17-12-2009, 20:51
|
Gry
|
|
Łe, no to wiadomo. Historia gościa, któremu grupa bandziorów porywa żonę oraz córkę, bo jest im dłużny (już nie pamiętam co, ale chyba kasę) i przez to musi dla nich pracować mając do pomocy psychopatycznego mordercę i grupę zdegenerowanych, zimnokrwistych skurwieli jest rewelka. Ale kiedy na scenę wkracza robienie rewolucji w Hawanie (dobrze pamiętam?) i tak dalej to robi się przegięcie. :) Jak film skupiłby się na etapach miejskich i opisie, który podałem, a do tego miał Rkę to... man, oh man. :)
Crov napisał(a):Ale kiedy na scenę wkracza robienie rewolucji w Hawanie (dobrze pamiętam?) i tak dalej to robi się przegięcie. :) Dokładnie. Kane to niby najemnik, ale gra idzie w to w czym jest najsłabsza. Pierwsza misja w dżungli jeszcze dawała radę (dość mocno kojarzyła mi się z tą z pierwszego Hitmana). A kogo ma grać Bruce Willis? Kanea? Litości. : D Na zachętę, niby-viralowy tizerek drugiej części - A tutaj drugi, ktoś mi wytłumaczy co się na nim dzieje? -
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 17-12-2009, 21:01
Na pierwszym widać, że Lynch (i to zdaje się jego ma grać Bruce Willis) odwala brudną robotę kulą do kręgli. Na drugim Lynch i Kane (?) uciekają (chyba w samej bieliźnie) przed psem - podejrzewam, że gonią ich gliny z psami.
A propos. Zwiastuny pierwszego K&L. Też świetny klimat: A w pamięci pozostaje mi fragment wywiadu z twórcami gry, gdzie padło pytanie: - Jaka jest kara za zabicie cywila? - Strata naboju. :) 17-12-2009, 21:10 Crov napisał(a):Na pierwszym widać, że Lynch (i to zdaje się jego ma grać Bruce Willis) odwala brudną robotę kulą do kręgli. Kurcze, o drugi się pytałem, aż taki głupi to ja nie jestem. ; ) IMDB twierdzi że Willis zagra Kanea. Lepiej niż Lyncha, ale wciąż, nie potrafię sobie wyobrazić Brucea w tej roli. Para recydywistów wpada na golasa do baru i ogłuszają policyjnego psa tacką na żarcie? Inspirujące. ; ) Cytat: Super muzyczka w tle.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 17-12-2009, 21:25 Cytat:- Jaka jest kara za zabicie cywila? Dobre. :) Crov napisał(a):Zwiastuny pierwszego K&L. Też świetny klimat: Ale krotkie tizerki to drugiej czesci sa zdecydowanie lepsze. 17-12-2009, 22:00
Pierwsza część K&L była zarąbista. Co prawda miała kupę wad, nienajlepsze sterowanie i mocno średnią grafikę, ale to jedna z niewielu strzelanek, w których nie jest się żołnierzem walczącym o los świata lub USA. Historia jest świetna, voice acting jest świetny, miejskie levele są świetne... I nawet ten, w którym się snajperzy w tropikach też ujdzie. Gdyby nie totalnie wkurzający level na Kubie, byłoby genialnie. Mam nadzieję, że dwójka nie pójdzie w "epicki rozmach", który po prostu do tej gry nie pasował.
17-12-2009, 22:06
Devil May Cry 4 (PC) - dzięki bogu dali to do czasopisma, bo miałem zamiar sprawić sobie na X'a. Czwarta odsłona nie dorasta do pięt "trójce". Zrezygnowano z sieki na rzecz jakichś pokręconych labiryntów (pierwsza lokacja, w której kierujemy Dante sprawiła, że walnąłem tę gierę w kąt). Za dużo było sytuacji gdzie kręciłem się w kółko szukając ścieżki, która popchnęłaby fabułę do przodu. W DMC 3 takich problemów nie było.
Kolejna wpieniająca rzecz to system walki. W przypadku metro-Nero nie ma sensu pakować punktów w nic innego, jak ciosy mieczem, bo tutaj jest i efektowność i efektywność. Reszta (giwery i devil arm) to syf polegający na zwiększeniu zasięgu i mocy. Z kolei Dante jest za bardzo rozwleczony - pakuje się we wszystko po trochu, albo czeka się pół gry na zdobycie ostatniego poziomu jednej szkoły, o ile dożyło się do tego momentu jadąc na jednym drzewku umiejętności. Brakuje tego, co było w trójce, czyli każde drzewko sprawdza się doskonale w walce i jest sens by pakować wszystkie punkty w, powiedzmy, wyłącznie gunslingera, czy swordmastera. No i na koniec bohaterowie. Pomijam ich czerstwe teksty, bo to znak rozpoznawczy serii. Nero to po trochu buntownik i emo, na dodatek wyglądający jak nieumalowany i przefarbowany na biało Bill z Tokyo Hotel. Oglądanie przerywników z nim w roli głównej to męka. Z Dante jest lepiej, chociaż jego wygląd menela spod budki z piwem średnio mi się podoba. Ogółem jest słabo, liczyłem na przyjemną siekę a dostałem jakieś bezcelowe bieganie po lokacjach ze słabym systemem walki i dennym bohaterem. Przynajmniej starcia z bossami dają jakąś frajdę. Aha i jeszcze pytanie do Ciebie Military - czy jakość kabla VGA, którym podłączę Xboxa 360 do monitora ma wpływ na wyświetlaną grafę?
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
20-12-2009, 14:46 simek napisał(a):CoD:MW2 i special-ops Kapitalna rzecz. Trudna, ale niesamowicie miodna. Misje snajperskie wymiataja. W RE5 tez troche pogralem w co-op. Calkiem wciagajaca gra, tylko troche system celowania ma wkurzajacy (zwlaszcza jak sie te cholerne psy napatocza;). 20-12-2009, 17:33
Właśnie zaliczyłem demo Bayonety i w głowie mi się nie mieści, że po zobaczeniu trailerów i obrzuceniu tej gry tonem gówna, nawet mi się fajnie w to grało. Oczywiście ogólna stylistyka, pseudosex wylewający się z monitora/telewizora, irytująca bohaterka i głupawa muza przeszkadzają, ale giera nadrabia przednią akcją. Kombosy nie są wielce skomplikowane, łatwo się je inicjuje a sieją zniszczenie jak mało co. Naprawdę waham się, czy by się w to w przyszłości nie zaopatrzyć.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
22-12-2009, 22:36
http://www.gry-online.pl/gol_video.asp?ID=12824
Znakomity, po stokroć znakomity trailer "Aliens vs. Predator" - teraz to mam takiego smaka na tę grę jak nie wiem. Co prawda zanosi się na kopię tego co było w "AvP 2", ale nie ma niczego złego w czerpaniu z doskonałych wzorców. Gdyby tak jeszcze grafika była ciut lepsza... 23-12-2009, 16:35
Ale epa :shock:
Trailer spowodowal wlasnie, ze na gierke bede czekac z wiekszym zniecierpliwieniem niz na Predators. 23-12-2009, 17:35 Jakuzzi napisał(a):Kapitalna rzecz. Trudna, ale niesamowicie miodna. Misje snajperskie wymiataja. True. Jak ktoś przeszedł Estate Takedown na najwyższym poziomie to albo miał szczęście, albo nauczył się wszystkich możliwych skryptów:) W sumie to głównie takie rzeczy trzymają mnie przy gierkach - coś w co można grać od czasu do czasu przez dobre pare miesięcy żeby być mistrzem. [ Dodano: Nie Gru 27, 2009 12:12 ] Po zachwytach Wojskowego przeszedłem do końca Call of Juarez:BiB - zacna gierka, piękna grafika, rozgrywka lepsza, ciekawsza i bardziej pomysłowa niż bym się spodziewał, a spodziewałem się nudnego parcia do przodu i rozwalania setek wrogów. Świetnym motywem są pojedynki - doskonale zrealizowane, wymagające troche umiejętności i trzymające w napięciu. Sekrety również bardzo miłe i warto ich szukać. Fabuła nie jest jakoś genialna, ale na pewno nie przeszkadza, ma sens, pare świetnych dialogów i cut-scenek, poziom GTAIV to nie jest, ale poznać ją w całości jest bardzo przyjemnie. 9/10 ode mnie. 23-12-2009, 18:21
Left 4 Dead 2- pierwsza czesc uwiodla mnie swoim klimatem i dostarczala rozrywki na wiele godzin, tak wiec bez zastanowienia siegnalem po czesc 2. na szcescie moge powiedziec - DRUGA CZESC JEST TAK SAMO FAJNA JAK PIERWSZA, BA, NAWET LEPSZA. oczywiscie chodzi mi tylko o single player, bo innych opcji, ktorych jest mnostwo, jeszcze nie obadalem.
doszla masa nowych lokacji - ogromny hipermarket, wesole miasteczko (Zombieland?:D), bagna, lasy, plantacje itd. do tego pelno roznego typu bajer typu pila motorowa, katana, kij bejsbolowy. giera dopracowane w 100% i nie mowie tu tylko o grafice. nowe zmutowane potwory tez sa niczego sobie. plus za to, ze gra nie jest prosta mimo tego, ze za pomoca katany mozna wyrznac w pien caly zastep zombie. polecam, 9/10
Youniverse
28-12-2009, 21:50
Jest wszystko to co było w jedynce plus Scavenge - taki okrojony versus (2 drużyny, jedna zbiera kanistry i tankuje maszynę, a druga jej w tym przeszkadza) i Realism - mniej pomocy, większe obrażenia.
Sequel jest fajny, finał w wesołym miasteczku niesamowicie miodny. Sporo ciekawych mapek i mroczniejszy klimat (Hard Rain!). Jeżeli macie kumpli to polecam zakupić od razu dodatkowe sztuki. Tym bardziej że szybko pojawiły się narzędzia modderskie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
28-12-2009, 22:04
Jakuzzi, jaja sobie robisz czy serio pytasz? : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 28-12-2009, 22:05
No bo coop jest absolutnie nierozerwalną częścią L4D, to trochę jakby pytać czy w nowym Call of Duty będzie, nie wiem, wojna (słabe porównanie : P). No ale jak serio pytasz to tak, jest.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 28-12-2009, 22:16 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







