Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Dishonored jest przemiodną grą pod wieloma względami. Jest to, bodajże, najlepsza skradanka w jaką w życiu grałem i ogólnie gra dająca sporo różnych możliwości ukończenia danej misji (plus masę fajnych kombinacji mocy / broni), ale niestety fabularnie jest cholernie słaba. Do tego stopnia, że jakoś mało interesowało mnie kogo i dlaczego muszę zabić i po prostu bawiłem się przechodzeniem, już nawet nie całych misji, ale poszczególnych etapów na różne sposoby (w stylu "save" - przejście po cichu, jednym sposobem, "load", przejście po cichu, skradające się kanałami pod postacią, szczura, "load" przejście na chama, kombinując z opętywaniem postaci, itd.). No i ten nieszczęsny, niemy Corvo - ja tego bohatera po prostu nie czułem. Ot, maszyna do zabijania. Dlatego podejmowanie decyzji, czy cel uśmiercić, czy puścić wolno, jakoś nie sprawiało mi większego problemu.
Dlatego celem mojego narzekania jest zwrócenie uwagi na to, że poza interesującym tłem fabularnym, ta historia nie ma w sobie nic porywającego. Postaci, hm, są bo są - łącznie z głównym bohaterem (i nie pomaga tu nawet fakt, że dość fajne głosy tam można w dubbingu usłyszeć), fabułka pretekstowa i ograna. Może zyskuje dodatkowej głębi, kiedy czyta się wszystkie znajdowane książki, itp. ale czytania książek to ja mam dość, od gry wymagam tego, żeby fabuła była interesująca w trakcie samej rozgrywki, a cała reszta notatek, wycinków i tak dalej, to powinien być wzbogacający świat bonus, dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej i poznać więcej detali.
Poza tym, jak wspomniałem, gra jest po prostu świetna. Sam spędziłem w niej 28 godzin (na pohybel tym, którzy twierdzili, że to gra na 6 godzinek maksymalnie! durnie!) i nie czuję, abym chociaż w połowie wyczerpał możliwości, jakie daje ta gierka. Z pewnośćią do Dishonored jeszcze wrócę.
Acha, i przypomniałem sobie coś, co mi jeszcze nie tyle przeszkadzało, co napawało pewnym żalem z powodu braku zaimplementowanie tegoż: po przejęciu postaci chciałbym mieć możliwość pełnego operowania uzbrojeniem jakie posiada. Wyobrażam sobie taki rajd po przejęciu operatora Tallboya, ech... :-)
23-10-2012, 13:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2012, 13:26 przez BezcelowyAlbatros.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Masz tam jeszcze w zanadrzu jakieś inne, stwierdzające oczywistości newsy? :)
23-10-2012, 17:54
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
007: Blood Stone - "kiepskie gry na licencjach" to przestarzały mit. Blood Stone nie jest jakimś arcydziełem, ale to kawał solidnej gierki, ociekającej klimatem Bonda. Fajne jest przede wszystkim zróżnicowanie: są etapy skradankowe (choć można je przejść na Rambo - co kto lubi), są większe jatki, są pościgi (na drogach czy wodzie), są segmenty w których się czegoś szuka (choć krótkie), są krótkie fragmenty w stylu Uncharted... Ogólnie to kawał dobrej zabawy, bo mechanika jest zwyczajnie fajna.
Dźwiękowo gra zabija - 101% Bonda. Craig i Judi Dench co prawda w dubbingu nie radzą sobie szczególnie dobrze, ale przynajmniej nikt nie udaje ich głosów. Graficznie jest z jednej strony trochę zbyt prosto, ale z drugiej bardzo estetycznie. Naprawdę ładnie wygląda ta gra pod względem, hmm, kompozycji, bo już ilość szczegółów nie powala. Animacje są świetne - zwłaszcza reakcje na postrzał i ciche zdejmowanie przeciwników.
Fabuła jest - standardowy Bond, czyli rozwalanie organizacji która wykrada plany broni biologicznej. Oprawa to coś świetnego - typowo bondowski początek, czołówka ze specjalnie nagraną dla gry piosenką itp. Ogólnie gra jest ekscytująca i satysfakcjonująca, a o niewielu można to powiedzieć.
Wady? Hmm, może to, że nie ma tu nic oryginalnego. Wszystko już gdzieś było. Blood Stone to po prostu dobre rzemiosło - ale trudno to uznać za wadę. Jeszcze dodałbym, że mimo wszystko zbyt liniowa jest ta gierka, a wszystko jest podane jak na tacy - dokąd iść, co zrobić itp. Ale to wada 99% współczesnych gier. 8/10
24-10-2012, 19:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2012, 19:36 przez military.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mnie gra wkurzyła swoją prostotą, tym, że nie mozna kucać, i ogolnie tym, ze przypomina jakąś budżetową kopię Splinter Cell Conviction (już dość uproszczonego). Olałem dość szybko, bo to przeciętniak, na którego szkoda czasu. Bardziej czekam na Legends.
24-10-2012, 19:44
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Legends zbiera oceny rzędu 3/10, więc nie czekałbym.
24-10-2012, 19:54
Stały bywalec
Liczba postów: 4,439
Liczba wątków: 8
Przeszedłem kilka leveli Blood Stone i mam podobne odczucia co Crov, ponadto na PC gra jest koszmarnie zoptymalizowana i wygląda po prostu słabo. A Craig ma brwi jak lalka Barbie. Animacje są spoko, ale strzelania kompletnie nie czuję. Za to świetnie zrobione są wszelkie pościgi, wyglądają też 2 razy lepiej niż etapy strzelane.
Z drugiej strony ta gra jest najbliższa moim wyobrażeniom o idealnej egranizacji 007 - TPP, pościgi, skradanie, śledztwo, generalnie połączenia Hitmana ze Splinter Cellem z elementami Arkham Asylum. Zabrakło jednak nieliniowości, lepszej grafiki i chyba generalnie większego budżetu i lepszego studia.
A Legends wygląda jak klon CoD-a z FPP scenkami z filmów. Pewnie i tak zagram.
24-10-2012, 20:04
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Faktem jest, że gra nie wygląda najlepiej ani nie jest oryginalna, ale np. w levelu w kasynie, kiedy trzeba było skanować karty i dostać się do sejfu skacząc po balkonach, a potem wyrżnąć sobie drogę podczas strzelaniny w eleganckich, pokrytych marmurem wnętrzach, bawiłem się po prostu dziko. Klimat! I solidna mechanika. Skradanie daje kupę satysfakcji, tak samo wykończenie trzech kolesi pod rząd focus shotem.
25-10-2012, 08:44
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
25-10-2012, 13:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2012, 13:36 przez Gal Anonim.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mega-czad! Okej, oficjalnie podwyższam ocenę 007 Blood Stone na 9/10. Ta gra jest po prostu rewelacyjna, zwłaszcza w późniejszych levelach, kiedy dzieje się dużo i szybko, ale jednocześnie nie ma się poczucia, że gra prowadzi za rękę. Grafika też się poprawia (zwłaszcza efekty atmosferyczne są świetne), i choć fabułę ściąga w stronę filmów z Connerym i Moore'em, to gra się po prostu niesamowicie. Piesze pościgi - tego mi brakowało w grach! Świetne fragmenty rozgrywające się w szczegółowym otoczeniu. Rozwałka miasta podczas pościgu - coś pięknego. Przekradanie się między policjantami bez zabijania ich - klimat! Gigantyczna bondowska rozwałka w bazie bad guya - adrenalina tryska uszami. Końcowy pościg z prędkością wbijającą w fotel - hmm, chyba kupię Project Gotham Racing, bo to ten sam producent.
Słowem: polecam.
25-10-2012, 13:47
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
O, a ja się zastanawiam teraz czy sobie nie kupić Blood Stone. Chyba wezmę.
Ostatnio to przechodziłem wszystkie pecetowe Medale. Prócz średniawego Airborna reszta spoko. Ten z 2010 też. Wkurza mnie przy tym ostatnim jedynie króciutki singel.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
27-10-2012, 17:50
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Weź, weź, warto. Tylko jedna rada: od razu graj na najwyższym poziomie trudności.
27-10-2012, 18:50
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Zawsze gram na średnim. Podobno ten najwyższy dopiero się odblokowuje po jednym przejściu. Może to w innym Bondzie. 007 Legends widzę, że nieudany. Tego na pewno nie wezmę.
Prócz MOH przeszedłem jeszcze Brothers in Arms: Hell Highway. Gra jest na tyle ok, że nabrałem ochoty na wcześniejsze części. Podobał mi się pomysł na sterowanie oddziałami. Przyzwoita opowiastka, ładna grafa. Niestety, kolejny BiA - Furious 4 wygląda na kichę.
Twórcy najwyraźniej się zastanowili nad tym.
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=70747
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
27-10-2012, 19:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-10-2012, 19:37 przez Joe Chip.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
W Blood Stone dostępne są trzy - bierz najwyższy, bo gra będzie po prostu za łatwa. Potem jeszcze odblokowuje się poziom 007 - odpowiednik jakiegoś hardcore. Ale jeszcze go nie wypróbowałem.
27-10-2012, 20:13
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Stranglehold - oficjalna kontynuacja Hard Boiled, w której malce paczał sam John Woo. Gra pełna sprzeczności, bo jednocześnie wtórna (to po prostu Max Payne), ale i innowacyjna (Bulletstorm na całe lata przed Bulletstormem). Momentami wizualnie zachwycająca (niesamowita destrukcja otoczenia), momentami żenująca (elementy rodem z poprzedniej generacji).
Generalnie myk tej gry to połączenie bullet time'u z czesaniem kombosów - punktujemy tym bardziej, im więcej elementów otoczenia wykorzystujemy do masakrowania wrogów. Można np. załatwiać ich poprzez niszczenie wiszących nad ich głowami neonów czy reflektorów, można strzelać w slo-mo, zjeżdżając po poręczy, można rzucić się na stolik z kółkami i przejechać przez pokój rozdając headshoty itp. Wszystko to bardzo efektowne i miodne, zaś konstrukcja gry, opierająca się na killroomach, pozwala doszczętnie zdemolować nawet najporządniejsze pomieszczenie.
Problem w tym, że rozwałka jest zbyt intensywna. Wrogowie wysypują się tabunami, i wcale nie padają tak łatwo. Tu nie ma chwili na odpoczynek, a poziomy są bardzo długie. Całość jest przez to trochę męcząca.
Generalnie - fajna gierka, ale źle zbalansowana. To tak jakby przez cały czas oglądać kulminacyjną rozpierduchę w filmie Baya - wygląda efekciarsko, ale tego jest zwyczajnie za dużo. Nie ma stopniowania napięcia, nie ma powolnego dochodzenia do większych rozwałek. Taki Serious Sam w chińskich policyjnych klimatach. Szkoda, że anulowali sequel, bo z klimatem, podejściem i tak kozackim głównym bohaterem mógł wyjść ideał, a tak - 7/10.
29-10-2012, 15:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2012, 15:42 przez military.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Fifa 13 - chuj z gameplayem, grafiką, licencjami, trybami - ta gra to badziew, poziom gazetek "7 gier za 9.99". Rozkraczyła mi się chyba z milion razy, a to przy zmianie wykonawcy karnego, a to przy wczytaniu wiadomości w trybie kariery, a ile bugów znaleźli ludzie w necie, to Fallout 3 wymięka. Permanentnie rozłącza się też z siecią, przez co nie lecą punkty XP, a ostatnie mecze z kumplem kończyły się walkowerami, bo rozłączyło. Gówno, ktoś powinien oddawać za to kasę.
30-10-2012, 15:15
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Skończyłem Blood Stone. Całkiem, całkiem. Grafa mogłaby być lepsza ale jest ok, model jazdy mógłby być bliższy realizmowi ale etapy samochodowe jak przechodziłem wydawało mi się, że lepiej mi się jeździ jak strzela. Jestem zadowolony z gry. Quantum of Solace warto zmęczyć? Z obejrzanych gameplayów widzę, że to to samo co było w filmie. Chyba niekoniecznie.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
31-10-2012, 19:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2012, 19:35 przez Joe Chip.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Też zastanawiałem się nad QoS, ale doszedłem do wniosku, że fuck it. FPP, gamplay a la CoD (ten sam silnik), brak pojazdów, na dobrą sprawę brak szpiegowania. Podziękuję. Za to Goldeneye podobno świetnie zrimejkowali.
31-10-2012, 19:39
|