22-01-2013, 19:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2013, 19:12 przez Gambit.)
|
Gry
|
|
Kurcze, ja swoją przygodę z serią GOW rozpocząłem dopiero od trzeciej części (niedawno zakupiłem PS3), grałem jak na razie z 30 minut, ale jakoś mnie nie wciągnęła i zabrałem się za inne tytuły np. taki Heavy Rain niszczy mózg, po prostu coś zajebistego ...
Jeżeli jara cię Ciężki Deszcz to w tym roku wychodzi kolejna gra od Quantic Dream. Jaram się niesamowicie, chociaż mam pewne obawy co do tych całym mocy. Za to grafika robi naprawdę piorunujące wrażenie, szczególnie wykonanie postaci. Twarz głównej bohaterki w 8 sekundzie wygląda wręcz obłędnie. Oby tylko mimika i cała reszta dawała radę. Co prawda na poziom L.A. Noire nie liczę, ale HR pokazał, ze QD tez ma coś do powiedzenia w tej kwestii.
22-01-2013, 19:56
E tam, grafika srafika. Jak interaktywny film to tylko od Telltale Games, a nie od Quantic Dream.
22-01-2013, 20:03
O tak, zacieram ręce na BEYOND: Two Souls, choć z grafiką to bym nie przesadzał bo to "tylko" PS3. Dla mnie HR był pierwszą grą takiego typu i zrobił na mnie piorunujące wrażenie. W The Walking Dead nie grałem, ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby miało tak wciągającą historię jak HR.
22-01-2013, 22:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2013, 22:23 przez Gambit.)
Kilkanaście stron temu rozpisałem się nieco dokładniej na temat głupoty "Heavy Rain". Scenariusz nie ma najmniejszego sensu, więc nie nazwałbym historii "wciągającą". Postacie też są na siłę przedramatyzowane, co czyni je parodią miast ludźmi, którym się współczuje i kibicuje. "Walking Dead" zaś stawia przede wszystkim na kreację bohaterów. Żadna postać nie została wrzucona do gry tylko, żeby odhaczyć kolejny stereotyp albo zabieg scenariuszowy. Niezależnie od decyzji gracza, obsada zachowuje się zawsze prawdopodobnie i realistycznie, z czego wynika największy plus produkcji - groza płynąca z interakcji z żywymi, nie zombie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 23-01-2013, 09:37 (22-01-2013, 19:11)Gambit napisał(a): Kurcze, ja swoją przygodę z serią GOW rozpocząłem dopiero od trzeciej części (niedawno zakupiłem PS3), grałem jak na razie z 30 minut, ale jakoś mnie nie wciągnęła i zabrałem się za inne tytuły np. taki Heavy Rain niszczy mózg, po prostu coś zajebistego ... Jeżeli nie wciągnęła Cię początkowa sekwencja ze wspinaczką na Olimp razem z Tytanami to ta gra Cię na bank nie ruszy. Swego czasu nie było dla mnie lepszej produkcji, a wrogów siekłem tak, że kładli się jak fawele. 23-01-2013, 10:51
Jeżeli chodzi o The Walking Dead to dla mnie ta gra zjada Heavy Rain bez popity. Grafika jest dobra i tylko dobra, animacje średniawe, kamera czasami potrafi mocno wkurzyć, QTE są kiepskie, ale cała historia, bohaterowie ich relacje między sobą po prostu górują nad produkcją Davida Cage'a. Tak szczerze mówiąc jest to jedyna gra, która mnie tak wkurzyła i zdenerwowała, ale nie dlatego, ze jest słaba. Po prostu twórcy stworzyli więź między mną a głównym bohaterem a pewnie wydarzenia sprawiły po prostu, że miałem gulę w gardle. Jeżeli gry będą szły w takim kierunku to jestem za.
A już od jutra siodła konia, biorę mój rewolwer,nakładam kapelusz i jako John Marston idę szukać zemsty w grze Red Dead Redemption. Nie jestem fanem westernów, ale nie mogłem być obojętny na te wszystkie zachwyty i zaryzykowałem i kupiłem grę. 23-01-2013, 14:38
Arahan mi zawsze filmiki z GoW bardzo podobały i ta "sekwencja ze wspinaczką na Olimp" też wygląda zajebiście, ale zostałem rzucony od razu na głęboką wodę, praktycznie nie znając fabuły, podstawowych ruchów itp. do tego była to druga po Uncharted 3 gra w którą zagrałem na PS3 i może dla tego dałem blocka i zabrałem się za inne tytuły.
O tym całym Red Dead Redemption też słyszałem same pochlebne recenzje, ale ze mnie mosiek z anglika i trochę mnie to powstrzymuje od kupna. To samo tyczy się Walking Dead :[ 23-01-2013, 19:00
Dzisiaj doszła mi GHOSTBUSTERS: THE VIDEO GAME. Bawię się z nią od 14 i naprawdę ciężko się oderwać! Idealny przykład na to jak powinna zostać wykorzystana licencja.
Fabuła to praktycznie 3 film. Nic w tym dziwnego skoro scenariusz napisał min. Dan Aykroyd. Generalnie chodzi o to, że wcielamy się w bezimiennego rekruta, który dołącza do zespołu jako tester nowych technologii. Po krótkim samouczku w którym łapiemy Slimera docieramy do właściwej akcji, a ta kręci się znów wobec Gozera, który chce powrócić. ![]() Mogło by się wydawać, że wtórnie, ale skrypt jest naprawdę bardzo przemyślany. Do tego dochodzą cudowne dialogi, które są takie same jak w filmie. Tzn. tak samo dobre. Venkman jest cięty i ironiczny, Egon obrzydliwie naukowy, a Stantz niezdarny w swoich wypowiedziach. Jest oczywiście także Zeddemore i Janine (i jej lekceważący ton) oraz cwaniakowaty Peck. Wszystkim postaciom głosu użyczyli ORYGINALNI aktorzy, a do tego bohaterowie są świetnie odwzorowani! Nawet ruszają się tak jak w filmach. Uśmiech podczas gry nie schodzi nawet na chwilę. ![]() Graficznie nie jest źle. Produkcja ma już swoje lata, ale mimo to cieszy oko, a w paru momentach potrafi sprawić, że powiedziałem WOW! Świetne są lokacje, łącznie z innym wymiarem, a projekty duchów to klasa sama w sobie. Oprócz znajomych takich jak wspomniany Slimer, Piankowy Marynarz i Bibliotekarka (jej wątek zostaje wyjaśniony w grze) pojawia się cała masa szkarad, które są naprawdę oryginalne. W przerwach między misjami możemy zwiedzić remizę w której Pogromcy spędzają czas wolny, a nawet zjechać na rurze jak w straży :) Technicznie to trzecioosobowa strzelanka. Mechanika gry jest dosyć prosta. Mamy do wyboru 4 rodzaje broni, które zdobywamy w trakcie gry. Za zarobione pieniądze robimy upgrade sprzętu. Podczas akcji staramy się za wiele nie zniszczyć bo z boku bije licznik. Duchy dzielimy na 2 rodzaje: ożywione przedmioty, które można zniszczyć i zjawy, które trzeba osłabić promieniem protonów, a następnie rzucić pułapkę i wciągnąć w nią delikwenta. W teorii po pewnym czasie powinno się to znudzić, ale w praktyce gram od 6h bez przerwy bo nie można się oderwać! ![]() Do tego dochodzą potyczki z bossami, które potrafią być trudne. Na każdego trzeba znaleźć sposób. Ekipa z którą się poruszamy ma całkiem niezłe AI i potrafi rozwalić duchy sama. Podsumowując: dla fanów filmu to pozycja idealna. Oryginalni aktorzy, fabuła, która wydaje się kontynuacją filmów, świetny humor, niesamowita grywalność, soundtrack z obu obrazów i masa frajdy. Polecam i mimo, że jestem w 3/4 gry to spokojnie mogę powiedzieć, że dawno mi nic takiej radochy nie sprawiło! Szkoda tylko, że ciężko to dostać w Polsce. Na Allegro były raptem 2 sztuki, z czego jedna jakaś szemrana, a drugą kupiłem ja. Na razie 8+/10 24-01-2013, 01:04
Murray chyba nie mówi w grze głosem Murraya. I jeżeli faktycznie tak jest, to trochę słabo, bo mnóstwo kwestii z oryginalnego filmu to improwizacja Billa.
24-01-2013, 01:09
Murray strasznie kiepsko podłożył swoje kwestie. Większość czasu mówi niemal, że szeptem i bez życia, jakby miał zaraz paść z braku energii. Inne głosy też pozostawiają wiele do życzenia, ale ogólnie gra jest świetna.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 24-01-2013, 11:23
Ghostbusters: The Video Game ukończone. Naprawdę świetna produkcja, szkoda, że taka krótka. Raptem 8 godzin zabawy na średnim poziomie trudności, a jak już człowiek ma cały sprzęt to robi się za łatwo. Pierwsi bossowie naprawdę trudni, a ostatnich 2-3 razem z main boss to kaszka z mleczkiem, góra dwa podejścia.
Na minus także to co wcześniej chwaliłem. AI naszej brygady. O ile z początku nie przeszkadza to później wręcz pchają się na duchy przez co musimy ich co chwilę ratować, a jak to zaniedbamy to nie będzie miał nam kto pomóc jak sami dostaniemy po tyłku. Murray faktycznie jakby lekko oderwany od roli, chociaż momenty ma takie, że banan na twarzy non stop. Reszta naprawdę daje radę. Solidna produkcja, która wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. MEGA grywalna, z przyjemną dla oka oprawą i znaną muzyką okraszona świetnymi dialogami i bardzo dobrą historią. Spokojnie 8+/10 24-01-2013, 23:50
Prince of Persia - jestem mniej więcej w połowie i jestem zachwycony. Nie jest to gra idealna; co prawda grafikę ma śliczną, ale momentami coś jakby źle się doczyta i np. bohater nie rusza ustami podczas rozmowy. Takie drobne zgrzyty - nic poważnego. Gorzej, że walka jest naprawdę cienka; przypomina QTE, choć nie pojawiają się (przez większość czasu) żadne przyciski do naciśnięcia. Po prostu monotonia tu uderza i już - na szczęście walka to może 1/50 czasu gry. Reszta to eksploracja - i tu jest już pięknie.
Gra nie prowadzi za rączkę, daje ogromny świat do eksploracji, ma nieziemski klimat i fajnych bohaterów. Po prostu chce się w to grać, choć momentami akrobacje są trochę zbyt łatwe. Kluczowy jest rytm, a nie np. dokładność wymierzania skoków. Mimo wszystko wcale mi to nie przeszkadza, bo wciąga to cholerstwo niesamowicie. Dawno już nie grałem w grę nastawioną na zwiedzanie świata. A że do tego świat się zmienia (wraz z "oczyszczaniem" go), satysfakcji jest po prostu masa. Słówko dla polskiej wersji: podoba mi się. Pierwszy raz mówię to bez żadnego "ale" - jest po prostu dobra; może łatwiej ją łykam, bo gra ma kreskówkową grafikę. W każdym razie głosy dobrano świetnie, aktorzy się nie spinają, jest luźno i przyjemnie. Oczywiście zdarzają się nietrafione nuty, jakieś źle położone akcenty, ale jest zwyczajnie przyjemnie. Ogólnie: polecam. Nie jest to arcydzieło sztuki growej, ale naprawdę, fajna, przyjemna, relaksująca i rozbudowana gierka. Mnie wsysnęła na amen, a wcale się tego po niej nie spodziewałem. 9/10 ![]() ![]()
28-01-2013, 20:40
Ciekawe, co napiszesz po ukończeniu - mnie gra po jakiejś 1/4 zaczęła nudzić. Po prostu robi się ciągle to samo, tylko w innej kolejności; gra jest bardzo łatwa i poza bossami przechodzi się jedną ręką. Nie prowadzi za rączkę? Chyba jest specjalny przycisk odpowiadający za wysłanie światełka w stronę, w która mamy iść.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 28-01-2013, 20:54
Podpisuję się pod powyższym - też wymiękłem z nudów po kilku godzinach. Za to do trylogii o Piaskach Czasu wracam regularnie - moja ulubiona growa seria, choć momentami szlag może człowieka trafić ze względu na mocno wyśrubowany poziom trudności (dotyczy to zwłaszcza qte w Dwóch Tronach).
Why are you firing wallnuts at me?
28-01-2013, 21:09
Są jacyś fani jRPG? W tym tygodniu pojawia się ponoć jedna z lepszych w tym gatunku gra jako exlusive na PS3 - Ni No Kuni: Wrath of the White Witch. Gra dostaję bardzo wysokie noty w recenzjach na całym świecie.
Jak dla mnie prezentuje się naprawdę ślicznie i muszę przyznać, że raczej się skusze. Jako fan jRPG takich gier jak Final Fantasy raczej nie mogę obojętnie przejść obok takiego tytułu. 28-01-2013, 21:46 (28-01-2013, 20:54)wujo444 napisał(a): Po prostu robi się ciągle to samo, tylko w innej kolejności; gra jest bardzo łatwa i poza bossami przechodzi się jedną ręką. Dziwne zarzuty. Robi się to samo? W Max Payne 3 też. W Assassin's Creed też. W każdej grze robi się to samo, czekając na nowe ustawienia przeszkadzajek. Taki sam jest PoP, a że tu przeszkadzajki są pomysłowe, robię to samo z przyjemnością. Gra jest łatwa? Pewnie dlatego, że nie da się oficjalnie zginąć? Ja spadam w przepaści dość często, a co to za różnica, co cofnie mnie do checkpointa - czy animacja śmierci, czy animacja ratowania? Efekt jest taki sam. A na dodatek "ratowanie" ma tę zaletę, że nie trzeba czekać na załadowanie od nowa checkpointa; wszystko odbywa się płynnie i błyskawicznie, przez co gra zachowuje świetny rytm. Mimo wszystko wpieprzyć się w przepaść jest łatwo, i gdyby nie walka, która naprawdę nie ma tu sensu, byłoby idealnie. Cytat: Nie prowadzi za rączkę? Chyba jest specjalny przycisk odpowiadający za wysłanie światełka w stronę, w która mamy iść. Jest przycisk wskazujący kierunek do kolejnych pól, ale raz, że droga nie jest pokazywana cały czas, dwa że dróg jest wiele, a trzy: nie są pokazywane sposoby zdobycia kolejnych dopalaczy, a przecież to jest sednem tej gry. Tutaj drogę musisz odkryć sam, a przy tak rozległych levelach nie jest to wcale łatwe. 28-01-2013, 23:00 (28-01-2013, 23:00)military napisał(a): Gra jest łatwa? Pewnie dlatego, że nie da się oficjalnie zginąć?Nie, to akurat jest bardzo dobre rozwiązanie. Problem leży gdzie indziej. W Trylogii Piasków Czasu zarówno przemieszczanie się, jak i walka wymagały skupienia, precyzji i wyczucia czasu. PoP 2008 natomiast każe graczowi jedynie nacisnąć odpowiedni przycisk (czasem ze strzałką) w trakcie kilkusekundowej animacji, a walkę sprowadził do QTE. Zero myślenia, trzeba tylko uważać, żeby nie przysnąć. Największą wadą gry jest jednak backtracking. Wielokrotnie gracz zostaje zmuszony do przechodzenia przez te same, często oczyszczone już ze światełek lokacje, ponieważ musi wrócić się do świątyni po kolejny czar albo zwyczajnie dlatego, że nie sposób ich ominąć. Pamiętam, military, że nie lubisz, gdy gra marnuje twój czas, więc stawiam, że czeka się wsporo wzdychania i przewracania oczami. Pragnę jednak zaznaczyć, że mimo wszystko Prince of Persia mi się podobał, głównie ze względu na fantastyczny styl wizualny oraz muzykę, a także całkiem sympatycznych bohaterów. Fabularnie nie zachwyca, choć zakończenie uważam za bardzo dobre i choćby z jego powodu żałuję, że gra nie doczekała się sequela. Gdyby zmienić gameplay bardziej na podobieństwo wcześniejszej trylogii (z dodatkiem magii Eliki), mogłaby powstać naprawdę świetna kontynuacja. 29-01-2013, 01:20 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler![[Obrazek: ghostbusters_4a.jpg]](http://www.cheatcc.com/imagesx360/ghostbusters_4a.jpg)
![[Obrazek: 42284_orig.jpg]](http://www.distantcreations.com/blog/wp-content/uploads/2009/06/42284_orig.jpg)
![[Obrazek: 544050-ghostbusters-the-video-game-plays...t-good.jpg]](http://www.mobygames.com/images/shots/l/544050-ghostbusters-the-video-game-playstation-3-screenshot-good.jpg)

![[Obrazek: prince-of-persia-2008.jpg]](http://2.bp.blogspot.com/-kerNbmS-pD8/UHVuUGDxGaI/AAAAAAAAAsc/Vtaenc_W_tA/s1600/prince-of-persia-2008.jpg)
![[Obrazek: Prince+of+Persia+2008+06.jpg]](http://2.bp.blogspot.com/--gIjEov2bcw/TloiBiYA_uI/AAAAAAAABiM/c6yxrIVY1HE/s1600/Prince+of+Persia+2008+06.jpg)





