Grindhouse: Death Proof (2007)
sorry, nie zauwazylam , ze to juz spojler Uśmiech zaznaczyłam juz

Odpowiedz
Znizamy sie do argumentu z wiekszosci? Ladnie to tak, Mentalu? ;)
Z tego co tu i owdzie wyczytalem - amerykanska wersja DP trwa 90 minut, europejska jest ok. 30 minut dluzsza. 90 min. to idealny metraz dla tego scenariusza. To, co my zobaczylismy w kinach, bardziej pasowaloby na wersje rezyserska do powtornego obejrzenia na dvd w domu. Dla mnie cholernie wazne jest tempo filmu i jest to element (zaznaczam, ze jedyny), na ktorym DP troche sie wyklada.
Podsumowujac - film zajebisty, z tym ze troche przegadany.

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):warstwa dialogowa Death Proof moze buty czyscic takiemu na przyklad Pulp Fiction

Weź pod uwagę to, że w PF miałeś dużo większą różnorodność. Dyskusja o ćwierćfunciaku, masażu stóp, zegarku trzymanym w tyłku, szejku za 5$ itd. Co chwilę coś nowego, innego. W DP IMHO dialogi były bardziej monotematyczne, co jednak nie oznacza, że były złe.

Pierwsza część DP była spokojniejsza, bardziej rozmyta, ale mi to nie przeszkadzało, bo delektowałem się klimatem sączącym się z ekranu.

Cytat:i jak zawsze beznamiętna opinia starego, stetryczałego dziada, który dawno stracił entuzjazm i oglądanie filmów traktuje jako karę :)

I to pisze osoba, która przy co drugim współczesnym filmie płacze, że w latach 80 to dopiero było kino, a nie to co teraz. ;)

Odpowiedz
Cytat:Dla mnie cholernie wazne jest tempo filmu i jest to element (zaznaczam, ze jedyny), na ktorym DP troche sie wyklada. Podsumowujac - film zajebisty, z tym ze troche przegadany.

jak zapewne zdążyłeś sie zorientować, chociażby na podstawie moich wypowiedzi, rozsianych po forum, jestem zwolennikiem wyposzczonych dialogów. tego uczy western: mówisz mało albo milczysz. tym bardziej więc zdanie Mentala na temat partii dialogowych w Death Proof powinno być wiążąca, ba, powinno zostać ujęte w ramkę i powieszona na ścianie :)

odnośnie tempa: wnioskuje, że jesteś zwolennikiem tempa równomiernie przyrastającego :) im bliżej finału, tym pedał gazu bardziej dociśnięty? no cóż, ja mam inaczej: lubię sinusoidę :) ewolucje skokową :) lubię otrzymywać dawkowane ciosy, lubię, gdy ktoś szarpie, a potem wycofuje się w oczekiwaniu na następną dogodną okazję do szarpnięcia. a już ponad wszystko uwielbiam przydługaśne introdukcje. coś jak w Aliens. 70 minut czekania. po prostu poezja kina :)

Odpowiedz
Mental napisał(a):jak zapewne zdążyłeś sie zorientować, chociażby na podstawie moich wypowiedzi, rozsianych po forum
(...)

Jak każdy się zdążył zorientować...

Normalnie drugi Gieferg. Uśmiech

Odpowiedz
i bardzo prosze o wyraźniejsze zaznaczenie spojlera!!!!!

Odpowiedz
W jednym z wywiadów QT albo RR powiedział, że pewnie za kilka lat GH ukaże się ponownie na dvd w wersji odrestaurowanej Język

offtop: już niedługo na zachodzie ukaże się 4-płytowe wydanie Kill Billa!

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):offtop: już niedługo na zachodzie ukaże się 4-płytowe wydanie Kill Billa!

Choćby miał i dwadzieścia płyt, nie stanie się nagle dobrym filmem. Uśmiech

Odpowiedz
Jestem powalony poziomem tej zaczepki.

Odpowiedz
Och, wiesz, to taka dygresja, skoro już offtopujemy. Zawsze może przerodzić się w większą dyskusję, albo przynajmniej pyskówkę, a jeśli nie, to nabije parę postów; w końcu w takim celu nie trzeba pisać eseju, prawda?

Swoją drogą to narzekaliście na polski plakat Death Proof - ten czerwony - nie zauważając oczywistego nawiązania do plakatów z Kill Billa.

Odpowiedz
Chcesz powiedzieć: "skoro podobały Wam się plakaty z KB, to czemu te do DP się nie podobają"?

Odpowiedz
Nie, chcę powiedzieć to samo co w przypadku plakatu do Ocean's 13, który ktoś tam zjechał, nawet nie zauważając że plakat ma kompozycję karty pokerowej. Ja takie inicjatywy pochwalam, nawet jeśli nie wychodzi oszałamiająco, bo zawsze to coś ciekawszego niż ciepnięcie wszystkich informacji na chybił-trafił, jak na plakacie do Yumy. A nawiązanie do poprzedniego filmu reżysera to też świadome działanie i choćby dlatego cenię ten plakat, choć niekoniecznie uważam go za bardzo dobry. Oddaję honor twórcy, który wiedział co robi, a nie zrobił "beznadziejnego plakatu" bo tak i już.

Odpowiedz
Kolorystyka tego kontrowersyjnego plakatu DP mogła by być, jeśli o mnie chodzi to dobija mnie w nim tragiczna kompozycja postaci, w dodatku pokazali tylko 4 laski.

Odpowiedz
Dołączę się do głosów zachwytu - Death Proof to solidny kawał kina jakie lubię, nie będę robił hierarchii filmów QT ale na pewno jeden z najlepszych jego wytworów. Dodam tylko, że podobnie jak Jakuzziemu trochę zacząłem się nudzić kiedy akcja stała prawie w miejscu - dialogi choć świetne uważałem za niepotrzebną dłużyznę ale po filmie uznałem to za świetny zabieg, posłużyło to zaskoczeniu. Miałem w głowie kilka przypuszczeń co do dalszego toku akcji ale żadne się nie sprawdziło - zostałem sprytnie zmylony i potem tylko piałem z zachwytu.

Trudno powiedzieć jak będzie podczas drugiego seansu ale przypuszczam, że mimo iż dalszy ciąg zdarzeń już znam dialogi nie będą mi przeszkadzać, będzie za to okazja do wyszukiwania różnorodnych nawiązań i wychwytywania tekstów, które będą podobnie cytowane w języku potocznym jak te z Pulp Fiction.
Rzadko mam chęć zaraz po seansie zobaczyć film ponownie - po Death Proof miałem ochotę wrócić do kasy i wziąć bilet na następny seans Uśmiech

10/10

Odpowiedz
Nie ze podwazam wartosc artystyczna dialogow z PF...ale jakie to niby 'teksty' trafily do mowy potocznej? Uśmiech
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
No np. to o dupie i jesieni średniowiecza Oczko.

Odpowiedz
Szczerze powiedziawszy to jak ja tego nie powiem (w swoim srodowisku) to nikt tego nie powie.
Wiecej przykladow Uśmiech
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
"Kurwa jej w dupę niedopierdolona mać", to był po części wymysł tłumacza pewnie ale po PF zacząłem tego zwrotu używać 'na codzień'.

Odpowiedz
Nie pytam sie o ciebie tylko miliony Polakow Uśmiech
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ok, z mową potoczną nieco przesadziłem ale takie mam odczucie bo wokół mnie sporo ludzi uwielbia Pulp Fiction i często rzucają teksty z tegoż, podobnie jak z np. Dnia Świra. Mowa potoczna to to faktycznie nie jest, miałem na myśli sympatyków.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości