Gry
EL-Kal napisał(a):Teaser trailer już jest:
Tak, dał go już Crov DWA posty wyżej, na co odpowiedzią był mój.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Kurde, łyso mi. Znowu ten Crov. Myślałem, że dyskusja jest o jakichś AVP, Left4Dead czy innych bzdurach.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
Bioshock - W końcu dorwałem w swoje ręce. Co za niesamowita gra, ech. Soczysta, brudna, mroczna i z zabójczym klimatem. Dawno nie grałem w żadną produkcję, w której art departament odwalił kawał tak dobrej roboty - o wnętrzu Rapture po prostu nie można zapomnieć i wrzyna ono Ci się w Twoją psychikę jak gwóźdź. Nie potrafię nazwać żadnej gry od ostatnich kilku lat, której sam wystrój wzbudzałby takie emocje. Gameplayowo jest bardzo dobrze - jak na strzelankę gra jest długa, a motyw z plazmidami i różnymi rodzajami amunicji zapewnia jej elastyczność, różnorodność i możliwość stałego zaskakiwania czymś nowym. Motywy z hakowaniem działek i kamer również wzbogacają rozgrywkę. Choć tu niestety już pojawiają się wady gry - mogłoby być więcej rodzajów przeciwników (przez całą grę walczy się praktycznie z jednym rodzajem wrogów), no i te jebane minigierki z hakowaniem... ja pierdolę, chyba nie będzie przesadą jeśli powiem, że 1/3 tej gry spędziłem na układaniu cholernych rurek od punktu A do punktu B. Pod koniec gry już naprawdę tym rzygałem - jest to zdecydowanie punkt do poprawienia w drugiej części. Hakowanie jest spoko, ale nie w takich ilościach... No i największa wada gry - odradzanie się w tych vita chambers, podczas gdy przeciwnicy zostawali z taką samą ilością życia jaką się im zabrało przy pierwszym podejściu. Kompletne nieporozumienie i pójście na łatwiznę, na rękę casualom, ech...
Ach, no i fabuła. Chyba nie będzie zaskoczeniem, gdy powiem, że jest zajebista, świetna, duszna, dojrzała, mroczna i naprawdę zaskakująca. Tylko jedno zastrzeżenie - nie do końca odpowiadało mi przedstawianie jej przy pomocy znalezionych nagrań audio... ta metoda jakoś tak odbierała mi wiele z doświadczania tej historii. Brak przerywników filmowych robi tu swoje, widać, że pan Ken Levine (główny projektant, ważna szycha w świecie gier) inspirował się Half-Life'ami (co on sam przyznaje, jak również to, że nie znosi i nie uznaje czegoś takiego jak cutscenki, uważa, że sam ich pomysł jest poroniony i jest zwolennikiem o wiele subtelniejszego ukazywania fabuły graczom), choć nie wyszło mu to tak dobrze jak tam. Głównie dlatego, że w HLach jest interakcja z innymi postaciami, czego w Bioshocku praktycznie nie ma. Tym niemniej oddam mu, że dawanie graczowi subtelnych wskazówek w nagraniach, w reklamach puszczanych w Rapturowych głośnikach, na plakatach porozwieszanych tu i ówdzie - to strzał w dziesiątkę. Ale po prostu wolałbym czasem zobaczyć te postacie, których przez cały czas słucham w dziennikach. Przy premierze tej gry głośno też było o pomyśle Little Sisters i o moralnych wyborach jakie idą w związku z ich ratowaniem/wykorzystaniem (jakkolwiek to brzmi...), jednak mnie ten wątek jakoś specjalnie nie poruszył. Może dlatego, że wiedziałem już o nim wcześniej, a może dlatego, że grałem już w wiele innych gier wymagających moralnych wyborów - w porównaniu z niektórymi z nich dylemat Little Sisters zdał mi się jednak zbyt uproszczony.
Jednak pomimo tych wad, gra wciąga, nie pozwala o sobie zapomnieć, a klimat i wystrój ma wprost nie z tej Ziemi. 9/10. Czekam na dwójkę :)

Mass Effect 2. Gram teraz, choć chyba jeszcze nawet połowy nie przeszedłem. Na początku byłem skłonny dać 10/10, ale wyjątkowo wkurwiają mnie minigierki z wydobywaniem surowców. No ja pierdolę - w pierwszej części były takie same questy poboczne, a w drugiej jest takie samo wydobywanie... kiedy oni się wreszcie nauczą, że robienie tego samego przez całą grę zwyczajnie nu-dzi...

Odpowiedz
Plotki o Falloucie NV nowe:

Widzieliśmy już pierwszy zwiastun, a PC Gamer, OXM i PSM3 z oficjalnymi informacjami o Fallout: New Vegas mają ukazać się w najbliższy czwartek. Wygląda jednak na to, że PC Gamer trafił już przynajmniej do niektórych prenumeratorów.

Pisaliśmy już wcześniej o pierwszych pogłoskach dotyczących New Vegas, które okazały się fałszywe, ale te wydają się bardziej wiarygodne. Damy wam znać, gdy oficjalnie się potwierdzą. Oto, czego się dowiedzieliśmy:

* Oprócz normalnego trybu, w którym grać się będzie podobnie jak w Falloucie 3, gracze będą mogli wybrać również tryb "hardcore", w którym główny bohater będzie musiał pić wodę, aby przetrwać, amunicja będzie miała wagę (nie będzie można już unieść nieskończonej jej liczby), leczenie nie jest natychmiastowe itp.
* Fabuła skupia się na konflikcie między Republiką Nowej Kalifornii, Legionem Cezara (znanym ze skasowanego Van Burena) oraz mieszkańcami samego New Vegas
* Gracz nie pochodzi z żadnej z Krypt, ale otrzyma Pip-Boya od mieszkańca jednej z nich
* W trybie VATS celować w poszczególne części ciała będziemy mogli nie tylko bronią strzelecką. Każda z broni białych również dostanie specjalny cios do wykorzystania w VATS - np. cios w krocze w przypadku kija golfowego.
* Wśród lokacji w grze są Tama Hoovera, Strefa 51, miasteczka Freemont i Primm, baza mutantów Black Mountain, baza NCR na lotnisku McCarrana oraz baza Legionu Cezara w samym centrum Vegas
* Pojawią się zarówno głupi, jak i inteligentni supermutanci, w tym elitarni Nightkini - dawniej siły specjalne armii Mistrza
* Powrócą znane z Fallouta 2 gekony - ciekawe, czy znowu będziemy mogli sprzedawać ich skóry?
* Umiejętności mają większy wpływ na opcje dialogowe. Na przykład ktoś z wysoką umiejętnością Materiały wybuchowe będzie miał dodatkowe związane z nimi kwestie
* Oprócz Karmy powróci również system reputacji znany z Fallouta 2

Może nie jest to na razie wiele, ale jak dla mnie brzmi pozytywnie. Szczególnie tryb hardkorowy, pozwalający lepiej wczuć się w klimat postapokaliptycznego świata oraz większy wpływ umiejętności na dialogi. Cieszę się też, że stworzone na potrzeby Van Burena (skasowanego Fallouta 3 Black Isle) organizacje nie poszły na marne.



http://polygamia.pl/Polygamia/1,101109,7534448,Plotki__Fallout__New_Vegas_ma_tryb_hardcore.html

Odpowiedz
Oby giera śmigała na innym silniku i nie miała w sobie animacji z "Morrowindów" czy innych "Oblivionów". Szkoda też, że nie zrezygnowali z tego dziadowskiego VATS. Fajnie, że wykorzystują pomysły z prawowitego F3, ale robienie znowu z kosmitów części fabuły (Strefa 51), zamiast tylko easter eggów w dalszym ciągu się mnie nie podoba. No, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Na pewno gorzej jak w bękarcie Bethesdy i jego upośledzonych dodatkach nie będzie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Rodia napisał(a):wyjątkowo wkurwiają mnie minigierki z wydobywaniem surowców. No ja pierdolę - w pierwszej części były takie same questy poboczne, a w drugiej jest takie samo wydobywanie... kiedy oni się wreszcie nauczą, że robienie tego samego przez całą grę zwyczajnie nu-dzi...
Nie musisz tego robić przez całą grę, kto cię zmusza? Ba, nie musisz tego w ogóle robić. Jak lubisz wyzwania to spróbuj przejść grę bez ulepszeń broni, pancerza itp.

