Nowy
Liczba postów: 248
Liczba wątków: 3
Forum filmowe bez największego arcydzieła Martina Scorsese to jak ..... forum filmowe bez Chłopców z ferajny.
Do rzeczy. Chłopcy z ferajny to film który można oglądać miliard razy a i tak za każdym razem dostrzega się coś nowego. Film który się ogląda się z perspektywy głównych bohaterów a więc na równych prawach obserwujemy najpierw ich zarozumialczą pewność wybrania jedynej słusznej drogi w życiu ("ludzie którzy tyrali za marne grosze byli dla nas chodzącymi trupami'') a następnie niezbyt miłe konsekwencje wybrania takiej ścieżki życiowej. Równocześnie nie sympatyzujemy z jego bohaterami. Scorsese zdarł z oblicza mafii cały romantyzm, ukazał ich jako ludzi bezwzględnych i po trupach dążących po celu.
Równocześnie film ukazuje różne typy charakterów bohaterów filmu. Główny bohater Henry Hill (Ray Liotta) czy gangster u którego zaczynał, Paul Cicero (Paul Sorvino) to ludzie na których litość można jeszcze liczyć. Nie można tego powiedzieć o Jimmy'm Conway'u (Robert De Niro) nie mówiąc już o Tommy'm DeVito (Joe Pesci). Ci dwaj prezentują dwa skrajnie odmienne typy psychopatów. Ten pierwszy to złotousty łajdak który najpierw da ci 100 dolarów za to że dobrze otworzyłeś drzwi a potem rzuci na pożarcie na lwom za to że nie oddałeś. Tommy - wiadomo (w pełni zasłużony oscar). Jak dla mnie obaj byli po równo winni śmierci Spidera. To Jimmy przecież sprowokował Tommy'ego. Jako jego wieloletni przyjaciel znał jego wieloletni przyjaciel znał jego charakter i wiedział jak zaareguje. Jak dla mnie to Jimmy w tej scenie chciał się po prostu zabawić, zobaczyć co Tommy zrobi, w końcu później był tylko lekko zdenerwowany. Tommy w końcu poniósł konsekwencje swojego charakteru, podobnie jak wszyscy bohaterowie tego filmu a Henry który skończył najlepiej wcale nie był z tego powodu zadowolony.
I nie muszę chyba dodawać że ten prawdziwa tekstogenna kopalnia. Nie będę żadnego tu przytaczał bo tylko maksymalnie wczuwając się w klimat tego filmu można poczuć ich siłę i moc.
100/10
01-10-2014, 14:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2019, 00:36 przez Mierzwiak.)
.
Liczba postów: 28,085
Liczba wątków: 62
Klasyk przez duże K, to jeden z tych filmów przy których nie mam pojęcia jak możliwe jest nie ocenianie go na maksa, albo prawie maksa. Ode mnie oczywiście dyszka, ale widziałem tylko dwa razy w zamierzchłych czasach, a teraz aż boję się powtarzać coby jakiejś wady nie znaleźć
01-10-2014, 14:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Znakomity film, ale wiadomo - "Kasyno" lepsze. Zawsze. Forever.
01-10-2014, 17:36
Red Crow
Liczba postów: 12,735
Liczba wątków: 50
Goodfellas widziałem dziesiątki razy, Kasyno w całości raz. Tak na marginesie.
01-10-2014, 18:21
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,658
Liczba wątków: 30
Jak byłbym upierdliwcem, jak niektóre osobniki na tym forum, to napisałbym, że należałoby też dać w tytule wątku - tytuł angielski i datę produkcji.
Ale nie jestem
PS - chyba wolę "Kasyno" a to może dlatego, że "Goodfellas" znam prawie na pamięć a "Kasyno", jako dłuższe, opiera się częstym powtórkom.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
01-10-2014, 18:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2014, 18:42 przez shamar.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nawrocki napisał(a):Goodfellas widziałem dziesiątki razy, Kasyno w całości raz. Tak na marginesie. 
Dziesiątki razy to chyba widziałeś pojedyncze sceny z tego filmu
Megaloceros napisał(a):Scorsese zdarł z oblicza mafii cały romantyzm, ukazał ich jako ludzi bezwzględnych i po trupach dążących po celu.
I ogólnie same banały napisałeś, bo "Chłopcy z ferajny" to własnie taki zajebisty, ale banalny film gangsterski. Co ciekawe, w tym samym roku co "Goodfellas" swoją premierę miał "Stan łaski" Phila Joanou - kompletnie zapomniany mega klasyk, wyraźnie lepszy od filmu Scorsese.
01-10-2014, 18:51
Red Crow
Liczba postów: 12,735
Liczba wątków: 50
Cytat:Dziesiątki razy to chyba widziałeś pojedyncze sceny z tego filmu
Co najważniejsze, z tego filmu pamietam mnóstwo scen, z "Kasyna" może ze dwie-trzy. No ale już nie umniejszam wartości tego drugiego, bo to niemal ten sam poziom.
A "State of Grace" stawiam na równi z dziełkiem Scorsese i to, że film Joanu przeszedł niemal kompletnie bez echa jest dla mnie do dzisiaj niezrozumiałe.
01-10-2014, 18:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2014, 18:56 przez nawrocki.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Dla mnie jeszcze większą masakrą jest fakt, że Joanu to niewątpliwie geniusz kina, który nakręcił jeden wybitny film i jeden wybitny krótki metraż (The Punisher: Dirty Laundry), a w międzyczasie natrzaskał jakieś bzdety straight to wc.
01-10-2014, 19:01
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Zobaczyłem niedawno "Goodfellas" i stwierdzam, że "czar prysł", a film jedzie na swojej legendzie, która zdobył w momencie premiery. Jako całość to ciągle dobra historia i dobrze się ją ogląda, ale poza dosłownie dwoma-trzema scenami nie porywa. Scorsese nakręcił w swojej karierze lekko ze 4-5 lepszych filmów, oczywiście z "Kasynem" na szpicy, które jest ukoronowaniem jego twórczości - zarówno od strony technicznej, jak i każdej innej
7.5/10
Na taką a nie inną ocenę "Goodfellas" niewątpliwe miał również wpływ fakt, że aktualnie jestem w trackie oglądania "Boardwalk Empire".
07-10-2014, 23:16
.
Liczba postów: 28,085
Liczba wątków: 62
Mental, czyli Wilk z Wall Street wg Ciebie lepszy niż Chłopcy? Czy nie zawiera się w tej czwórce-piątce?
08-10-2014, 09:20
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Tak, "Wilk" to jeden z tych lepszych filmów.
08-10-2014, 14:21
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,509
Liczba wątków: 4
(07-10-2014, 23:16)Mental napisał(a): Zobaczyłem niedawno "Goodfellas" i stwierdzam, że "czar prysł", a film jedzie na swojej legendzie, która zdobył w momencie premiery. Jako całość to ciągle dobra historia i dobrze się ją ogląda, ale poza dosłownie dwoma-trzema scenami nie porywa. Scorsese nakręcił w swojej karierze lekko ze 4-5 lepszych filmów, oczywiście z "Kasynem" na szpicy, które jest ukoronowaniem jego twórczości - zarówno od strony technicznej, jak i każdej innej 
Zeby bylo smieszniej, Chlopcy to dziecko milosci Martina i jego osobisty pet project, a Casyno, to "zaledwie" chaltura, ktora zrobil, bo padla propozycja i czek byl odpowiedni. Scorsese mogl odwalic panszczyzne, zgarnac kase i pojechac sie poopalac na Floryde, a ten dojebal do piaca tak, ze az iskry kominem ida.
Ostatnio tez zaliczylem Chlopcow, akurat zamuliem wciety u znajomych na kanapie i pozno w nocy kilkalem po kanalach (prawdopodobnie szukajac pornoli), wystarczylo piec minut i wsiaknalem na ponad dwie godziny. Zdecydowanie wole Kasyno, bo imo bardziej interesujace (caly motyw Las Vegas poza zasiegiem swiatel neonow, dolow gdzies na pustyni itd) i licze na jakis serial od HBO, najlepiej kilka sezonow, od poczatkow w budoaniu miasta na pustyni, poprzez mafijny raj, a na korporacjach przejmujacych schede konczac. Chlopcy nadal cholernie mocni, 8/10 lekkim dydkiem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-12-2014, 21:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2014, 21:20 przez Bucho.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Dla mnie współczesne Vegas to Jordan Carver z całodobowego The Gun Store
Cytat:Casyno, to "zaledwie" chaltura
Masz gdzieś pod ręką linka do wypowiedzi Scorsese, że traktował "Kasyno" jak cygańskiego bachora?
16-12-2014, 23:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2014, 23:15 przez Mental.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,509
Liczba wątków: 4
Jordan Carver - kocham sedes na ktorym siada <ok>
kilka razy wspomniaja tutaj (swoja droga, swietny wywiad) o filmach na zamowienie, typowych "assignment" do pocwiczenia sobie technik, albo zeby miec mozliwosc robienia potem czegos swojego. Martin mowi akurat o Kasynie na wysokosci 7. minuty, potem Coppola uzupelnia mysl.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-12-2014, 23:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2014, 23:37 przez Bucho.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Jordan Carver - kocham sedes na ktorym siada <ok>
"I'd eat a mile of her shit just to see where it came from"
16-12-2014, 23:32
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,594
Liczba wątków: 67
(16-12-2014, 21:20)Bucho napisał(a): Zeby bylo smieszniej, Chlopcy to dziecko milosci Martina i jego osobisty pet project, a Casyno, to "zaledwie" chaltura, ktora zrobil, bo padla propozycja i czek byl odpowiedni.
Czemu śmieszniej? Kasyno to w swym szkielecie przecież kalka Chłopców. Pesci znowu gra to samo i tak samo kończy, niemal dokładnie takie samo jest też zakończenie, etc. W dodatku w Kasynie masz ten koszmarny prolog, który tak dobrze sparodiowali w Mafii oraz jedną i tą samą scenę wybuchu, którą Marty powtarza do zesrania się. Lubię oba filmy tak samo, ale jednak w Kasynie da się zauważyć wtórność materiału, jaki broni się głównie ciekawszym światem i miejscem akcji.
17-12-2014, 03:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat: Lubię oba filmy tak samo, ale jednak w Kasynie da się zauważyć wtórność materiału
Zależy, który film widziałeś jako pierwszy
17-12-2014, 03:39
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,509
Liczba wątków: 4
Mefi, smieszniej, bo ja (jak jeszcze pare innych osob z tego forum) zdecydowanie wole Casino; smieszniej, bo w ogole chaltury w tym nie widac, full pro i poziom nieosiagalny dla 99% rezyserow. Co do wtornosci, so?  Zreszta jest tak jak pisze Mental - tylko milosnicy dat i Chlopcow siluja sie z "wtornoscia" z braku innych argumentow chyba, bo to zawsze pierwszy i zazwyczaj ostatni zarzut wobec Kasyna.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
17-12-2014, 15:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2014, 15:26 przez Bucho.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,594
Liczba wątków: 67
(17-12-2014, 15:22)Bucho napisał(a): smieszniej, bo w ogole chaltury w tym nie widac
A pokaż mi jakiś film Scorsese, który jest chałturą
17-12-2014, 22:17
.
Liczba postów: 28,085
Liczba wątków: 62
Nie mam pojęcia jak było naprawdę, ale Infiltracja wygląda na najbliższą chałtury.
17-12-2014, 22:28
|