Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
jak zawsze w przypadku filmów, na które czekam i nie mogę się doczekać, ilość oficjalnych i nieoficjalnych materiałów poraża swoją merytoryczną zawartością:
to miejsce po lekkim liftingu stanie sie zakładem psychiatrycznym
shutter island - wyspa-więzienie dla szczególnie niebezpiecznych i obłąkanych typów. w odwiedziny przybywa tam duet zastępców szeryfa z misją wyjaśnienia zagadki ucieczki dwóch osadzonych. i teraz najlepsze: wkrótce dochodzi do buntu, a wyspę nawiedza huragan, izolując bohaterów od świata zewnętrznego (uwielbiam ten patent!) książkę, na bazie której scorsese kręci swoja wersje historii, przeczytałem od dechy do dechy dwukrotnie i nie zamierzam na tym poprzestać. kryminał to kapitalnie napisany i trzymający w napięciu z zajebistym surowym klimatem osieroconej wyspy (rozczarowuje jedynie zakończenie i bynajmniej nie z powodu jego przewidywalności). obsada filmu budzi podziw (same znane i charakterystyczne ryje): di caprio, ruffalo, max von sydow, kingsley, elias koteas, cohn carrol lynch oraz kilka kobitek w rolach trzeciorzędnych.
rok 2009 będzie dobry!
07-02-2009, 13:25
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
ksiazkowa wyspe uznalabym zapewne za literature przynajmniej bardzo dobra (bo klimat! bo napiecie! tylko te flashbacki na minus, w takiej formie flashbackow nie znosze), gdyby nie zakonczenie wlasnie - kryminal ze spieprzonym zakonczeniem to spieprzony kryminal.
warunek, abym mogla odkreslic ksiazke dobrym kryminalem (niekoniecznie dobra literatura, jesli rzezi styl; niekoniecznie tez dobra literatura spelnia warunki dobrego kryminalu, patrz swietlicki), to takie rozwiazanie intrygi, bym pomyslala: kurna no, moglam sie tego domyslic! w dobrym kryminale zaden z elementow potrzebnych detektywowi (policjantowi, wscibskiemu dziecku etc.) nie moze zostac przez autora pominiety. lubie byc zaskakiwana, na tym polega cala frajda, ale lubie, gdy autor zaskakuje mnie w taki sposob, ze ma to wszystko rece i nogi. lehane'owi nie udalo sie ani mnie zaskoczyc, ani skonstruowac intrygi tak, bym zganila siebie za wlasna tepote. pozostajac na etapie harry'ego angela, wciaz pod wplywem fight clubu, ogladalam milczenie owiec przynajmniej raz w tygodniu i podczas nudnych zajec w szkole ukladalam na marginesach anagramy. i jak ja moglam sie nie domyslic, co pan probuje mi wcisnac, panie lahane?
warunek, abym mogla okreslic ksiazke dobra literatura, oprocz rzeczy zupelnie formalnych, jest brak efekciarstwa. brak wciskania kitu. brak wciskania tzw. glebi psychologicznej tylko po to, by autor dostal lepsze recenzje - bo ego autora, jak wiadomo, czyms sie zywic musi. najlepiej opinia znawcy najmroczniejszych zakamarkow ludzkiej brudnej duszy. lehane w wyspie skazancow wciska mi taki kit.
jest jego powiesc znakomitym materialem na film - o ile scorsese podlubie w samej konstrukcji, pozbawiajac wyspe tzw. pretensji. ma juz rycerzyka, na podlizywaniu sie akademii nie powinno mu juz zalezec - akademia, jak wiadomo, bardzo lubi madre filmy, ale takie, w ktorych madrosc wyklada sie lopata. jesli scorsese pieprznie lopata ambicje lehane'a, pokazujac, ze te sama historie moznaby opowiedziec w o wiele bardziej logiczny, a tym samym - wyciszony (paradoksalnie, bardziej wstrzasajacy; kto sie bowiem przejmuje losami postaci z dykty?) sposob, bede klaskac. ciesze sie z kingsleya, a chyba jeszcze bardziej - jackiego earle'a haleya.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
07-02-2009, 13:56
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOILERY DO ZAKOŃCZENIA KSIĄŻKI
może i zakończenia wyspy da się domyśleć, ba, nie wiem, kto by się nie domyślił, to jednak nie potrafię go oceniać tak surowo jak wy z prostego względu - to, że jest przewidywalne, nie znaczy, że jest złe. to prawda, zazwyczaj takie zakończenia typu "wszystko to iluzja, która dzieje się w spaczonej głowie głównego bohatera", wołają o pomstę do nieba swoją trywialnością i pójściem na łatwiznę (via zakończenie takiego jednego filmu z dżonem kjusakiem), jednak w tym przypadku jakoś niespecjalnie mi to przeszkadzało - wręcz przeciwnie. właśnie jedyne, co mi przeszkadzało, to przewidywalność zakończenia, nie samo zakończenie.
zbyt duże pokłady nadziei składacie też w scorsese - ja osobiście nie posiadam żadnych złudzeń - film będzie bardzo wierną adaptacją. bardzo wierną, a co za tym idzie - z tak samo jak i w książce przewidywalną intrygą. a przynajmniej na to właśnie się nastawiam, może wtedy rozczarowanie będzie dużo bardziej pozytywne.
swoją drogą bardzo polecam wam inną książkę pana lehane'a - mianowicie "darkness, take my hand" (świetny tytuł). u nas w polsce ta pozycja została wydana jako (co nieprawdopodobne) "ciemności weź mnie za rękę". rasowy thriller, dość zaskakujący, mroczny, bardzo brutalny i generalnie w swej wymowie ciężki - myślę, że Mentalowi się spodoba :) jest to mój prywatny namber łan w rankingu książek tego pana. jak dotącz czytałem wszystkie i jego pozycja wydaje się niezachwiana. nie dajcie się zwieźć pierwszym 100 stronom tej książki - po pewnym incydencie związanym z ukrzyżowaniem pewnej kobiety akcja nabiera tempa po to, by zatrzymać się dopiero na ostatniej stronie.
niemniej na wyspę skazańców czekam - co do tego, że film będzie co najmmniej dobry, nie mam żadnych wątpliwości. po prostu radziłbym nie nastawiać się na jakieś specjalne zmiany w fabule, albo próbie opowiedzenia tej historii w jakiś inny sposób. po co, skoro książka to gotowy scenariusz? :)
Aktualnie rządzi: ja
12-02-2009, 23:28
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Jezeli chodzi o pare Kenzie-Gennaro, to tylko Wypijmy, nim zacznie sie wojna i Gdzie jestes Amando?. Ciemnosci wez mnie za reke moze i jest mroczne, ma interesujacy wachlarz czarnych charakterow (Pine!), ale rozczarowuje dosc tanim rozwiazaniem zagadki oraz kladacym powiesc na lopatki, mega-hollywoodzkim zakonczeniem. Niestety najslabsza pozycja serii, zaraz obok Pulapki zza grobu.
13-02-2009, 00:03
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
przeczytaj "rękę mistrza" kinga, a wycofasz swe haniebne słowa na temat zakończenia "darkness.." :)
tak serio to masz sporo racji - ja po prostu owe hollywoodzkie zakończenie olałem, albo inaczej - przymknąłem na nie oko ze względu na wszystko, co działo się wcześniej. w kwestii "wypijmy, nim zacznie się wojna" - stawiam tę książkę bardzo nisko, ze względu na swą niemrawość (tak ją bynajmniej zapamiętałem, nie wiem, może miałem zły okres :) ). "gdzie jesteś amando" natomiast jest bardzo dobra - a przy tym warto dodać, że niewyobrażalnie lepsza od filmu.
Aktualnie rządzi: ja
13-02-2009, 00:14
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:"ciemności weź mnie za rękę". rasowy thriller, dość zaskakujący, mroczny, bardzo brutalny i generalnie w swej wymowie ciężki - myślę, że Mentalowi się spodoba :)
darkness przeczytałem od dechy do dechy dwa razy. bardzo dobra literatura, aczkolwiek tak jak mówi jakuz - zakończenie do bani (gorsze nawet niz w wyspie skazańców). książka ma naprawdę unikatowe momenty, ba, unikatowe rozdziały, ale jednocześnie bywa w sposób strasznie hollywoodzki wkurzająca, a ja ostatnimi czasy reaguje alergicznie na hollywoodzkie patenty.
13-02-2009, 00:55
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
fanowski (?) tizerek poster do wyspy skazańców:
17-04-2009, 00:06
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
gdzieś już się chyba na forum pojawił.
fanowski czy nie - całkiem niezły.
Aktualnie rządzi: ja
17-04-2009, 00:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Upiorność przedostatniej fotki natychmiast przywołuje na myśl archiwalne zdjęcia nagich, wychodzonych ciał spychanych przez spycharkę do dołu, a to "dobrze", widać że wątek holokaustu będzie przedstawiony poważnie i bez ogródek.
Powieści Lehane'a nie czytałem, ale lektura Rzeki tajemnic (i późniejszy wyborny film Eastwooda) sprawiła że na każdy kolejny film będący adaptacją powieści tego autora trzeba po prostu czekać. Warto, nawet jeśli będzie to rzecz nie wybitna, ale wybijająca się ponad przeciętność jak Gone Baby Gone.
24-04-2009, 18:59
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
To sa fotki z Shutter Island? A skad sie wzial ten oboz koncentracyjny?
24-04-2009, 19:09
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,520
Liczba wątków: 4
Sa to zdjecia ze scen bedacymi flashbackami
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
24-04-2009, 19:11
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Mental napisał(a):flashbacks to a Nazi concentration camp
24-04-2009, 19:11
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
skoro mają aż w taki sposób ingerować w fabułę, to może to być, za przeproszeniem, kurewsko dobry film z, miejmy nadzieję, poprawionym zakończeniem.. albo zwyczajnie stworzonym w taki sposób, żeby nie można było go się domyśleć tak łatwo. w każdym razie czekam z niecierpliwością.
Aktualnie rządzi: ja
24-04-2009, 19:25
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
scorsese już ma u mnie browara za twórcze podejście do książki. jeszcze tylko zmiana zakończenia (bynajmniej nie z powodu jego przewidywalności - to mi akurat dynda) i zatańczę twista
24-04-2009, 19:27
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,605
Liczba wątków: 67
no nie wiem - znowu holocaust, znowu męczenie Żydów...ileż można.
24-04-2009, 20:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:ileż można.
ile się da.
wyspa skazańców to kryminał, którego akcja toczy się 5 lat po II w.ś., a nie jakaś powieść rozrachunkowa. jest niemal przesądzone, że tło historyczne, czyli retrospekcje z dachau pojawią się w filmie po to, by lepiej/mocniej uzasadnić nieludzkie eksperymenty, jakim personel zakładu poddaje osadzonych w nim pacjentów. scorsese zajebiście kombinuje tą swoją wielką mózgownicą - kompleks więzienny jako przedłużenie nazistowskich praktyk medycznych. facet idzie znacznie dalej niż autor książki, lokując wydarzenia w realiach historycznych. pomysł ekranizowania wyspy skazańców od samego początku uważałem za strzał w "10". po zobaczeniu nowych fotek nie mogę doczekać się filmu.
24-04-2009, 21:02
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,605
Liczba wątków: 67
dobrze, dobrze - przyjdzie film to zobaczymy
24-04-2009, 21:05
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):scorsese już ma u mnie browara za twórcze podejście do książki. jeszcze tylko zmiana zakończenia (bynajmniej nie z powodu jego przewidywalności - to mi akurat dynda) i zatańczę twista
Akurat zmiany zakonczen w stosunku do oryginalow nie wychodza Scorsese zbyt dobrze.
25-04-2009, 11:33
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
scorsese idzie w oniryzm. im więcej dociera do mnie informacji o tym filmie, tym bardziej czuje się zaintrygowany. oto garść cytatów (w książce motywy schizofreniczno-halucynacyjne także występują):
We [Scorsese and Murga] talk about filming dreams, nightmares, hallucinations. The real of reverie. His idea is to film them as directly as possible, like they were realâŚ
He tells me he thinks that for those who have dreams, or nightmares, or hallucinations, those things ARE real; which makes them even more terrifying. His intention is to convey ambiguity: it must not be asy to clearly distinguish between the real of the real and the realm of reverie. That, I think, places you more within the point of view of the main character, Teddy.
Many of his [Scorsese's] films tend to do that, to create deformed realities, which generate the sensation of nightmarish worlds. For many of his characters reality is a nightmare being lived out (Taxi Driver, After Hours).
więcej do poczytania tutaj
[ Dodano: Pią Maj 15, 2009 00:33 ]
właśnie przyszło mailem:
z dopiskiem: fuck yeah!
swoją drogą, świetna kolorystyka. zaskakująca.
-------------------------------
-------------------------------
odbył się już pierwszy pokaz testowy. poniżej wrażenia w formie pytanie-odpowiedź (zero spojlerów!):
Does it feel like a scorsese movie?
NO! It is masterfully made and lived up to a Scorsese movie, but it is an interesting and creative departure from his âtypical styleâ, almost a Horror style.
Did scorsese prefered handheld shots or steadicam?
Mostly stedicam where applicableâŚmaybe hadheld during some action or running scenes.
The directing overall?
Excellent, I saw some new and inventive shots and Scorsese is truly a master. It also looked and felt right for the period and the acting was captured perfectly. Also, the ensemble supporting cast were flawless in their roles.
Was there any action? What kind?
It's a detective story so there is a lot of running around and hiding. Also, there are some war flashback scenes that are action filled, but more in a Scorsese intense standoff kind of way.
What did you think of Leonardo DiCaprio's performance? His best? One of his best? Oscar-worthy?
One of his best in my opinion. He got to play a good range of emotion. OscarâŚtoo soon to tell. It may not even be nominated. It doesnât seem like that âtypeâ of film, but good nonetheless.
I would like to know if the flashbacks to Dachau is in the movie and if so, are they great or important?
Very important! They establish his background and experiences that led to him being a detective, as well as his emotional state and a tie in to the pathway down which his investigation travels.
What do you think the movie will be rated?
Definitely R-rated but not for guts or gore.
The ending is powerful enough to make you cry?
Possibly cry TOWARD the ending⌠I thought the ending itself was cool and thought provoking. You might take away a different conclusion (interpretation) than someone else watching. Iâm still thinking about it a week later.
Can you say what kind of feeling does it leave you the next day? Does it stay with you?
I wanted to see it again right away even though it was long and I was tired. Kind of like seeing Pulp Fiction, or one of your favorites for the first time.
09-06-2009, 20:10
|