Gry
Mierzwiak napisał(a):Może to pomoże: http://gta.wikia.com/Wrong_Side_Of_The_Tracks

Heh, dzięki! Na to, żeby wskoczyć na dach pociągu nie wpadłem. Odkąd próbowałem przejść misję z Ryderem w zbrojowni "na Sama Fishera" i okazało się, że jednak muszę to zrobić tak, jak zaplanowano a żołnierze widzieli mnie przez ściany i odwróceni plecami, bo gdy przechodziłem magiczny punkt od razu podnosili alarm, to dałem sobie sposób z kreatywnością, myśląc, że szkoda czasu, bo inaczej niż twórcy przewidzieli się nie da. A tu proszę...
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Przelazłem Arkham City na sprincie, żeby móc teraz powoli i spokojnie delektować się tym...

[Obrazek: arkham.jpg]

Shit just got real :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Nikt na forum nie jara się najlepszą grą roku, albo i dekady czyli Skyrim? :) Gra jest genialna, wielki świat, wielka swoboda. Można utknąć na długie godziny i się nie nudzi.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
No ja właśnie utknąłem po 80h gry, bo najnowszy patch całkiem schrzanił statsy mojej zbroi i każde byle gówno ściąga mnie na ziemię dwoma uderzeniami.

Do dzisiaj to dla mnie było GOTY, ale póki co mam na grę takiego wku*wa, że płyta wyląduje w końcu za oknem o ile najnowsza łatka tego nie naprawi.

Odpowiedz
Ja pograłem pare godzin i ją odinstalowałem, bo jest nudna jak falki z olejem. Największą frajdę przyniosła mi, kiedy grali w nią chłopaki ze Spill.com:

http://my.spill.com/profiles/blogs/the-loading-bar-presents-jeff-and-jason-play-skyrim

Odpowiedz
(06-12-2011, 00:01)Khet napisał(a): No ja właśnie utknąłem po 80h gry, bo najnowszy patch całkiem schrzanił statsy mojej zbroi i każde byle gówno ściąga mnie na ziemię dwoma uderzeniami.

W takim razie całe szczęście, że gram na piracie :D



www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Grając już na spokojnie w "Arkham City" muszę zwrócić uwagę na jeden badziewiasty aspekt tej ogólnie zacnej gry. Przerywniki filmowe nie na silniku gry. W jedynce to nie przeszkadzało, bo nie było innych strojów, ale teraz? Nosz kurde, nic bardziej nie wpienia niż klawe dialogi na czas, których Batman powraca do swojej domyślnej formy. Także po cholerę robić takie dodatki? Przecież w trakcie gry i tak ogląda się tylko plecy Nietoperka i to zakryte peleryną. Średnio pociesza fakt, że wszystkie misje poboczne, na które do tej pory się natknąłem mają wprowadzenia i wszelkie przerywniki na silniku gry. Szkoda jednak, że w dzisiejszych czasach, przy obecnych możliwościach plastycznych gier dalej stosuje się ten dziwaczny zabieg cut-scenek w formie pliku filmowego. Psuje to zabawę z dodatkowymi kostiumami niemiłosiernie. Oby trójka cała odbywała się na silniku jak "Uncharted", RDR czy GTA.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitchu ale co ty za głupoty opowiadasz? Filmiki śmigają na silniku gry (jak można tego nie zauważyć?!) a brak w nich alternatywnego kostiumu wynika wyłącznie z tego, że developer popełnił błąd. W GTA masz to samo, co prawda jak zmienisz Niko ubranie to takie będzie mieć w filmikach, ale trzymanie w dłoniach broni innej niż miałeś przed rozpoczęciem cut scenki albo nawet takiej której w ogóle nie masz w arsenale to normalka.

Apropos GTA właśnie, to naszła mnie pewna refleksja po ponownym przejściu IV - ta gra jest za długa. I nie mam na myśli tego, ile zajmuje godzin, ale jej konstrukcję. Do tej pory nie miałem okazji zwrócić na to uwagi, bo każde GTA przechodziłem tylko raz, ale przy drugim kontakcie z IV uderzyło mnie, że nie mogę skupić się na głównym wątku. Gra zbyt często robi mega długie skoki w bok, wprowadzając masę drugoplanowych postaci, dla których wypełniamy jeszcze większą masę zupełnie niezwiązanych z historią misji. Same zadania i wątki poboczne są jak najbardziej w porządku, ale odwracają uwagę i rozwadniają fabułę.

Przydałoby się więc nieco odświeżyć konwencję i inaczej skonstruować grę. Osobiście wolałbym z marszu zająć się fabułą, ukończyć grę i dopiero zabrać się za te wszystkie zadania poboczne. Co stałoby na przeszkodzie, by jeździć do Elizabety i tych wszystkich ludzi już po Deal/Revenge?

Może V przyniesie odpowiednie zmiany, wszak ma być to coś nowego dla serii.

Inna zmiana, jakiej bym oczekiwał, to rezygnacja z dziewczyn/przyjaciół. Nie, kurwa, nie chcę z tobą iść na kręgle! Przestań do mnie dzwonić!!!

Odpowiedz
(06-12-2011, 21:22)Mierzwiak napisał(a): ale trzymanie w dłoniach broni innej niż miałeś przed rozpoczęciem cut scenki albo nawet takiej której w ogóle nie masz w arsenale to normalka.

To jest akurat norma u większości (również w serii Uncharted, na 100% w drugiej części bo dzisiaj wbijałem kilka zaległych trofeów i rzuciło mi się w oczy).
thug life

Odpowiedz
Mierzwiak, to co, może teraz czas, żeby spróbować wreszcie Red Dead Redemption, skoro możliwości techniczne po temu masz.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Cytat:jak można tego nie zauważyć?!
Akurat bardzo prosto to zauważyć. Gram na najminimalniejszych możliwych detalach i różnica między tym, co na silniku gry a przerywnikami w plikach filmowych jest kolosalna. Z resztą, podobnie jak w przypadku "Arkham Asylum" wstawki filmowe są trochę ciemniejsze od samej gry. Jedyna różnica jest taka, że o ile w jedynce filmy były w formacie BIK, tak w dwójce jest to jakiś USM.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(07-12-2011, 01:01)BezcelowyAlbatros[B' napisał(a): Mierzwiak[/B], to co, może teraz czas, żeby spróbować wreszcie Red Dead Redemption, skoro możliwości techniczne po temu masz.
To będzie moja następna gra na plejkę :) Mam tylko pytanie - warto zaopatrywać się w edycję GOTY czy wystarczy podstawka? GOTY kosztuje około 150 zł a to trochę sporo.

Hitch, mylisz cut scenki generowane w czasie rzeczywistym z tymi "nagranymi" wcześniej. Nie zmienia to jednak faktu, że jadą one wyłącznie na silniku gry.

Odpowiedz
No z tym akurat się nie kłócę, że kiedyś powstały na silniku gry. Ale nie są kalkulowane w biegu, tylko puszczane z pliku filmowego. Który z resztą można sobie puścić bez gry po znalezieniu stosownego folderu z filmami :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(07-12-2011, 07:50)Mierzwiak napisał(a): Mam tylko pytanie - warto zaopatrywać się w edycję GOTY czy wystarczy podstawka? GOTY kosztuje około 150 zł a to trochę sporo.

Ja grałem tylko w podstawkę, póki co, ale myślę o zakupie GOTY z kilku powodów. Dodatek Undead Nightmare to - wg słów znajomego - kolejne kilka godzin rozrywki, na dokładkę nie tylko zwykła sieczka zombiech, ale posiada podobno fajną fabułę i zmienia kompletnie tryb rozgrywki tak, że sama gra staje dużo, dużo trudniejsza.

Ja, póki co, że tam powiem, jestem "zawalony" grami, które zakupiłem, a niektórych jeszcze nie miałem nawet czasu, żeby "odfoliować", a swoją kopię RDR sprzedałem jakiś czas temu, ale z GOTY z pewnością kupię, bo naprawdę mi tęskno za tym światem, za tymi partyjkami pokerka, grą w kości kłamców, którą z czasem cholernie polubiłem... Kurcze, powiem tak, próbowałem sobie pykać w pokerka i kości w jakieś gierki on-line, ale okazało się, że to już nie to samo, nie ten klimat. Nie ma tych emocji, kiedy przed ostatnim rozdaniem gra się va banque, albo toczy się bój o stół z ostatnim pozostałym graczem. No i w innych grach nie możesz powystrzelać innych graczy, kiedy fortuna obróci się na Twoją niekorzyść ;)

Nawiasem mówiąc, właśnie z GOTY masz takie możliwości, jak gra w pokera i chyba inne zawarte w RDR "hazardówki" w trybie multiplayer. Tego też chciałbym wreszcie spróbować.

Tak, że, podsumowując, sam nie miałem RDR: GOTY, ale z pewnością polecam :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Akurat wszelkie multiplayerowe bajery mnie nie interesują, ale Undead Nightmare brzmi ciekawie, więc trzeba będzie pomyśleć o GOTY. Zwłaszcza że znalazłem chyba najtaniej jak się da:

http://allegro.pl/red-dead-redemption-goty-ps3-nowa-sklep-i1962513899.html

Oj Mikołaj przyjdzie chyba wcześniej w tym roku :D

Odpowiedz
Mierzwiak, jak kupisz to powiedz jak gra wygląda na PS3. Sam nie zastanawiałbym się nad kupnem, gdyby nie to, że wszyscy zgodnie mówią, że graficznie wersja na X360 > wersja na PS3. To są pewnie jakieś kosmetyczne różnice, ale ja już jakoś tak mam, że lubię mieć produkt w najlepszej możliwej wersji. X'a zresztą nie mam, chociaż w przyszłości planuję może zakupić i nie wiem czy z tego powodu warto ominąć tak mocarną grę jaką jest RDR.

Bo na PC przecież nie wydali, bo po co :/

Odpowiedz
To, że gra wygląda gorzej na PS3 to raczej bzdury, albo jakieś czepialstwo szczegółów, których grając w jedną z wersji raczej się nie wychwyci. Ja swego czasu grałem i na PS3 i na X360 i jedyna różnica, jaka mi się w oczy rzuciła, to trochę inne sterowanie, w sensie inne akcje były pod innymi przyciskami.

Mierzwiak, rzeczywiście taniej się chyba nie da. Nawet w UK najtańsza nówka jaką znalazłem to 15.99 funta, z tym, że ta nówka to samo RDR. GOTY najtańsze dostałem na Amazonie za 24.99 funta. No i się nakręciłem i kupiłem (tak a'propos Mikołaja) :) Chyba już z pół roku konsoli nie odpalałem, ale chyba sobie w ten weekend na chwilę wrócę na prerię (mam zamiar zagrać od nowa, bo w GOTY są nowe lokacje gangów i chyba dość solidny quest dodatkowy związany z jednym z nich, oraz parę innych atrakcji, które rad będę obadać :) No i pokerek i kości kłamców murowane :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
(08-12-2011, 01:07)BezcelowyAlbatros napisał(a): To, że gra wygląda gorzej na PS3 to raczej bzdury, albo jakieś czepialstwo szczegółów, których grając w jedną z wersji raczej się nie wychwyci. Ja swego czasu grałem i na PS3 i na X360 i jedyna różnica, jaka mi się w oczy rzuciła, to trochę inne sterowanie, w sensie inne akcje były pod innymi przyciskami.

Nie bądź tego taki pewien! :)






Odpowiedz
I ty tam widzisz jakieś różnice? Proszę wymień, co bym nie żył w nieświadomości.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(08-12-2011, 01:14)Hitch napisał(a): I ty tam widzisz jakieś różnice? Proszę wymień, co bym nie żył w nieświadomości.

No widzę, widzę. Przynajmniej na tym porównaniu - bo może są inne, na którym to wygląda inaczej. Ale tutaj wyraźnie w każdej scenie widzę, że obraz na X'ie jest czystszy, wyraźniejszy, ostrzejszy generalnie. Nie ma przebarwień, kolory są głębsze, nie widzisz tego? Obraz na PS3 wydaje się jakby ukryty za taką mgiełką. Oczywiście to są różnice minimalne, no ale mnie takie coś denerwuje :)

Aha - w scence na 0:56 po prawej w oddali w tle stoi drewniany wóz, a na PS3 w ogóle go nie ma :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości