Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Pograłem 3 godziny w Marvel vs Capcom 3 i... to jest to! To jest gameplay jaki kocham z X-men vs Street Fighter, to jest SZYBKOŚĆ i MOC, nie to co anemiczny Street Fighter 4. Ciosy wychodzą z łatwością i są łatwe do zapamiętania - to ich odpowiednie użycie decyduje o zwycięstwie. Grafika - absolutne mistrzostwo (choć design niektórych plansz i przeciwnikow jest... kontrowersyjny). Wprawdzie story mode jest raczej miałkie, ale za to ciągle się tu coś odkrywa, ciągle jest jakaś motywacja żeby iść dalej. Takie fightery lubię - cholernie szybkie, a jednocześnie strategiczne. No i z klimatem Marvela.
A propos Marvela - Deadpool to najlepsza postać jaką spotkałem w jakiejkolwiek bijatyce. Facet wygląda świetnie, chodzi moonwalkiem, jest genialnie zdubbingowany i ma genialne odzywki, a w trakcie walki i po niej dogryza innym bohaterom (rozwaliła mnie uwaga do kolesia z Bionic Commando - "głupio ci w dredach, ale przynajmniej teraz potrafisz skakać" - zgadzam się w całej rozciągłości. Nieźle też zasuwa do Ryu - "uwielbiam Street Fightera, podpiszesz dla mnie swoją wątrobę?"). Najlepsze jest jego hyper combo - gościu wyrywa paski życia i okłada nimi przeciwnika.
Ta gra to po prostu jazda ekstremalna. I love it. 10/10 po tych trzech godzinach. W weekend nie wychodzę z domu - kupuję browca i naparzam w MvC3.
05-05-2011, 20:33
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Dopiero teraz sięgnąłem po pierwszego Dead Space'a. Po trzech rozdziałach urwało mi kawał dupy i już wiem, że kolejnym zakupem na PS3 będzie sequel wraz z DS: Extraction :twisted:
05-05-2011, 20:41
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
military napisał(a):A propos Marvela - Deadpool to najlepsza postać jaką spotkałem w jakiejkolwiek bijatyce.
Zupełnie nie rozumiem zachwytu graczy nad tym irytującym pajacem :).
@Anielski Pył
Różnica między pierwszym DS, a jego sequelem, to mniej więcej ten poziom różnicy, co między T1, a T2, tyle że wraz ze zmianami nie idzie jakość. Jest ona raczej porównywalna.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
05-05-2011, 21:10
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Dead Space ukończony. Mój zachwyt z początku mocno przygasł - grze dokucza ciągły backtracking, po połowie gry robi się trochę monotonnie, a bossów mogłoby być więcej. Poza tym wolałbym załatwiać ich w jakiś ciekawszy sposób, niż tylko poprzez prucie w "strategiczne" miejsca. Ogólnie 8/10 i duży pozytyw, ale sequel sobie odpuszczę.
Czas zapoznać się z początkowym killerem PS3, czyli Heavenly Sword - podobno pod względem mechaniki, fabuły i klimatu, to perełka. Ogram, ocenię.
08-05-2011, 12:38
Stały bywalec
Liczba postów: 13,322
Liczba wątków: 77
Hydrophobia: Prophecy - Wyobraźcie sobie ogromny statek, który doznaje awarii. Pokłady zalewane są wodą, pasażerowie zostają ewakuowani, a na pokładzie zostajesz tylko Ty. Nie masz przy sobie broni, ale umiesz świetnie pływać i znasz się na inżynierii mechanicznej. Cel? Musisz się wydostać z tego reupiecia :) Studio Deep Silver po wysłuchaniu rad graczy wraca ponownie z Hydrophobią: prophecy - odświeżoną wersją znanej gierki z XBLA. Mnóstwo tu usprawnień, grafika ma podbitą rozdzielczość, dialogi nagrano od nowa, historia nie wydaje się już być pisana na kolanie. Gierka przeszła masowy lifting. Ale to co najlepsze pozostało nietniete. Fizyka wody rwie włosy. Jest kilka takich akcji, które wywołują panikę. Przykład - musisz przepłynąć korytarz, aby zakręcić zawór po drugiej stronie, ale z bocznych zakamarków nacierają kolejne strumienie co utrudnia przebicie się. Powietrze kończy się, uderzają w Ciebie jakieś przedmioty. A czas ucieka. Miazga. To taki Dead Space, ale bez straszenia, bez potworów i bez (no prawie bez) broni. Na Steamie kosztuje tylko 10 Euro i uważam, że warto bo w zalewie odtwórczej tandety jest to coś w miarę oryginalnego. A jeśli kogoś rajcują sekrety w grach to mam też dobrą wiadomość - tych w Hydro jest aż 200.
No i bonusowo fajna lasia jako bohaterka.
Jestem po ukończeniu 2 z 3 rozdziałów ale wiem, że ocena nie zejdzie poniżej 7/10. Nie ma bata.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
10-05-2011, 14:30
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Anielski_Pyl napisał(a):Ogólnie 8/10 i duży pozytyw, ale sequel sobie odpuszczę
A niesłusznie, bo poprawia najważniejsze wady "jedynki" - w końcu nie ma latania godzinami po tych samych pomieszczeniach, jest bardziej dynamicznie, psychozy bohatera jeszcze ciekawsze, dużo gore i całkiem zabawnych twistów, a do tego potrafi przestraszyć.
10-05-2011, 15:01
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Resident Evil 5 again - mimo że kalka RE4, nakręca jak panienka w negliżu ostrym rozkurwielem w świetnej oprawie, kooperacja z seksowną Shevą pobudza pracę męskich gruczołów, a widok eksterminowanych Murzynów na motorach wrzuca bana na usta :D. A że skrypt to niewiele lepsze dno, niż w RE4? Pieprzyć to! Nippon Banzai! xD
10-05-2011, 23:48
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Nowy Deus Ex zapowiada tak, jakbym chciał, żeby się zapowiadał (czyli po prostu pierwszy Deus Ex z lepszym systemem dialogów)... podejrzane!
http://polygamia.pl/Polygamia/1,94534,9577147,Deus_Ex__Bunt_Ludzkosci___prawie_wszystko_co_chcecie.html
11-05-2011, 19:34
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
No i L.A. Noire wylądował. Recki bardzo dobre, choć o żadnej rewolucji nie ma mowy (może poza jakością mimiki twarzy). 8.5 od IGN jest solidnie uargumentowane, polecam obczaić tę reckę. Jestem niemile zaskoczony, że gra starcza na 15-20 h, co jak na wyroby Rockstar stanowi zaledwie 50% standardu ich produkcji. Sam gameplay jest oceniany najniżej - czasem żmudne i powolne śledztwa zaczynają się przejadać, wymiana ognia jest zaś bardzo sporadyczna. Wymieniam to, co mnie do zakupu nie przekonuje, ale są pewnie osoby, które takich klimatów bardzo chciały - ok, nie poleję ich wódką i nie podpalę :). Osobiście odpalę sobie używkę, jak ich cena spadnie do 60 zł, czyli... za około 2 lata xD
18-05-2011, 01:58
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Ja też raczej się wstrzymam, póki co i poczekam, aż cena spadnie, przynajmniej o jakieś 10 - 20%, bo przy obecnej (~ 50 â¤) to trochę wymiękam. Tak czy owak, gierkę kupię, bo choć jak na R* gameplay krótkim jest, to i tak długi w porównaniu z tym, co obecnie wychodzi. No i te klimaty...
18-05-2011, 12:05
.
Liczba postów: 27,647
Liczba wątków: 61
Pograłem sobie jakieś 3 godzinki w L.A Noire i wrażenia mam bardzo mieszane. O ile początek jest niezwykle przyjemny i same pozytywy, bo animacja(nie tylko twarze, ale poruszanie jest kapitalnie zrobione), bo mechanika rozgrywki(szukanie dowodów, łączenie ich podczas przesłuchania), bo stylizacja, bo muzyka, ale potem zaczyna nużyć i denerwować, bo szukanie dowodów polega na powolnym chodzeniu po danym terenie czekając jak pad zawibruje(nie wiem jak dalej, ale chyba nie ma co liczyć na to, że gdzieś trzeba naprawdę wykazać się spostrzegawczością), a przesłuchania zaczynają przypominać maturę z polskiego, gdzie musisz wstrzelić się w klucz - zapomnijcie o jakimkolwiek planowaniu rozmowy ze świadkiem/podejrzanym, ja parę razy cieszyłem się, że zagnę kolesia jakimś dowodem, po czym okazywało się, że nie mam tego w dzienniczku, więc musiałem przepraszać winnego chłopa. Pierwszy kontakt z gierką zakończyłem śmiercią głównego bohatera, który podczas walki zaklinował się między krzesłem a stolikiem i potulnie zbierał baty :/ Poczekam na opinię kumpla u którego grałem co do całości, liczę że fabuła rozwinie skrzydła, bo na razie to były zupełnie nie powiązane śledztwa+awanse głównego bohatera.
18-05-2011, 18:56
Aliens vs Predator - "35 zł to nie dużo" pomyślał Szymon po czym wybrał opcję "kup teraz". Bo zagrani kilku misji każdym z gatunków mogę śmiało powiedzieć, że za tą kasę wolałbym kupić 0,7 i zaprosić jakiegoś kolegę, albo kupić bilet na ponowny seans "Szybcy i Wściekli 5".
Gra jest tragicznie słaba. Graficznie średnio, fabularnie tak sobie, a grywalność ... jaka grywalność ?! Przecież granie w AvP irytuje tak bardzo, że mam ochotę rzucić padem w TV :/
3/10 bo:
+ sposoby wykańczania,
+ misja w ulu,
+ zwabianie głosem.
Niedoścignionym wzorem pozostaje AvP2 na PC, gdzie podczas gry Marines miałem majtki pełne strachu.
19-05-2011, 10:11
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Skończyłem SC: Chaos Theory. Świetna gierka, która na długo zapadnie mi w pamięci i do której z pewnością jeszcze kiedyś wrócę (może przy okazji premiery odświeżonej wersji HD trylogii, dzięki czemu może poznam też wcześniejsze części, do których mimo dobrych chęci nie mam odwagi się zabrać...). Gierka trudna, wymagająca a przez to irytująca, ale w motywujący do szukania różnych rozwiązań w stosunku do momentów, które za pierwszym, drugim... dziesiątym razem wydają się nie do przejścia, sposób. :) I na dodatek jest to gra jakże odmienna od dzisiejszych produkcji - Chaos Theory nie podaje Ci ręki, tylko daje kopa w tyłek żebyś ruszył się do przodu. Jakże inne wydaje mi się przy tym Raindbow Six: Vegas 2, w które właśnie zacząłem grać. Gierka kompletnie niestresująca, na swój sposób fajna - zdecydowanie lepiej mi się podoba niż np. Modern Warfare 2 - ale w zestawieniu ze SC wydaje mi się prosta a jedynym motywem utrudniającym progres jest system checkpointów (chyba tylko po to pakują ten konsolowy relikt przeszłości w nowe gierki). Ogólnie RS: Vegas 2 to pewnie takie Conviction dla serii Rainbow Six (czego się domyślam, bowiem we wcześniejsze odsłony nie grałem, ale z pewnością zagram...). Swoją drogą - która część RS jest w Waszej opinii najlepsza, warta uwagi, po prostu która jest takim Chaos Theory dla tej serii?
I muszę się w końcu pochwalić, że po długich namysłach, obliczeniach, poradach dużych i małych od przyjaciół większych i mniejszych zakupiłem i cieszę się obecnie z posiadania nowego komputera, takiego oto sprzętu:
http://www.pcworld.co.uk/gbuk/packard-bell-ixtreme-i7525uk-08647526-pdt.html
Mam obecnie jeden zasadniczy problem - przez długi czas byłem trochę "wycofany" jeśli chodzi o granie, a z grania na PC to już wieki temu, więc nie bardzo wiem w co obecnie warto, a w co koniecznie trzeba zagrać. Pieca kupiłem głównie po to, żeby sobie pograć w RPG normalne, strategie, czy ekonomie, jakieś ładne, ale nie wiem, co jest obecnie na topie, co warte uwagi, w co się grywa. Oczywiście nie pogardzę też jakimiś fajnymi strzelankami, czy innymi FPP / TPP... Tak więc polećcie coś, co oczywiście ten komputer uciągnie...
22-05-2011, 11:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2011, 11:46 przez BezcelowyAlbatros.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(22-05-2011, 11:44)BezcelowyAlbatros napisał(a): Mam obecnie jeden zasadniczy problem - przez długi czas byłem trochę "wycofany" jeśli chodzi o granie, a z grania na PC to już wieki temu, więc nie bardzo wiem w co obecnie warto, a w co koniecznie trzeba zagrać. Pieca kupiłem głównie po to, żeby sobie pograć w RPG normalne, strategie, czy ekonomie, jakieś ładne, ale nie wiem, co jest obecnie na topie, co warte uwagi, w co się grywa. Oczywiście nie pogardzę też jakimiś fajnymi strzelankami, czy innymi FPP / TPP... Tak więc polećcie coś, co oczywiście ten komputer uciągnie...
RPG? Vampire the Masquerade: Bloodlines. Fallout: New Vegas też, jeżeli nie grałeś na konsoli. Zresztą na konsoli się nie opłaca - co prawda to Obsidian, a nie bezpośrednio Bethesda, ale wszyscy wiedzą, że gry wydawane przez Bethesdę (vide Oblivion, Morrowind, albo nawet Fallout 3) da się grać tylko z modami, więc nie na konsoli. Co prawda, z FNV nie ma takiego problemu (przeszedłem pierwszy raz bez modów), bo tworzą go ludzie znający się na rzeczy (czyt. nie ludzie z Bethesdy :P), ale mimo wszystko jest lepszy z modami.
No i nie wiem, jak bardzo byłeś wycofany, ale seria Gothic jest supcio. :)
Nie RPG? Hitman: Blood Money, i w ogóle wszystkie Hitmany. :) Chyba, że grałeś na konsoli, choć IMO to nie tak samo duży fun.
22-05-2011, 13:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2011, 13:32 przez Gal Anonim.)
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Thief: Deadly Shadows - musiałem się zadowolić trzecią odsłoną, bo pozostałe dwie nie działają na moim pc (ale będą - MUSZĄ!). No i jest kapitalnie - świetna fabuła, przerażający świat (w którym nie chciałbym żyć za żadne skarby :D), wiarygodność, kapitalny gameplay (grę przeszedłem praktycznie nie zabijając przeciwników ani używania tych wszystkich flash bomb, strzał itd. tylko chowając się w cieniu, przemykając po cichu), nieziemski klimat no i oczywiście The Cradle, który to poziom mroczną atmosferą i niepokojącą historią deklasuje wiele współczesnych tzw. horrorów. Nie ukrywam, że Kołyska jakoś specjalnie mnie nie przestraszyła (bo mnie przestraszyć w grze jest bardzo trudno), ale doceniam znakomite budowanie napięcia i wyjątkowo nienachalną grozę, która płynie z wielu czynników (architektura, dźwięk, dawkowanie informacji) niż z wyskakującego z krzykiem potwora. Rzecz świetna.
Portal 2 - jestem zakochany w GLADoS i jej pokręconym poczuciu humoru. Wheatley jest kapitalny i nawet wybaczam mu HALowanie, każdemu się może zdarzyć - oby wrócił z kosmosu i miał okazję, żeby udowodnić, że naprawdę mu przykro... , pan Limonka (czyli J.K. Simmons aka Tata Juno aka Nazista z Oz) też mocno daje radę. Do tego jak to Portal - zagadki, po których rozwiązaniu czujesz się mądry i błyskotliwy, mnóstwo dobrej zabawy, skromny ale przy tym fantastyczny scenariusz. No i do tego kilka nowych patentów (żele wymiatają!), humor wciąż trzyma wysoki poziom, przepiękna oprawa a/v. Czekam na trzecią część i mam nadzieję, że w końcu dadzą głównej bohaterce coś do powiedzenia, bo to jedyny mocno drażniący mankament Portali (i przy okazji serii HL - poważnie: Dr Freeman potrafi tylko biegać z łomem, a i tak wszyscy go lubią i się nim zachwycają - wtf!).
W tym momencie apel do tych, którzy nie grali w "jedynkę": ODBIŁO WAM?! GRA KOSZTUJE GROSZE, KUPIĆ, GRAĆ, CIESZYĆ SIĘ A POTEM KUPIĆ DWÓJKĘ! No!
Jeszcze jedno: pisze się ktoś na tryb co-op (PC)?
22-05-2011, 23:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2011, 23:51 przez Karol.)
.
Liczba postów: 27,647
Liczba wątków: 61
Ja skończyłem co-opa na Xboxie i z tego co widziałem po fragmentach z singla to w kooperacji jest jeszcze więcej zabawy i sprytnych rozwiązań, co w takiej grze wydaje się być oczywistością. Polecam Portala, bo to jedna z naprawdę niewielu gier, które przywracają wiarę w to, że producenci gier mają jeszcze jakieś inne pomysły niż tylko poprawianie grafiki w kolejnych sequelach.
23-05-2011, 00:02
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
MW3:
Od strony akcji, skryptów i ogólnego wrażenia jest naprawdę dobrze.
Inna sprawa, że to nadal ten sam, przedpotopowy silnik. No ale zobaczymy :P MW2 średnio mi się podobało, tu może będzie lepiej.
24-05-2011, 07:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-05-2011, 07:31 przez Khet.)
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
To się powinno nazywać Cinematic Warfare, bo z prawdziwymi współczesnymi działaniami wojennymi to to nie ma za wiele wspólnego. Co kolejna cześć to bardziej rozbuchana i głupkowata. Czwórka pewnie będzie opowiadać o konflikcie międzyplanetarnym...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
24-05-2011, 07:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Graficznie jest jak najbardziej OK, problem w tym że znowu będzie to pięciogodzinna gra, w której przedzierasz się przez respawnujących wrogów, uczestnicząc w jednej wielkiej, intensywnej fps-owej scence przerywnikowej.
24-05-2011, 08:51
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Castlevania: Lords of Shadow (X360)
Gierka wzięła mnie kompletnie z mańki. Demko kazało się spodziewać przeciętnego hack'n'slasha a'la God of War, ale po zapoznaniu się z pozytywnymi recenzjami zdecydowałem po nią sięgnąć. I jest fantastycznie. Nowa Castlevania oferuje wszystko to, co uwielbiam w tego typu grach (doskonałe etapy wspinaczkowe, kapitalny system walki, multum bossów i sub-bossów) plus wiele więcej. Dawno żadna gra swoją grafiką nie zmusiła mojej szczęki do zaliczenia kontaktu trzeciego stopnia z ziemią. Powaga, czasami aż żal opuszczać lokację. Fakt, bywa, że animacja chrupnie, ale takich momentów jest na szczęście niewiele. To samo muzyka - zaopatrzenie się w ost było pewniejsze od podatków. W połączeniu z przednią akcją czasami od tej kapitalnej nuty facetowi pałka staje. No i na koniec ogrom gry. Do etapów, które już zaliczyliśmy, warto wracać, bo odblokowane w trakcie rozgrywki umiejętności umożliwiają wejście do niedostępnych wcześniej miejsc. A że lokacji jest od groma i jeszcze trochę, nie pozostaje nic innego jak wesoło odblokowywać poukrywane ulepszenia broni i różnokolorowych pasków energii.
10/10
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
24-05-2011, 13:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-05-2011, 13:08 przez Wawrzyniec.)
|