Gry
Military cos ci sie pokrecilo ze Street Fighterem :)
W MK ZAWSZE byl odzielny blok. Zawsze.

Cytat:Eee tam zaraz wycieczki osobiste, o twojej matce nic nie mówiłem
Sprobuj to bedziesz połamanymi rękami zęby zbierał :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitch napisał(a):Sprobuj to bedziesz połamanymi rękami zęby zbierał :)
No stary, tempo reakcji to masz godne szachistów korespondencyjnych, w dodatku takich spaczonych jarmarczną przemocą w wykonaniu MK :)

Odpowiedz
Odezwal sie ten co mi na posta po pol roku odpisuje ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Słuszna uwaga, inna sprawa, że nieco manipulująca faktami :)

No nic, kończąc offtop, chciałem wspomnieć o innej grze jaką ostatnio ukończyłem, mianowicie o "God of War 2".
Nie bez powodu ta gra nazywana jest najładniejszą, jaką wydano na konsole Playstation 2. Po odpaleniu gry aż jęknąłem z zachwytu widząc co się dzieje na ekranie i jak to wygląda. Twórcy od razu uderzają z grubej rury i praktycznie z marszu ścieramy się z kolosem z Rodos. Oczywiście jest to dopiero przedsmak kolejnych starć z nim na tym poziomie(na razie musimy się zadowolić wydłubaniem mu oka ;)) ale już zawierający w sobie sporą dawkę spektakularności i wgniatających w fotel motywów. Już pierwsza część gry cieszyła oko niezłą grafiką, powalającymi starciami z bossami(szkoda, że w małej ilości) oraz masą smaczków nierzadko ociekających okrucieństwem, no ale w końcu "THIS IS SPARTA!!!" ;)
Ale dopiero druga odsłona krwawej drogi okrutnego spartanina pokazuje pełny potencjał drzemiący w tej tematyce. Starć z przeróżnymi bossami jest teraz o wiele więcej, plansze wyglądają bajecznie, pieczołowicie dopracowano różne drobne szczególiki, na dalekim planie widać miejsca, do których nierzadko docieramy dopiero po kilkudziesięciu minutach gry, pomysłowość twórców wielokrotnie wbija w fotel a wszystko to polane mitologicznym sosem. Tym razem nie ograniczono się do spuszczenia łomotu Aresowi, naszym celem jest spranie tyłków całej ekstra klasie greckiego panteonu i muszę przyznać, że świadomość tego sprawiała mi podczas gry dziką satysfakcje :)
A do tego w drodze na Olimp przyszło mi jeszcze spuścić wpierdol takim mitologicznym leszczom jak Dedal i Perseusz, wyrywając przy okazji temu pierwszemu skrzydełka.
GoW2 to ścisła czołówka najlepszych gier na Plejaka, podczas gry wielokrotnie łapałem się na tym, że siedzę przed ekranem z otwartą buzią i płytkim oddechem :) Jedynym minusem jest otwarte zakończenie, którego finał poznamy dopiero przy okazji kolejnej części już na PS3.
Skoro ta gra tak wygląda na wysłużonym, kilkuletnim current-genie, to aż strach pomyśleć jak kiedyś będzie wyglądał jej sequel na PS3.

Odpowiedz
wpadła mi w ręce całkiem zacna gierka: CRACKDOWN. Zdaje się że wizualno-manualnie przypomina GTA, w które nie grałem - duże miasto, spory ruch, pełna interaktywność, jakieś zadania - za to moralnie jest jednoznaczne, bo kieruje się postacią gliny [bardziej ludzka wersja robocopa], który rozpiernicza bandziorów, a przy tym jest nieśmiertelny [co nie oznacza, że gra jest prosta jak konstrukcja cepa].
Średnio ładnie to to wygląda, słucha sie nienajgorzej, grywalność podobno znakomita, ale z tą jak zawsze mam kłopoty, bo chyba tego typu gier nie lubię i nie mam do nich cierpliwości. I wciąż pad sprawia mi jeszcze trudności - jakoś tak trudno celować jeżdżąc tymi wajchami w te i wewte 8)

[Obrazek: crackdown05rx4.jpg]

Odpowiedz
To ja może taki mały offtop - z serii super$eller pojawiła się gra "Dreamfall", która to jest rzeczą zupełnie fantastyczną i wyjątkowo klimatyczną rzeczą, z piękną i prawdziwie GENIALNĄ fabułą oraz wspaniałymi postaciami. W Empiku gra kosztuje niecałe 40 zł! Jednak, kto nie grał w pierwszą część, powinien nadrobić zaległość. A można ją kupić za śmieszne pieniądze tutaj:

http://www.allegro.pl/search.php?string=najd%C5%82u%C5%BCsza+podr%C3%B3%C5%BC

Dodam tylko, że obok Monkey Island, Gabriela Knighta i Grim Fandango, obie czesci gry sa Najlepszymi Przygodowkami Wszechczasow. Dziekuje za uwage :).

[Obrazek: dreamfall_steam.jpg]

POLECAM NAJSERDECZNIEJ :)

Odpowiedz
Jaki offtop? Przeciez to temat o grach :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Tyler!! Jak miło Cie widzieć :) !!

Żeby offtopa nie robić dodam, że ostatnio wygrzebałam Baldur's Gate II z czeluści płyt, opakowań, gazet, książek itp no i zainstalowałam... i po raz kolejny wpadłam w nieuleczalne uzależnienie... Nie moge spać, czytać, oglądać... Gra jest tak wciągająca, że zapominam o świecie realnym... Świetne postacie, genialne dialogi no i scieżka dźwiękowa - cudo!! Polski dubbing jest naprawde rewelacyjny [Zborowski, Kownacka, Kobuszewski, Fronczewski, Perepeczko ...] I choć gra jest dosyć stara to nadal trzyma poziom, klimat nadal niedościgniony a i zasady D&D dostosowane są całkiem powiedziałabym inteligentnie.
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.

Odpowiedz
Miło mi, że komuś jest miło na mój widok ;)

A trzymając się tematu, oznajmiam, że o ile moje przypuszczenia są słuszne, dzisiaj ukończę Final Fantasy X. Mój czas gry powoli dochodzi do 90 godzin, jest to mój rekord jeżeli chodzi o jakiegokolwiek fajnala a i tak nie mam jeszcze zapełnionych wszystkich sphere. Jest to jednak również pierwszy fajnal w którego grałem tak nieregularnie. Przygodę rozpocząłem w zeszłym roku i od tamtego czasu wielokrotnie ją przerywałem, żeby zagrać w coś innego bądź w ogóle odłożyć konsolę na bok z braku czasu. Nie oznacza to bynajmniej, że gra jest zła, kwadratowi jak zawsze dali radę, zabawy przy tym kupa, historia interesująca i co najważniejsze pod koniec nawet walki ze zwykłymi przeciwnikami mogą boleśnie zaskakiwać kończąc się Game Over i głośnym bluzganiem z powodu zmarnowanej półtorej godziny spędzonej w jakimś dungeonie, w którym nie było save pointa.

A teraz będę się wahał między Suikodenem 3(moim zdaniem za czasów PSXa dwójka nieco przewyższała nawet znakomitego Final Fantasy 7), Kingdom Hearts a Final Fantasy X-2. Ten pierwszy na razie odstraszył mnie od siebie jak zobaczyłem, że jednym z podstawowych bohaterów jest człowiek kaczka. Pomijając już niemiłe skojarzenia polityczne(:)) jest to zwyczajnie głupie. Nie dosyć, że japońce do większości RPGów wrzucają smarkatych bohaterów, to jeszcze muszą nas raczyć takimi smaczkami jak człowiek-pies(Suikoden 2), człowiek-kaczka czy też chodzący, gadający piecyk(sick! Breath of fire 4 się kłania, przy którym nie wytrzymałem chyba nawet 10 godzin, mimo, że to nie była zła gra). Kiedyś jakoś bardziej bezboleśnie łykałem takie infantylizmy, teraz oczekuję pełnokrwistych, dojrzałych zawadiaków takich jak Auron a nie metroseksualnych pierdół jak Tidus. Szkoda, że kwadratowi nie uraczyli nas sequelem Vagrant Story. To był pełnokrwisty RPG osadzony w średniowieczu, z galerią ciekawych bohaterów, takąż historią i mrocznym, pozbawionym jakichkolwiek zgrzytów w tej materii, klimatem.

Odpowiedz
To może nie bierz się za Kingdom Hearts raczej, bo infantylności tej gry raczej nie zdzierżysz :D. Chociaż jako gra dla dzieci, ze swoim dość niskim poziomem trudności, dość ciekawą fabułą i galerią bajkowych postaci (Jack the Skelleton!) gra się w to całkiem przyjemnie. No i zakończenie wzruszające ;D.

BTW - odradzam gre w FFX-2. Podobno odziera dziesiatke z calego klimatu oraz (podobno) swietnego zakonczenia. (ja poki co probuje skonczyc te nieszczesna dziesiatke, ale zacialem sie gdzies tam w tych gorach w poblizu miasta i nie moge przejsc bossa :/).

Odpowiedz
Karol napisał(a):To może nie bierz się za Kingdom Hearts raczej, bo infantylności tej gry raczej nie zdzierżysz :D. Chociaż jako gra dla dzieci, ze swoim dość niskim poziomem trudności, dość ciekawą fabułą i galerią bajkowych postaci (Jack the Skelleton!) gra się w to całkiem przyjemnie. No i zakończenie wzruszające ;D.
Prawdę mówiąc mam przeczucie, że taki crossover pomiędzy Disney'em a światem FF może mi przypaść do gustu. Na razie chwilę pograłem, infantylizm na poziomie jaki oczekiwałem, ale na razie jakoś to zniosłem i jestem gotów grać dalej. Ale nie dotarłem jeszcze do sądnego momentu czyli dołączenia do drużyny Donalda i Goofy'ego, wszystko będzie zależało od tego czy będę to potrafił zdzierżyć ;)
Ale myślę, że dla wielu pomysłów i lokacji oraz starych znajomków z FF warto będzie przymknąć na pewne rzeczy oko, tym bardziej, że dwójka jest ponoć o wiele bardziej dojrzała. Gorzej, że to nie fajnale i znajomość jedynki jest wskazana do pełnego cieszenia się fabułą, więc chcę czy nie chcę chyba jakoś przebrnę przez to pierwsze KH :)

Karol napisał(a):BTW - odradzam gre w FFX-2. Podobno odziera dziesiatke z calego klimatu oraz (podobno) swietnego zakonczenia.
A ja słyszałem, że mimo wszystko warto zagrać, mechanika levelowania postaci jak zwykle u Square ma ciekawe rozwiązania no i jakby nie było to FF, a one nawet w słabszych odsłonach są warte uwagi ;)

Karol napisał(a):(ja poki co probuje skonczyc te nieszczesna dziesiatke, ale zacialem sie gdzies tam w tych gorach w poblizu miasta i nie moge przejsc bossa :/).
O ile dobrze pamiętam sam miałem ze dwa czy nawet trzy podejścia do niego. Nie jestem pewien czy myślę o tym samym bossie, ponieważ walczyłem z nim chyba ze 3 miesiące temu(jak mówiłem, grałem w to z dużymi przerwami ;)). Spróbuj używać Threaten i przyspieszać drużynę Hastegą, powinno pomóc.

P.S. Jakieś 2 godziny temu ukończyłem FF X :)

Odpowiedz
Tyler Durden napisał(a):Prawdę mówiąc mam przeczucie, że taki crossover pomiędzy Disney'em a światem FF może mi przypaść do gustu. [...] Ale nie dotarłem jeszcze do sądnego momentu czyli dołączenia do drużyny Donalda i Goofy'ego, wszystko będzie zależało od tego czy będę to potrafił zdzierżyć ;)

Coz, to bedzie decydujacy moment. Na szczescie (moim zdaniem) udalo sie ich dobrze wpasowac w konwencje, wiec ich obecnosc nie powinna razic... w przeciwienstwie do Myszki Mickey, ktora choc role ma krotka, doprowadza do szalu...

Tyler Durden napisał(a):Ale myślę, że dla wielu pomysłów i lokacji oraz starych znajomków z FF warto będzie przymknąć na pewne rzeczy oko, tym bardziej, że dwójka jest ponoć o wiele bardziej dojrzała.

Jest znacznie prostsza - moj 12-letni brat jest oburzony niskim poziomem trudnosci :D. Za to fabularnie jest lepiej.

Cytat:Gorzej, że to nie fajnale i znajomość jedynki jest wskazana do pełnego cieszenia się fabułą, więc chcę czy nie chcę chyba jakoś przebrnę przez to pierwsze KH :)

Nie pociesze cie, ale do pelnego zrozumienia dwojki trzeba by tez zagrac w Kingdom Hearts na konsole GameBoy Advance - jest to lacznik pomiedzy czesciami, ktorego zignorowanie (jak w moim przypadku) moze wprowadzic male problemy ze zrozumieniem kilku watkow.

Tyler napisał(a):A ja słyszałem, że mimo wszystko warto zagrać, mechanika levelowania postaci jak zwykle u Square ma ciekawe rozwiązania no i jakby nie było to FF, a one nawet w słabszych odsłonach są warte uwagi ;)

Ale czy warto dla dobrego systemu lvl psuc sobie wrazenie po dobrej dziesiatce? Chociaz moze nie okaze sie az tak zla...

Tyler napisał(a):O ile dobrze pamiętam sam miałem ze dwa czy nawet trzy podejścia do niego. Nie jestem pewien czy myślę o tym samym bossie, ponieważ walczyłem z nim chyba ze 3 miesiące temu(jak mówiłem, grałem w to z dużymi przerwami ;)). Spróbuj używać Threaten i przyspieszać drużynę Hastegą, powinno pomóc.

Ok, sprobuje. Dam znac czy cos dalo :D.

Tyler napisał(a):P.S. Jakieś 2 godziny temu ukończyłem FF X :)

Hehe, brawo :). Jak juz skoncze X, w wakacje zabieram sie za XII :).

Odpowiedz
Karol napisał(a):Jest znacznie prostsza - moj 12-letni brat jest oburzony niskim poziomem trudnosci :D. Za to fabularnie jest lepiej.
Toteż i fabułę miałem na myśli, o systemie walki polegającym na nawalaniu jednego przycisku czytałem, ale czy w sumie tego samego nie ma i w pierwszej części?

Karol napisał(a):Nie pociesze cie, ale do pelnego zrozumienia dwojki trzeba by tez zagrac w Kingdom Hearts na konsole GameBoy Advance - jest to lacznik pomiedzy czesciami, ktorego zignorowanie (jak w moim przypadku) moze wprowadzic male problemy ze zrozumieniem kilku watkow.
Tak wiem, czytałem o tym(żeby nie było, że tak dużo czytam, to było w tej samej recenzji ;)), ale ponoć można przeżyć bez znajomości tej gry.

Karol napisał(a):Ale czy warto dla dobrego systemu lvl psuc sobie wrazenie po dobrej dziesiatce? Chociaz moze nie okaze sie az tak zla...
FF X nie jest dla mnie jakimś skończonym cudem, w przypadku FF 7 mógłbym mieć żal do twórców gdyby sequel był zaledwie marną namiastką poprzednika, tutaj o ile tylko wątek fabularny nie będzie tragiczny, powinienem być zadowolony. Trochę mnie ciągnie żeby zobaczyć jakie będą dalsze losy Yuny i jej towarzyszek, ale na razie wciąż się waham po jakiego RPGa sięgnąć.

Karol napisał(a):Ok, sprobuje. Dam znac czy cos dalo :D.
Pamiętaj o ciągłym korzystaniu z Threaten(Aurorem rzecz jasna), jeżeli spudłujesz stosuj do skutku.

Odpowiedz
Tyler Durden napisał(a):Toteż i fabułę miałem na myśli, o systemie walki polegającym na nawalaniu jednego przycisku czytałem, ale czy w sumie tego samego nie ma i w pierwszej części?

Jest, ale mam na myśli elementy przygodówkowe: w jedynce trzeba się było trochę nabiegać, żeby coś osiągnąć, tu wystarczy przejść z punktu A do punktu B, bez żadnych większych komplikacji po drodze.

Tyler napisał(a):Tak wiem, czytałem o tym(żeby nie było, że tak dużo czytam, to było w tej samej recenzji ;)), ale ponoć można przeżyć bez znajomości tej gry.

Dokładnie. Dlatego jakoś jeszcze rozumiem co się dzieje w KHII :>. A zawsze jakby co, można sobie niektóre informacje doczytać...

Tyler napisał(a):FF X nie jest dla mnie jakimś skończonym cudem, w przypadku FF 7 mógłbym mieć żal do twórców gdyby sequel był zaledwie marną namiastką poprzednika, tutaj o ile tylko wątek fabularny nie będzie tragiczny, powinienem być zadowolony. Trochę mnie ciągnie żeby zobaczyć jakie będą dalsze losy Yuny i jej towarzyszek, ale na razie wciąż się waham po jakiego RPGa sięgnąć.

Dobra mysl - nie spiesz sie z sequelem ;). Moze wtedy kontrast z dziesiatka nie bedzie tak silny :D.

Tez nie uwazam X za jakies cudo - jak dla mnie gra jest naprawde dobra, ale na tle takiej VII wypada dosc srednio. FFVII to mistrzostwo swiata (choc nie przeszedlem - 2 x podchodzilem, ale za kazdym... tracilem karte pamieci :/).

Karol napisał(a):Ok, sprobuje. Dam znac czy cos dalo :D.
Pamiętaj o ciągłym korzystaniu z Threaten(Aurorem rzecz jasna), jeżeli spudłujesz stosuj do skutku.[/quote]

OK. Postaram sie w weekend zasiasc do konsoli.

Odpowiedz
Dla wszystkich czekajacych na FALLOUTa 3 [a jest ktoś, kto nie czeka? :)] wielki, 8-stronnicowy skan z Game Informera, zawierający kilka pakernych screenów z samej gry, opis samego systemu RPG i wiele innych smaczków. Polecam. Aha, to będzie najlepsza gra RPG w historii PC :)

http://www.nma-fallout.com/article.php?id=36877

Odpowiedz
Osobiście nie jestem fanem poprzednich dwóch części (i Tactics też nie), ale jestem bardzo ciekawy trójki. A teraz, po obejrzeniu tych skanów, mogę powiedzieć tylko... wow...

Nieziemskie.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Mush Room grabisz sobie :)
Najpierw żresz w kinie a teraz mowisz ze nie lubisz Falloutów...oj przemysl to lepiej :D
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
:)

Poważnie, Fallout nigdy mnie nie urzekł, ale nigdy też nie dałem mu wiele czasu i szansy by to zrobił. Więc może to i błąd. Ogólnie fanem RPGów nie jestem, ale przy np. Baldurs Gate 1 i 2 i dodatkach spędziłem mnóstwo czasu i jak dotąd jest to najlepsze RPG w jakie grałem.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Fallout 2 to najlepszy RPG ever, bezapelacyjnie.
Przeszedlem go z 50 razy. I nie przesadzam. Zas Fallout Tactics to najlepsza postapokaliptyczna gra taktyczno-akcji-RPG.
Klimatow fantasy nienawdzie, wszelkie elfy, czary, glupkowate imiona, smoki, miecze itd powoduje u mnie odruch wymiotny. Jedyna gra tego typu co zatrzymala mnie na dluzej to Morrowind ale tylko dlatego bo pierwszy raz widzialem tak swietnie zrobiona wode :)

Fallout 3 zapowiada sie niezle. Poki co trudno mi uwierzyc ze ludziom ktorzy do tej pory bawili sie we Wladce Pierscieni tylko, uda sie zrobic tak wspanialy klimat jaki byl w poprzednich czesciach, i ze wywiaza sie ze wszystkich obietnic.

No ale teaser wygladal zachecajaca a i tekst zapodany przez Hopsa budzi wiele nadzieji.
Pozyjemy zobaczymy :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
hops napisał(a):Dla wszystkich czekajacych na FALLOUTa 3 [a jest ktoś, kto nie czeka? :)]

M.in. ja. ;) Nie znosze ani RPG-ow, ani postapokaliptycznych wizji. W sumie szkoda, bo Fallout 3 zapowiada sie naprawde zacnie. :(

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości