18-07-2010, 01:16
|
Gry
|
|
No ok ale nie można powiedzieć że Uncharted nie jest grą przygodową skoro przez cały czas grania ma się wrażenie że oglądamy nową część Indiany Jonesa który, tu się chyba każdy zgodzi jest ikoną kina przygodowego.
Kino a gry to dwie różne sprawy.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 01:18
Dla mnie kino przygodowe, a gra przygodowa to dokładnie to samo. Podobnie jak książka przygodowa.
18-07-2010, 01:21
Masz rację, GoW 2 i Red Dead Redemption to jedne z najlepszych gier przygodowych, w jakie grałem :). Boderlands w kwestii gier przygodowych też nieźle zamiótł.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 01:23
Tu nie chodzi o to, która gra spełnia wymogi by nazwać ją przygodową, ale o to, że kiedyś gatunek określany przygodówką mieścił się w dość ściśle określonych ramach: interfejs SCUMM, point'n'click, etc. I dzisiaj, jako taki nie istnieje (nie licząc amatorskich remake'ów, czy niszowych i zajeżdżających taniością gierek odwołujących się do złotej ery przygodówek).
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 18-07-2010, 01:26
Pamiętam jeszcze Teenagent. Co za giera.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 01:27
Każdy ma jakieś ulubione. Ja najlepiej wspominam Blue Force - jedyną przygodówkę, jaką ukończyłem w całości, mimo, że była po angielsku, a ja niewiele wtedy z tego języka kumałem (słownik w ręku...). Świetna gierka, nawiązująca do cyklu Police Quest, ale w przeciwieństwie do nich toczyła się w małym miasteczku. Wcielamy się w młodego gliniarza, dopiero rozpoczynającego służbę, który w dzieciństwie przeżył traumę - był, o ile mnie pamięć nie myli, świadkiem morderstwa swojego ojca.
1/3 gry to taka policyjna, służbowa robota, a pozostała część to quest główny, który wiązał się właśnie ze wspomnianym morderstwem. Pamiętam, jak pod koniec bohater musi podjąć decyzję, czy postąpić fachowo i aresztować głównego bad guya, czy definitywnie pomścić ojca pakując złemu kulkę między oczy. Wideło poglądowe: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=MRuRdifsIao[/youtube] Łezka się kręci :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 18-07-2010, 01:35
Wezcie nie pierdolcie. a) Przygodowki istnieja, b) Uncharted to nie przygodowka. Gra przygodowa, to gra, w ktorej kladzie sie nacisk na fabule, a nie nawalani przyciskow. Gracz rozwiazuje zagadki, uzywa przedmiotow, prowadzi rozmowy. Przyklady: Syberia, The Longest Journey, Still Life, Machinarium. Nie ma w nich walk, strzelania, elementow zrecznosciwych (badz wystepuja rzadko), i Uncharted jest taka przygodowka, jak w kinie Se7en :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 18-07-2010, 01:51
Ja tylko zacytuję wypowiedź Wawrzyńca z poprzedniej strony, gdzie ujął to najprościej jak się da:
Cytat:Kino a gry to dwie różne sprawy Gry mają swój własny podział gatunkowy, znacznie bardziej rozbudowany od kina - z wiadomych względów. Uncharted czy GoW to gry action-adventure, z naciskiem na to pierwsze. Z kolei przez typowe przygodówki rozumie się właśnie mniej lub bardziej klasyczne point'n'click*, gdzie akcja może występować najwyżej jako dodatek i urozmaicenie pomiędzy rozwiązywaniem zagadek, eksploracją otoczenia i prowadzeniem rozmów. *to oczywiście spore uproszczenie z mojej strony, bo odnosi się jedynie do sposobu sterowania, który w chwili obecnej nie musi być wyznacznikiem gatunkowym. Ot, Heavy Rain jako najprostszy przykład. 18-07-2010, 10:26
Pisanie, że gier przygodowych dzisiaj nie ma to czysta herezja. Do końca roku ma ich wyjść co najmniej kilkanaście m.in. Alternativa (http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=10823), A New Beginning (http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=10275), czy długo wyczekiwany Gray Matter - http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=7970 No ale trzeba najpierw sprawdzić samemu odpowiednie informacje :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
18-07-2010, 10:36 mroziek napisał(a):Jeżeli był dla Ciebie przygodą to nazywałbym tą grę przygodówką.ŻE CO? Gatunek gry określają odgórne, obiektywne kryteria a nie odczucia gracza :roll: Snappik napisał(a):Pisanie, że gier przygodowych dzisiaj nie ma to czysta herezja.Bo nie ma, przynajmniej w głównym nurcie. A nawet jeśli są, to mam wrażenie że są notorycznie pomijane. Wyszukać to sobie mogę wszystko, ale nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem jakieś NEWSY na temat gier przygodowych. Przeprasza, widziałem. O remake'u Monkey Island :roll: 18-07-2010, 12:17
Nie ma ich w głównym nurcie, bo zostały wyparte przez gry przygodowe "nowoczesne" czyli takie Uncharted na przykład. Niestety klientela sama przewartościowała poszczególne gatunki. Dziś o Rainbow Six Vegas pisze się jak o wybitnej grze taktycznej, stare części Splinter Cella określa się mianem ultrahardkoru, a Gran Turismo stawia się w 1 lidze symulatorów wyścigowych. Przygodówki nie umarły, mają swoje stałe grono zapaleńców i jest ich znacznie więcej (tzn. gier) niż 3-4 lata temu. A to, że nie są głośne to znak, że rynek upadł na psy i stawia na każuali i napierdalanie paluchami w pada...
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
18-07-2010, 12:40 Mierzwiak napisał(a):Faktycznie trochę niefortunnie to napisałem. Jednak chyba nie ma nic złego w tym że ktoś grając w grę która odgórnie nie została nazwana przygodówką powie że owa gra była dla niego świetną przygodą - czy coś w tym stylu.mroziek napisał(a):Jeżeli był dla Ciebie przygodą to nazywałbym tą grę przygodówką.ŻE CO? 18-07-2010, 12:52 Cytat:Nie ma ich w głównym nurcie, bo zostały wyparte przez gry przygodowe "nowoczesne" czyli takie Uncharted na przykład.Ejże, ejże, teraz to Ty wypisujesz jakieś herezje. Uncharted to action adventure - gatunek mający dobre kilkanaście lat. To taka sama gra jak klasyczne Tomb Raidery, God of War, czy nawet Prince of Persia. Nic tu niczego nie wyparło, a klasyczne przygodówki powstają nadal, z tym, że jako typowe produkcje budżetowe. Po prostu jest mały popyt na tego typu gry, w związku z czym wysokobudżetowe produkcje powstają bardzo rzadko. Zresztą od kiedy to gatunek gry jest wyznacznikiem tego, czy ta jest casualowa, czy nie? 18-07-2010, 12:52 mroziek napisał(a):Jeżeli był dla Ciebie przygodą to nazywałbym tą grę przygodówką. W dwójce pojawia się jazda pociągiem, więc to chyba też symulator pociągu i w sumie gra wyścigowa (bo czasem ścigasz się z czasem).
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2010, 12:56
Gdyby tak na to patrzeć to każda gra, każdy film zawierałaby w sobie trochę z każdego gatunku.
18-07-2010, 13:05
Mroziek przyjmuje ironię na klatę jak prawdziwy zuch ;).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 13:35
Moze nie trabi sie o przygodowkach, ale nadal powstaje sporo gier, i wcale czesto pojawiaja sie w recenzjach branzowych pism / portali. Ostatnio chocby Art of Murder 3, Runaway 3 mialy swoje 5 minut. Nie sa w glownym nurcie, ale sa. Czy np. Moon, skoro nie pojawil sie w szerszej dystrybucji, przez to traci na wartosci?
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 18-07-2010, 14:41 mroziek napisał(a):Jeżeli był dla Ciebie przygodą to nazywałbym tą grę przygodówką. Dlaczego unikać słów które w pełni oddają nasze odczucia? Zresztą zagraj w Uncharted to zrozumie Danusa i Mnie.Tak jest! Uncharted to gra orgazmowa! Niech tu może moderator zrobi porządek i da chłopakowi po prostu link do jakiejś stronki, gdzie tłumaczy się czym jest gatunek gry, bo szkoda miejsca na serwerze forum na takie bezpłodne pieprzenie... 18-07-2010, 15:28 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