Surowce są tak naprawdę potrzebne tylko do jednej rzeczy:

Odpowiedz
Hitch napisał(a):Oby giera śmigała na innym silniku i nie miała w sobie animacji z "Morrowindów" czy innych "Oblivionów".

Silnik jest OK, F3 wygląda ogólnie bardzo ładnie, ale sposób przedstawienia dialogów jest beznadziejny. Tylko że to nie wina silnika, a animatorów. Co silnik zawinił, że oni skiepścili sprawę... Ponadto moim zdaniem VATS jest w pytkę.:)

A w ogóle...

kumple + alkohol + 2 pady + L4D2 tryb survival - świetna gra, zabawa na całe godziny, polecam. :)

Odpowiedz
Ja też lubię ten silnik, ładnie wygląda i ma dosyć niskie wymagania:) Ogólnie bardzo podoba mi się Fallout 3 - nie tyle fabuła (bo nawet nie chciało mi się skończyć ostatniej misji), ale fajnie sobie tak pochodzić po pustkowiach w 3D.

Odpowiedz
Ja nie mam nic do mechaniki Fallouta 3, byleby potencjał środowiska był wykorzystany należycie, a nie tak jak zrobiła to Bethesda - jest sobie Megaton, a 30 metrów dalej gniazdo Radscorpionów. Ogólnie świat był za bardzo skondensowany.

Jeżeli poprawią w New Vegas koncept rozgrywki stawiający bardziej na przygodę niż na FPS'a to wiem, że gra mi się spodoba.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Hitch napisał(a):Oby giera śmigała na innym silniku i nie miała w sobie animacji z "Morrowindów" czy innych "Oblivionów".
Nie będzie śmigała na innym silniku. I bardzo dobrze. Obsidian nie musi się martwić tworzeniem gry kompletnie od podstaw i może zająć się kreowaniem świata, fabułą, postaciami czy zadaniami. Who gives a fuck about animacje z Obliviona? W kwestii mechaniki najważniejsze, żeby dodali możliwość robienia headshotów, żeby walka była realistyczniejsza i przyjemniejsza.

Odpowiedz
military napisał(a):A w ogóle...

kumple + alkohol + 2 pady + L4D2 tryb survival - świetna gra, zabawa na całe godziny, polecam. :)
Ty wciąż nie grałeś w pełnoprawny produkt (tzn. online z czterema graczami) w przypadku żadnej części, no nie? Zatem nie liznąłeś nawet połowy potencjału tej gry. Wspólne męczenie kampanii a jeszcze lepiej versusa i kopanie tyłka teamowi innych graczy to jest prawdziwa moc tego tytułu. Przy czym wiele zależy od tego czy znajdziesz sobie jakąś stałą grupkę ogarniętych graczy, z którymi wspólne granie będzie przyjemnością, bo po pierwsze, będziesz wiedział, że możesz na nich polegać, nie wytną ci jakiś dziwnych numerów (nie ma to jak gość z połową zdrowia leczący się nową apteczką, podczas gdy pozostali ciągną resztką sił) a i da się z nimi miło pogadać w trakcie gry.

Odpowiedz
Yeah, whatever. W każdym razie, co do trybu Survival, to mam wrażenie że przegięto z ilością tanków, jockeyów i smokerów, które pojawiają się na minutę gry. Tanki zresztą mają przegiętą wytrzymałość - ani w kampanii, ani w poprzedniej części nie były tak wytrzymałe. Ogólnie byłoby fajnie, gdyby dało się wybrać, jakich specjalnych chcemy mieć w misji. Albo obrona wyłącznie przed zwykłymi zombiakami - to byłoby zabawne.:)

Odpowiedz
Nie whatever, nie piszę tego ot tak sobie, tylko żeby zachęcić do podjęcia kroków w celu zagrania w ten tytuł w formie jaka była celem twórców. W dwójkę tak jak w jedynkę grasz pewnie na Xboxie? Pomyśl nad kupnem na próbę miesięcznego abonamentu na golda (o ile masz możliwość podpięcia konsoli pod net), jak pograsz przez miesiąc z żywymi graczami to później nie będziesz sobie wyobrażał powrotu do gry z botami ;)

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Nie musisz tego robić przez całą grę, kto cię zmusza? Ba, nie musisz tego w ogóle robić. Jak lubisz wyzwania to spróbuj przejść grę bez ulepszeń broni, pancerza itp.

