Grafika faktycznie okropna.
01-03-2013, 15:57
|
Gry
|
|
Od chwili kiedy skończyłem TLJ minęło tyle czasu, że nawet zapomniałem, że tam był otwarty finał, aż proszący się o sequel.
Grafika faktycznie okropna. 01-03-2013, 15:57
Swoją drogą dziwi mnie, że powstaje tak mało klasycznych przygodówek. Tzn wiem, że powstają, ale chodzi mi o takie duże, głośne tytuły, jak to było z Syberią. Biorąc pod uwagę obecną moc komputerów czy nadchodzącej PS4, wyobrażacie sobie, jakie piękne rzeczy można by wyczarować na kolejnych planszach? Jakie tła? Jakie miejsca, jak oświetlone, z iloma detalami?
01-03-2013, 16:05
Wyraźnie brakuje dobrych pomysłów, bo zamiast nowych tytułów mamy rimejki HD klasyków jak Monkey Island. Smutne.
Z drugiej strony, np. w serię z Indianą z wypasioną grafiką bym pograł... 01-03-2013, 17:11 (01-03-2013, 15:57)Jakuzzi napisał(a): Od chwili kiedy skończyłem TLJ minęło tyle czasu, że nawet zapomniałem, że tam był otwarty finał, aż proszący się o sequel.W TLJ nie ma szczególnie otwartego zakończenia. Pozostają pewne tajemnice (np. Kim jest Lady Alvane?), ale tak to właściwie wszystko zostaje rozwiązane. Za to Dreamfall kończy się chamskim cliffhangerem. Mierzwiak - dlaczego nie ma point'n'clicków? Bo nikt w nie nie gra. A przynajmniej nie dość wystarczająca liczba osób, by robić coś nowszego w tej materii. Podejrzewam, że są jakieś projekty z kickstartera czy indie, które powstają. Wystarczy poszukać. Wydaje mi się, że nowy Broken Sword powstaje w klasycznym stylu. A grafika nowego Dreamfalla jak dla mnie jest zupelnie ok, zwlaszcza jak na coś w fazie powstawania i dopracowywania jeszcze. Nota bene, Raqnar zaznaczył, że jeżeli, bodajże, przekroczą jakiś konkretny próg na kickstarterze to zrobią dodatkową grę w klasycznym stylu przygodówkowym. Czy jakoś tak to było. W każdym razie niektórzy mysleli, ze chodzi o rimejk TLJ, ale raczej na to mała szansa, bo nie maja do tej gry praw w nowym studio, a Raqnar nie chce robic rimejków ponoć. Niektórzy podejrzewaja, ze moze chodzi o bezposredni sequel TLJ albo jeszcze cos innego. W kazdym razie tego swiata nigdy za wiele, o ile beda pamietac, jak wazne jest to, by osadzić to na prawdziwych, krwistych postaciach. Zapowiadaja, ze juz Dreamfall Chapters powroci do tego, podczas gdy Dreamfall troche zapodział tą zwyczajność świata przyszłości i nawet Arkadii zestawioną z epickością zblizających się wydarzeń. 01-03-2013, 17:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2013, 17:59 przez Gal Anonim.)
http://www.filmweb.pl/video/making_of/Willem+Dafoe+o+swojej+roli-30169
Wywiad z Willem Dafoe przy produkcji gry Beyond: Two souls na którą czekam z niecierpliwością. Spodziewałem się jednak, że gra pojawi się wcześniej toteż mały zwód, że trzeba czekać aż do października. 01-03-2013, 19:28
LEGENDY OKAZAŁY SIĘ PRAWDZIWE! Jeżeli uda się zebrać 2 miliony na KickStarterze to dostaniemy nie tylko Dreamfall Chapters, ale również The Longest Journey Home czyli pełnoprawny, bezpośredni sequel oryginalnego TLJ! Tak, w 2D (z postaciami w 3D - jak w oryginale) i całkowicie point'n'click! OJENYOJENYOJENY! :) Nie tylko wypełni lukę pomiędzy TLJ a spotkaniem April w Dreamfall, ale również pokaże nam, co dzieje się z nią po Dreamfall i jak zakończy się jej historia.
http://www.gamespot.com/features/taking-the-longest-journey-home-6404653/ 02-03-2013, 01:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2013, 02:01 przez Gal Anonim.)
Marzenie :) Z tego co widzę, 1,5 mln które szacowałem na początku będą raczej trudne do osiągnięcia, a co dopiero kolejne 500k.
Crov napisał(a):np. Kim jest Lady Alvane?Zawsze wydawało mi się oczywistym, że to April z przyszłości :) Mierzwiak napisał(a):Swoją drogą dziwi mnie, że powstaje tak mało klasycznych przygodówek. Tzn wiem, że powstają, ale chodzi mi o takie duże, głośne tytuły, jak to było z Syberią. Biorąc pod uwagę obecną moc komputerów czy nadchodzącej PS4, wyobrażacie sobie, jakie piękne rzeczy można by wyczarować na kolejnych planszach? Jakie tła? Jakie miejsca, jak oświetlone, z iloma detalami?Żeby osiągnąć takie efekty trzeba zatrudnić kilkudziesięciu grafików, kilku programistów, i ciorać efekty przez tysiące roboczogodzin. A przygodówki od lat są produkowane w strefie budżetowej za grosze, i właściwie wypadły z mainstreamu. Jasne, można zrobić genialne graficzne przygodówki - tylko kto za to zapłaci? Nie ma szans na zwrot kosztów.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 02-03-2013, 02:17 (02-03-2013, 02:17)wujo444 napisał(a): Marzenie :) Z tego co widzę, 1,5 mln które szacowałem na początku będą raczej trudne do osiągnięcia, a co dopiero kolejne 500k.NADZIEJA! Trzeba miec nadzieje, senorita! ;) Cytat:Wiem, mnie też. Ale to wynikło z błędu w tłumaczeniu niemieckiej wersji (i polskiej również), gdzie Kruk zwraca się do niej per "April", podczas gdy w oryginale tego nie ma i Ragnar zaprzeczył, jakoby to tlumaczenie było wierne kanonowi. Tj. może się okaże, że to April, ale póki co oficjalnie to nie jest prawda.Crov napisał(a):np. Kim jest Lady Alvane?Zawsze wydawało mi się oczywistym, że to April z przyszłości :) 02-03-2013, 02:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2013, 02:30 przez Gal Anonim.)
Samo to, że pojawia się Kruk jest dostatecznym dowodem :) no i cały dialog z April, jak i znajomość jej historii uwiarygadniają tę tezę.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 02-03-2013, 02:33
No nie, bo Kruk jest przecież również sidekickiem np. Zoe. :) Tak jak mowie, jest to prawdopodobne, że to April, jednak nie ma w tym nic pewnego póki co.
02-03-2013, 02:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2013, 02:37 przez Gal Anonim.)
Jeśli ktoś zwlekał z zakupem Hitman: Absolution do przecen, to ma właśnie najlepszą okazję, by zainwestować w grę. Obniżka do 12.50$, a z użyciem vouchera GMG20-P4DLK-FKYRS cena wynosi 10$. Osobiście postanowiłem podbić promocyjną stawkę i zużyłem 6 dolców kredytu za linki referencyjne. Efekt? Wydałem 13 zł. Kluczyk na Steam, wersja WW, rzecz jasna.
http://www.greenmangaming.com/s/pl/en/pc/games/action/hitman-absolution-2/ 02-03-2013, 19:14
Aliens: Colonial Marines - po przejściu gry... jestem w pełni usatysfakcjonowany. Od fragmentu, w którym po kanałach ściga cię alien, przed którym można tylko uciekać, poziom gry skoczył bardzo wysoko. Wszystko nabrało tempa, kompletnie się wklimaciłem, poziomy zaczęły być o wiele ciekawsze i bardziej urozmaicone. Level w derelikcie był naprawdę dobry i klimatyczny, obecność W-Y wiązała się z wieloma fajnymi patentami, bohaterowie nawet zaczęli być ciekawi, a cameronowska sceneria była po prostu żywa, prawdziwa. Ogólnie: czułem się jak w Aliensach.
Do tego gra nie jest taka łatwa - ginąłem dość często, a w dalszych fragmentach odstępy między checkpointami są dłuższe. Zakończenie z jednej strony fajne (sporo emocji okazywanych przez bohaterów, dość długi filmik końcowy), z drugiej rozczarowujące (zapowiedź sequela, którego nie będzie), z trzeciej - mimo wszystko zamknięte, bo w czwartym filmie zasadniczo znajdujemy potwierdzenie, że rzeczywiście "zdobyli wszystko", żeby udupić W-Y. Gdyby nie totalny brak animacji twarzy, momentami słabe tekstury i zbyt łatwi do ubicia Obcy, byłoby 10/10. Daję 9/10 - bo bawiłem się przednio, klasyczną mechanikę apteczek i pancerzy powitałem z otwartymi ramionami, a poza tym momentami gra naprawdę wygląda bardzo dobrze i można utonąć w jej klimacie. Moment dotarcia do pomieszczenia z jockeyem w derelikcie zrywa kapelusz (w czym duża zasługa muzyki). Czuć tę atmosferę tajemnicy i grozy, która cechuje Alieny. ![]() ![]() (screeny co prawda mocarnie podrasowane, ale oddają klimat:)) 02-03-2013, 20:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2013, 20:51 przez military.) 02-03-2013, 21:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2013, 21:53 przez military.)
FEAR 3
Dotąd nie ograłem kultowej jedynki. Planuję to zmienić. Mój pierwszy kontakt z serią to Project Origin a teraz dwukrotnie ukończona kampania jak dotąd ostatniej części. W odróżnieniu od nastrojowego poprzednika tu postawiono raczej na widowiskowość oraz większą dawkę gore. Ale klimat horroru dalej jest niezły. Sklep jest równie upiorny co szkoła w dwójce - chwilami kojarzyło mi się z Bloodem, nawiedzone lotnisko też daje rady. Strzela się równie miodnie i jest trudniejsza. Każda plansza różni się od poprzedniej co zaliczam na plus. Przejmowanie ciał ogrywając drugim braciszkiem to patent, z którym dotąd się nie spotkałem. Reasumując solidne zakończenie trylogii nie gorsze ogółem niż poprzednio. Jakaś dotkliwsza wada? W sumie historyjka nie dorównuje tej z Project Origin ale da się przeżyć. Nie jest wcale tak źle pod tym względem, i dobrze, że zakończenie to nie ewidentne urwanie fabuły.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 04-03-2013, 11:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2013, 11:50 przez Joe Chip.)
Pamiętam, że kiedyś w tym temacie, przy okazji jakiejś draki z PSX Extreme, ktoś zapytał się forumowiczów o polskie czasopisma o grach, które mogliby polecić. Z dyskusji jaka wtedy powstała wyszło, że w sumie teraz to bida z nędzą na rodzimym rynku growych magazynów.
Zastanawiam się czy ktoś z was nie ma przypadkiem ulubionych czasopism zagranicznych, które nieustannie trzymają poziom? Jakiegoś anglojęzycznego periodyku o grach, który moglibyście polecić, bo w polskich kioskach pod tym względem cienko. Już od jakiegoś czasu rozglądam się po różnych, cenionych zagranicznych czasopismach growych do prenumeraty. Ostatnio miałem okazję przekartkować u kumpla egzemplarz Edge Magazine i muszę powiedzieć, że wydawnictwo zrobiło na mnie wrażenie. Sporo dobrego słyszałem o tym czasopiśmie, wygląda na to, że kolesie mają niezle wyrobioną markę w branży. Ktoś ma jakieś doświadczenia z tym tytułem?
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon 04-03-2013, 11:50
Z Edge Magazine generalnie jest taki problem, że oni się kreują na czasopismo z wyższej półki "dla znafcuw". W większości im to wychodzi, bo trzeba przyznać, że poziom tekstów jest wyraznie wyższy niż w przeciętnym czasopiśmie o grach, a recenzje jakością i stylem zbliżone są bardziej do tego czego przywykliśmy oczekiwać od recek filmowych. Pisane językiem, który dobrze się czyta i który pokazuje, że recenzet to porządny publicysta z dobrym piórem, a nie koleś który po prostu "dużo gra i dużo pisze" jakich jest pełno w innych czasopismach. Oprócz tego Edge oferuje chyba największą ilość artykułów dla "insiderów", pokazujących branże gier od kuchni. Do tego fantastyczny layout (nie ma ładniejszego magazynu o grach), samo kartkowanie ich numerów to przyjemność.
Problemy zaczynają się wtedy gdy to ich podejście zahacza o czyste pozerstwo i pretensjonalność. Edge wypełniony jest gromkopierdnymi tekstami kulturoznawczymi, analizującymi miesjce gier w kulturze i oceniającymi gry jako dzieła sztuki. Co samo w sobie nie jest niczy złym, ale gdy opiera się na tym tożsamość całego magazynu, to nie da się uniknąć przyprawiających o rzyg farmazonów. Czasami ich teksty są do bólu pretensjonalne, a oceny gier w reckach niesprawiedliwie surowe (Edge znane jest z bardzo ostrych ocen, co normalnie byłoby wskazane, tyle że z czasem ta surowość przestała być zwykłą powściągliwością i rozsądkiem i zamieniła się w tani, nieszczery "gimmick"). Szczególnie liczne felietony ich publicystów i blogerów, mogą przyprawić o odruch wymiotny. Dla mnie ich głównym grzechem jest posepny, snobistyczny charakter pisma i absolutny brak humoru i lekkości, które są przecież tak charakterystyczne dla tej branży. Czytając ten magazyn można czsami odnieść wrażenie jakby czytało się sprawozdanie z jakieś wystawy w muzeum czy lokalnej galerii. Bo jak mówi sam podtytuł na okładce, to nie jest po prostu czasopismo o grach, to jest magazyn o "future of interactive entertainment and gaming culture". :/ Edge oferuje dużo więcej niż przeciętny growy magaznyn i poziomem są zdecydowanie w czołówce, ale przydałoby im się od czasu do czasu zluzować poślady. Osobiście mółbym z czystym sumieniem polecić PC Gamera. Jedyne czasopismo o grach, które prenumeruję od paru lat. Jeszcze mnie nie zawiedli. Ale oczywiście gorzej jeżeli jesteś graczem konsolowym. Ogólnie to poleciłbym Ci olać magazyny i trzymać się internetowych portali i blogów. Wszyscy najlepsi publicyści od gier piszą teraz w necie, a ekskluziwy oferowane przez tradycyjne magazyny, nie warte są dodatkowych kosztów, ani robienia sobie składu makulatury w domu.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
04-03-2013, 12:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2013, 13:02 przez Proteus.)
EDGE albo Game Informer, reszta to plankton.
Mój genialny gust filmowy - http://www.filmtied.com/user/czort
04-03-2013, 13:22 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |