Gry
Wawrzyniec napisał(a):Edit: Crov pojechał po całości, ale zapomniał o BG 2 i tym samym wędruje na sam początek mojej czarnej listy :P.
Nie grałem w BG2. Próbowałem kiedys, ale nie przepadam za grami z widokiem izometrycznym, taktyczną walką i dużą drużyną, które dodatkowo są fantasy.

Mierzwiak napisał(a):
Crov napisał(a):Morrowind
Mówisz o tych questach polegających na zbieraniu kwiatków? :P
Też. Mimo że jest mało ekscytujący to quest polegający na zbieraniu kwiatów (a pamiętam tylko jeden - w Gildii Magów) był logiczny (w końcu masz być magiem - czyli także alchemikiem, a zaczynasz jako podnóżek). Przede wszystkim chodziło mi o takie questy jak dołącz do jednego z rodów, przejdź x interesujących misji, a potem kolejne x misji pozwalające ci wybudować sobie twierdzę. Morrowindowi (i Oblivionowi) można zarzucić wiele, ale nie to, że ma słabe questy.

Negrin napisał(a):To ja wam powiem tak, że niby racja z wspomnianymi grami, ale z drugiej strony w każdej z tych gier (poza tymi, w które nie grałem ;) ) side-questy i tak głównie robiłem na zasadzie: bo szkoda nie i będę miał wyrzuty sumienia ;) Przy czym oczywiście zawsze przyjemniej, kiedy są przyjemne.
Widzisz, a ja gram właśnie po raz 150-ty w Vampire - The Masquarade: Bloodlines i parę razy złapałem się na tym, że zapomniałem rozłożyć na umiejętności XP, które zdobyłem, bo po prostu dobrze się bawiłem biorąc udział w dialogach i zadaniach (teraz gram Malkavianinem! Testy z angielskiego się chowają :)).

Odpowiedz
http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,7511717,Crysis_2_w_Nowym_Jorku.html

Jak dla mnie żadne zaskoczenie. Co prawda mogli sobie darować Nowy Jork (zieeeeeew), ale przeniesienie akcji na kontynent (czytaj: do miasta) wydawało mi się jedyną logiczną możliwością biorąc pod uwagę zakończenie jedynki.

Odpowiedz
I bardzo dobrze, oby to było lepsze niż nudna dżungla, która sprawiła, że Crysis poszedł w kąt, kiedy minęła faza "oooh, purrty!" :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Kiepska gra, ten Crisis. Znudziła mnie po trzech dniach, zatrzymałem się na misji z lataniem i żałuję, że ją kupiłem.

Cytat:Widzisz, a ja gram właśnie po raz 150-ty w Vampire - The Masquarade: Bloodlines i parę razy złapałem się na tym, że zapomniałem rozłożyć na umiejętności XP, które zdobyłem, bo po prostu dobrze się bawiłem biorąc udział w dialogach i zadaniach (teraz gram Malkavianinem! Testy z angielskiego się chowają :))

Zawsze, kiedy wspominasz o VTMB, przypominam sobie, czemu mimo wszystko bardzo Ciebie lubię :-P.


Ja obecnie gram trzeci raz w "Fallout 3" i tak jak wspomniał Crov - najlepiej koncentrować się na questach pobocznych, bo tylko wtedy można znaleźć miasto seryjnych zabójców-kanibali, psa Dogmeat'a czy rozwalone przedwojenne biuro pewnego studia gier komputerowych... Fajna gra, kurcze, gdyby tylko wątek główny angażował do okdrywania świata gry. Jednak nie grałem z takimi wypiekami na twarzy, jak przy F i F2.

Od dzisiaj zaczynam "Dragon Age".
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
Left 4 Dead 2 - przeszedłem dopiero dwie kampanie, ale już widzę, co mi się bardziej, a co mniej podoba w stosunku do jedynki. Przede wszystkim - gra jest ciekawsza i mniej monotonna. Gracz ma więcej wolności w doborze drogi, jest więcej fajnych przeciwników, a dodanie broni białej było najlepszym posunięciem twórców. Fajnie, że są różne tryby, fajnie że są też misje dzienne, że grafika jest lepsza... W zasadzie jeśli chodzi o mechanikę - absolutnie każda zmiana jest in plus (choć irytująca jest konieczność wyłączania alarmów, kiedy raz się uruchomią).

