Goodfellas (1990) reż. Martin Scorsese
#1
Forum filmowe bez największego arcydzieła Martina Scorsese to jak ..... forum filmowe bez Chłopców z ferajny.

[Obrazek: gal-watn-gf-cast-jpg.jpg]

Do rzeczy. Chłopcy z ferajny to film który można oglądać miliard razy a i tak za każdym razem dostrzega się coś nowego. Film który się ogląda się z perspektywy głównych bohaterów a więc na równych prawach obserwujemy najpierw ich zarozumialczą pewność wybrania jedynej słusznej drogi w życiu ("ludzie którzy tyrali za marne grosze byli dla nas chodzącymi trupami'') a następnie niezbyt miłe konsekwencje wybrania takiej ścieżki życiowej. Równocześnie nie sympatyzujemy z jego bohaterami. Scorsese zdarł z oblicza mafii cały romantyzm, ukazał ich jako ludzi bezwzględnych i po trupach dążących po celu.

Równocześnie film ukazuje różne typy charakterów bohaterów filmu. Główny bohater Henry Hill (Ray Liotta) czy gangster u którego zaczynał, Paul Cicero (Paul Sorvino) to ludzie na których litość można jeszcze liczyć. Nie można tego powiedzieć o Jimmy'm Conway'u (Robert De Niro) nie mówiąc już o Tommy'm DeVito (Joe Pesci). Ci dwaj prezentują dwa skrajnie odmienne typy psychopatów. Ten pierwszy to złotousty łajdak który najpierw da ci 100 dolarów za to że dobrze otworzyłeś drzwi a potem rzuci na pożarcie na lwom za to że nie oddałeś. Tommy - wiadomo (w pełni zasłużony oscar). Jak dla mnie obaj byli po równo winni
I nie muszę chyba dodawać że ten prawdziwa tekstogenna kopalnia. Nie będę żadnego tu przytaczał bo tylko maksymalnie wczuwając się w klimat tego filmu można poczuć ich siłę i moc.

100/10

Odpowiedz
#2
Klasyk przez duże K, to jeden z tych filmów przy których nie mam pojęcia jak możliwe jest nie ocenianie go na maksa, albo prawie maksa. Ode mnie oczywiście dyszka, ale widziałem tylko dwa razy w zamierzchłych czasach, a teraz aż boję się powtarzać coby jakiejś wady nie znaleźć Uśmiech

Odpowiedz
#3
Znakomity film, ale wiadomo - "Kasyno" lepsze. Zawsze. Forever.

Odpowiedz
#4
Goodfellas widziałem dziesiątki razy, Kasyno w całości raz. Tak na marginesie. Oczko

Odpowiedz
#5
Jak byłbym upierdliwcem, jak niektóre osobniki na tym forum, to napisałbym, że należałoby też dać w tytule wątku - tytuł angielski i datę produkcji.

Ale nie jestem Uśmiech

PS - chyba wolę "Kasyno" a to może dlatego, że "Goodfellas" znam prawie na pamięć a "Kasyno", jako dłuższe, opiera się częstym powtórkom.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#6
nawrocki napisał(a):Goodfellas widziałem dziesiątki razy, Kasyno w całości raz. Tak na marginesie. Oczko

Dziesiątki razy to chyba widziałeś pojedyncze sceny z tego filmu Uśmiech

Megaloceros napisał(a):Scorsese zdarł z oblicza mafii cały romantyzm, ukazał ich jako ludzi bezwzględnych i po trupach dążących po celu.

I ogólnie same banały napisałeś, bo "Chłopcy z ferajny" to własnie taki zajebisty, ale banalny film gangsterski. Co ciekawe, w tym samym roku co "Goodfellas" swoją premierę miał "Stan łaski" Phila Joanou - kompletnie zapomniany mega klasyk, wyraźnie lepszy od filmu Scorsese.

Odpowiedz
#7
Cytat:Dziesiątki razy to chyba widziałeś pojedyncze sceny z tego filmu Uśmiech
Co najważniejsze, z tego filmu pamietam mnóstwo scen, z "Kasyna" może ze dwie-trzy. No ale już nie umniejszam wartości tego drugiego, bo to niemal ten sam poziom.

A "State of Grace" stawiam na równi z dziełkiem Scorsese i to, że film Joanu przeszedł niemal kompletnie bez echa jest dla mnie do dzisiaj niezrozumiałe.

Odpowiedz
#8
Dla mnie jeszcze większą masakrą jest fakt, że Joanu to niewątpliwie geniusz kina, który nakręcił jeden wybitny film i jeden wybitny krótki metraż (The Punisher: Dirty Laundry), a w międzyczasie natrzaskał jakieś bzdety straight to wc.

Odpowiedz
#9
Zobaczyłem niedawno "Goodfellas" i stwierdzam, że "czar prysł", a film jedzie na swojej legendzie, która zdobył w momencie premiery. Jako całość to ciągle dobra historia i dobrze się ją ogląda, ale poza dosłownie dwoma-trzema scenami nie porywa. Scorsese nakręcił w swojej karierze lekko ze 4-5 lepszych filmów, oczywiście z "Kasynem" na szpicy, które jest ukoronowaniem jego twórczości - zarówno od strony technicznej, jak i każdej innej Uśmiech

7.5/10

Na taką a nie inną ocenę "Goodfellas" niewątpliwe miał również wpływ fakt, że aktualnie jestem w trackie oglądania "Boardwalk Empire".

Odpowiedz
#10
Mental, czyli Wilk z Wall Street wg Ciebie lepszy niż Chłopcy? Czy nie zawiera się w tej czwórce-piątce?

Odpowiedz
#11
Tak, "Wilk" to jeden z tych lepszych filmów.

Odpowiedz
#12
(07-10-2014, 23:16)Mental napisał(a): Zobaczyłem niedawno "Goodfellas" i stwierdzam, że "czar prysł", a film jedzie na swojej legendzie, która zdobył w momencie premiery. Jako całość to ciągle dobra historia i dobrze się ją ogląda, ale poza dosłownie dwoma-trzema scenami nie porywa. Scorsese nakręcił w swojej karierze lekko ze 4-5 lepszych filmów, oczywiście z "Kasynem" na szpicy, które jest ukoronowaniem jego twórczości - zarówno od strony technicznej, jak i każdej innej Uśmiech


Zeby bylo smieszniej, Chlopcy to dziecko milosci Martina i jego osobisty pet project, a Casyno, to "zaledwie" chaltura, ktora zrobil, bo padla propozycja i czek byl odpowiedni. Scorsese mogl odwalic panszczyzne, zgarnac kase i pojechac sie poopalac na Floryde, a ten dojebal do piaca tak, ze az iskry kominem ida.


Ostatnio tez zaliczylem Chlopcow, akurat zamuliem wciety u znajomych na kanapie i pozno w nocy kilkalem po kanalach (prawdopodobnie szukajac pornoli), wystarczylo piec minut i wsiaknalem na ponad dwie godziny. Zdecydowanie wole Kasyno, bo imo bardziej interesujace (caly motyw Las Vegas poza zasiegiem swiatel neonow, dolow gdzies na pustyni itd) i licze na jakis serial od HBO, najlepiej kilka sezonow, od poczatkow w budoaniu miasta na pustyni, poprzez mafijny raj, a na korporacjach przejmujacych schede konczac. Chlopcy nadal cholernie mocni, 8/10 lekkim dydkiem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#13
Dla mnie współczesne Vegas to Jordan Carver z całodobowego The Gun Store Oczko


Cytat:Casyno, to "zaledwie" chaltura

Masz gdzieś pod ręką linka do wypowiedzi Scorsese, że traktował "Kasyno" jak cygańskiego bachora? Oczko

Odpowiedz
#14
Jordan Carver - kocham sedes na ktorym siada <ok>




kilka razy wspomniaja tutaj (swoja droga, swietny wywiad) o filmach na zamowienie, typowych "assignment" do pocwiczenia sobie technik, albo zeby miec mozliwosc robienia potem czegos swojego. Martin mowi akurat o Kasynie na wysokosci 7. minuty, potem Coppola uzupelnia mysl.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#15
Cytat:Jordan Carver - kocham sedes na ktorym siada <ok>

"I'd eat a mile of her shit just to see where it came from"

Odpowiedz
#16
(16-12-2014, 21:20)Bucho napisał(a): Zeby bylo smieszniej, Chlopcy to dziecko milosci Martina i jego osobisty pet project, a Casyno, to "zaledwie" chaltura, ktora zrobil, bo padla propozycja i czek byl odpowiedni.

Czemu śmieszniej? Kasyno to w swym szkielecie przecież kalka Chłopców. Pesci znowu gra to samo i tak samo kończy, niemal dokładnie takie samo jest też zakończenie, etc. W dodatku w Kasynie masz ten koszmarny prolog, który tak dobrze sparodiowali w Mafii oraz jedną i tą samą scenę wybuchu, którą Marty powtarza do zesrania się. Lubię oba filmy tak samo, ale jednak w Kasynie da się zauważyć wtórność materiału, jaki broni się głównie ciekawszym światem i miejscem akcji.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#17
Cytat: Lubię oba filmy tak samo, ale jednak w Kasynie da się zauważyć wtórność materiału

Zależy, który film widziałeś jako pierwszy Uśmiech

Odpowiedz
#18
Mefi, smieszniej, bo ja (jak jeszcze pare innych osob z tego forum) zdecydowanie wole Casino; smieszniej, bo w ogole chaltury w tym nie widac, full pro i poziom nieosiagalny dla 99% rezyserow. Co do wtornosci, so? Uśmiech Zreszta jest tak jak pisze Mental - tylko milosnicy dat i Chlopcow siluja sie z "wtornoscia" z braku innych argumentow chyba, bo to zawsze pierwszy i zazwyczaj ostatni zarzut wobec Kasyna.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#19
(17-12-2014, 15:22)Bucho napisał(a): smieszniej, bo w ogole chaltury w tym nie widac

A pokaż mi jakiś film Scorsese, który jest chałturą Język
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#20
Nie mam pojęcia jak było naprawdę, ale Infiltracja wygląda na najbliższą chałtury.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Wolf of Wall Street (2013, reż. Martin Scorsese) Galadh 586 96,675 15-04-2026, 18:26
Ostatni post: simek
  What Happens At Night (2026/2027) reż. Martin Scorsese Spoilerowo 12 509 19-03-2026, 18:03
Ostatni post: slepy51
  Shutter Island (reż. Scorsese) S P O I L E R Y Mental 295 53,024 11-07-2025, 16:36
Ostatni post: OGPUEE
  The Irishman (Netflix, 2019) reż. Martin Scorsese Kuba 581 89,823 19-03-2025, 13:13
Ostatni post: Melvin27
  Killers Of The Flower Moon (2023) - reż. Martin Scorsese Kryst_007 245 31,755 16-08-2024, 00:15
Ostatni post: Mefisto
  The Last Temptation of Christ (reż. Scorsese) jarod 8 3,620 31-03-2024, 15:11
Ostatni post: OGPUEE
  Casino (1995) reż. Martin Scorsese Mental 32 11,282 01-05-2021, 20:33
Ostatni post: Scheckley
  Taxi Driver (1976) reż. Martin Scorsese Strummer 27 8,125 29-11-2019, 17:18
Ostatni post: marsgrey21
  Silence (2016) reż. Martin Scorsese Kuba 82 18,554 14-10-2017, 22:26
Ostatni post: shamar
  Hugo i jego wynalazek (reż. Martin Scorsese) Snappik 31 11,988 11-09-2017, 20:59
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości