Gry
(13-09-2014, 08:46)military napisał(a): No i złożyłem pierwszego w życiu growego preordera. Alien: Isolation na PS3. Gra zapowiada się kozacko, przed premierą dali na prezentacjach do ogrania grywalne demo (nie jak w przypadku ACM, gdzie zmontowali ściemniony gameplay do oglądania), do tego w preorderze dorzucają DLC z poziomem z Nostromo z oryginalną ekipą podkładającą głosy + artbook. I darmowa dostawa kurierem. Za 150 zł. Nie mogłem nie wziąć.:)

Gdzie dorwałeś grę za taką cenę?

Odpowiedz
Muve.pl

Odpowiedz
To ładna cena, ale na next-genie niestety cena już 249 zł co chyba dla mnie póki co jest, nie wiedząc jeszcze za dużo o grze, ceną zaporową. Poczekam jeszcze trcohę.
Nowy materiał z gry

Odpowiedz
W jakimś wywiadzie jeden z twórców powiedział, że pomiędzy generacjami nie będzie większych różnic w wyglądzie (co jest chyba pierwszą równie szczerą wypowiedzią tego typu), więc mnie to nie boli.:) To będzie raczej dopieszczony na PS4 last gen niż zdowngrade'owany na PS3 next gen.

Odpowiedz
OK, wygląda to nieźle, a w Oculus Rifcie pewnie bym się posrał. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Już wiem że to nie gra dla mnie :D

Super to wszystko wygląda, przywiązanie do oddania scenerii i klimatu pierwszego Aliena, ale jedną rzecz skopali dokumentnie - Alien ma "ptasie" nogi takie jak w A3 i A:R.

Odpowiedz
Wydaje mi się, że ten gość gra jak debil, czasem biegnie, nie zważając, że gdzieś obok czai się obcy, a gdy powinien chyba nieruchomo kucać za skrzynią, to zaczyna się wychylać i wiercić, ale gra wygląda zajebiście:D

Odpowiedz
I w ogóle retro-future wymiata. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Nogi aliena tłumaczyli tym, że przy klasycznych animacja wyglądała słabo. W filmie ich praktycznie nie widać, ale kiedy animowali tak aliena w grze, wyglądał za bardzo jak człowiek, a chcieli coś bardziej obcego. Niech im będzie. No i takie nogi mają alieny już od A3, więc mnie to nie przeszkadza. Wygląda całkiem spoko.

Odpowiedz
Nogi to najmniejszy problem, całościowo prezentuje się to naprawdę dobrze chociaż wywaliłbym wskaźniki amunicji, licznik czasu i inne bzdety (ciekawe, czy jest taka opcja w opcjach dostępna).

Odpowiedz
Tego zdaje się nie ma w trybie fabularnym, to co widzisz to survival polegający na biciu rekordów.

Odpowiedz
Też już nie mogę sę doczekać Aliena, ale jedna rzecz mnie martwi. Rozumiem, że tutaj jest to podporządkowane fabule i gameplayowi, jednakże wg mnie Alien powinien częściej poruszać się na suficie niż po podłodze, powinien też częściej się czaić w oczekiwaniu na ofiarę. Tutaj, a wnioskuję z tego co widzieliśmy do tej pory, przybiera to formę bardzo aktywnego drapieżnika, a wiemy przecież, że to tylko część prawdy. Jest też rzecz jasna obawa o to, czy sam obcy przez całą grę będzie ciągle potrafił wzbudzać w nas grozę. Ciekawi mnie również to, czy opcja z kwasem zostanie w jakikolwiek sposób wykorzystana.

Ja właśnie ukończyłem The Walking Dead Season 2 i mam bardzo mieszane uczucia co do tego w jakim kierunku to wszystko podąża, ale o tym szerzej kiedy indziej. Póki co mogę powiedzieć tylko tyle: The Wolf Among Us > The Walking Dead.

A jak tam Wasteland 2? Ogrywał już ktoś z was?
Listen to them. Children of the night. What music they make.

Odpowiedz
Nie mogę się nazwać fanem growych horrorów, i w sumie nie grałem za wiele w gry tego gatunku. Złota era "residentowych" i "silent-hillowych" produkcji mnie ominęła, bo miałem wtedy inne rzeczy na głowie a nie granie. :) Jakkolwiek lubię horror i skradanki, więc z pewnością w Aliena nowego zagram. Natomiast nie rozumiem gościa z filmiku (jak i kol. Huntersky'ego) - mnie postać Obcego w żaden sposób nie przeraża i, pomijając jumpscares wątpię, żebym grę odbierał, jako horror. Raczej, jako skradankę... No, ale każdemu jego porno. Natomiast z gier, które naprawdę sprawiły, ze się mocno bałem, to mogę z czystym sumieniem polecić Outlast. Nawet, jako przymiarkę do gejmpleju w Alien: Isoloation, bo akurat w tej warstwie - z tego, co wnioskuję po powyższym filmiku - są to gry niemal identyczne.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
(20-09-2014, 22:34)BezcelowyAlbatros napisał(a): Złota era "residentowych" i "silent-hillowych" produkcji mnie ominęła, bo miałem wtedy inne rzeczy na głowie a nie granie. :)

Ja chyba teraz będę miał (studia).

Ale w Alien: Isolation chętnie bym zagrał, bo ja akurat skradanki uwielbiam.

(20-09-2014, 22:34)BezcelowyAlbatros napisał(a): Natomiast nie rozumiem gościa z filmiku (jak i kol. Huntersky'ego) - mnie postać Obcego w żaden sposób nie przeraża i, pomijając jumpscares wątpię, żebym grę odbierał, jako horror. Raczej, jako skradankę... No, ale każdemu jego porno.

Po prostu Obcy jest już tak znaną w kulturze popularnej postacią że ciężko żeby po tylu filmach i grach nadal przerażała.

(20-09-2014, 22:34)BezcelowyAlbatros napisał(a): Natomiast z gier, które naprawdę sprawiły, ze się mocno bałem, to mogę z czystym sumieniem polecić Outlast. Nawet, jako przymiarkę do gejmpleju w Alien: Isoloation, bo akurat w tej warstwie - z tego, co wnioskuję po powyższym filmiku - są to gry niemal identyczne.

Obejrzałem galerię i muszę przyznać że fajne. Też poszukam :)

Odpowiedz
W jednym z ostatnich numer PSX Extreme Adrian Chmielarz jak zwykle był w formie i na kilku stronach jechał po chyba wszystkich większych i mniejszych tytułach ostatnich lat, krytykując w zasadzie większość elementów ich mechaniki (czepiając się nawet znajdziek, czy sekretów - bo takie Uncharted powinno być jeszcze bardziej liniowe, żeby nie wybijać graczy z rytmu, serio).

Byłem więc ciekaw jakie porażające oceny zbierze jego nowa produkcja i jak sam Chmielarz się do tego ustosunkuje (a biorąc pod uwagę jego dotychczasowe wypowiedzi, to gra powinna być wymuskana na tip top). I jak zwykle nie zawiodłem się, chociaż zaskoczony też nie jestem:

http://www.ppe.pl/news-31265-_nie_ma_sensu_kopac_sie_z_koniem____a__chmielarz_krytykuje_recenzentow_ethana.html?t=1412016028#c_last

Odpowiedz
No ale z jednej strony ma racje. Są gry, w których dlugość ma znaczenie (he, he), i są takie, gdzie znaczenia nie ma. Jezeli gra opowiada konkretną historię i robi to dobrze (nie po łebkach, byle się skończyć) to nie ma co się czepiać, że jest krótka. Z drugiej strony jest oczywiście kwestia ceny. I o ile dla mnie, jako dla gracza kupujacego gre ma to znaczenie, tak przy recenzowaniu gry nie wiem czy jest to tak istotne. Tj. warto o tym powiedziec, zeby ostrzec przed zakupem kogoś, kto nie wyda x złotych na grę trwająca y godzin, ale nie zawsze odejmowanie punktów jest tutaj dobrym wyjściem.

Inna sprawa, że recenzje Ethana z tego, co widzialem, są generalnie bardzo pozytywne.

Odpowiedz
Nie chodzi mi o samą grę w tej chwili, bo nie grałem i nie wiem ile w recenzjach jest prawdy. Bardziej mnie mierzi jego podejście - dość ciężko znosi krytykę, jak na takiego znawcę, za jakiego chce uchodzić :). A w swoim wywodzie w PSXE też czepiał się kuriozalnych pierdół, których postrzeganie to często sprawa subiektywna.

Inna sprawa znowuż, że dziwnym zbiegiem okoliczności we wspomnianym materiale była masa gadania o tym, jak to rozbudowanie, znajdźki i długi czas gry wpływają na negatywnie na poszczególne produkcję... i oczywiście Vanishing okazuje się być krótkie i na jeden raz, niebywałe :). No nie potrafię, po prostu nie potrafię traktować go poważnie i tyle. Nawet jeśli czasem faktycznie uda mu się powiedzieć coś sensownego.


Poza tym sam zauważyłeś - oceny są generalnie pozytywne, więc tym bardziej jego reakcja jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Spodziewał się średniej na poziomie 99%? :P

Odpowiedz
(29-09-2014, 21:10)Khet napisał(a): Inna sprawa znowuż, że dziwnym zbiegiem okoliczności we wspomnianym materiale była masa gadania o tym, jak to rozbudowanie, znajdźki i długi czas gry wpływają na negatywnie na poszczególne produkcję... i oczywiście Vanishing okazuje się być krótkie i na jeden raz, niebywałe :).
Czyli... zrobił grę opierając się dokładnie na takich, jakie uważa za dobre? ;) Nie wiem co budzi u Ciebie dysonans.

Mnie tam nie przeszkadza, kiedy tworca bawi sie w felietony, pod warunkiem, ze ma coś do powiedzenia. Chmielarz dość często ma i nie wyglada to tak, jakby robil to tylko, bo ktoś powiedział, że jego gra jest be. Jest miejsce na polemike, ale ja sie zgadzam z nim akurat w tej kwestii, w taki sposob, jak pisalem wyzej.

Odpowiedz
Przeszkadza mi jedynie, że swoje opinie traktuje jak fakty i niepisane zasady tworzenia gier, a potem ma pretensje, ze "ktoś się nie poznał". Tyle i tylko tyle :). Wpienia mnie to już sukcesywnie od dłuższego czasu, nie chodzi o tylko o tę jedną, konkretną wypowiedź.

Stworzył grę na 3h, to ludzie to w reckach zaznaczają, proste. Po co od razu walić taką litanię z tłumaczeniem i pretensjami? :)

Odpowiedz
Podejrzewam, ze dlatego, że jest pasjonatem gier. ;) I ja to rozumiem, bo wierze w to, że twór powinien stanowić sam o sobie, ale jako pasjonat filmu trudno mi jest np. nie dyskutowac po wrzuceniu mojego filmu do sieci. Staram się od tego odchodzic, ale rozumiem Chmielarza. Zwłaszcza, gdy:

Anyway, ludzie radzą się nie przejmować, że recenzent ten czy owen nie zechciał pokopać w fabule głębiej, lub że myli się, pisząc, iż "po przejściu w grze nie ma już nic do odkrycia". Mnie to jednak trochę boli, bo to nie jest opinia

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości