcje na taki lajtowy wieczorek. To prosta rozrywka i zarazem taka szczera. Nikt tu nikogo nie bajeruje ze oto najlepszy film wszechczasow czy najsmieszniejsza komedia roku. Ot Jackie CHan w najlepszym wydaniu do pomocy z przydupasem w postaci Tuckera :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
11-06-2007, 08:16
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Hitch napisał(a):Jesli Tucker i Chan dostali po 20 milionow to juz film kosztuje 50 :)
Hm, czyzby humanista? :)
11-06-2007, 10:19
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Nie rozumiem czyzbym zle policzyl? Takie trudne dzialanie...:D
90 - 40 = 50
No i sie zgadza, wiec nie wiem w czym problem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
11-06-2007, 12:51
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Znam tylko dwójkę. Dziś obejrzałem ją drugi raz i trochę bardziej mi się spodobała niż wcześniej, parę razy się zaśmiałem, akcja gna ciągle do przodu więc też nie nudzi. Pajacowaty styl komediowy Chrisa Tuckera nawet przestał jak wcześniej mnie irytować. Ale w sumie dalej nic szczególnego i zaraz po obejrzeniu się o filmie zapomina. U Jackie Chana zdecydowanie lepsza jest seria "Policyjnych opowieści" od tego.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
28-08-2010, 22:46
Nowy
Liczba postów: 224
Liczba wątków: 0
Hitch napisał(a):No wlasnie, Chris Tucker, jeden z najbardziej irytujacych aktorow ostatnich lat. Czlowiek ktory nie przeszedl mutacji. Jego glos jest piskliwy i za kazdym razem jak go slysze mam ochote rozwalic mu cos na glowie. W dodatku ruchy ala Jackson...
Piskliwy głos ???
Zestawienie cwaniackiego gliny (Tucker) w jednej parze z honorowym detektywem (Jacki Chan) tworzy kontrast i jest zapalnikiem, który inicjuje eksplozję gagów i humoru sytuacyjnego. Niby nic nowego, a mimo to film ogląda się całkiem przyjemnie. Bezstresowa fabuła jest w tym przypadku jak najbardziej pożądana. Bo nie jest to materiał do wygłaszania błyskotliwych tyrad, tylko obraz na niedzielne popołudnie i odpoczynek dla naszych synaps. Traktując Godziny Szczytu jako trylogie muszę stwierdzić, że każda kolejna odsłona jest coraz gorsza. Z perspektywy konwekcji komediowego kina kopanego firmowanego nazwiskiem Jackiego Chana filmy są wysokiego pułapu. Nieudane sceny (nie tylko kaskaderskie) w trakcie napisów końcowych, to typowy i efektowny deser dla Fanów akrobatycznych i językowych porażek J.C.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''
13-09-2010, 20:15
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
(13-09-2010, 20:15)kałuża napisał(a): Traktując Godziny Szczytu jako trylogie muszę stwierdzić, że każda kolejna odsłona jest coraz gorsza.
A ja bym powiedział, że dwójka to jeden z tych sequeli, które przebijają oryginał. Jest energiczniejsza od pierwowzoru i zabawniejsza.
Trylogia zaliczona dzięki TVN, który widać lubi tą serię puszczać bo często tam leci. Wszystkie trzy dają to co należy oczekiwać - niezłej zabawy. Trójka trochę gorzej niż poprzednicy i powstała już z odcinania kuponów od sukcesu finansowego poprzednich części lecz oglądać się da.
Klasyfikacja "Rush Hour": 2 > 1 > 3
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
18-06-2011, 11:52
NUMA Director
Liczba postów: 2,092
Liczba wątków: 2
Coś drgnęło w temacie czwórki. Jackie Chana nigdy dość, więc niech robią.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
08-12-2022, 20:16
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
Zaliczona jednym ciągiem ta trylogia. Jakoś tak wychodziło że na Cz1 trafiałem dość często, więc w końcu pokusiłem się na dwie pozostałe. Jedynka to taki 90tiesowy twór pod każdym wględem (Jak Afera Diamentowa i tego typu produkcje z tej dekady) i działa całkiem fajnie na poziomie starć charakterów Tuckera i Chana. Intryga prościutka i nie ma co narzekać bo się to sprawdza. Druga część podkręcona w tempie i humorze, wyjazd do Hong Kongu też fajowy bo widać tutaj klimaty leżące Jackiemu, wobec czego zderzenia kulturowego jest jeszcze więcej. I spoko. Trójka w Paryżu działa już gorzej - nadal cały ciężar sytuacji humorystycznych leży na duecie Tucker-Chan, i nawet można się pośmiać, ale jakby mniej.
Całościowo seria udana. Najlepsza jest dwójka, potem jedynka, a na koniec trójka.
Oczki mi się zdziwiły jak zobaczyłem, że:
Budżet Cz3 to aż 140mln USD. Z Czego gaża panów Chana i Tuckera to po 25 na głowę. W T F
Tucker zagrał praktycznie tylko w 4 filmach. Whoa! Piąty Elementy i ta trylogia. No, myślałem że go więcej widziałem na VHSie
W Trójce cameo ma Polański. Też dziwko mnie wzięło.
PG13 na poziomie bitki i szczelanin spoko, ale tam jest tyle seksizmu, seksu i tekstów z nim związanych że nie da się tego z dziećmi oglądać. Tucker to normalnie erotoman gawędziarz i zboczuch XD
Skrypt do wszystkich 3 części powstał na starcie i początkowo mieli kręcić wszystkie części za jednym zamachem. Ale studio bało się wtopy finansowej i się wycofali z tego pomysłu.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
09-01-2023, 10:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2023, 10:31 przez Debryk.)
NUMA Director
Liczba postów: 2,092
Liczba wątków: 2
(09-01-2023, 10:23)Debryk napisał(a): Tucker zagrał praktycznie tylko w 4 filmach. Whoa! Piąty Elementy i ta trylogia.
Był jeszcze "Money Talks" z Charlie Sheenem (też Bretta Ratnera), "Friday" i mała rólka u Tarantino w "Jackie Brown".
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
09-01-2023, 10:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2023, 10:29 przez Dirk.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
WiIęc 5 filmów. Gaża 25m za trójkę RH po tym, jak grał NIGDZIE w tym czasie wygląda jak srogie naciąganie rachunku XD
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
09-01-2023, 10:29
NUMA Director
Liczba postów: 2,092
Liczba wątków: 2
Najwyraźniej umie negocjować. A może Jackie mu załatwił, mówiąc że Tucker ma dostać tyle, ile on, bo inaczej nie zagra w trójce :)
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
09-01-2023, 10:50
Stały bywalec
Liczba postów: 12,513
Liczba wątków: 29
Godziny szczytu 1 - podobno to pierwszy film z Jackie Chanem mówiącym po angielsku. Jeśli tak to jestem zdziwiony, bo sądziłem że w dubbingach jego hongkońskich dzieł użyczał głosu samemu sobie. Trochę to taki Gliniarz z Beverly Hills, ale w powiązaniu z Azją. Piękny ten kontrast, gdy Chiny są jako te spokojne, a Ameryka to jakaś dżungla pełna skrzekliwych wariatów :). Też jest nieco powagi. Dziewczynka podczas próby porwania ma na sobie ślady krwi na rozciętej wardze (!). A zaskoczony jestem, bo tego typu sceny z dziećmi zwykle są wolne od krwi. Chris Tucker odpowiednio irytujący i zabawnie się ogląda jak Jackie Chan (który dla odmiany jest tu stoickim straight-manem) wykorzystuje okazję, by go upokarzać. Zwłaszcza, że to Murzyn jest ignoranckim na obce kultury rasistą traktującym innych z góry :). Najlepsza z części.
Godziny szczytu 2 - już słabiej. Tucker wciąż irytujący, ale w ten mniej fajny sposób. O tyle dobrze, że znowu robi z siebie debila w Hong Kongu i gdy się orientuje się, to jest za późno (m.in. bardziej hardkorowa scena potraktowania Cuby Goodinga Jr. w Wyścigu szczurów). Zabawna scena, z karaoke Michaela Jacksona. I tekst, że to Los Angeles wymyśliło groźne gangi. Czy Don Cheadle w przywłaszczeniu kulturowym. Ale generacjo Ź i Ż z USA nie martwcie się - wszędzie pełno takich samych Azjatów, i przez lwią część zero białych :]. Jak pojawia się I'll be Missing You od razu kiwa głowa. Fajna miejscówa w postaci Czerwonego Smoka z Vegas. A finał pokazuje, że pieniądze jednak dają szczęście.
Godziny szczytu 3 - polecam hejterom Romka Polańskiego, bo w tym filmie dostaje w gębę za bycie wrednym rasistowskim służbistą lubującym się w kolonoskopii :). I Mentalowi też polecam, bo Chris Trucker aresztuje dwie grube baby i nie łapie się na ich żale i układy :). Zdecydowanie wygląda najbrzydziej, ale jednak lepsza od dwójki. A przy okazji chyba najbardziej niepoprawna politycznie z całej trylogii. Np. Carter aresztował irackich docentów, bo uznał że każdy muzułmanin to terrorysta :D. Albo opieprza złego Chińczyka za mówienie po francusku. Zaś Yvan Attal gra najbardziej antyamerykańskiego taksówkarza. Tuckerowi się utyło.
Dla każdej części 7/10
Trochę się niepokoję, że ma być czwórka, bo to kiepskie czasy dla komedii, a trylogia była pełna niepoprawnego politycznie humoru (zwłaszcza w trójce).
19-02-2023, 21:02
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
(19-02-2023, 21:02)OGPUEE napisał(a): Godziny szczytu 1 - podobno to pierwszy film z Jackie Chanem mówiącym po angielsku.
Skąd takie info w ogóle, skoro to był już któryś z rzędu jego anglojęzyczny hit.
20-02-2023, 04:29
NUMA Director
Liczba postów: 2,092
Liczba wątków: 2
Grał już przecież w "Wyścigu armatniej kuli", choć nie pamiętam czy mówił tam coś po angielsku.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
20-02-2023, 10:00
Stały bywalec
Liczba postów: 12,513
Liczba wątków: 29
(20-02-2023, 04:29)Mefisto napisał(a): Skąd takie info w ogóle, skoro to był już któryś z rzędu jego anglojęzyczny hit.
Od samego reżysera:
Cytat:According to director Brett Ratner, this movie was the first movie to be released in the U.S. featuring Jackie Chan in an English-speaking role without any kind of dubbing. According to Ratner, before this movie, Chan always had his voice dubbed over in his English-speaking roles because of his uncertainty in speaking the language. For this movie, however, Ratner convinced him to forgo the dubbing, as it would lend to the authenticity of his character.
Przy czym zaznaczyłem swe zwątpienie, bo wydawało że wcześniej takowe filmy powstały (a dubbingi robione po taniości w Hogkongu nie liczą się). A aż tak nie śledzę kariery Jackiego (taki Hitch będzie miał większą wiedzę na ten temat), by zweryfikować.
Plus zdziwiłem się, że w tych wszystkich dubbingach do hongkońskich filmów* Jackie Chan rzekomo nie mówił swym głosem, bo w Zbroi Boga Jackie śpiewał końcową piosenkę po angielsku.
* mało kto wie, ale azjatyckie filmy same zlecały angielski dubbing na rynki zagraniczne, jako że łatwiej jest przetłumaczyć angielski niż chiński/japoński do którego trza specjalisty
20-02-2023, 13:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2023, 14:12 przez OGPUEE.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
No cóż, teraz tego nie zweryfikuję i tak, ale wydawało mi się, że to jednak on gadał we wcześniejszych filmach, przynajmniej częściowo.
20-02-2023, 15:34
|