Tak tak, to jest sztandarowy argument obrońców tych wszystkich średnio udanych wątków pobocznych w ME - że nie trzeba ich robić. Tym niemniej jednak pierwsza część zbierała cięgi właśnie za te nieobowiązkowe aspekty ;) Niby masz rację, ale jakieś takie zboczenie mam, że zawsze w takich grach staram się odkryć wszystko co można :wink:
Gram dalej - wyczaiłem parę więcej drażniących rzeczy, choć jestem coraz bardziej urzeczony światem jaki stworzyło BioWare i osobowościami członków drużyny Sheparda :)

Odpowiedz
Cytat:Nie whatever, nie piszę tego ot tak sobie, tylko żeby zachęcić do podjęcia kroków w celu zagrania w ten tytuł w formie jaka była celem twórców.

Myślisz, że nie chciałbym?:) Ale nie będę kombinował z live'em. Poczekam na polski. Choć pewnie się go nie doczekam.

Odpowiedz
To jeśli nie chce ci się zakładać lewego konta to może rozważ kupno jedynki na PC? O ile tylko możliwości twojego kompa ci na to pozwolą i nie szkoda ci wydać ok. 40 zł na grę, którą już masz, to byłoby to całkiem niegłupie rozwiązanie, bo gry Valve generalnie bardziej opłaca się kupować na PC. Ilość darmowej pracy jaką włożyli w Team Fortress 2 jest nienormalna (a to wciąż nie koniec, bo w zapowiedziach są kolejne większe update'y) przy czym tylko na PC na konsoli nie było chyba żadnego. Nad Left 4 Dead już wprawdzie nie pracują i od czasu jesiennego update udostępniającego nową mapę, jedynka została już przez nich praktycznie porzucona, no ale wciąż miałbyś dodatkową darmową kampanię (na Xboxie płatna) no i możliwość zagrania w customowe mapy. Ja do tej pory nie sięgałem po nie, ostatnio jednak zagrałem w jedną ze znajomymi i byłem zdziwiony jak bardzo złożona i rozległa była (kilkakrotnie dłuższa od wspomnianej wyżej oficjalnej mapy).

Odpowiedz
Rodia napisał(a):Tak tak, to jest sztandarowy argument obrońców tych wszystkich średnio udanych wątków pobocznych w ME - że nie trzeba ich robić.
Tylko że ty nie mówisz o wątku pobocznym, ale o minigrze polegającej na skanowaniu planet. Wątki poboczne (misje lojalnościowe + pomniejsze zadania) nie wymagają obrony, bo są imo świetne i w niczym nie ustępują tym niezbędnym do przejścia gry.

Odpowiedz
Tyler Durden napisał(a):Ja do tej pory nie sięgałem po nie, ostatnio jednak zagrałem w jedną ze znajomymi i byłem zdziwiony jak bardzo złożona i rozległa była (kilkakrotnie dłuższa od wspomnianej wyżej oficjalnej mapy).

To ja zachęcam do dołączenia do społeczności gry Land of the Dead - moderzy zrobili ją 10x lepszą, niż była na początku.

Co do L4D - nie gram na pececie w coś, co jest na konsoli. Po prostu nie lubię grać na PC. Instalki, pacze, obsługa klawiaturą (yuck) i myszą, mały ekran, ustawienia grafiki, wysypy, brak miejsca na dysku, aktualizacje, problemy, problemy, problemy... Zmęczony tym kupiłem konsolę i nie zamierzam wracać do komputera. Jak będzie live - pogram. Nie będzie - płakać nie będę; wiedziałem o jego braku kiedy wybierałem X-a zamiast PS3. Jestem zombie geekiem i w grze w L4D2 liczy sie dla mnie głównie klimat, a nie doznania online. A możliwość pogrania na split screenie to po prostu fajowy dodatek, którego zresztą live nie zemuluje, bo przez live'a nie może dojść do sytuacji, w której ci, co czekają na swoją kolej, polewają tym, co grają.:)

Odpowiedz
military napisał(a):Jak będzie live - pogram.
Ale wiesz, że zrobienie sobie Live (włącznie z kupnem kodu od ludzi, którzy wysyłają je 24 godziny na dobę) to kwestia paru minut?
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Nie chce mi się kombinować, aż tak mi na tym nie zależy.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości