Co tu dużo gadać - piękna gra. Przeszedłem ją 3 razy i zaczynam czwarty. Nie wiem, jak można było spieprzyć tę serię.
10/10
![[Obrazek: Juarez_BoundInBlood23.jpg]](http://images.bit-tech.net/content_images/2009/06/call-of-juarez-bound-in-blood-review/Juarez_BoundInBlood23.jpg)
![[Obrazek: Beleuchtung.jpg]](http://www.pcgameshardware.com/screenshots/medium/2009/07/Beleuchtung.jpg)
02-06-2012, 11:20
|
Gry
|
|
Call of Juarez: Bound in Blood - krótko: najlepszy growy western w historii. RDR mu nie podskoczy - na pewno nie pod względem gejmpleju ani np. bohaterów. Strzelanie jest niesamowicie satysfakcjonujące (zwłaszcza na xboksowym padzie ze spustami - po prostu wczuwa totalna:)), grafika FENOMENALNA (aczkolwiek animacje już mniej), no i fabuła - świetne dialogi, bardzo fajna ogólna linia fabularna, żywe relacje między bohaterami...
Co tu dużo gadać - piękna gra. Przeszedłem ją 3 razy i zaczynam czwarty. Nie wiem, jak można było spieprzyć tę serię. 10/10 ![]() ![]()
02-06-2012, 11:20
Zgadza się, gra bardzo dobra, ale dychy bym jej nie dał za słabe multi i postać Williama.
Ale teksty miażdżą: - Potrafię wyczuć Apacza, mówię Ci! - A ja potrafię wyczuć jak ktoś szcza w gacie. EDIT Ta gra ma najlepsze loading screeny ever.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
02-06-2012, 11:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2012, 11:25 przez Snappik.)
Nie gram w multi, więc fuck it. To jest gra singlowa, kampania jest niesamowicie dopracowana, długa, satysfakcjonująca. Parę razy za pierwszym podejściem myślałem "szkoda, to pewnie już koniec" - a tu się okazywało, że gra przechodziła do kolejnego aktu. Fucking awesome.
W ogóle pełno tu świetnych nawiązań do kultowych filmów (także w muzyce), szczegółów jest cała masa - widać, że robili to ludzie, którzy czują temat. A William jest ok, taka pizdunia, ale na jej tle Ray wychodzi na jeszcze większego madafakę. Wiiliam McCall: [as Ray is about to kill Devlin] Ray, you don't have to kill him. If you break the fifth commandment, 'thou shalt not kill' and commit cold-blooded murder you will burn in hell for all eternity. Ray McCall: It's a little late for that... [points to all the dead bodies Ray and Thomas had just killed] Wiiliam McCall: It's *never* too late! When Jesus was nailed to the cross, two other men were crucified with him. One was a murderer, and Jesus took him to heaven because he repented! Ray McCall: [Sarcastically acting shocked] He took a murderer to heaven? Wiiliam McCall: Yes. Ray McCall: Because he repented? Wiiliam McCall: Yes! Ray McCall: [Ray shoots Devlin in the chest] That's good to know. 02-06-2012, 11:37 (02-06-2012, 09:01)Arahan napisał(a): W ogóle to zbliża się E3, jestem mega ciekawy co nam zaprezentują i czy następcy xklocka i ps3 się pojawią :)Ja się jakoś nie napalam. Ale musi być lepiej niż w zeszłym roku, bo rok temu to było chyba jedno z gorszych E3 ever. A na nowe konsole to bym nawet nie liczył. Sony i MS ciągle mówią, ze nic nie pokażą na E3. No chyba, że tylko tak gadają, a ostatecznie wyskoczą z jakimś nowym sprzętem, bo w sumie gdzie go pokazać jak nie na E3. 02-06-2012, 15:17 military napisał(a):Call of Juarez: Bound in Blood Kurde, rzut oka na Twój post i screeny bijące po oczach - pierwsza myśl: "Screeny z nowego RDR z E3"? Na szczęście nie, bo z gry, którą - złakniony westernowych klimatów - mogę mieć już teraz i... zakup dokonany, gra się zasysa.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 03-06-2012, 14:41
Deus Ex: Human Revolution - nie wiem jak tamwyznawcy cyberpunk na tym forum, ale ja jestem trochę rozczarowany, choć pierwszy akt mile mnie zaskoczył. Mam wrażenie, jakby ekipa robiąca ten tytuł jakieś 8 miechów przed wydaniem zdecydowała się porzucić resztę pomysłów i skupić na dłubaniu przy pierdołach.
Uberbieda z questami pobocznymi, wymuszane skradanie (jak stosujecie rozwiązania agresywne - zaliczycie faila lub zabraknie amunicji), sraczkowato-borowikowaty filtr (choć sam design jest ok), miasta złożone z 3 ulic i dwóch korytarzy, system rozwoju postaci niby prosty i schludny ale źle przemyślany m.in. na umiejętności hakerskie trzeba wydać 12 punktów (!). O grafice nawet nie ma co wspominać, bo widoki fajne (ale wnętrza mieszkań to rok 2002) mieszają się z katastrofalnymi modelami postaci. Są takie momenty kiedy naprawdę można zachodzić w głowę, czy twórcy nie wyciągnęli niektórych NPC z jakiegoś 3DMark 1999 (11:40) - http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=8oTFX6I2Z-k#t=701s Mimo tego gra się miło ;) Ale po drugim akcie daję 7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
03-06-2012, 22:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2012, 22:43 przez Snappik.) "Paranormal Activity: The Game"? Wygląda zajebiście i wali klimatem na kilometr. Pytanie tylko czy to aby rzeczywiście dobry pomysł na 5-10 godzin rozgrywki?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 03-06-2012, 22:49
Klimat jest i to całkiem gęsty, tylko jakoś nie potrafię sobie wyobrazić całej rozrywki. Gramy małym dzieckiem ? Ryzykowne...
03-06-2012, 22:54
Arahan, no właśnie. Widzę to jako retrospekcje czy coś, ale cała gra? Do tego dochodzą kwestie konfrontacji z przeciwnikiem, bo ten też jest zarysowany. Całkowity brak czy jakiś idiotyczny sposób na walkę, jak np. przytulanie misia albo wołanie mamy? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 03-06-2012, 22:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2012, 22:58 przez Hitch.)
Dlaczego "Paranormal Activity"? Tematyka duchów straszących w domu jest trochę starsza. ;) Wygląda trochę jak gra, którą stworzyli by ludzie od Penumbry i Amnesii - to nie to samo studio? Klimatem przypomina mi boski poziom w nawiedzonym hotelu w Vampire the Masquerade: Bloodlines.
03-06-2012, 22:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2012, 23:00 przez Gal Anonim.)
Albatrosie, jak wrażenia z CoJ?:)
EDIT: Przy czym zważ, że gra na dobre rozkręca się w okolicy 4 rozdziału. Wcześniej jest długi i efekciarski prolog. 04-06-2012, 08:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2012, 08:35 przez military.)
Ja staram się nie "mieszać", kiedy coś oglądam, czytam lub gram - zawsze kończę jedno, zanim zacznę kolejne a w tej chwili jest tak, że gram w MP3. Jednak uruchomiłem na chwileczkę CoJ i oprócz dość nietuzinkowego, raczej niewygodnego rozwiązania z osłonami, nie mam grze nic do zarzucenia. No, ale szerzej wypowiem się za kilka... tygodni. Bo najpierw Maks, a potem Batman: AC...
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 04-06-2012, 11:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2012, 11:08 przez BezcelowyAlbatros.)
UBISOFT kontynuuje gwałt na serii Splinter Cell, nowa gra pokazana. Nie dość, że wygląda dokładnie jak Conviction, nie dość, że przenosi akcję na Bliski Wschód, nie dość, że dzieje się za dnia, to jeszcze SAM FISHER NIE MA GŁOSU MICHAELA IRONSIDE. CO KURWA? Najpierw usunięcie Davida Batesona jako Hitmana, a teraz to?
To nie jest Splinter Cell, który mnie interesował. 04-06-2012, 20:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2012, 20:27 przez Gal Anonim.)
Po co mu ten noktowizor na łbie za dnia?:) SC nigdy mnie nie interesował, ale ten wygląda wyjątkowo nijako, bezjajecznie. Bliżej mu do Syphon Filtera niż do innych SC.
04-06-2012, 20:36
Za to z drugiej strony, nowy gejmplej Hitmana nastroił mnie pozytywnie. Gra ciągle wydaje się oferować morze możliwości, a poziomy wydają się być ciągle interesujące. Nie podoba mi się muzyka - nie jest zła, ale w porównaniu do kawałków serwowanych przez Jespera Kyda (którego tu nie ma) to niebo a ziemia. Nie podoba mi się brak Davida Batesona w roli 47 - zwłaszcza, że twórcy bardzo unikają zaprezentowania nam tego głosu. Chyba, że będzie to Michael Ironside, wyrzucony ze Splinter Cella, to może to przeżyję. :)
04-06-2012, 20:52
Splinter Cell Blacklist - spadkobierca CoDa w TPP? Jak bohater wparował do obozu i zmasakrował jedną serią chyba z 7 wrogów o mało nie padłem ze śmiechu.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-06-2012, 20:58
"Conviction" był ciekawym z założenia zabiegiem gejmplejowym (uprościć rozgrywkę co by dodać instynktowości zemście Sama), ale drugi raz to samo? Jestem bardzo na nie. Do tego znowu Arabusy, pustynie i terroryści, ileż można...
Co do głosu, miejmy nadzieję, że to tylko wczesna wersja (choć dialogi raczej nagrywa się we wczesnych fazach produkcji - jak przy filmach animowanych), a ten pedrylcio jest tylko zapchajdziurą dla animatorów. Miałem wrażenie, że "wrong answer" powiedział Ironside. Choć z drugiej strony ryj Fishera wygląda na znowu odmłodzony... Nie wiem, kasy na to nie wydam raczej nawet jak wyjdzie na PS3. Pokazywanie się od razu ze słabszej strony nie napawa optymizmem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 04-06-2012, 20:59
Do Conviction pasowała mi ta zmiana (tj. była dość nieporadna, bo nie raz zdarzyło mi się zamiast otworzyć drzwi, wskoczyć na sufit, a same akcje i strzelaniny nie dawały szczególnej frajdy) bo Fisher się mścił, więc siła rzeczy działał bardziej bezpośrednio. Ale powrót z tym stylem do szpiegowskiej fabuły? Nie, nie, nie. Jak usłyszałem nowy głos to pomyślałem, że zrobili to, co powinni zrobić - Fisher schodzi na drugi plan, a główną rolę Splinter Cell przejmuje ktoś nowy. To byłoby spoko, bo nie niszczyło by już tak tej postaci, która zresztą ma już swoje lata, a można by sobie markę kontynuować. Niestety.
Tutaj Ironside mówi o odejściu z gry: http://popwatch.ew.com/2012/06/04/splinter-cell-blacklist-video-michael-ironside/ Czyli na bank go nie będzie. Jakiś Eric Johnson go zastępuje. :/ Czuję, że zwiastun tej gry będzie miał dubstep w tle (dla przypomnienia powiem, że zwiastun Conviction miał genialne "God's Gonna Cut You Down" Johnny'ego Casha). 04-06-2012, 21:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2012, 21:51 przez Gal Anonim.)
Nigdy jakoś fanem SC nie byłem, bo ta gra pod względem "skradankowym" nawet nie dorastała do takiego Hitmana, stąd też całkiem podobała mi się zmiana formuły w Conviction. Blacklist jaki będzie to się okaże po premierze, ale dla mnie wygląda całkiem zachęcająco.
A co do nowego Hitmana, to jako fan serii mogę powiedzieć tylko jedno. Czekam z niecierpliwością. 04-06-2012, 21:58 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |