^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(26-02-2012, 00:06)shamar napisał(a): PS - tu też występuje "syndrom nazwiska". Gdyby to nakręcił jakiś nieznany reżyser to zmieszano by to z błotem a prawdopodobnie w ogole nie zauważone. No ale to Tarantino. Czyli genialne. Śmieszne to jest.
Bzdura. Hobo with a Shotgun to również grindhouse i również mi się podobał, a film jest w reżyserii osoby, która mi jest kompletnie nie znana. Tak więc twoja teoria trochę kuleje.
(26-02-2012, 00:06)shamar napisał(a): A to? Litości. Skoro to jest lepsze niż "Planet Terror" to tamten sobie odpuszczę. Kicz i tandeta.
Zaraz ktoś napisze: takie miało być. Ok. Zamierzony kicz udający niezamierzony kicz. Ciągle to kicz.
To po co oglądać film, którego same założenia ci się nie podobają? Czepiasz się tego, że grindhouse jest grindhousem.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
26-02-2012, 13:51
Captain Skullet
Liczba postów: 20,425
Liczba wątków: 128
Cytat:Hobo with a Shotgun to również grindhouse i również mi się podobał
Hobo (i Maczeta) to już w ogóle porażki.
Cytat:Oprócz dobrych "Psów" i "Pulp fiction" nie nakręcił niczego ciekawego
Dwa słowa: jedno to Kill, drugie Bill.
26-02-2012, 13:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2012, 14:04 przez Gieferg.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,635
Liczba wątków: 30
(26-02-2012, 13:49)Gieferg napisał(a): Cytat:Skoro to jest lepsze niż "Planet Terror"
Nie jest.
Dobrze. Czyli obejrzę.
A pościg mnie zabił. W sensie: zastanawiałem się czemu one przy 1 lepszej okazji nie ściągną tej dziewoji z maski. Miały przecież możliwość niejedną.
(26-02-2012, 13:51)Azgaroth napisał(a): Bzdura. Hobo with a Shotgun to również grindhouse i również mi się podobał, a film jest w reżyserii osoby, która mi jest kompletnie nie znana. Tak więc twoja teoria trochę kuleje.
Ale Hobo jest z 5 razy lepszy niż to. Nawet Maczeta jest lepsza. Tam wiedziałem na co się nastawić: na bezkompromisowy kicz, taniochę, bajeczkę. Złe samo w sobie.
A tu? Jedynie pomysł wyjściowy był ciekawy (choć to chyba mocne słowo przy jego "oryginalności). Ale co się okazuje? Że pomysł wyjściowy zostaje później wywrócony na 2 stronę. Takie samo partactwo zastosował już w "Bękartach Wojny" i strasznie mnie to wkurzyło.
(26-02-2012, 13:51)Azgaroth napisał(a): To po co oglądać film, którego same założenia ci się nie podobają? Czepiasz się tego, że grindhouse jest grindhousem.
Nie czepiam tego, że jest grindhousem. Tylko, że jest kiepski. Jak napisłem wyżej Hobo i Maczeta sprawiły mi więcej frajdy.
(26-02-2012, 13:53)Gieferg napisał(a): Hobo (i Maczeta) to już w ogóle porażki.
Może i porażki ale ogląda się lepiej niż to.
Cytat:Dwa słowa: jedno to Kill, drugie Bill.
Racja. Jest niezły. Choć z tym filmem mam tak, że zyskuje przy kolejnych obejrzeniach bo za 1 razem nie mogłem go strawić.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-02-2012, 14:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2012, 14:07 przez shamar.)
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Jestem fanem duetu QT/Rodriguez, ale z tej całej zabawy w grindhouse, to udał się jedynie Planet Terror. Machete to syf totalny, ale to nie miejsce na to. Death Proof jest, jak dla mnie, bezsprzecznie najsłabszym, najnudniejszym i najbardziej przesadzonym filmem Quentina. Bardzo na niego czekałem, a kiedy mnie rozczarował, chodziłem cały następny dzień wku*wiony :/ Można robić zarzuty całej twórczości QT, że przeciągnięte do granic absurdu dialogi o wszystkim i niczym, że przerysowane postaci, pastisz, itp., itd. Niestety, w tym jednym przypadku reżyser przegiął pałkę w każdym elemencie, przez co te niecałe 2 h to droga przez mękę. Swego czasu podszedłem po raz drugi, ale i tutaj poszło źle. Jako fan QT stwierdzam, że zrobił film strasznie rozwleczony i nudny - po prostu słaby (jak na niego).
26-02-2012, 14:27
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Cytat:Jestem fanem duetu QT/Rodriguez, ale z tej całej zabawy w grindhouse, to udał się jedynie Planet Terror.
Z tej całej zabawy w "Grindhouse" to najbardziej udały się trailery w przerwie między filmami, a przede wszystkim przecudowne "Don't!"
Wright to mistrz świata. Poważnie - jakbym oglądał reklamę ze starego, zdartego vhs-a.
26-02-2012, 18:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2012, 18:19 przez Karol.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ja się ostatnio złapałem na tym, że jedyny film Tarantino, do którego chce mi się wracać (i do którego regularnie wracam) to "Wściekłe psy". Z reszty wyrosłem
26-02-2012, 18:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2012, 18:20 przez Mental.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
shamar oglądał pewnie na TVP1. Rozbawiło mnie złagodzone tłumaczenie, zwłaszcza, że film leciał późno i z czerwonym znaczkiem.
Kino/dvd: Następne zlecenie po tym będzie jak chujnia z grzybnią z patatajcem.
TVP1: Następne zlecenie po tym będzie kiepskie.
26-02-2012, 19:46
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,635
Liczba wątków: 30
(26-02-2012, 19:46)Mierzwiak napisał(a): shamar oglądał pewnie na TVP1.
Yop. Ale nie dlatego, że byłem do tego zmuszony. Pamiętam, że jakoś zaraz po premierze miałem ten film pożyczyć. Nawet sobie spoczywał kulturalnie w kolejce przez kilka miesięcy ale zniechęcony średnimi opiniami w końcu go olałem.
A później jakoś leciał w TV, z rok temu. Nie trafiłem to teraz nadrobiłem.
Ja się już chyba starzeje. Coraz częściej macham ręką na jakiś film i mówię se: obejrzę jak puszczą gdzieś w tv. A może już jakość tych filmów mi się odbija?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-02-2012, 23:24
Don Sinatio
Liczba postów: 2,954
Liczba wątków: 11
Mnie też nie podszedł ten film, ale cenie bardzo Quentina jednak za to że jest jednym z niewielu już twórców który bezsprzecznie realizuje tylko i wyłącznie swoje projekty.
26-02-2012, 23:28
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Co prawda lepiej wyszła ta zabawa w kino niż drętwe "Planet Terror" ( to może przez to, że lubię kino drogi, lubię "Faster, Pussycat! Kill! Kill!", którego "Death Proof" jest niemal kopią a może przez szczyptę obyczaju w prezentacji bohaterek ) ale góra stany średnie. Nabuzowane panienki potrafią irytować - szkoda, że to Kurt ich nie załatwił tylko one załatwiły jego.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
27-07-2012, 20:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-07-2012, 20:22 przez Joe Chip.)
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 3
Jest nieco bezsensownie. Film jakby z dwóch części, pierwsza obsada "ginie" w połowie i potem już inni aktorzy. Dziwne moim zdaniem, jak w ogóle styl reżysera. Film wygląda jak starszy i zniszczony, praca kamery bardzo dobra, niezłe efekty i nawet klimat jest. Ale niestety jest też dziwnie, postacie dziewczyn mają taką osobowość i charakter, że sam bym je z chęcią rozjechał, a postać Russela na końcu zachowuje się jak ciota. Nie wiem, może takiego efektu chciał reżyser. I za razem postać Russela jest najciekawsza z całego filmu i to najlepszy plus. Jest tajemnicza, intrygująca i nic o niej nie wiemy. Ale nudno jest, jakieś wkradają się wątki poboczne, o których nic nie wiemy i powodują dodatkowy zamęt. Technicznie jest fantastycznie. Ale niestety tylko 4/10 bo kilka fajnych akcji jest - np. w końcówce, pierwsze świetne rozwalenie wozu dziewczyn i zabicie Pam. Więcej nic nie ma, tylko nuda. 4/10.
28-07-2012, 09:50
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Na tym zdjęciu ta panienka wygląda tak jak ja gdy miałam 16 lat.
12-01-2013, 16:57
Captain Skullet
Liczba postów: 20,425
Liczba wątków: 128
Picture or didn't happen.
12-01-2013, 17:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2013, 17:01 przez Gieferg.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jaracie się pannami z blockbusterów jak banda dziecioków. Jak jeszcze raz zobaczę gdzieś gifa/jpega ze "Scarletką" albo córką McClane'a, to zhakuje to forum i pousuwam wszystko
12-01-2013, 17:02
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Gieferg napisał(a):Picture or didn't happen.
Sorry, musiałem. Nie ma wielu sytuacji, w których można użyć tego obrazka.
12-01-2013, 17:04
Red Crow
Liczba postów: 12,733
Liczba wątków: 50
Abstrahując od zdjęć MEW, ostatnio zrobiłem sobie powtórkę obu Grindhouse'ów i nie wierzę, że to piszę, ale Planet Terror podobał mi się o wiele bardziej. DP w zasadzie ostał się tylko jako zlepek kilku świetnych scen (głównie tych samochodowych) wymieszanych z niemiłosiernie przegadanymi scenami dialogowymi, które miałem ochotę przewijać (zwłaszcza te w drugiej części).
12-01-2013, 17:08
Captain Skullet
Liczba postów: 20,425
Liczba wątków: 128
Cytat:nie wierzę, że to piszę, ale Planet Terror podobał mi się o wiele bardziej.
Pewnie dlatego że to o wiele lepszy film.
12-01-2013, 17:09
Red Crow
Liczba postów: 12,733
Liczba wątków: 50
Tak, ale dopiero po tym podwójnym seansie, po dłuuuugiej przerwie, wreszcie to do mnie dotarło.
12-01-2013, 17:12
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Porównując oba filmy, to wolę zdecydowanie "Death Proof" od "Planet Terror", którego nie cierpię i mam mdłości i stany wymiotne na samą myśl o nim. Co nie zmienia jednak faktu, że dla mnie "Death Proof" to najsłabszy film Tarantino. Akurat w tym filmie dialogi, ich nadmiar, najbardziej przeszkadzają i niesamowicie spowalniają film. Jakoś w innych filmach Tarantino nadmiar dialogów mi nie przeszkadza, ale akurat do "Death Proof" pasuje określenie, że to film przegadany. Są fajne sceny, fajne dialogi, ale ogólnie dałoby się całą historię skrócić do godziny, a nawet półgodziny.
Muszę przyznać, że swego czasu wyszedłem z kina mocno zawiedziony i znudzony, mimo fajnej końcowej sceny pościgowej.
12-01-2013, 20:44
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Nie lubię Rodrigueza, nie trawię większości jego filmów, a jak zobaczyłem zdjęcie dziewczyny z karabinem zamiast nogi z Planet Terror padłem na ziemię ze śmiechu.
Ale i ja dołączam się do tych, którzy uważają PT za lepszy film od DP. Obejrzałem go od niechcenia w telewizji i film był naprawdę spoko. Tymczasem DP to najgorszy film Tarantino (nieciekawy i nierówny hołd dla kina kaskaderskiego).
12-01-2013, 23:42
|