(16-06-2015, 22:05)'MOLQ' napisał(a): Life is strange - jezeli komus podobaja sie gry produkcji Telltale Games, to bedzie zachwycony. Ogolnie gra jest lepsza graficznie i ma bardzo fajny patent z cofaniem czasu, na razie jestem po 1 epizodzie i to wszystko sie troche ciagnie, ale jestem zaintrygowany cala historia i mam nadzieje ze sie rozkrecie, moze i gra jest troche babska i mlodziezowa, ale nadrabia to dialogami i tez soczystymi wulgaryzmami. Tak czy siak jezeli DONTNOD bedzie dalej szedl w tym kierunku to Telltale moze mu pucowac buty, bo pod wzgledem graficznym i fabularnym jak na razie gniecie.
Pierwszy epizod trochę odstaje od reszty. Poczekaj na drugi epizod (którego zakończenie może wgnieść w fotel) i na trzeci, którego końcówka redefiniuje wszystko, co było pokazane do tej pory. W ogóle w 2 i 3 odcinku te "szkolne dramaty" schodzą na plan dalszy a na pierwszym jest przyjaźń dwojga osób, odbudowywanie relacji Chloe i Max i w ogóle mają poważniejszy ton. A po zagraniu sugeruję zapoznanie się z teoriami fanów - ludzie naprawdę wynajdują masę różnych smaczków, mrugnięć okiem i tropów, oraz budują hipotezy, z których większość ma sporo sensu i solidne podłoże w tym, co przemycają na dalszym planie twórcy. Mózg się lasuje, kiedy się to ogląda i dopiero po tym, co znajdują fani widać, jak bardzo przemyślana jest ta gra. Dla mnie Telltale skończyło się na Wolf Among Us a "Life is strange" jest dla mnie murowanym królem w tym sektorze "gier" (a raczej seriali interaktywnych). OK. Cytatów i pomysłów z innych filmów i serialu jest tu masa, ale wszystko bardzo ładnie się ze sobą składa, okraszone jest klimatyczną oprawą graficzną i świetną muzyką. Polecam niezdecydowanym!
Ja się nie mogę do końca przekonać do Life Is Strange. Momentami jest ciekawie, jak ostatnie zagrania z daleką zmianą przeszłości, ale gra aż kipi od klisz i pretensjonalności. Brakuje pełnokrwistych postaci, pełno jest wzorców z seriali dla nastolatek. Sama główna bohaterka jest dużą słabością produkcji.
W tej chwili najlepszą epizodyczną serią jest Dreamfall Chapters, ale mają małą ekipę i wolno idą kolejne odcinki.
Wiem że w tej serii chodzi o czysty fun (grałem tylko w jedynkę), ale jednak GTA V czy ostatnio Wiedźmin pokazały, że się powinno tworzyć tętniący życiem, piękny otwarty świat, dlatego na coś takiego patrzę już tylko z pewnym politowaniem. Raz że graficznie to jest poprzednia generacja (zresztą już nawet nie o to chodzi, ale o zwyczajną brzydotę), ale znowu te monstrualne, straszące pustką przestrzenie, wyglądające jak nie przez kogoś zaprojektowane, ale wyplute z generatora map. Przerost... kilometrów kwadratowych nad formą i treścią.
18-06-2015, 10:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2015, 10:24 przez Mierzwiak.)
Taki świat byłby fajny do gry o jakimś Hulku czy Supermanie, gdzie możesz pokonywać ogromne odległości szybko dzięki swoim mocom, i gdzie ogólnie świat jest niczym w porównaniu z twoją potęgą.
David Bateson potwierdzil, ze wraca do roli 47 w nowej części gry. Można spać spokojnie. :) Jeszcze jakby potwierdzili powrót Jespera Kyda to byłoby słodko, choć ta kompozycja z trailera jest naprawde dobra, wiec nawet bym im to wybaczyl.
WHAT DID WE LEARN?
- More Blood Money than Absolution.
- Levels are six to seven times larger than the biggest levels in Absolution.
- Linear levels have been scrapped in favour of complete player freedom.
- A huge number of ways to kill your target.
Widzę że wszyscy wstydzą się poruszyć jakikolwiek temat w związku z E3 więc znowu ja :)
Horizon: Zero Dawn, czyli nowe IP od twórców Killzone. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony fajny pomysł wyjściowy, śliczna główna bohaterka, fajne - jak na razie - wizualia i design maszyn, ale z drugiej brakuje tu tego czegoś, co kazałoby oczekiwać tej gry, tej iskry. Może to ten zaprezentowany gameplay? Równie dobrze mógłby to być fragment nowego Tomb Raidera, ot to samo co gry przemaglowały już setki razy, tylko ubrane w nowe ciuszki. Nie ma w tym nic złego, no ale właśnie czegoś tu brakuje, coś nie zaskoczyło między mną, a tym co pokazano.
ABZU, czyli coś a la podwodne The Journey, za które zresztą odpowiada ten sam człowiek. Widać, i jakkolwiek podoba mi się to co tu zobaczyłem (brakuje mi gier z eksploracją głębin!), tak grafika jest chyba trochę zbyt kreskówkowa, a oświetlenie nijakie, przez co wygląda to o niebo gorzej i mniej klimatycznie od Podróży. No ale zobaczymy, tak czy siak jestem zaintrygowany.
Until Dawn, kolejna gra-nie-gra, czyli interaktywny film. Graficznie jest świetnie, wrażenie robią zwłaszcza twarze postaci, zapowiadana ogromna ilość możliwych kierunków w jakich może potoczyć się fabuła czy zakończeń też brzmi ciekawie, natomiast, no właśnie, znowu to, czego osobiście nie lubię, czyli gameplay sprowadzający się w sumie to biernego patrzenia i tylko decydowania czy w danej sytuacji postać ma powiedzieć dialog A czy B, czy ma pobiec w prawo czy w lewo itp. Fabularnie też wygląda na jedną wielką kliszę, ale i tak wygląda to sto razy lepiej i ciekawiej od takiego Heavy Rain.
Na E3 prezentacje miała też jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie gier, Kingdom Come: Deliverence:
Wygląda fajowsko, choć na pierwszy rzut oka nie rózni się niczym od jakichś Skajrimów itp., aczkolwiek mnie jara przede wszystkim to, co o niej mowia tworcy. (Nie mialem jeszcze mozliwosci obejrzenia calej prezentacji.) Skupienie sie na interakcji ze swiatem, rozwiazywaniu problemów niekoniecznie przemocą, dyplomacja, itp. To brzmi arcy-ciekawie.
Kingdom Come od Skyrimów stylistyką różni się dość diametralnie, choćby tym, że jest dużo mniej hamburgerowy i skupiony na realizmie. I piszę to jako ktoś dla kogo kopiowanie historii w fantasy niekoniecznie musi być zawsze zaletą (a historyczność nie koniecznie musi się równać =/= realizmem), ale tutaj akurat czuć, że twórcy (którzy są typowymi przedstawicielami europejskich history reenactors) chcą to przekuć w fajne pomysły w rozgrywce (jak choćby system szermieki) i by nadać settingowi dodatkowej głębi i autentyzmu.
Swoją drogą, główny projektant gry, pochodzący z Ukrainy Daniel Vavra (wyglądający jak europejski Dan Harmon), jest już wrogiem publicznym różnych środowisk za to, że podobnie jak Wiedzmin, walczył o prawo do tego by jego ukraińska gra nie musiała na siłę opowiadać o mniejszościach i ciemnoskórych.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-06-2015, 22:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2015, 22:36 przez Proteus.)
No ja wiem czym się rózni Kingdom Come, ale mowie, ze powierzchownie wygląda jak kolejny RPG skajrimo podobny - mowie to dla ludzi, ktorych mogloby to odstraszyć, bo gra zapowiada sie turbo-ciekawie. :)
A Vavra to przecież Czech, jak cala reszta studia. (Nawet nazwisko przeciez czeskie. :P) I jego ekipa tworzyła obie "Mafie".
I tak, mial fajny wywiad odnosnie GamerGate swego czasu. Był jednym z pierwszych devów, którzy wypowiadali sie na ten temat.
Właśnie odkryłem że całkiem obszerny gameplay z Firewatch zaprezentowano już jakiś czas temu:
Zakochałem się w stronie wizualnej tej gry, zakochałem się w głosie i osobowości pani z którą rozmawia główny bohater, i w ogóle jak to jest świetnie napisane. Nie mogę się doczekać.
Ja mam wersje na PCta, wiec dostaje za darmo jako łatkę. :) Mialem wlasnie ostatnio ochote zagrac w Wasteland 2, ale ta wersja GOTY sprawila, ze poczekam. Dodanie mozliwosci celowania w czesci ciała przeciwników to coś, czego bardzo mi brakowało w normalnej wersji.
Szkoda tylko, ze premiera tego patcha w okolicach sierpnia/września.
23-06-2015, 18:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2015, 18:55 przez Gal Anonim.)
Who's ready for a little Wang? Oh, I am sorry, it only comes in large.
Nowy Shadow Warrior wygląda zaskakująco ładnie i zapowiada się na bezwstydnie prostacko-jajcarską rozrywką jak oryginał. W kwestii oldshoolowych, prostych shooterów z naciskiem na sucharny humor i brutalną odwałkę, to widzę równy jeżeli nie większy potencjał niż w nowym Doomie.
Tylko ten voice acting :) Co tam brutalność Dooma, przygotujcie się na krucjatę Polygonu piętnującą wykorzystanie ewidentnie białych aktorów udających azjatów poprzez seplenienie bez wymowy "r", oraz humor oparty na stereotypach. Pewnie nie będzie leveli z pojazdami, bo przecież żółci nie potrafią prowadzić ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
23-06-2015, 21:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2015, 21:43 przez Proteus.)
Wrzucam dla ciekawych. #GamerGate ewoluuje, a raczej SJW ewoluują - teraz gry już są spoko, bo dojrzewają, na E3 pokazano więcej gier z kobietami w rolach głównych! Oczywiscie prawda pokazuje, ze jak zwykle feministki kłamią.