Na minus - znacznie gorsza ekipa niż w jedynce. Ellis jest fajny, ale kobietce daleko do Zoey, zaś w grupie nie ma nikogo, kto dorastalby do pięt Francisowi. Ogólnie nie czuć tu osobowości tych osób, tak jak czuło się ją w jedynce.

Szkoda też, że zrezygnowano z tych resztek atmosfery horroru, jakie miała jedynka, na rzecz radosnej jatki. Zabawa jest przednia, ale brakuje mi napięcia i wczucia się w klimat zombie-apokalipsy. Dialogi są co prawda lepsze i zabawniejsze, ale już napisy na ścianach potraktowano oszczędniej (a one tworzyły lwią część klimatu L4D1). Z horroru zrobiono film akcji, można powiedzieć, co do mnie nie do końca przemawia. Nadal jednak dałbym grze maksymalną ocenę - bo jest po prostu fajowa, gra się super i koniec, kropka.

[Obrazek: le4de2multiscrncemetery02_656x369.jpg]

Odpowiedz
no i dwojka jest jakby trudniejsza od jedynki. Na expercie. Ale jednak wole czesc pierwsza.


Gram w Wiedzmina. Ale dobra w ryj gra!

Odpowiedz
A ja teraz gram w Fahrenheita:) Polecam wszystkim kinomanom, bo to w sumie interaktywny film (w dodatku psychologiczny).

Odpowiedz
Psychologia na poziomie wypocin z gimnazjalnego opowiadania. Szkoda czasu na ten badziew. Zaczyna się ciekawie, ale im dalej w las tym głupsze to to i naciągane.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
patyczak - współczujemy, ale potem jest tylko gorzej.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Psychologia może nie jest jakichś wysokich lotów, ale na tle innych gier komputerowych na pewno pozytywnie się wyróżnia.

No ale muszę przyznać, że początek najlepszy. Później, im więcej wątków nadprzyrodzonych trochę gorzej, a już dobiły mnie wyczyny głównego bohatera rodem z Matrixa. Mam nadzieję, że końcówka tego nie przebije:D

I podoba mi się także, że tak powiem - "simsowatość". Bohaterowie muszą się przebrać, umyć, zjeść coś. Nie wypychają sobie kieszeni przedmiotami. Nie ma jakichś wymyślonych na siłę problemów, w stylu - klucz spadł do kanału i spróbuj go wyciągnąć.

Odpowiedz
zakończeń jest chyba 14, ale ja i tak zawsze trafiałem na jedno.

ta gra to idealny przykład na to jak można zmarnować fantastyczny potencjał. twórcy przygotowują teraz heavy rain, który już w całości ma być pozbawiony jakichkolwiek elementów paranormalnych. w każdym razie wszelkie klipy i trailery pokazują, że gra będzie nie z tej ziemi. zobaczymy.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
zakonczenia są trzy. Jedno średnie, drugie głupie, a trzecie takie, że aż się płakać chce.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Mush Room napisał(a):który już w całości ma być pozbawiony jakichkolwiek elementów paranormalnych.
As FBI agent Norman Jayden, you can scour the environment for evidence with your high-tech glasses.

Tia...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
ta, Hitch, obejrzyj te klipy i później pogadamy.


Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
I? Okularki to wciąż kuriozalny motyw, imo psujący klimat. Sami twórcy mówią że to takie przenośnie CSI. Inna sprawa że z elementami nadprzyrodzonymi nie mają nic wspólnego.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Przyznam, że trochę doszedłem:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=bkFsgp7MFYU[/youtube]

Firma Bethesda Softworks ogłosiła, że najnowsza odsłona dobrze znanej post-apokaliptycznej serii, czyli gra Fallout: New Vegas, zostanie wydana jesienią tego roku w wersji na peceta, Xboksa 360 oraz PlayStation 3. Produkcją nowego tytułu zajmuje się studio Obsidian Entertainment, założone przez współtwórców pierwszych dwóch części Fallouta.

Wraz z powyższym ogłoszeniem daty premiery gry, twórcy wypuścili dwuminutowy filmik, w którym na horyzoncie pojawia się tytułowe miasto. W materiale oglądamy też charakterystycznego robota przeczesującego cmentarz i przedstawiciela New California Republic, czyli jednej z najpotężniejszych frakcji z poprzednich gier.

Sami twórcy zapowiadają, że gra będzie oferowała akcję, humor oraz specyficzny, post-apokaliptyczny klimat serii. Niestety oprócz tych ogólnych wzmianek nie wiemy nic nowego na temat fabuły, czy mechaniki rozgrywki. Wkrótce jednak najprawdopodobniej otrzymamy pierwsze szczegóły, bo zapowiedzi New Vegas powinny znaleźć się w branżowych magazynach.

Fallout: New Vegas jest niejako poboczną odsłoną serii (według Pete’a Hinesa z Bethesdy), której projekt powierzono wspomnianemu studiu Obsidian Entertainment. Twórcy specjalizują się w cRPG-ach i mają na swoim koncie znane sequele gier BioWare (Neverwinter Nights 2, Star Wars: Knights of the Old Republic II), a obecnie pracują też nad Alpha Protocol.

Czy Obsidian Entertainment wywiąże się z zadania? Trudno powiedzieć. Z jednej strony deweloper zna świat Fallouta, bo zatrudnia wiele osób, które pracowały nad pamiętnym pierwowzorem. Inną kwestią jest fakt, że firmie często zarzuca się wypuszczanie niegotowych i pełnych błędów produktów oraz tworzenie tylko wtórnych kontynuacji.


gol - http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=50233

Odpowiedz
Może niektórzy nie wiedzą, ale dzisiaj na Steamie wyszło demko Aliens vs Predator. 1 mapa, tryb deathmatch, wszystkie strony konfliktu i rzeźnia, ale...

- deathmatch jest głupi bo jeśli nie napiszesz magicznego "don't kill own species" to ksenomorfy wyżynają ksenomorfy, a marines tłuką marines.
- debilny matchmaking powoduje, że ciężko znaleźć serwer do gry. Jeżeli nie masz akurat grających znajomych to dobicie do jakiejś grupy potrwa 10 minut. No i oczywiście najlepiej dołączać się via Steam.
- gra ma biedną grafikę, ale przynajmniej działa płynnie na maksymalnych ustawieniach
- trochę trudno przyzwyczaić się do sterowania i topornego poruszania się, zwłaszcza Predka.
- w lobby grupy włączony jest VOIP, którego nie można wyłączyć. Szumy, trzaski etc. you know.

No ale jeśli przełknie się te babole to jest nawet fajnie i klimatycznie. Czadowe są specjalne egzekucje Predatora i Obcego - można zajść marines od tyłu i wyrwać głowę z kręgosłupem :) Mam cichą nadzieję, że full mimo wszystko będzie sprawiał lepsze wrażenie.

[Obrazek: o1avm.jpg]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Odnośnie F:NV.
No, w końcu powierzyli robotę ludziom ściśle związanym z prawdziwymi "Falloutami", znającymi się na czymś więcej niż tylko elfickie dyrdymały. Samo logo, które się pojawiło na końcu jest lepsze niż cały "Fallout 3" i jego dodatki. Szkoda jedynie, że to tytuł poboczny jak "Fallout Tactics" i właściwe sequele dalej będą robione przez znerdziałych gików siedzących na smokach w lochach.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
"Fallout". Boże, ile godzin spędziłem przy pierwszej i drugiej części. Te dialogi, ten brud, te wybory, te questy, soczysty, mięsny język angielski wraz z naprawdę trudnymi i "życiowymi" zwrotami...

"Fallout 3" to jednak inna bajka - przeszedłem trójeczkę z przyjemnością dopiero wtedy, gdy mijałem szerokim łukiem główny wątek, a robiłem tylko misje poboczne i eksplorowałem świat.

No i zbliża się coś nowego: "Fallout: New Vegas" - projekt wydaje się mieć w swojej drużynie wszystkie najważniejsze głowy tworzące pierwsze dwie części, więc mam nadzieję na coś naprawdę inteligentnego. Świetne dialogi, mnóstwo smaczków i naprawdę wciągających NPC.

Teaser trailer już jest:
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
AvP - nawet fajne:D Tylko za długo szuka serwerów i trzeba się przyzwyczaić do sterowania:)

Fahrenheit - do kitu. Denna gra, tym bardziej, że początek był obiecujący. Strasznie naciągana i głupia fabuła, pomieszanie tylu różnych motywów, że szok, co rusz deus ex machina, nielogiczne postępowanie bohaterów (faktycznie psychologia ze szkolnego wypracowania).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości