09-11-2011, 22:49
|
Gry
|
|
@ Arahan; ładnie się pieścisz z gierką, co w 8 h pęka ;) Jakby to był jakiś jRPG czy cóś w tym stylu :>
Ależ Assassin's Creed 2 jest fajny! Ze średniej gry z genialnym konceptem (jedynka) wyrosła gra wielka, rozbudowana, w której zawsze jest coś do zrobienia, odkrycia, kupienia czy ulepszenia. A ile nowych broni i możliwości dostał główny bohater... Rzadkość, gra która spokojnie zajmuje 30h, a przecież czasem aż się chce po prostu pohasać po mieście, bo jak wcześniej, sprawia to masę satysfakcji.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 09-11-2011, 23:04 (09-11-2011, 22:49)Anielski_Pyl napisał(a): @ Arahan; ładnie się pieścisz z gierką, co w 8 h pęka ;) Jakby to był jakiś jRPG czy cóś w tym stylu :> Z zegarkiem w ręku około 10 godzin i powiem jedno - jeżeli przygoda ma imię to musi to być India... yyy sory Indy, to musi to być Nathan Drake ! Świetna fabuła, dobrze napisana, ciekawe dialogi, interesujący bohaterowie o których dowiadujemy się kilku nowych rzeczy, grafika, która pieści oczy (o piasku i świetle napisano wiele, ale to co zrobiła ekipa Naughty Dog jest niesamowite!), świetna muzyka, reżyseria, itp, itd. Można pisać i mówić wiele, ale wg. mnie Uncharted 3 to chyba szczyt elektronicznej rozrywki na tą generację. Można psioczyć, że liniowa, że nie różni wiele od dwójki, ale jest genialna. Do tego wszystkiego dochodzi świetna polonizacja z genialnym Boberkiem na czele. Już żałuję, że ją przeszedłem ;) Mam nadzieję, że ekipa Niegrzecznego Psa nie poprzestanie na części trzeciej, nawet jeżeli czwórkę dostaniemy na nową generację. 9.5/10 Maxa nie daję bo to nie jest gra przełomowa. Taka była dwójka, nie mniej dla mnie osobiście gra roku (tak, zapoznałem się z Arkham City). 10-11-2011, 02:32
Najpierw trailer, jeden z lepszych w branży:
Michael Mann's Action Scenes: The Game... ehm, znaczy Kane & Lynch 2: Dog Days - wow, po prostu wow. Nigdy nie sądziłem, że głupia moda w branży może sprawić, że tak wiele recenzji gier będzie zwyczajnie zakłamanych. Teraz obserwujemy taki trend: MW3, gra zwyczajnie przestarzała i przeciętna, dostaje niemal same 9-tki. Kiedyś K&L2 zbierał jedynki, a nawet zera. Co prawda zdarzały się siódemki i ósemki (i sensowne recenzje), a nawet jedna czy dwie dyszki, ale ogólna opinia była tak: gra jest bardzo brzydka, pełna bugów, no i to jedna wielka strzelanina bez chwili na oddech. A na dodatek jest krótka. Zacznę tak: gra jest krótka - jeśli przebiegasz przez nią bez namysłu, na niskim poziomie trudności, nie tracąc czasu na rozejrzenie się po scenerii, bo przecież inne gry czekają. Singlowcy mają jednak, oprócz fabuły, dodatkowy tryb, i jest pomysłowy tryb multi, który każdy recenzent chwalił - ale i tak dawał jedynkę. Czy gra jest brzydka? Ona wygląda FENOMENALNIE! Nigdy nie widziałem tak realistycznej grafiki. Nie ze względu na liczbę polygonów itp. - technicznie to nic imponującego, ale opad szczęki zapewnia kolorystyka, design plansz, praca kamery i filtry. Na obrazkach to tak nie wygląda, ale w ruchu, na dużym tv, sceneria wygląda niesamowicie prawdziwie. Postaci - gorzej. Ale ogólne wrażenie jest świetne. Poziomy są pełne detali i żywe. I jest czas, żeby to pooglądać, bo jest całkiem sporo spokojnych miejsc, w których można pochodzić i porozglądać się, chłonąc klimat. ![]() Bo nie jest tak, ze K&L2 to ciągła strzelanina. Fakt - tu się tylko strzela, ale nie pamiętam żeby ktoś za to jechał po Maksie Paynie czy Call of Duty. Tym bardziej, że CoD jest o wiele bardziej intensywne niż K&L; tam raczej nie ma miejsc, w których można odetchnąć. Na dodatek teren strzelanin daje duże pole do manewru, flankowania, niszczenia osłon. Poziomy są liniowe, ale każdą strzelaninę można rozegrać na 100 sposobów. Strzela się bardzo przyjemnie. Bronie brzmią surowo, mają duży rozrzut - pod tym względem jest bardzo realistycznie (wiem, bo sam niedawno postrzelałem:)). Na to też narzekano w recenzjach: nie trafiasz dokładnie w ten piksel, w który celujesz. Niesamowicie mnie to wkurza w strzelaninach, więc w K&L2 gra mi się świetnie. No i shotguny działają przepięknie, choć jak na mój gust są zbyt celne. Fabuły recenzenci zwyczajnie nie zrozumieli, bo wcale tu nie chodzi o "arms deal that goes wrong", jak piszą "dziemnikarze". Do "arms deal" nigdy nie dochodzi - w celu przeprowadzenia dila Kane przyjeżdża do Szanghaju, ale coś innego odwraca jego uwagę. Co - nie napiszę, choć pisali recenzenci. Gdybym napisał, dałbym taki spojler, jak gdybym napisał, że w Die Hard 2 terroryści mają kogoś wewnątrz armii. W ogóle nie dziwi mnie niezrozumienie fabuły, bo w grze ona dzieje się podczas rozgrywki. To, co gdzieś indziej byłoby intrem, tu jest pierwszym poziomem. To, co byłoby outrem, jest poziomem ostatnim. Nie jest tak, że gra nie ma zakończenia - ma, ale w nie gramy. Kiedy kończymy, pojawiają się napisy końcowe. Ignorancja niektórych pismaków jest po prostu smutna. Ogólnie - jestem zachwycony. Najlepsza, najbardziej dorosła strzelanka w historii. Taki Max Payne, ale lepszy. Nic dziwnego, że nie podobała się motłochowi - Kane i Lynch to najbardziej anty-modni bohaterowie na świecie. Gra jest też krótka - nie da się zaprzeczyć. Ale za Limited Edition z dodatkową zawartością dałem... 25 zł. Za taką cenę nie narzekam, tylko daję 10/10, bo rekompensuje pomniejsze wady. Genialny sequel gierki, w której pomysł nie stał w parze z wykonaniem. Dawanie mu 1/10 to po prostu nieskażona niczym GŁUPOTA, której nie powinni się dopuścić profesjonaliści. Rozumiem, że gra może się nie podobać, ale qrva, to znaczyłoby że jest tak zła, jak ten wyścigowy syf z ciężarówkami. Swoją drogą - śmieszna rzecz z tymi recenzjami. Gra jest krótka. MW3 - nic nie szkodzi. K&L2 - ocena o pięć oczek w dół! Gra to tylko intensywna strzelanka. MW3 - super! K&L2 - prostactwo, kolejne pięć oczek w dół! Gra działa na starym silniku. MW3 - i co z tego? K&L2 - nie da się na to patrzeć! Gra ma słabą fabułę (moim zdaniem - w K&L2 wręcz przeciwnie, ale taki zarzut padał) - MW3 - no ale to CoD, tak ma być, poza tym to tylko gra. K&L2 - nie da się grać w gry ze słabą fabułą!!!!!11 Średnia ocena MW3: 90%. Średnia ocena K&L2: 60%. Że. Na. Da. 10-11-2011, 22:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-11-2011, 22:32 przez military.)
Co do ocen MW3, to ja nie ogarniam jak można tej gierce dać cokolwiek powyżej 7, a i to przy bardzo pozytywnym nastawieniu.
10-11-2011, 22:38
A co wy macie do tej gry, a graliście?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 10-11-2011, 22:40
http://www.blisteredthumbs.net/2011/11/call-of-duty-modern-warfare-3-review/ - najlepsza recka MW3, jaka się do tej pory ukazała. Najbardziej uczciwa, dogłębnie analizująca grę. Niestety, portal nie jest liczony przez Metacritica ani Gamerankings. A szkoda, bo choć młody i na pół amatorski - piszą ciekawie.
A skoro jesteśmy w temacie - MW3 w 5 sekund. Całkiem niezłe, ale ten drugi filmik (o Rage'u) zabija.:) http://www.blisteredthumbs.net/2011/11/modern-warfare-3-in-5-seconds/ 10-11-2011, 22:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-11-2011, 22:46 przez military.) Arahan napisał(a): 9.5/10 11-11-2011, 01:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 01:28 przez Predator895.) Danus napisał(a):A co wy macie do tej gry, a graliście?W niektórych sklepach gry mają premiery trochę wcześniej ;) Dla mnie kolejne MW2 i 3 to po prostu pakiet nowych misji i mapek do MW1. Kampanię traktuję jako guilty pleasure i temat do żartowania ze skryptów, na dłużej bawię się w spec-ops. 11-11-2011, 01:46
Według no-lifeów, które katują zwiastun GTA5 i analizują piksel po pikselu wszystkie klatki, panem który jest narratorem w trailerze jest:
http://www.imdb.com/name/nm0902623/ A także jest on podobny do gostka na balkonie. To chyba eliminuje go jako głównego bohatera, a raczej kogoś, kto zleca zadania i czasem bierze w nich udział. No ale z konkretami trzeba się wstrzymać jeszcze trochę, ot ciekawostka :) http://www.gtaforums.com/index.php?showtopic=492498
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 11-11-2011, 10:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 10:27 przez Hitch.)
Skyrim - po 3 godzinach grania już wiem że to jest TO. Kocham gry, które dają mi swobodę, ogromny świat, wolność i masę obowiązków do wykonania. Nowe Elder Scrollsy właśnie to oferują i przez to miażdżą. O ile Morrowind mnie znudził, Obliviona wymęczyłem tak Skyrim bardzo mi się spodobał bo ma w ciul genialny chłodny klimat. Ta gra pokazuje jak ułomny w swoich mechanizmach jest Wiesiek 2 (który notabene jest całkiem ok). Zero niewidzialnych ścian + niezliczona liczba miejscówek, bogactwo.
Skyrim to jeden wielki rozmach na 102. Przykład - dostaję zlecenie wejścia na szczyt góry, aby przekazać jakąś wieść szefowi klasztoru. No to sobie idę, idę, idę...mija kwadrans a ja jeszcze nie zacząłem właściwej wspinaczki. Ok widze szlak. To wchodzę. Raz wyskoczą jakieś wilki, potem troll śnieżny, w połowie atakuje mnie śnieżyca. Staję na półce skalnej i patrzę jak pode mną rozciąga się piękna, nordycka kraina spowita śniegiem...a do drzwi klasztoru jeszcze z 10 minut wspinaczki :) Piękne to. ![]() Jednak ma wady: - gówniany, konsolowy interfejs - grafika w detalach nie zachwyca - potrafi się wysypać - wstęp do historii jest bardzo słaby Długość Skyrima szacuję na 200 godzin więc do świąt mam w co grać :) A o to moja postać i mój rumak, oraz wspomniana góra:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
11-11-2011, 22:00
Jak będziesz musiał tyle tuptać do każdej misji, to nie dziwota - na normalnej mapie gra pewnie się skurczyłaby do 40 godzin...
Działa u Ciebie taki bug: ? :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 11-11-2011, 22:04
Też męczę Skyrim i pierwsze kilkanaście minut nieco mnie przestraszyło. Pomimo smoków robiących konkretny rozpierdziel w jakiejś wiosce, prawie zasnąłem z nudów. Wstęp jest naprawdę cienki, chociaż ciężko konkretnie powiedzieć, co nie zagrało. Na szczęście przestałem tęsknić za wydaną na Skyrim kasą gdy już przystąpiłem do właściwej rozgrywki.
Mroźne krainy w zestawieniu z GENIALNĄ muzyką tworzą tak przezajebisty klimat, że czuję się jak za dawnych lat, kiedy to zaczynałem przygodę z RPGami. Żadna z nowych gier nie oczarowała mnie do tego stopnia. Cudowne krajobrazy, bezbłędne pod względem wyglądu zamiecie i śnieżyce, doskonała mgła, a z detali - kapitalny efekt chwilowo przyciemnionego obrazu po długim wpatrywaniu się w zbyt jasne światło. Człowiek nawet nie zauważa, gdy całkowicie wsiąka w świat Skyrim. Jeśli o pozytywne innowacje chodzi, to nareszcie rozmowy z NPC przypominają dialog, co jest w sumie małą rewolucją w uniwersum Elder Scrolls. Ponadto zdobywanie kolejnych poziomów jest znacznie przyjemniejsze, bo możemy awansować od razu, bez konieczności odpoczywania. No i pozbyto się klas postaci, więc dobieranie umiejętności nie jest niczym skrępowane. I wreszcie dodano możliwość walki dwiema broniami na raz (szkoda, że przy okazji nie dołożono włóczni). Giera wydaje się być cholernie obszerna, więc cienko widzę jej ukończenie.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
11-11-2011, 22:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 22:30 przez Wawrzyniec.) (10-11-2011, 22:29)military napisał(a): Gra jest krótka. MW3 - nic nie szkodzi. K&L2 - ocena o pięć oczek w dół!Myślę że przesadzasz. Co prawda sam uważam, że oceny CoD:MW [wstaw dowolny numer] są przesadzone, co nie zmienia faktu, że nie możesz porównywać ocen dwóch różnych gier. CoD to prosta strzelanka, w której nie mają znaczenia ani fabuła, ani postacie. Cel jest jasno określony, a scenariusze kolejnych misji są jedynie pretekstem do tego, by - niespodzianka - po prostu strzelać. Niby jest kontekst, niby każda misja ma swój cel, ale bądźmy szczerzy - istnienie ciągu przyczynowo-skutkowego i tła fabularnego w tych grach to zwykła iluzja. Kane & Lynch ma natomiast konkretny scenariusz i jasno określonych bohaterów których o których da się powiedzieć coś więcej aniżeli tylko jak mają na imię, czy może raczej jaką mają ksywkę. Nie uważasz zatem, że wymagania w stosunku obu tych gier są diametralnie różne? Jeżeli coś jest nastawionym wyłącznie na akcję shooterem który ma podnosić graczowi adrenalinę, to pewne rzeczy mają mniejsze znaczenie aniżeli w przypadku gry która, choć też zawiera akcję, to jednak o czymś opowiada? 11-11-2011, 22:32
Mierzwiak, powiem tak: K&L2 to Max Payne z systemem osłon zamiast bullet-time'u. Tylko o wiele ładniejszy, bardziej poważny, pozbawiony tej zamierzenie kiczowatej otoczki. Czy w MP ktoś narzekał na to, że tam się tylko strzela?
Jak dla mnie fabuła jest bardzo dobra - typowe kino zemsty, nieskomplikowane, ale tym ciekawsze, że tutaj mszczą się na sobie obie strony konfliktu, i obie niejako mają rację. Przeniesiono z jedynki ten charakterystyczny, hm, katastrofizm? Cokolwiek zrobią bohaterowie, będzie złe, choć wszyscy mają dobre intencje. Sami Kane i Lynch to niesamowicie głębokie postaci jak na grę wideo, które wyraźnie ewoluowały od czasów części pierwszej. To gra fabularnie bardzo przemyślana, graficznie świetna (choć stylistyka nie każdemu może się podobać - rozumiem to), pod względem gameplayu doskonała w tym, czym jest. A jest liniowym shooterem w stylu Maxa Payne'a. Tak samo złożonym fabularnie (choć wiele rzeczy nie jest powiedzianych wprost), tak samo prostym pod względem założeń. Dawanie jej 1/10 przez "poważnych" dziennikarzy to gorzej niż głupota: to brak profesjonalizmu. 11-11-2011, 22:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 22:59 przez military.) (11-11-2011, 22:04)wujo444 napisał(a): Jak będziesz musiał tyle tuptać do każdej misji, to nie dziwota - na normalnej mapie gra pewnie się skurczyłaby do 40 godzin... Kupiłem sobie konia i jest lepiej, ale świat gry to masakra w sensie objętości. Fast travel nie używam, zbyt wiele contentu przez to przecieka przez palce.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
11-11-2011, 23:57 (11-11-2011, 22:32)Mierzwiak napisał(a):(10-11-2011, 22:29)military napisał(a): Gra jest krótka. MW3 - nic nie szkodzi. K&L2 - ocena o pięć oczek w dół!Myślę że przesadzasz. Co prawda sam uważam, że oceny CoD:MW [wstaw dowolny numer] są przesadzone, co nie zmienia faktu, że nie możesz porównywać ocen dwóch różnych gier. CoD to prosta strzelanka, w której nie mają znaczenia ani fabuła, ani postacie. Cel jest jasno określony, a scenariusze kolejnych misji są jedynie pretekstem do tego, by - niespodzianka - po prostu strzelać. Niby jest kontekst, niby każda misja ma swój cel, ale bądźmy szczerzy - istnienie ciągu przyczynowo-skutkowego i tła fabularnego w tych grach to zwykła iluzja. Nie rozumiem. Wyjaśnij, proszę - czy to znaczy, że skoro jedna gra ma gówniany scenariusz, druga ma niezły scenariusz i obie reprezentują te same gatunki i robi się w nich to samo (strzela non stop) to ta pierwsza powinna być ocenana przychylniej, pomimo gównianego scenariusza? 12-11-2011, 00:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 00:52 przez Gal Anonim.)
Jeszcze sobie popiszę o K&L2, bo jestem tą grą po prostu zachwycony. W nieprzychylnych recenzjach padał zarzut, że system osłon nie działa. Co sprawiało, że zastanawiałem się, czy recenzenci grali w tę grę, czy może pisali na podstawie wrażeń z "jedynki", bo tam faktycznie działał kiedy chciał. W dwójce go usprawniono i już nie ma problemu z przyklejaniem się do ścian. To, że jesteś za osłoną, nie znaczy jednak, że jesteś bezpieczny. Z dwóch powodów.
1. bo przez cieńsze materiały można się przestrzelić, 2. poziomy są tak zbudowane, że żadna osłona nie daje 100% krycia. Zawsze można dostać kulkę z boku, od wroga który jest do ciebie ustawiony pod kątem. To zmusza do ciągłego przemieszczania się, szukania miejsca, które w danym momencie jest bezpieczne. To śmieszne, że recenzenci narzekają, że gry z systemem osłon są powolne, polegają na kryciu się zamiast na poruszaniu. Pojawia się tytuł, który to zmienia - źle, w to nie da się grać. Nosz kurde. Wystarczy, że gra nie przechodzi się sama, i już ludzie narzekaja. Choć K&L2 nie jest aż taka trudna - hard to poziom idealnie wyważony. W drugiej połowie ginie się często, ale ani razu mnie to nie wkurzyło, bo AI nie oszukuje, ani nie zachowuje się głupio. Ludzie, zagrajcie w tę grę. Na hardzie. Wydaje mi się, że jeśli siedzicie na tym forum, powinna się wam spodobać.:) ![]() Gra tak brzydka, że nie da się na nią patrzeć. 12-11-2011, 09:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 09:42 przez military.) (12-11-2011, 00:52)Crov napisał(a): czy to znaczy, że skoro jedna gra ma gówniany scenariusz, druga ma niezły scenariusz i obie reprezentują te same gatunki i robi się w nich to samo (strzela non stop) to ta pierwsza powinna być ocenana przychylniej, pomimo gównianego scenariusza?Wyłożyłem na stół różnice między CoD a K&L. To że robi się w nich to samo, nie oznacza że to takie sam gry i można je dowolnie porównywać. Co następne, Gran Turismo i GTA? W końcu w obu jeździ się samochodami. Oczywiście że nie można nie krytykować CoD za gówniany scenariusz, tylko nie wiem jaki sens jest robić to w przypadku gry, w której nie ma on żadnego znaczenia. 12-11-2011, 10:30 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler
![[Obrazek: kane_lynch_2_new_1.jpg]](http://www.banzaj.pl/pictures/gry/aktualnosci/Kane_and_Lynch/kane_lynch_2_new_1.jpg)
![[Obrazek: 001345skyrim_1.jpg]](http://www.skyrim.pl/galeria/obrazy/001345skyrim_1.jpg)

![[Obrazek: Kane-Lynch-2-Dog-Days-Do-You-Think-You-C...iler_1.jpg]](http://i1-games.softpedia-static.com/screenshots/Kane-Lynch-2-Dog-Days-Do-You-Think-You-Can-Kill-Me-Trailer_1.jpg)





