PS Tak, oglądam właśnie Sherlocka. I podoba mi się. :)
13-01-2012, 13:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 14:00 przez Gal Anonim.)
|
Gry
|
|
Cóż za głupie pytanie. Mówicie poważnie? Litości. W waszych mózgach musi być naprawdę nudno. Odpowiedź jest oczywista. Hitch, zastanawiasz się - przestań, bo mnie rozpraszasz. Konsole są robione z myślą o łatwiejszym dostępie do gier, grania, co za tym idzie wabią casuali - których jest więcej niż "graczy-graczy" - którzy potrzebują szybkich, krótkich gier, zapewniających im dawkę emocji w wolnym czasie, którego nie mają za dużo. Skończenie gry - przynajmniej fabuły - daje satysfakcje, zadowolenie z zakupu produktu, poczucie wykorzystania produktu do celu, do którego był przeznaczony. Gdyby fabuła zajmowała 50 godzin i nie każdy by ją kończył (vide GTA IV), niektórzy mogliby poczuć się znudzeni, oszukani, bądź zawiedzeni. Ergo, konsole doprowadzają do tego, że rynek zalewają coraz krótsze, prostsze gry.
PS Tak, oglądam właśnie Sherlocka. I podoba mi się. :) 13-01-2012, 13:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 14:00 przez Gal Anonim.)
Bzdura. Długich gier jest tak samo dużo, jak krótkich. Jak ktoś dał się zrobić w trąbę to jego problem i zamiast siać paranoję, powinień przyznać ze skruchą, że jest frajerem i tyle :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 13-01-2012, 14:06
Nie tyle może casuala, ale gry konsolowe są dla innego gracza niż dawniej - starszego, przeważnie zapracowanego i przez to posiadającego mniej czasu na grę. Owszem, może sobie pozwolić na zakup większej ilości gier, ale nie na ich przejście, więc deweloperzy wolą sprzedawać więcej gier, ale krótkich. No i konsole upowszechniły DLC, czyli kastrowanie gier.
Żeby nie było - uparty gracz wyciągnie z 4 x więcej z Arkham City. W grze jest masa zagadek Riddlera, jego wyzwania, misje poboczne pojawiają się w radiu, są treningi wirtualne itp itd. Szkoda mi jednak, że fabuła urwie się tak szybko, dotychczasowa zabawa wydała mi sie jedynie wstępem, a tu dupa. Cytat: Chyba odwrotnie. Jest kilka dzielnic, które oddają nam do eksploracji spory kawałek terenu, ale wszystko jest otoczone murem (Arkham City, hm?) :)Mniej więcej jedna lokacja z Assassin's Creed 2. Tylko tam takich lokacji były 4. Że o Brotherhood nie wspomnę, Rzym jest wielkości 5, 6 Arkham City. Może jednak wydaje się mniejsze, bo gacek na wyciągarce zasuwa szybko.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 13-01-2012, 14:22 (13-01-2012, 14:06)Hitch napisał(a): Bzdura. Długich gier jest tak samo dużo, jak krótkich.Bo albo są krótsze, albo prostsze. Albo jedno i drugie. Gry dłuższe i wymagające (czasu bądź wytrwałości, zręczności czy myślenia) to rzadkość. Możesz mówić, że to bzdura, ale nie jest. Warunki dyktuje casualowy klient. 13-01-2012, 14:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 14:37 przez Gal Anonim.)
Wy jesteście jacyś głupi chyba.:) Ja raczej bym powiedział, że skrócenie przeciętnej gry to wina GRACZY, a nie konsol. W końcu ktoś te krótkie gry kupuje - twórcy nie robią krótkich, bo im tak każe konsola.
13-01-2012, 15:10
Na litość boską, wydawało mi się, że wytłumaczyłem to dość prosto dla waszych mózgów. Konsola pomogła dotrzeć do masowego, mniej wymagającego (albo wymagającego czego innego), odbiorcy. Casualowy odbiorca dyktuje warunki, a efekty widać. Powiedzenie, że to wina konsol to skrót myślowy, przecież to jasne. Tylko idiota pomyślałby inaczej.
Dalej oglądam Sherlocka. :) 13-01-2012, 15:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 15:17 przez Gal Anonim.)
To ja błagam - konsola, jako narzędzie przeznaczone WYŁĄCZNIE do grania, jest tworem starszym niż PC.
Nic tu do nikogo nie pomogło dotrzeć. To raczej odwrotna sytuacja jest - przez jakiś czas to PC wiodło prym jeśli idzie o łatwy dostęp do tanich tytułów. 13-01-2012, 15:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 15:26 przez Khet.)
PC wiodło prym kiedyś, a gry robią się coraz krótsze teraz, za "rządów" konsol. Związek jest oczywisty. A to, że konsole są starsze niż PC nie znaczy, że były równie powszechne, co PC.
Logiczne, że jeżeli gry były robione za mniejsze pieniądze dla grupy zapaleńców był sens wkładać w nie więcej pracy i tworzyć przeszkodzy dla tych zapaleńców. 13-01-2012, 15:31
Konsole są na rynku od siedmiu generacji i jakoś nie przypominam sobie, żeby dawniej było dużo casualowych gier (duża popularność konsol może nie była widoczna w Polsce, ale występowała). Jestem tego samego zdania, co Military - ludzie dostrzegają, że gry już nie są dziecinne i sporo tam miejsca dla dorosłego gracza, więc więcej ludzi się za nie bierze. To oznacza, że ci nowi gracze będę zmieniać rynek, głosując swoim portfelem na innego rodzaju rozgrywkę.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
13-01-2012, 16:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 16:59 przez Wawrzyniec.)
No i warto też sobie odświeżyć stare gry. One wcale nie są dłuższe. Wszystko sprowadza się do gatunku i stylu gry. Jasne, przy klasycznych przygodówkach siedziało się długo, bo 90% czasu zajmowało kombinowanie nad zagadkami (czyli... stanie w miejscu). Kiedy przechodziło się takiego "Hopkins FBI" za trzecim razem, trwało to 2-3 godziny. Nad "Falloutami" można było się znęcać tygodniami, chłonąc świat, klimat, każdą postać z osobna itp. ale jak się chciało można je było przejść w 10 minut. Wszelkie "Tomb Raidery" po obcykaniu mechaniki gry też nie stanowiły większego ani dłuższego wyzwania. Najbardziej oczywiście ucierpiały shootery. Te już od początku nie były skomplikowane, a dodanie prowadzenia za rączkę jeszcze bardziej je uprościło. W każdym razie "Doomy", "Duke Nukem 3D", "Soldier of Fortune", "Quaki" itp to gry na 5-10 godzin.
Także dużo do powiedzenia ma samo pojmowania przechodzenia gry. W "Uncharted 3" gram od kiedy dostałem na gwiazdkę. Jasne, fabułę przeszedłem w trzy wieczory ale licznik czasu spędzonego przy grze cały czas mi się nabija, bo ciągle ją odpalam od nowa. Bawię się w szukanie ukrytych skarbów, zaliczanie trofeów czy po prostu odgrywanie najfajniejszych poziomów. Jednak jeśli pominąć ten aspekt, gry z tej serii są znacznie dłuższe, skomplikowane i rozbudowane niż wspomniane wcześniej "Tomb Raidery". "GTA4" pod względem długości fabuły i jej treści (ale też pierdół zostawionych dla preferencji gracza) zjada na śniadanie "GTA", "GTA2" czy "Mafię". Więc przejście gry to skończenie fabuły, wyciśnięcie z niej wszystkiego, czy może osiągniecie totalnego znudzenia? Z historią "Uncharted 3" skończyłem, ale z samą grą nie. Także pisanie, że to zabawka na 5 godzin jest kompletną głupotą, bo ja już siedzę przy tej produkcji ponad 20 godzin. Dojdzie drugie tyle jak zacznę bawić się multiplayerem. Teraz się narzeka na długość gier, bo patrzy się na stare tytuły przez pryzmat młodzieńczej percepcji (wbrew pozorom, teraz mam znacznie więcej czasu na granie niż w takiej podstawówce), i przez to że twórcy dodali te wszystkie liczniki (był taki np. w "Tomb Raider" - pierwszy level to jakieś 10 minut zabawy) oraz statystyki. Ale gdyby je zaaplikować do starych tytułów, wyniki byłyby podobne. Oczywiście na topie są tytuły, które chamsko korzystają z tych faktów, jak np. seria "Modern Warfare". To przykład gier, które są i śmiesznie krótkie, i głupie, i obraźliwie proste (wręcz prostackie). Pomijając wysokie kategorie wiekowe, to jednak ten tytuł jest skierowany do dzieci i żeruje na ich naiwności oraz portfelach rodziców. Kiedyś gry kupowali dorośli, których było stać na komputer, i którzy potrafili się nim zajmować (więc w domyśle można im było pozwolić pokombinować, gdzie można użyć klawisza interakcji, zamiast pokazywać to na każdym kroku). Teraz zmienił się tylko target, na którym się głównie zarabia, ale proporcje pozostały te same. Chcesz długich i skomplikowanych gier? To nie szukaj ich w różnorakich TOP10 (choć i tu są perełki - "Uncharted", "GTA", "New Vegas", "Mortal Kombat", "L.A. Noire", "RDR"), tylko poszperaj wśród twórców, którzy stawiają na jakość.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 13-01-2012, 18:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 19:03 przez Hitch.)
Hitch, to że stare gry były krótkie jest oczywistą oczywistością, wszak na drodze stały ograniczenia techniczne. Kiedyś gra mieściła się na jednej płycie 700MB, dzisiaj zajmuje dwie płyty 8,5GB. Wnioski nasuwają się same.
Osobną kwestią są oczywiście 8-godzinne tytuły powstające mimo braku tych ograniczeń, no ale... Ciekawostka - po lewej scenariusz GTA III z 2001 roku, po prawej IV z 2008: ![]() 13-01-2012, 18:56
Ja wiem, że to jest oczywista oczywistość. Poruszyłem tę kwestię dla tych, co mówią, że gry robią się coraz krótsze. Stąd moje pytanie: w stosunku do czego? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 13-01-2012, 19:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012, 19:02 przez Hitch.)
W stosunku do niczego :) Chyba że za punkt odniesienia obierzemy produkcje Rockstara.
13-01-2012, 19:03
Skończyłem Arkham City i jestem w szoku :O Nie spodziewałem się tego za nic. Jednak sam rozmach scenariusza i ogólna intryga mniej epicka chyba niż w poprzedniej częsci.
13-01-2012, 23:45
Wczoraj zakończyłem moją przygodę z serią COD MW. Po zakończeniu trójeczki stwierdzam, ze jest to seria z dość spójną i emocjonującą fabułą. Oczywiście można narzekać, ze gra posiada prostacką rozgrywkę, jest kopalnią zaskryptowanych momentów, lecz grywalności odmówić jej nie można, a także głównych postaci które przewijają się przez trylogię. Głównie będzie mi brakowało Soapa MacTavisha oraz kapitana Price'a.
Chyba, ze chłopcy z Infinity Ward wymyśla coś by ta kura znosząca złote jajka jednak urodziła kolejne dorodne jajeczko:) Teraz czas na Killzone 3 na PS3:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 16-01-2012, 18:02 danus napisał(a):Chyba, ze chłopcy z Infinity Ward wymyśla coś by ta kura znosząca złote jajka jednak urodziła kolejne dorodne jajeczko:) Zapowiadają już Black Ops 2. Jedynkę z perspektywy czasu i po zagraniu we wszystkie MW oceniam jako najlepszą z ostatnio wydanych gier spod szyldu CoD, więc jestem jak najbardziej za.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 16-01-2012, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2012, 18:52 przez BezcelowyAlbatros.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |