Cytat:Ciekawe jest to, że za każdym razem gdy gra na PS3 wygląda lepiej od X360 to każdy posiadacz PS3 musi o tym napomnieć...
Nie tyle napomnieć, skoro PS3 ma trzy najładniejsze gry tej generacji :) (U3, God of War 3, U2).
25-10-2011, 12:14
|
Gry
|
Cytat:Ciekawe jest to, że za każdym razem gdy gra na PS3 wygląda lepiej od X360 to każdy posiadacz PS3 musi o tym napomnieć... Nie tyle napomnieć, skoro PS3 ma trzy najładniejsze gry tej generacji :) (U3, God of War 3, U2). 25-10-2011, 12:14
Skończyłem Gearsy i Alana tydzień temu :D GoW 3 wyglądają świetnie, ale są w tyle chociażby za.... Uncharted 2 :p Sołri, ale nie z takimi modelami postaci, betonowym otoczeniem i miejscami paskudnymi teksturami.
Wake byłby bez skazy, gdyby nie KOSZMARNA mimika. 25-10-2011, 12:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 12:46 przez Khet.)
Ano, podobno mimika jest dobra w dodatkach - studio zajmujące się podstawką coś spieprzyło i później je zmienili. Ale ogółem grafika Alana jest powalająca. Aż sobie niedługo znów przejdę tę grę, bo warto choćby dla widoków.
25-10-2011, 14:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 14:40 przez military.)
Grałem tylko w The Writer, bo ilość walk w The Signal mnie odrzuciła. Faktycznie jest o wiele lepiej, chociaż nadal coś za dużo drewna.
Mam nadzieję, że Remedy dłubie nad kolejna grą i nie przyjdzie znowu czekać stu lat. Design i wygląd otoczenia to osobna sprawa. Ciekawe jak ta gra prezentowała się wcześniej jako sandbox - w sumie trochę brakuję eksploracji miasteczka (nie licząc przedostatniego epizodu). 25-10-2011, 15:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 15:12 przez Khet.)
Wiecie że GTA III stuknęło właśnie 10 lat? Łezka się w oku kręci.
Poza tym: http://www.rockstargames.com/ Pewnie będę żałować że jednak nie kupiłem PS3 :P 25-10-2011, 17:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 17:21 przez Mierzwiak.)
Swoją drogą -> http://media.rockstargames.com/V/img/global/Untitled-10.jpg - grafik chyba nie wpadł na to, że nazwę pliku w photoshopie można zmienić ;-)
thug life
25-10-2011, 17:30
Czyżby Vinewood w Los Santos? Kolorystycznie bardziej mi pasuje do Vinewood własnie, aniżeli do Vice City czy Las Venturas.
25-10-2011, 18:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 18:54 przez Gal Anonim.)
Jak dla mnie Las Venturas, kolorystycznie kojarzy mi się jakimś kasynowym neonem czy coś.
A nie, to chyba te "pajączki" z banknotu. xD Wciąż dla mnie jednak pachnie jakimś Las Vegas.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 25-10-2011, 19:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 19:06 przez Glut.)
A ja sądzę, że temat kasyn i mafii został mocno wyeksploatowany w "Sand Adnreas", a o brudnych interesikach Hollywood (Vinewood) nic jeszcze nie było. Nie trzeba mówić też, że to świetne fabularne pole do popisu dla Rockstara. Jakby nie było, dadzą czadu i nie mogę się doczekać :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 25-10-2011, 19:39
A nie sądzicie, że V wyjdzie tylko na nową generację konsol? Jeżeli pogłoski o przyszłorocznej premierze nowych konsol okazałyby się prawdziwe, to ja nie wyobrażam sobie lepszego bodźca do zakupu konsoli niż premiera GTA V na jesieni 2012, tylko na PS4 i X720. Nie oszukujmy się, ale na X360 GTA V będzie się ledwo różnić od IV, zdaje mi się, że w PS3 drzemie jeszcze jakiś zapas mocy, ale czy na tyle wielki, żeby wypuszczać następną częśc mega kasowej serii na starą platformę?
25-10-2011, 19:58
GTAV jako tytuł startowy kolejnej generacji? Czyli jedna z najbrzydszych i najgorzej działających gier nowej generacji? Nie ma szans. GTAV jako jedna z najładniejszych i najbardziej dopracowanych gier obecnej generacji, będąca niejako pożegnaniem z nią, zupełnie jak San Andreas? Na 100%.
P.S. Więcej zasobów w PS3, który ma mniej ramu, co ostatnio okazuje się jego największą wadą? 25-10-2011, 20:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 20:05 przez military.)
Gra tylko na konsole, których nie ma? Nie żartuj.
Poza tym oczywistym jest, że to będzie chodzić na poprawionym i lepiej dopracowanym silniku IV, na którym to działało Red Dead Redemption wyglądające na X360 lepiej od wersji PS3 :P 25-10-2011, 20:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2011, 20:05 przez Mierzwiak.)
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nowe konsole pojawią się na jesieni 2013, albo na początku 2014 roku. Póki co w temacie cisza, ewentualnie jakieś marzenia fanboyów.
W sieci jest mnóstwo informacji takich jak ta: http://gamezilla.komputerswiat.pl/newsy/2011/43/powstaja-pierwsze-gry-na-playstation-4-premiera-pod-koniec-2014-roku PS3 generuje ogromne zyski, poza tym PS4 i gry na niego będą zapewne cholernie drogie (bo i technologia użyta do produkcji będzie droższa) co przedłuży żywotność trójki. Nowe GTA ? Na 99 % na tą generację. 25-10-2011, 23:08 (25-10-2011, 23:08)Arahan napisał(a): PS3 generuje ogromne zyski, poza tym PS4 i gry na niego będą zapewne cholernie drogie (bo i technologia użyta do produkcji będzie droższa) co przedłuży żywotność trójki.Gry będą kosztować tyle samo... Technologiczne koszty wyprodukowania nośnika dla gry są śmieszne.
thug life
26-10-2011, 06:52
Gry będą droższe (i krótsze), bo przygotowanie poziomu złożonego z x razy większej liczby polygonów, z bardziej szczegółowymi teksturami i lepszą fizyką zajmie o wiele więcej czasu. Czeka nas przerost formy nad treścią na niespotykaną skalę.
26-10-2011, 10:14
Gry będą krótsze, ale na pewno nie droższe.
Czas developingu typowego tytułu AAA nie zmienił się specjalnie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Gdyby jakość grafiki miała cokolwiek do czasu tworzenia gry, to Fallout 1 powstałby w ciągu tygodnia w garażu, a przy Crysisie Crytek dłubałoby pewnie do tej pory. Jedno do drugiego nic nie ma - gry będą krótsze dlatego, że łatwiej zarobić potem na 10 DLC (które i tak już były tworzone na równi z grą, a właściwie z niej wycięte). A nie jest to mój wymysł, bo coraz więcej wydawców przyznaje to wprost. Wprawdzie tłumaczą to po części tym, że to niby gracze nie mają czasu na dłuższe gry, co jest wierutną bzdurą. Owszem, można harować Xh dziennie, ale przecież nikt nie zabiera się za grę z zamiarem zaliczenia jej przy jednym posiedzeniu. Dalej. Gros dochodów z danego tytułu zgarnia sam wydawca. Forsa, która idzie do developera i na technologię to nie są wbrew pozorom bajońskie sumy. Wystarczy spojrzeć na dystrybucję cyfrową. Kiedyś tyle się mówiło, jak pozytywnie na ceny gier wpłynie brak pośredników przy sprzedaży, marż, kosztów tłoczenia, etc. I co? I gówno:) Ceny niektórych tytułów na XBL,PSN i Steamie to śmiech na sali (w momencie premier niektórych gier ich ceny w wersji cyfrowej są wyższe niż w wypadku wersji pudełkowych!). 26-10-2011, 10:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2011, 10:50 przez Khet.)
Nie wiem, czemu "technologię" ograniczasz tylko do nośników i ich tłoczenia. Technologia to coraz bardziej skomplikowane silniki graficzne i fizyczne, konwersja na 3D, konwersja na coraz to inne platformy, diametralnie różniące się architekturą (dochodzi np. nowe Nintento, a pewnie przez jakiś czas te same gry będą pojawiać się i na nową, i na poprzednią generację), obsługa dodatkowych pierdół typu Kinect czy Move.
Przejście przeciętnego shootera 7-8 lat temu zajmowało 15-20 godzin, dziś zajmuje 5 godzin. Z kilku powodów. Wśród nich jest i taki, że stworzenie poziomu wypełnionego grafiką HD zajmuje kupę czasu (sami Japońcy przyznali, że dlatego coraz bardziej upraszczają swoje rpgi, nie robiąc np. miast - za duże koszty). Do tego jeszcze w tle cały czas musi coś się dziać na dziesięciu planach, coś musi gadać, nie może być ani chwili przestoju. Wysiłek potrzebny do wyreżyserowania jednego poziomu jest większy, niż ten, jaki był potrzebny do produkcji połowy gry sprzed dziesięciu lat. Dlatego też ciśnie się teraz multiplayera i olewa singla: grajcie se ludzie rok w te same 10 mapek - stosunkowo nieskomplikowanych i nieoskryptowanych. Znacznie łatwiej zrobić grę multi niż singlową; gier dla jednego gracza w dobie HD po prostu nie opłaca się robić. Chyba że wiesz co robisz, chyba że masz masę fanów, chyba że się w tym specjalizujesz - tak jak BioWare. Ale jednak na jednego Mass Effecta przypada 10 Homefrontów z czterogodzinną "kampanią" i ośmioma mapkami do multi. Ta różnica będzie jeszcze większa na kolejnej generacji konsol. 26-10-2011, 11:16
Jego mać, oczywiście forum MUSIAŁO mi paść przy próbie wysłania posta-kolosa, a ja, kretyn, pisałem go w przeglądarce:)
Cytat:Nie wiem, czemu "technologię" ograniczasz tylko do nośników i ich tłoczenia.O nośnikach i tłoczeniu pisałem w kontekście cen gier. Jeśli chodzi o czas tworzenia, to wspomniałem wyżej - szeroko pojęte kwestie technologiczne nie mają nic do tego. Nie mogę, po prostu nie mogę pojąć jak można tłumaczyć LENISTWO i chęć łatwego i szybkiego zysku tym, że "się nie da". Mówiąc prościej - tak, masz rację, robi się gry na 5h, bo to łatwy i prosty zarobek. Ale nie - technologia nie ma nic do tego. Gdyby 20 lat temu ktoś wpadł na to, że 4h kampania przyniesie krocie, to już wtedy taka moda by zapanowała. Cytat:Przejście przeciętnego shootera 7-8 lat temu zajmowało 15-20 godzin, dziś zajmuje 5 godzin.BioShocka jakoś dało się zrobić na 20h, to samo RAGE. Nawet Crysis 2 ma całkiem niczego sobie kampanię, a CryEngine 3 to podobno najbardziej zaawansowane narzędzie obecnie. BioShock zresztą hula na tym samym silniku, na którym w tej chwili jedzie cała masa tytułów AAA i pomniejszych. Dlaczego hulający na tym samym enginie Homefront oferuje całe 3h kampanii i wygląda przy tym paskudnie? Czemu Modern Warfare i ogólne seria Call of Duty, śmigając na silniku pamiętającym czasy Quake 3, oferuje 4-5h kampanii? Nie dlatego, że programownie jest ciężkie i nie dlatego, że wymaga kupy forsy. Stworzenie CoDów zajmujących 5h i 15h pochłonęło by takie same środki finansowe. Owszem, Acti wywala masę forsy, ale w promocję. Nie w technologię. Zresztą, żeby nie szukać daleko - genialne Killzone 2 i jego sequel wydany ledwie 2 lata później, na tym samym silniku, wyglądający identycznie, ale też jakieś 10x krótszy i prostszy. I nie dlatego, że Guerilla Games doszli nagle do wniosku, że nie podołają. Po prostu w tzw. międzyczasie małą furorę zrobił niejaki duet Modern Warfare i Black Ops. Problemem jest to, że samym graczom krótki czas gry niestety nie przeszkadza. Skoro 5 godzinne Modern Warfare zarobiło krocie, to czemu nie popłynąć z nurtem? Damn, gdyby tworzenie długich i rozbudowanych gier było tak czasochłonne i nieopłacalne, to nikt nie zawracałby sobie głowy tonami DLC - lepiej byłoby poświęcić ten czas na produkcję kolejnej, dużej gry. Zwłaszcza - że jak już wspominałem - te DLC to najczęściej kontent wycięty z podstawki. Cytat:sami Japońcy przyznali, że dlatego coraz bardziej upraszczają swoje rpgi, nie robiąc np. miast - za duże kosztyNie Japończycy, tylko chyba samo Square, które z ostatniego Fajnala zrobiło liniową wydmuszkę (przy czym Fajnale nigdy specjalnej swobody nie oferowały). Na wskroś japońskie From Software jakoś nie miało problemów z Demon's i Dark Souls, które są cholernie długie i rozbudowane. I skrajnie nie j-rpgowe. I wcale nie są tytułami przeznaczonymi dla mas, czy mającymi jakiś pewny target. Naprawdę, na przestrzeni ostatnich parunastu lat przebieg tworzenia gry nie zmienił się nie wiadomo jak. Tak jak kiedyś tworzenie pierwszego Tomb Raidera czy Half-life zajmowało 3-4 lata, tak jest i teraz z każdym nowym IP i o wiele mniej w wypadku sequela. Ba, przytoczyłeś przykład Japońców tłumaczących się brakiem czasu i finansami. A ja znowu czytałem wiele wypowiedzi różnych devów, którzy nową technologię chwalą. Bo pozwala im robić rzeczy jakichś kiedyś nie mogli, a te które mogli robią teraz 2x szybciej. Nie trzeba ślęczeć miesiącami nad paroma animacjami, bo mocapy pochłaniają nieporównanie mniej czasu, a wcale nie więcej forsy. Zwłaszcza, że wielu developerów ma już własne mocapowe studia i nie korzystają z zewnętrznych, wynajętych firm. Zdaję sobie sprawę z tego, że świata nie zmienię i obecnie trend na singla jest taki, a nie inny. Nie znaczy to jednak, że będę bezkrytycznie przyjmował idiotyczne tłumaczenia poszczególnych wydawców. Zresztą opowiadanie bzdur, że technologia HD przyczynia się do tworzenia krótkich i prostych gier jest tym śmieszniejsza, gdy postawi się ją obok niedawnych stwierdzeń mówiących znowuż, że obecna technologia ogranicza twórców. Czyli jak ogranicza? Zamiast 2h kampanii mogą robić tylko 5 godzinne?;) Rozumiem w takim razie, że z następną generację konsol na płycie z grą znajdę samo menu? To by mnie w sumie nie zdziwiło. Tylko błagam military - nie zwalaj tej paskudnej tendencji na kwestie technologiczne. Wiem że to będzie porównanie mało profesjonalne, naciągane i ogólnie z dupy, ale na tej samej zasadzie teraz każdy powinien kręcić jedynie filmy trwające max 30 min. Po przecież filmowanie takich kolosów jak np. LotR się nie opłaca, a efekty takie jak w Avatarze pochłaniają teraz zbyt dużo pracy i forsy. Nie mam pod ręką żadnych aktualnych danych, ale jeszcze 2 lata temu rynek gier generował takie same zyski jak filmowy - przy mniejszych nakładach finansowych w wypadku większości produkcji. edit Dzięki. To forum to jest dopiero wirtuoz trollingu;) 26-10-2011, 12:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2011, 13:17 przez Khet.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |