Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Wiedźmin 3 - full next gen!!!11
Po chwili krzak znika. Po co radzić sobie z fizyką roślin, skoro można je po prostu zniknąć.:)
Ogólnie wygląda jak Dark Souls, ale Dark Souls było bardziej klimatyczne i nie miało takich momentów.:)
04-03-2015, 19:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2015, 19:38 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,442
Liczba wątków: 8
Krzak znika pewnie dlatego, że jest za blisko kamery.
04-03-2015, 19:50
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Wydaje mi się, że dlatego, że Geralt w niego wlazł i chwilę postał, bo na screenie masz bardzo blisko kamery - i jest, a potem kamera trochę się oddala... a krzak znika.
04-03-2015, 20:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:mogą się przerzucać liczbami i mocą konsol, ale pewne rzeczy i tak zostaną nawet nie previous genowe, ale po prostu archaiczne
Fragment jest puszczany z kompa i pochodzi z prezentacji Nvidii, która twierdzi, że wodotryski zostały celowo wyłączone, żeby gracze dostali lepa od grafiki w dniu premiery. Mnie to tam w sumie lata koło dupy. Aby nie wyglądało to gorzej niż dwójka, niczego więcej nie oczekuję :)
Chociaż w zakupach pierwszeństwo u mnie chyba będzie miał nowy Batman, który pojawi się miesiąc po Wieśku. Gry kurewsko drogie są więc trzeba dokonywać wyborów teraz. Dobrze, że "Uncharted 4" pojawi się najprędzej jakoś w listopadzie dopiero :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
04-03-2015, 21:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2015, 21:07 przez Hitch.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Okej, przeszedłem Killzone 2. Ocena 4/10 zostaje - gra gorsza niż przeciętna, a najlepsze dla niej określenie to "żmudna". Słabe bronie (z jednej fajnej można korzystać może przez 10 minut, z drugiej - w drugiej połowie gry), monotonna sceneria (ciągle metalowe, kanciaste budynki, z krótką przerwą na pustynię z ruinami metalowych budynków), dialogi chyba najgorsze w historii gier tego typu, no i zakończenie... o fak, zakończenie.
Najpierw gra bez zapowiedzi zmienia reguły: przeciwnicy respawnują się bez końca (o czym przekonasz się dopiero próbując wyrżnąć wszystkich przez 15 minut - tylko po to, żeby przyszli kolejni). Potem trafiasz do małej sali, gdzie trzeba odeprzeć niekończące się fale przeciwników - nuuuuda jak cholera, a trwa to bardzo długo. Na końcu boss, który przyjmuje na klatę spokojnie z 15 magazynków, a sam może się teleportować i załatwić gracza jednym uderzeniem.
Po tym wszystkim, po tej męce... cliffhanger. "Teraz gra dopiero się zaczyna!" - i koniec gry. No ja pierdolę.
W Resistance 2 było podobnie, ale to była DOBRA gra i CHCIAŁEM zobaczyć kontynuację. Killzone 2 wydymało mnie bez wazeliny. 15 zł to cena i tak o parę zeta za wysoka. Gdybym to kupił w pełnej cenie w chwili premiery, waliłbym głową w ścianę ze złości.
08-03-2015, 11:17
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Do minusów Killzone 2 dodałbym też galerię bohaterów. Widać, że chcieli zrobić z głównego squadu ekipę gritty badassów, ale karykaturalnie przedobrzyli i wyszła im chyba jedna z najbardziej fałszywych i irytujących zgraj trepów w historii gier. Jak gdyby wziąć niezamierzone przerysowanie Marines z Aliensów Camerona, tyle, że zamiast cool zrobić ich żenujących.
Rico Velasquez miał być Thug for Life, a wyszedł im włoski dostawca pizzy udający twardziela. Voice acting jest karykaturalny.
Millitary ma racje - K2 jest nijakie jak cholera. Jedynym plusem tej gry są techniczne aspekty grafiki, bo tak jak styl wizualny jest szary i nudny, tak przynajmniej te pierwsze kilka bitew ma tę gritty kinetyczność Szeregowca Ryana w kosmosie, a główny karabin ma fajnego kopa. Tak więc wymiany ognia potrafią mieć wizualnego pierdolca, ale i to z czasem powrzednieje. Killzone 3 nie lepszy.
W ogóle cały setting tej gry, to uniwersum jest tak bardzo pozbawione...czegokolwiek, że na śmiech się zbiera na myśl, że tę serię od lat budowano jako potencjalnego Halo-Killera. Pomijając to jak grywalne są same gry, setting Killzone to nie jest świat, w którym chce się przebywać, to nie są bohaterowie, których się lubi, ani strony konfliktu/elemety fabuły, które interesują. Drugowojenny styl Helghastów w maskach gazowych to bodaj jedyny wizualny motyw klimatu jaki posiada ta gra. Reszta, nawet jak na standardy szarej post-apokalipsy jest mierna jak cholera. Tak więc jeżeli panowie z Guerrilla Games chcieli stworzyć franchise for the ages, to dali dupy już w fazie koncepcyjnej.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
08-03-2015, 15:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-03-2015, 15:35 przez Proteus.)
Użytkownik
Liczba postów: 110
Liczba wątków: 0
a mnie sie dla odmiany podobalo :) najlepsza i tak jest czesc pierwsza, ale i przy dwojce bawilem sie niezle. nie jest to moze zadne arcydzielo, ale jako shooter sprawdza sie niezle. w dodatku gra jest wymagajaca, a ostatni boss juz na normalu potrafi napsuc krwi. jedni beda psioczyc, ze trzeba w niego wpakowac mnostwo olowiu, a inni beda zadowoleni jak ja, bo aby ukonczyc gre trzeba sie troche napocic. w trojce bylem totalnie rozczarowany koncowka, bo gra sie zwyczajnie urwala, zadnego szefa do rozwalenia, tylko latanie po kosmosie, ktore nagle przeradza sie w napisy koncowe.
mnie ten gritty style killzone'a 2 akurat odpowiada, a ze fabularnie jest tak sobie i bohaterowie przypominaja papierowa wycinanke, to mi akurat nie przeszkadza, bo w takiej grze chce sobie postrzelac, a nie doszukiwac sie wyzyn scenopisarstwa :P
08-03-2015, 15:45
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gdyby tylko nie było tu tak wielu dialogów, zwłaszcza w wykonaniu Rico, który brzmi po prostu jak buc, kretyn, tępak z siłowni. Ta gra jest po prostu śmiesznie nieporadna pod każdym względem.
08-03-2015, 17:32
Użytkownik
Liczba postów: 110
Liczba wątków: 0
akurat guerilla nie jest studiem, ktore zaliczylbym do czolowki, ale przy kazdym killzonie bawilem co najmniej dobrze, a ze dialogi i scenariusz sa... a wlasciwie to ich nie ma, no to coz, nie mozna miec wszystkiego :) gra byla dosc dluga, wymagajaca i strzelalo sie fajnie, dlatego daleki jestem od wieszania na niej psow, ale zgodze sie, ze w kilku kwestiach deweloper mogl sie bardziej postarac.
08-03-2015, 17:51
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No ok, ale czemu można nosić tylko JEDNĄ broń naraz? To obniża ocenę za samo strzelanie o kilka oczek w dół. Niby jest jeszcze pistolet - sztuk dwie - ale to dodatek, z którego prawie się nie korzysta. Nosisz jedną giwerę i tyle, chcesz inną - musisz pozbyć się starej. Źle wybierzesz broń do sytuacji, która cię czeka, a której znać przecież nie możesz (np. weźmiesz shotguna kiedykolwiek w grze, bo przez całą jest bezużyteczny) - będziesz miał przerąbane. Jedna z najgłupszych decyzji designerskich z jakimi się spotkałem.
Do tego korytarzowe levele bez odrobiny eksploracji, praktycznie jednakowe tempo każdego poziomu... Fajnie, że KZ2 ci się podoba - ale dla mnie to jest zła gra i dziwi mnie, że mimo tak oczywistych wad ludzie uważają ją za dobrą. Takiemu Halo może buty czyścić.
08-03-2015, 21:45
Użytkownik
Liczba postów: 110
Liczba wątków: 0
(08-03-2015, 21:45)military napisał(a): No ok, ale czemu można nosić tylko JEDNĄ broń naraz? To obniża ocenę za samo strzelanie o kilka oczek w dół. Niby jest jeszcze pistolet - sztuk dwie - ale to dodatek, z którego prawie się nie korzysta. Nosisz jedną giwerę i tyle, chcesz inną - musisz pozbyć się starej. Źle wybierzesz broń do sytuacji, która cię czeka, a której znać przecież nie możesz (np. weźmiesz shotguna kiedykolwiek w grze, bo przez całą jest bezużyteczny) - będziesz miał przerąbane. Jedna z najgłupszych decyzji designerskich z jakimi się spotkałem.
Do tego korytarzowe levele bez odrobiny eksploracji, praktycznie jednakowe tempo każdego poziomu... Fajnie, że KZ2 ci się podoba - ale dla mnie to jest zła gra i dziwi mnie, że mimo tak oczywistych wad ludzie uważają ją za dobrą. Takiemu Halo może buty czyścić.
zarzut z bronia mozna odniesc do wielu fpsow, nie wiem, kto wpadl na ten genialny pomysl, bo faktycznie zabija to przyjemnosc z eliminacji kolejnych przeciwnikow, ale akurat KZ2 nie jest wyjatkiem i podobny zabieg widzialem w wielu grach z ostatnich lat, chociazby DNF, by nie szukac daleko.
a tu cie zaskocze, bo mi akurat Halo kompletnie nie podchodzi, skonczylem kiedys pierwsza czesc i to mi wystarczylo. nie twierdze, ze to zla gra, ale strzelanie do jakichs kosmicznych krasnali (design przeciwnikow w jedynce ssal) jakos mnie nie bawilo. moze w kolejnych odslonach jest lepiej, ale czesc pierwsza nie zachecila mnie do dalszego zglebiania serii, nie moje klimaty.
09-03-2015, 12:48
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No ale pomijając klimat (wolę kolorowe Halo od szarego-metalowego KZ2), Halo jest po prostu lepiej zaprojetkowane i daje graczowi możliwości. Tam możesz nosić dowolne dwie bronie (np. dwa karabiny), wszystkie bronie bardzo różnią się od siebie i nawet te niepozorne można efektywnie wykorzystać, do tego masz spore pole walki - nie korytarz jak w KZ2, często możesz załatwić część wrogów po cichu, możesz iść z minigunem i pianą na ustach, możesz snajperzyć... No po prostu grasz jak chcesz - i to jest piękne. W KZ2 grasz tak, jak postanowili designerzy leveli.
09-03-2015, 12:59
Medal of Honor: Warfighter - absolutnie nie rozumiem hejtu na ten tytuł. Owszem, nie ma w nim nic nowego, od zwykły, oskryptowany FPS w którym trzeba dotrzec z punktu A do punktu B pokonując po drodze masę wrogów. Co go jednak wyróżnia na plus to nieśpieszne tempo, historia która przeplata akcje z wydarzeniami inspirowanymi autentycznymi (uwolnienie cpt. Phillipsa, zamach w Madrycie) i wątek osobisty głównego bohatera. Niby nic, a jednak można się wgryźc w grę i wszystko nie będzie tak na łeb na szyję jak np. w Modern Warfare 2 i 3.
Generalnie rozgrywka to walenie to wrogów z arsenału który jest pod ręką, ale czasami możemy popływac na pontonach, pościgac się samochodami (świetnie odwzorowane wnętrze) czy przeprowadzic cichą akcję. Nudno nie jest.
Graficznie może bez wodotrysków, ale różnica między np. Black Ops z 2009, a MoH z 2012 jest KOLOSALNA. Świetne detale, fantastyczny polski dubbing i poczucie dobrze wydanych 30 zł :) no i jest GROM :D!
09-03-2015, 13:33
Stały bywalec
Liczba postów: 13,419
Liczba wątków: 77
Jeżeli nie rozumiesz hejtu to ja Cię uświadomię:
- grafika jest oparta na Frostbite Engine (ten sam co Battlefield), a system zniszczeń nie istnieje, tekstury są znacznie gorsze od dowolnej mapy w BF3 i BF4 ( przykład
- GROM jest...całą minutę w cutscene kampanii + w jakiejś podrzędnej akcji
- uratowanie Phillipsa trwa całe 45 sekund - tyle trwa misja...KTO TO PROJEKTOWAŁ???
- dylematy głównego bohatera - znowy emorozterki czy iść na wojnę, czy zostać przy rodzinie
- gra sama nie wie czym chce być, czy efekciarskim shooterem ala CoD (początek i Michael-Bay-action), czy może czymś spokojniejszym (reszta).
- głupie jak but AI, jak nie strzelisz do wroga sam, to nikt Ci w tym nie pomoże
- nędzny multiplayer - zamysł był ok (2-osobowe składy, gdzie jest support), ale wykonanie dramatyczne, słabe, schematyczne mapy, brak zniszczeń, kiepska grafika.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
09-03-2015, 15:35
Zarzutu co do AI nie rozumiem. Nie raz ktoś z teamu ratował mi dupe.
Graficznie dla mnie ok, bez wodotrysków, ale daje radę.
Odniesienia do rzeczywistych wydarzeń krótkie, ale nie widzę potrzeby ich rozwoju.
GROM pojawia się na chwilę w misji w Serbii i mnie to styka, fajny akcent, ale nie o nich jest gra
09-03-2015, 15:39
Dużo pisze
Liczba postów: 384
Liczba wątków: 4
Zgadzam się z Wojskowym co do Killzone'a, grałem w trójkę i było to najbardziej przestrzelone 60 zł na używkę ever:D. Trzecia część nie była już taka szarobura, ale i tak zachowała większość wad poprzednika - parę niezłych akcji, dużo sucharów, zakończenie z czapy - demo mi się mega podobało, ale polecam tą gierkę tylko dla split screena z kumplem/kumpelą. Szału ni ma, w dużym skrócie.
Nie rozumiem za to, czemu seria "Crysis" nie zrobiła większego szału na konsolach. Grałem w pierwszą i drugą część na piecu, dwójka to jeden z najlepszych fpsowych sequeli - poprawiona optymalizacja, stealth daje jeszcze większą frajdę niż w jedynce, walki są mega syte a grafa to materiał na osobną rozprawkę:D. Z ciekawostek - jeden maniak dłubie wyspę z pierwszego Parku Jurajskiego w Cryengine, jaram się: https://www.youtube.com/watch?v=w3bSMcTM-_A&feature=youtu.be
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
10-03-2015, 00:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2015, 00:43 przez Red.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Eka od "Hatred"
10-03-2015, 02:58
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
widmo
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
10-03-2015, 07:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Nowy
Liczba postów: 116
Liczba wątków: 0
Wyglądają jak goście z kapeli sladżowej, a postać z Hatred jak podstarzały death metalowiec. Ciekawe kiedy jadą w trasę. ;)
10-03-2015, 16:52
|