Nowy
Liczba postów: 573
Liczba wątków: 4
Great Gonzo napisał(a):Zobaczcie w jakiej grupie demograficznej DP ma najlepszą średnią na IMDB 
http://imdb.com/title/tt1028528/ratings
Taaa... Tylko, że tych kobitek było tylko 11 więc to w sumie nic dziwnego
Mush Room napisał(a):uwielbiam każdy fragment dialogu w tym filmie, w którym pada "listen to me, bitch", albo "nigga please" - szczególnie jeśli pada do białej kobiety 
Ja z koleji na piedestał wznosze sceny robienia sobie jaj z Lee w barze...
Rozalia napisał(a):Ja do kina zawsze chodzę na wczesne seanse i nie mam problemu z ludzmi. Chodz moze dlatego, ze bylo z 10 osob na sali to nikt nie klasakał po seansie ale emocje byly jak najbardziej pozytywne wsrod widowni
Kurcze, mnie zdziwiło, że w Krakowie na seansie w sobote w godzinach popołudniowych też było tylko 10 osób... A bałam się, że biletów zabraknie 
No i jak zawsze Kijów dał dupy i nie wyświetla DP... :evil:
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
24-07-2007, 08:53
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):tym filmem Tarantino wskoczył do mojego top 5 reżyserów wszech czasów, wypychając - uwaga - samego Leone.
Ech, kolejna porywczo-impulsywna zmiana zdania. Cipa jestes. :)
Mental napisał(a):teraz czekam, aż Tarantino weźmie się za horror, a raczej pastisz tegoż gatunku.
A czymze niby jest, w sporej czesci, Death Proof?
Mental napisał(a):wyszło, że Death Proof to zaraz po Gorączce najlepszy film mojego życia. tak, to już przesadzone
Mowilem ci juz, ze twoja lista jest gowno warta? ;) Moje filmowe top nie zmienia sie od kilku lat, twoje ulega modyfikacjom co drugi ostatnio seans. :) Szacunek spada o kolejne -10 pkt. ;)
24-07-2007, 10:32
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Planet Terror to horror, ale nie Death Proof 8) to już raczej pastisz drogowego thrillera w stylu "Pojedynku na szosie".
24-07-2007, 10:43
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jakuzzi napisał(a):Mowilem ci juz, ze twoja lista jest gowno warta? ;) Moje filmowe top nie zmienia sie od kilku lat, twoje ulega modyfikacjom co drugi ostatnio seans. :) Szacunek spada o kolejne -10 pkt. ;)
Jakuzzinio, ja - w przeciwieństwie do ciebie - staram się oglądać filmy :) liberalizm, elastyczność, poszerzanie horyzontów, te sprawy. ty natomiast skostniały buraku :) nie potrafisz odróżnić horroru od szosowego dreszczowca, więc o czym my tu rozmawiamy :)
24-07-2007, 10:46
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Z jednej strony Duel i Vanishing Point, z drugiej jak najbardziej slasher movies, w ktorej psychopatyczny morderca zamiast siekera morduje samochodem.
24-07-2007, 10:47
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
slasher miałeś mieć na imie :) widziałeś film? wczoraj byłem w kinie drugi raz i mówie - MEGA ARCYDZIEŁO.
24-07-2007, 10:48
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):Jakuzzinio, ja - w przeciwieństwie do ciebie - staram się oglądać filmy :) liberalizm, elastyczność, poszerzanie horyzontów, te sprawy.
Jasne, jasne - twoj stary. :)
Wez sprawdz se repertuar na sierpien - moze znowu uda sie wpisac cos na liste? :) Transformery na przyklad. Co prawda jezdzisz po nich od gory do dolu, ale z toba nigdy nie wiadomo. :)
24-07-2007, 10:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie odpowiem, bo to już ewidentne zaczepki są :)
24-07-2007, 10:52
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
W kinie bylem wczoraj. Koncowka rozbroila mnie doszczetnie, podczas poscigu stwardnialy mi sutki. Znuzyly mnie troche sceny o slynnym juz, tarantinowskim "pieprzeniu o niczym" (kurcze, jak ja nie lubie tego okreslenia). Wydawaly mi sie troche przeciagniete. Kinowa wersja amerykanska mialaby zapewne lepsze tempo.
24-07-2007, 10:56
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
i jak zawsze beznamiętna opinia starego, stetryczałego dziada, który dawno stracił entuzjazm i oglądanie filmów traktuje jako karę :) musiałem to powiedzieć :) twoje poglądy poseansowe są tak klinicznie chłodne, że czasami odnoszę wrażenie, jakby film oglądał robot-Jakuzzi, a nie Jakuzzi-człowiek :) nie to co ja: euforia, przesada... dopiero po kilku dniach onanistyczno-racjonalna refleksja :)
ps: kinowa amerykańska wersja nie ma sceny tańca, więc wale kinową amerykańską wersje dla zrzędzących, stetryczałych dziadów :)
w tym miejscu było ps2 :)
24-07-2007, 10:59
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Nic nie poradze, ze odnosze takie wrazenie, a nie inne i nie podniecam sie jak cap z trzema palantami. :)
Ale ze zaprawiles swoja ostatnia odpowiedz odrobina samokrytycyzmu i calkiem trafnym kontrastem, nie bede sie sprzeczal, a po trosze nawet przytakne. ;)
edit: odczucia ujmuje w cudzyslow? o co chodzi? ;)
24-07-2007, 11:12
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie, o nic :) po prostu przed słowem "końcówka" jest taka mała kreseczka, chyba apostrof :) i wydawało mi się, że to taka forma naśmiewania się ze stylu Mentala, który bywał już w przeszłości wielokrotnie miażdżony filmem i sutki mu twardniały :)
24-07-2007, 11:19
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Nope, to moja opinia osobista, a kreseczka juz usunieta. ;)
24-07-2007, 11:31
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
w takim razie ja usuwam ps2 :)
24-07-2007, 11:34
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Jaki wniosek z dyskusji: ze mnie stetryczala lodowka, u ciebie przesada laczy sie z gowniarska popedliwoscia. ;) Niech tak zostanie. ;)
Mam pytanie (klinicznie chlodne :p) - na serio nie nuzyly cie sceny rozmow? Bo mnie kilka razy wymsknelo sie ziewniecie. Mialem wrazenie, ze slysze tok myslenia Tarantino: "jestem mistrzem w pisaniu dialogow, w ktorych pieprzy sie o niczym, wiec wypelnie nimi znaczna czesc filmu, widzowie i tak beda obslinieni." Imho warstwa dialogowa Death Proof moze buty czyscic takiemu na przyklad Pulp Fiction czy nawet Wscieklym Psom. Kilka tekstow z tych dwoch pozycji nie bez powodu weszlo do ogolnego obiegu, czy stanie sie tak tez w przypadku Smiercioodpornego - smiem watpic.
24-07-2007, 11:47
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie nużyły, bo wiedziałem, że to wszystko czemuś służy. Tarantino wypracował swój własny styl/metodę/formę wprowadzania na scenę bohaterów. wprowadza ich za pomocą dialogów. w ten sposób pozwala nam - widzom - zainteresować się ich losem, no wiesz... odczuć więź, jakąś sympatię (albo antypatię, to zależy), po czym nagle następuje to, co uwielbiam, czyli spodziewane-niespodziewane usunięcie ze sceny jednej z postaci, często w bardzo spektakularnych i przerysowanych okolicznościach. innymi słowy, mistrzu Jakuzzi :) wszystko jest tu cholernie uzasadnione. i stanowczo sprzeciwiam się twierdzeniu, że w Death Proof mamy "gadkę dla samej gadki". dupa blada, ssij mi jaja :) w Death Proof króluje funkcjonalność na każdym szczeblu opowieści.
nie zgadzam się również co do tego, że dialogi z DP nie wejdą do obiegu kulturowego. od dzisiaj, patrząc na silnik jakiegokolwiek samochodu, będę mówił "Pierdolona legenda" :) a teksty Kurta to już w ogóle istny karnawał... "to auto mojej mamy", "można podsłuchiwać i można usłyszeć"... czadowy film :)
24-07-2007, 12:03
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):Tarantino wypracował swój własny styl/metodę/formę wprowadzania na scenę bohaterów.
Doskonale to rozumiem, jak rowniez i potrzebe pewnego uspienia widowni, aby pozniej przebudzic ja spektakularnym kawalkiem szokujacego poscigu. Mimo wszystko uwazam, ze cala ta gadkowa ekspozycja moglaby byc krotsza. Byc moze czepiam sie, ale zaprawde powiadam ci, ze gdyby te dialogi byly kapke uciete, bylbym rozpieprzony po same pomidory, a tak DP 'tylko' bardzo mi sie podobal. Tej pozycji podskorne napiecie powinno towarzyszyc przez caly czas. W momentach ekspozycyjnych jest troszeczke za bardzo rozluzniony.
24-07-2007, 12:16
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 0
Mi tez podobały sie bardzo dialogi. Podejrzewam ze z wersji amerykanskiej wycięto za pewne sceny zabawy w barze pierwszych ofiar? SPOJLER a w sumie dzięki temu poczułam z nimi jakaś więź i ich śmierć byla dla mnie zaskoczeniem (nie widzialam zadnych trajlerów czy czegos w tym stylu), bo podejrzewalam , ze po zabiciu blondynki to wlasnie jej kumpele bedą się mścić na Kurcie. A tu rach ciach - mega stłuczka - wszystkie laski martwe a ja zbieram szczeke z podłogi - jak to??????
24-07-2007, 12:20
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:gdyby te dialogi byly kapke uciete, bylbym rozpieprzony po same pomidory, a tak DP 'tylko' bardzo mi sie podobal.
subiektywna opinia. moja również. przy czym istnieje subtelna różnica między moją subiektywną opinią a twoją :) moja podpada pod większość na forum. twoja natomiast dryfuje samotnie, licząc na wsparcie innego stetryczałego dziada :)
Cytat:Tej pozycji podskorne napiecie powinno towarzyszyc przez caly czas.
gdyby był to film całkowicie na serio, zgodziłbym się. szkopuł w tym, że to nie dreszczowiec hitchcocka.
24-07-2007, 12:22
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
!!!ROZALIA NIE SPOJLERUJ DO JASNEJ CIASNEJ!!!
24-07-2007, 12:24
|