Gry
Cytat:Mini-recenzja AC:R z nowego Neo: (idzie mniej więcej tak) "gra jest wtórna, monotonna, zbyt prosta, a multiplayer ani grzeje, ani ziębi. 8/10" - WTF? Naprawdę nie ma już ani jednego porządnego pisma o grach?

Średnia na GR to 81,5%. Myślisz, że w takiej sytuacji, mimo że gra nie podpasiła recenzentowi, naczelny pozwoli mu wystawić 6? To nie Dziki Zachód, militarny ;)

W PSX Extreme pracuje mój kumpel z podwórka (i z libacji) i mówi, że jak redaktor planuje wystawić grze 10 albo znacznie mniej, niż średnia dla danej gry, zbiera się cała ekipa i cyrk: głosowania, wyśrodkowanie oceny, itd.

Tylko nikomu nie powtarzaj, że Ci o tym powiedziałem :)

Odpowiedz
Cytat:W PSX Extreme pracuje mój kumpel z podwórka (i z libacji) i mówi, że jak redaktor planuje wystawić grze 10 albo znacznie mniej, niż średnia dla danej gry, zbiera się cała ekipa i cyrk: głosowania, wyśrodkowanie oceny, itd.
No mnie to nie dziwi, swego czasu po PSXE jechali nawet w zachodniej prasie, gdy Hiv wystawił MGS2 "niską" notę.

Inna sprawa to to, że w PSXE sami często nakręcają ogromny hype na rożne tytuły. BF3 na ten przykład - artykuł w absolutnie każdym numerze przez całe 12 miechów do momentu premiery. Aż głupio im potem przyznać, że przeszarżowali:)

Odpowiedz
Cytat:PSX jechali nawet w zachodniej prasie, gdy Hiv wystawił MGS2 "niską" notę

Dał 8- i trochę przesadził. Spodziewał się więcej tego samego, a dostał inteligentny, twórczy sequel. Ale chciał dosłowności... dlatego tak naprawdę wystawił 7+ (!), ale Ściera tego nie przepuścił. Po latach wyszło.

Cytat:BF3 na ten przykład

To głownie Butcher. Przesadził zdecydowanie. Ale chłopaki z Dice to jego kumple, więc wiesz...

Odpowiedz
Cytat:Dał 8- i trochę przesadził. Spodziewał się więcej tego samego, a dostał inteligentny, twórczy sequel.
No tej, albo albo. Nie ma tak, że jednej grze się "należy", a innej można wystawić cokolwiek. Własnie takie myślenie prowadzi do sytuacji, jakie są w tej chwili notoryczne. HIV uznał MGS2 za takie, a nie inne i taką ocenę wystawił.

Mnie już też obecnie wpenia to, że z wielu tekstów jasno wynika że gra jest co najwyżej średnia, a dostaje oceny pokroju 8+/10, z kolei w wypadku tekstów z których wywnioskować można że mamy do czynienia z tytułem wybitnym również kończy się na 8/10.

To w takim razie redaktorzy albo są do dupy, bo nie potrafią ubrać w słowa swoich myśli i odpowiednio uargumentować oceny końcowej, albo faktycznie mamy do czynienia z jakimiś kosmicznymi zasadami oceniania. No ale zapomniałem - zawsze mamy koronny argument, że "gra nie jest odkrywcza". A ostatnią odkrywczą grą był przecież MGS2 ;-)

Odpowiedz
Problem oceny, która ma wynikać z tekstu był, jest i będzie - i to we wszystkich dziedzinach. Ja sam od niedawna przestałem wstawiać jakieś oceny końcowe pod recenzjami filmów, bo ten numerki są dla mnie gówno ważne (jedynie do anime muszę, bo taki tam szablon pod tekst mamy).

Oceny w branży gier to jednak trochę większy pierdolec. Wielkie gadki o tym, że "8" dla danej gry to sygnał, że jest przeciętna (!), że albo wyjdzie z tego coś, albo gra "na 8". Wojenki o mityczne dziesiątki, oceny za samą markę (vide CoD), itp., itd. Nic nie poradzisz...

Odpowiedz
Myślałem że po to czasem są w reckach ramki z drugą opinią, żeby ew. naczelny, albo inny redaktor nie zgadzający się z recenzją, wystawił swoją ocenę... A nie głosowania, zastanawianie się czy rednacz puści z taką notą... Też zdarza mi się coś zrecenzować za pieniądze i grę na własność, ale jak dotąd nie miałem problemów z wystawianiem oceny - i szczerze mówiąc to, co napisaliście o praktykach w redakcjach mocno mnie zdziwiło. Zwłaszcza że pisma chcą uchodzić za takie cool i niezależne.

Swoją drogą to mnie śmieszy od dłuższego czasu, że zwykle ta "druga ocena" różni się dosłownie o ułamki punktu. AC:R dostał bodajże w głównej recenzji 7,8, druga opinia to równe 8. Po co ona? Co dodaje do recenzji, czego nie zawarł recenzent? Tak samo te wielkie dyskusje w PSXE, pokazujące jedną grę z różnych punktów widzenia. Zwykle ramka z ocenami wystawionymi przez dyskutantów wygląda tak: 8+, 8+, 9, 9, 9+. Co to za dyskusja? Jaki ona ma sens? Kończy się na tym, że wszyscy się głaszczą po główce i prześcigają w mówieniu, jaka to gra nie jest fajna.


Odpowiedz
Wspomniany wyżej zgrentgen nie pojawia się w PSXE od pewnego czasu (pewnie kosztem cosplayu), a mimo wszystko szkoda, bo własnie z niego często wynikało więcej, niż z samej recenzji.

Inna sprawa, że ostateczne oceny ludzi biorących udział w dyskusji i tak różniły się co najwyżej połową "oczka" (mimo że niektóre opnie były skrajnie odmienne).

Odpowiedz
Swoją drogą, podniecam się Wii, bo szczerze mówiąc obecna generacja nieco mnie znużyła - 90% to FPS-y, z których 90% kopiuje Modern Warfare.:) Na Wii znalazłem kupę świeżych pomysłów. Kurna, strzelanki w stylu starych, dobrych "celowniczków" są świeże w porównaniu z mainstreamem. Dead Space Extraction rządzi.:) Poza tym Wii ma platformówki, czyli gatunek, który dziś praktycznie jest martwy. Moja rada - jeśli szukacie oldskulowego hardkoru, Wii to świetny wybór. Prawda, wyszła na tę konsolę cała masa najgorszego syfu, ale trafiające się od czasu do czasu perełki to absolutne mistrzostwo gier wideo.

Odpowiedz
Rzuć jakimś tytułem na Wii, bo kupiłem to dziadostwo, przeszedłem jakąś część Mario i od tamtego czasu leży odłogiem i się kurzy :)

Odpowiedz
No More Heroes? Mad world? Chętnie bym pograł, ale nie mam kasy na taki sprzęt... grałeś wojskowy?
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Kuźwa, ja też bym sobie na Wii pograł. Mimo że bibliotekę gier na PS3 bardzo sobie chwalę (najlepsze exy w tej generacji), tak Super Mario Galaxy 1-2, MadWorld, Muramasa: The Demon Blade czy Xenoblade Chronicles wciągnąłbym z wielką chęcią. A, i Metroid: Other M oczywiście też.

Odpowiedz
No i oczywiście genialne "No More Heroes"!


Odpowiedz
Dwójka na pewno, ale słyszałem, że jedynka wygląda jak wymiociny...

@ Karol, draniu - nie odpisałeś mi na PW odnośnie Twojej interpretacji ostatniej sceny Monstera :P

Odpowiedz
Dead Space: Extraction, House of the Dead: Overkill, Zelda: Skyward Sword, Donkey Kong Country Returns, Super Mario Galaxy...

Co do sprzętu - nowe konsole chodzą za 700, ja za prawie nową dałem 400, na allegro widziałem nieco bardziej zużyte używki za ok. 250-300. Peryferia są zaskakująco tanie (dodatkowe pady, i to z motion plus). Gry? Dead Space wyhaczyłem za jakieś 45 zł, Zeldę i jakiegoś NFS mam za darmo.:) Na razie zaczynam z własną kolekcją na Wii.

Odpowiedz

Odpowiedz
To jutro startują? :)

BTW. Mało grywam, ale MW3 wypiardowo fajne, z tego co widziałem Battlefield nie ma startu. Kapitalny interaktywny filmik, kopiujący co fajniejsze myki z gier i filmów. Miałem na chwilę przysiąść i oblukać, skończyło się na przejściu całej gierki.

Odpowiedz
Gra słaba ale intro tak prorocze że szok :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Wiecie, co mi się najbardziej nie podoba w Homefroncie? To, że fabuła tej gry opiera się na bzdurnym założeniu: Korea Północna podbija USA, gdyby zamiast Korei wstawić Chiny to bym to jeszcze jakoś zrozumiał, ale Korea?! Tak samo nie podoba mi się to, że w Crysisie zrobiono z Korei Północnej wielkie mocarstwo...
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
Początkowo miały być Chiny, ale z góry założono ze na chińskim rynku gra zostanie zbanowana wiec w ostatniej chwili zmieniono na United Korea. Czasem niestety trzeba dokonać takich zmian, aby nie wywołać smrodu jak np. w Niemczech gdzie jedna kałuża krwi w grze kończy się zakazem sprzedaży.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Dead Space: Extraction - wow, spin off/prequel, który jest (jeszcze) lepszy od oryginału - jestem pod ogromnym wrażeniem. DSE to strzelanka "na szynach" w starym, dobrym automatowym stylu - dość trudna, a na wyższych poziomach trudności czasem wręcz frustrująca. Piękna zabawa dla dwóch. Gra jest mega-miodna i wypchana po brzegi bonusami ("poziomy-wyzwania", bonusy, sekrety itp.). Ale co najciekawsze, pokazuje, jak powinien wyglądać prequel.

Skojarzenia z The Thing są na miejscu, bo DS to w zasadzie The Thing w kosmosie. Tyle że o ile prequel do filmu nie był potrzebny (bo u Amerykanów działo się w zasadzie to samo, co u Norwegów - pod koniec filmu nie było raczej żadnych niedopowiedzeń co do tego, co i jak się stało), to gra świetnie rozwija niedopowiedziane wątki. W pierwszym DS trafialiśmy już na opuszczony statek, i to z niewielką ekipą, więc nie można było "przeżyć" tego, co oryginalna załoga. Prequel miał wielkie pole do popisu - i sprawdził się jak cholera.

Gra dzieję się przez większość czasu PODCZAS inwazji, nie po niej - to coś, czego nie widziałem jeszcze w ŻADNEJ grze wideo o tej tematyce, a i filmy pokazują to niechętnie (np. Aliens - komandosi przychodzą na gotowe). Klimat jest genialny - widzimy stopniowe opanowywanie kolonii, a następnie statku przez potwory. Widzimy masową panikę, ataki na duże grupy ludzi, ulice zamieniające się w piekło - coś pięknego. Scenariusz jest świetny, emocjonujący, pełen fajnych postaci i dobrych dialogów. Aktorsko to jedna z lepszych gier, również pod względem animacji - odwzorowano nawet małe, subtelne ruchy aktorów. Fabuła skacze od bohatera do bohatera - ani przez chwilę nie jest monotonna, mimo że to łażenie po ciemnych korytarzach. A to wszystko w świetnej oprawie, wyciskającej z Wii ostatnie soki.

DSE jest grą wzorową w swojej klasie. Ma u mnie 9/10 - "tylko" tyle, bo potrafi się paskudnie zwiesić, co ze względu na brak sejwów w trakcie poziomu może doprowadzić do szału. Tak czy siak, posiadacze PS3 z tego forum niech zaopatrują się w Dead Space 2, bo w wersji na PS3 DSE jest dołączony jako bonus. I to bonus lepszy niż główna gra w zestawie. Słowem: polecam - genialna gierka.

[Obrazek: dead-space-extraction-tgs-530px.jpg]
[Obrazek: faces-620x.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości