Gry
Graliście może w Manhunt 2 Rockstara? Na wiki piszą, że premiera została tymczasowo zawieszona z powodu międzynarodowych zakazów sprzedaży tej gry i oceny AO wydanej przez ESRB. Rockstar zmuszony był do ocenzurowania gry, ale tak sprytnie ją ocenzurował, że po kilku dniach hakerzy odblokowali mega sadystyczne sceny ku uciesze gawiedzi. Naprawdę gierka jest tak szokująca?

Odpowiedz
A czy to ważne takie? Niech wyznacznikiem jakości będzie sam Rockstar, którego nawet młodzieżowy "Bully" jest klawy.

Wcielamy się w postać naukowca nazwiskiem Daniel Lamb, którego uwięziła tajemnicza organizacja o kryptonimie Projekt. Ta działająca w głębokiej konspiracji grupa związana była z badaniami, prowadzonymi przez wspomnianego bohatera i zmierzającymi do stworzenia straszliwej broni, opierającej się na wykorzystaniu narkotyków. Lambowi na szczęście udaje się uciec z niewoli razem ze współwięźniem Leo Kasperem. Człowiek ów specjalizuje się w zabijaniu i oferuje protagoniście pomoc w dokonaniu zemsty. Naukowiec staje się zatem uczniem psychopatycznego mordercy.

Rozgrywka w Manhunt 2 traktuje więc ponownie głównie o skradaniu się i spektakularnym eliminowaniu kolejnych ofiar na różne sposoby. Każde morderstwo może mieć trzy warianty brutalności w zależności od czasu, który poświęcamy konkretnej osobie (krwawość zwiększa się wprost proporcjonalnie do ilości upływających sekund). Zabijamy gołymi rękami oraz za pomocą rozmaitych narzędzi (m.in. broń palna), a nowością jest opcja posługiwania się stałymi elementami otoczenia (np. wrzucenie człowieka na niezabezpieczoną instalację elektryczną).
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Właśnie dlatego mój szacunek dla Rockstara jest nieskończony.


Odpowiedz
Ja ich szanuję bardziej za kreację złożonych światów i doskonalsze z każdą pozycją fabuły :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
No ja też, ale czym byłyby "kreacja złożonych światów" i "doskonalsze fabuły" bez porządnego rozpierdolu? ;)

Odpowiedz
Na Steamie znowu promocja - pakiet ze wszystkimi częściami GTA (i dodatkami), jakie do tej pory ujrzały światło dzienne za ok. 33 złocisze. Ja fanem nie jestem, ale miałem w planach poświęcenie trochę czasu tym grom przed premierą piątej części, więc zestaw właśnie zasysam...

Acha, promocja chyba do jutra tylko, więc się spieszcie ;)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Ze Steama nigdy nie korzystałem, ale 5 funtów za wszystkie części GTA to kusząca propozycja :) Może ktoś wyjaśnić jak to działa w praktyce? To znaczy płacę i jednorazowo mogę ściągnąć grę, czy zostaje ona zapisana na moim koncie i będę mógł ją pobrać za dwa lata na nowego kompa?

Odpowiedz
Gra / gry są przypisane do Twojego konta, i kiedy przesiadasz się na nowy sprzęt, instalujesz aplikację Steam i (nie wiem dokładnie, nie praktykowałem póki co) gra jest ściągana i instalowana. Podobno jest też opcja wypalenia na DVD po ściągnięciu, jakby coś. Też podchodziłem nieufnie, ale promocje czasem tak kuszą, że w końcu się przekonałem.

Druga strona medalu jest taka, że coraz częściej można kupić dużo taniej klucze (ten proceder jest chyba nie do końca usankcjonowany), na przykład na http://www.fabrykakluczy.pl/ (kupowałem tam MW3, za chyba połowę ceny) i po wklepaniu takiego kluczyka na swoim koncie Steam też zasysamy gierkę z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ogólnie platformę polecam, chociaż wielu zakupów tam nie robiłem, to czasem naprawdę trafia się fajna promocja.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Konto na Steam to twoja cyfrowa półka z grami - kupisz i masz na zawsze. Niestety nie można gier odsprzedawać, więc lepiej czekać na jakieś konkretne promocje niż kupować za ok. 40 Euro w dniu premiery. Ja Portala 2 ostatnio kupiłem za 7 Euro :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Śpicie? Do "Arkham City" wyszedł wczoraj śliczny crack. Ja mam już za sobą parę godzin pałętania się po tej obleśnej dzielnicy :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
The Legend of Zelda: Skyward Sword - takich gier już się nie robi... eee, nie, czekajcie, jednak robi.:) Ale zdecydowanie za rzadko. Niesamowicie wciągająca, wymagająca myślenia platformówka. Wada: kopiowanie każdej możliwej kliszy z japońskich erpegów, TRAGICZNE dialogi, niesamowicie głupia, nietrzymająca się kupy fabuła. Ale komu potrzebna fabuła w platformówkach? 9+/10. Szczegóły.

Odpowiedz
Zakupiłem wreszcie...

[Obrazek: 236713pcwa.png]

...ponieważ:
a) wyszło na PC
b) staniało do akceptowalnego przeze mnie ostatnio progu cenowego (~ 11?)
c) zawiera wszystkie rozszerzenia.

W oczekiwanie na dostawę nakręcam się czytając...

[Obrazek: arcydziela.jpg]

Cytat z pierwszego opowiadania, p.t. "?Egipska Pokusa?, może nie nazbyt błyskotliwy, ale... jak ja lubię tego typu teksty!

Cytat:Jednej rzeczy nie znosili w tym lokalu: zmarnować okazję zarobienia choćby dolara. Łatwo było wejść, jeśli miałeś pieniądze - trudniej było wyjść, jeśli jeszcze jakieś miałeś.

Mam nadzieję, że się nie zawiodę. W obu przypadkach. :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz

Odpowiedz
No! Platyna w Ucharted 3 wreszcie zdobyta. Ogólnie wyszło coś koło 30 godzin grania. Gdyby nie praca i dostawca internetu, który przerabiał łącze już dawno była by w mojej kolekcji. Cieszy mnie to tym bardziej, że to moja pierwsza platyna.

Po przejściu U3 na poziomie miażdżącym wiem jedno. U1 i U2 nie przechodzę na niższych poziomach. Za duża frajda z przechodzenia.

Teraz tłukę tryb multi. Świetna zabawa w trybie scenariuszowym i kooperacji :)

Odpowiedz
GTA: San Andreas

W zasadzie moje pierwsza próba dłuższego i bardziej zaangażowanego obcowania z serią. Kupiłem Complete Edition, aby przed premierą GTA V zobaczyć "o co cho..." z tym fenomenem. Wcześniej grałem tak, że pojeździłem sobie trochę w tę i z powrotem samochodami w GTA: Liberty City Stories na PSP i trwało to przeważnie ok. 1 - 2 godzin, po czym grę odłożyłem i nigdy doń nie wróciłem. No, ale skoro "kobyłka u płotu", czyli kupiłem całą serię, postanowiłem się trochę bardziej przyłożyć, i póki tylko co mój cholerny system "kończenia tego, co zacząłem niezależnie od tego, jak mnie to bawi" (książki, filmy, gry), trzyma mnie przy tej grze. Serio.

Na początku stoczyłem bój ze sterowaniem. Tak, jak w przypadku FPP nie wyobrażam sobie lepszego rozwiązania niż granie układem myszka + klawiatura, tak w TPP jest wprost odwrotnie. Tylko i wyłąćznie pad. I tu po wielu wzlotach i upadkach, udało mi się wreszcie znaleźć odpowiedni profil w programie Pinnacle Game Profiler, bo okazało się, że twórcy gry, która wyszła na konsole, nie potrafili przewidzieć tego, że ktoś chciałby grać na PC również padem. Ok, udało się, chociaż nie było to doskonałe rozwiązanie, ale ostatecznie profil jakoś tam się sprawdza, więc gram...

Nie wkurza mnie ciężko strawna grafika, nie wkurza mnie wciąż niedoskonałe sterowanie, nie wkurza mnie fabuła, ani nie wkurza mnie wiele innych rzeczy, tak jak wkurwia mnie to, że podczas wieloetapowych misji wystarczy jedno, małe, malusieńkie potknięcie, żeby kuchwa przechodzić wszystkie jej (misji) etapy od zasranego początku. Może, jako casual player nie jestem tak obcykany, ale wydaje mi się, że w okresie, w którym ukazało się San Andreas wiedzieli już, co to takiego checkpoint i czemu służy. Naprawdę, nie pamiętam już kiedy (może nigdy?) gra sprawiała, że chciało mi się rzucać padem o ściany, po którymś z kolei podejściu do misji...

No, ale póki co, gram dalej, chociaż niewiele brakuje (z ww. powodu) abym swoje, dotąd niezłomne postanowienie o kończeniu tego, com zaczął, złamał. W końcu już czeka na mnie Skyrim, a jutro pewnie listonosz zapuka z L.A. Noir...
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Cytat:Po przejściu U3 na poziomie miażdżącym wiem jedno. U1 i U2 nie przechodzę na niższych poziomach. Za duża frajda z przechodzenia.
To wiedz jeszcze, że crushing w U1 i U2 jest jakieś 10x trudniejszy niż w trójce ;-) W dodatku żeby go odblokować, trzeba najpierw przejść grę na hardzie. Inna sprawa, że to wydłuża czas gry znacznie, chociaż czasem chce się rzucić padem o ścianę.

Co do Skyrim - 80h na liczniku, wątek główny dopiero co zaczęty właściwie.

Odpowiedz
Cytat:Nie wkurza mnie ciężko strawna grafika, nie wkurza mnie wciąż niedoskonałe sterowanie, nie wkurza mnie fabuła, ani nie wkurza mnie wiele innych rzeczy, tak jak wkurwia mnie to, że podczas wieloetapowych misji wystarczy jedno, małe, malusieńkie potknięcie, żeby kuchwa przechodzić wszystkie jej (misji) etapy od zasranego początku. Może, jako casual player nie jestem tak obcykany, ale wydaje mi się, że w okresie, w którym ukazało się San Andreas wiedzieli już, co to takiego checkpoint i czemu służy. Naprawdę, nie pamiętam już kiedy (może nigdy?) gra sprawiała, że chciało mi się rzucać padem o ściany, po którymś z kolei podejściu do misji...

To samo jest w GTA4, i to samo mnie w tej grze wkurza. Może przy okazji GTAV się nauczą... W każdym razie - SA to najlepsze GTA pod względem grywalności i "wciągalności". Aż chce mi się zagrać... Gra obsługuje widescreen?

Odpowiedz
Tak, obsługuje, a przynajmniej jest taka opcja, chociaż na 32" przy rozdzielczości 1024x768 nie sposób uniknąć pewnego spłaszczenia obrazu.

Wracając jeszcze do tematu misji, nie kumam tego, dlaczego w jednych te nudne "dojazdy" do miejsc, gdzie się zacznie prawdziwa akcja można przeskoczyć a w innych trzeba bujać przez pół miasta. Bez sensu, taka niekonsekwencja...

Mam też problem :) z jedną z misji, gdzie trzeba z Big Smoke na motorynce gonić pociąg. Grubas ostrzeliwuje, ja prowadzę i trzymam się przez cały czas bliziutko, tak, żeby pierdziel miał dość czasu na ubicie portoryków, ale i tak na za każdym razem kończy się tak samo, dwóch zostaje na dachu a Smoke mnie opierdala, że "wszystkiego, czego ode mnie wymagał, to gonienie pieprzonego pociągu". Co jest... trzymam się tego zakichanego pociągu, jak rzep psiego ogona, jadę jak po nitce, a skończyć tego nie mogę...
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Może to pomoże: http://gta.wikia.com/Wrong_Side_Of_The_Tracks

Przyznaję, checkpointy powinny być, zwłaszcza w misjach składających się z kilku etapów, ale osobiście nie nastręcza mi to problemu, co jest dla mnie o tyle zaskakujące, że dopiero uczę się grać na padzie. (pomijam poprzednie przejście GTA IV na PC, które było bezproblemowe)

Jestem już na końcu IV, został mi tylko wybór między Deal a Revenge i owszem, zdarzało się kilka razy że zginąłem, ale nie było to w żadnym stopniu frustrujące, a misją do której podchodziłem najwięcej razy była akcja w ruinach szpitala, ta w której trzeba było odzyskać kokę Elizabety - ukończyłem ją "dopiero" przy trzecim podejściu i to tylko dlatego, że za pierwszym zamiast strzelać się z glinami i SWATem wybiegłem z budynku, a za drugim miałem wypadek samochodowy ;)

Odpowiedz
Ja z kolei zawsze ginąłem jeśli zostawałem strzelać się z glinami. Zdecydowanie lepiej mi szło, gdy zneutralizowałem tylko tych stojących na mojej drodze do samochodu postawionego pod szpitalem.

Ogólnie misje w każdym GTA są bardzo łatwe, kiedy już się obcyka zasady mechaniki kierującej ich światami :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości