15-11-2019, 16:24
|
Gry
|
|
No i nadal jest ten 1%. To tak jak z komentarzami, że bohater musi być homo z powodów fabularnych. Nie musi. Ludzie są tacy nie inni, nie wszystko ma koniecznie powód.
No NIBY nie. Niemniej jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że zarówno w popkulturze jak i dyskursie politycznym ten 1% jest pompowany do jakiś niebotycznych rozmiarów, przez co ludzie zwyczajnie robią się poirytowani wszędobylskim tematem mniejszości seksualnych.
Dlatego potem pytają o to, czy będzie tu jakieś uzasadnienie fabularnie czy to tylko standardowe eksponowanie mniejszości seksualnych. 15-11-2019, 16:50 (15-11-2019, 16:50)Wolfman napisał(a): Dlatego potem pytają o to, czy będzie tu jakieś uzasadnienie fabularnie czy to tylko standardowe eksponowanie mniejszości seksualnych.Czyli jeśli fabuła gry nie będzie w żaden sposób zahaczała o temat tożsamości płciowej a bohater po prostu będzie trans, to będzie to eksponowanie, a jeśli fabuła będzie tego tematu dotyczyła, to już eksponowaniem nie będzie i absolutnie nikt się nie przyczepi. Ta, jasne :) 15-11-2019, 17:37
No i ok. Przynajmniej tworzą nowe IP, są z tym transparentni, każdy wie czego się spodziewać i przecież grać nie musi. Nie jest to jakieś masakrowanie znanej i lubianej serii w stylu "Lara Croft od teraz będzie transem".
Osobiście raczej nie zagram, ale kciuk w górę i życzę powodzenia. 15-11-2019, 18:21 (15-11-2019, 17:37)Mierzwiak napisał(a):(15-11-2019, 16:50)Wolfman napisał(a): Dlatego potem pytają o to, czy będzie tu jakieś uzasadnienie fabularnie czy to tylko standardowe eksponowanie mniejszości seksualnych.Czyli jeśli fabuła gry nie będzie w żaden sposób zahaczała o temat tożsamości płciowej a bohater po prostu będzie trans, to będzie to eksponowanie, a jeśli fabuła będzie tego tematu dotyczyła, to już eksponowaniem nie będzie i absolutnie nikt się nie przyczepi. Ta, jasne :) Dobry byłby motyw, gdyby bohater okazał się transem pod koniec gry jako twist sam w sobie - byłoby to spoko odebrane przez większość rynku. No ale spalili to i zapowiadają "first ever transgender hero in game" jako jej "ficzer".
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
15-11-2019, 19:36
Concept Arty z anulowanej gry Star Wars 1313:
https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/star_wars/star-wars-1313-check-out-some-awesome-concept-art-from-the-scrapped-boba-fett-video-game-a171678
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 18-11-2019, 13:55
Wielka szkoda tej gry, bo pracowali nad nią utalentowani developerzy, ale cały okres produkcyjny był pechowy. Najpierw Lucas stwierdził, że powinna opowiadać o Fecie, należało więc przebudować fabułę, dialogi, a także całą mechanikę i poziomy, żeby mógłby współgrać z jetpackiem. No i ostatecznie skurwiele z Disneya wszystko ubiły.
18-11-2019, 14:59
Przecież ta gra i tak by nie ujrzała światła dziennego. LucasArts to był chodzący trup który i tak by został zamknięty, nawet bez pomocy Disneya.
18-11-2019, 18:52
Ej, firma Valve zapowiedziała właśnie nową część Half-Life. Na urządzenia VR :)
https://twitter.com/valvesoftware/status/1196566870360387584 19-11-2019, 09:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2019, 09:12 przez Maćko.)
W sumie to jestem ciekaw tej gry, Volvo nie może sobie pozwolić na to, żeby nowy tytuł z Half-Life w nazwie był bublem. :)
19-11-2019, 09:38 22-11-2019, 11:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2019, 11:02 przez Kuba.)
Disco Elysium
Po festiwalu miernoty, jakim okazały się Outer Worlds (których nie skończyłem z obawy, że taka dawka nudy może być zabójcza) postanowiłem sprawdzić tego niepozornego, a ponoć genialnego erpega. Jakiś stary gej na forum nazwał go wręcz nowym Tormentem, a to komplement najcięższej kategorii. No i cóż... Nie wiem. Dawno nie miałem tak mieszanych uczuć wobec gry. Z jednej strony jakość pisaniny jest tu wybitna, dialogi (zwłaszcza wewnątrz psyche protagonisty) bywają autentycznie piękne, satyra często błyskotliwa, strona wizualna idealnie komponuje się ze scenariuszem i tworzy niepowtarzalny klimat... Szkoda tylko, że jako gra DE nie działa dla mnie kompletnie. Zawsze uważałem element losowości i niewidzialne rzuty kośćmi w rpg za, w najlepszym razie, zło konieczne. Tymczasem tutaj jest to główna mechanika gry. Gracz zostaje sprowadzony do roli marionetki niewidzialnych sił, a szanse ustawiają się zwykle zdecydowanie przeciwko niemu. Może i wpisuje się to w całą, zdecydowanie pesymistyczną i dołującą wizję świata, ale jest jednocześnie niebywale miejscami wkurzające. Szczególnie irytujący moment miał miejsce, gdy zostałem zamknięty w lokacji bez możliwości powrotu przed pogadaniem z jednym gościem. Rzecz w tym, że miałem dwa punkty morale (po utracie wszystkich następuje game over). W rzeczonej rozmowie traciłem za każdym razem oba punkty - jeden automatycznie, drugi po teście z 8% szans na sukces. Nie mogłem zawrócić, żeby uzupełnić przywracający morale magnez. Nie mogłem nijak ominąć testu. Mogłem tylko cofnąć się o pół godziny do wcześniejszego sejwa. Przy okazji, gra lekką ręką odbiera morale i niechętnie je oddaje. Zostanie spławionym przez przypadkową laskę zabiera punkt, ale pokonanie jakimś cudem dwa razy większego od nas super twardziela go nie odbudowuje. W ogóle DE lubuje się pozbawianiu gracza kontroli i kazaniu mu tańczyć, jak mu zagra (jak choćby z tym cholernym rachunkiem hotelowym, który przez pierwszą dobę staje się absolutnym priorytetem i skutecznie odbiera radość z odkrywania świata). ?/10 i jednak rozczarowanie. Chyba sprawdzę Greedfalla. 23-11-2019, 18:21
Mam podobne odczucia co do Outer Worlds. Uwielbiam F:NV i oczekiwałem podobnych pokładów miodu, a ta gra kompletnie nie ma błysku, wszystko jakieś takie płaskie, a w dodatku przechodzi się sama. Zarówno walka jak skill checki to śmiech na sali. Idę od znacznika do znacznika i klikam dalej. Nie wiem skąd te ochy i achy. To chyba zasługa Pikującego w dół poziomu gier Beth, na ich tle OW rzeczywiście wygląda nieźle.
Dobrze, że Fallen Order fajne. 23-11-2019, 19:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2019, 19:05 przez zdzichon.)
O, jestem pewien, że spora część tych zachwytów to właśnie robienie na złość Bethesdzie i przypominanie przy okazji, że NV było PRAWDZIWYM Falloutem 3. Żeby było śmieszniej, bethesdowy VATS był o niebo lepszy niż mechanika w OW. Poza tym taka pozerka jest dla mnie podwójnie żenująca, ponieważ nienawidziłem Bethesdy zanim to stało się modne.
Skoro mowa o grze Obsidianu, trzeba wspomnieć o fatalnym poziomie questów. Nie dość, że sprowadzają się do modelu przynieś/przełącz/zabij, to jeszcze dostajemy takie perełki jak randka Parvati, która zasługuje chyba na tytuł jednego z najgorszych questów w dziejach rpg. Więc tak, Obsidian wywala romanse z udziałem bohatera (które Bioware rozmieniło w swych grach na drobne, ale które w dobrym rpg solidnie wzbogacają więź gracza z protagonistą), ale wstawia zamiast tego robienie za swatkę w romansie jednej z członkiń drużyny, co sprowadza się do latania po całym układzie w poszukiwaniu kolejnych pierdół - kosmetyków, stroju, itd, lista stale rośnie. Tylko po to, żeby Parvati mogła polizać dywanik jakiejś drugiej mechanik. Skoro mowa o Parvati, członkowie drużyny w ogóle są beznadziejni, w większości zrobieni na odwal, a sposób ich włączenia d drużyny zwykle kompletnie pretekstowy (pogadasz przelotnie z jednym gościem i już chce zwiedzać z tobą wszechświat). 23-11-2019, 19:27
Destrukcja otoczenia - brakuje mi tego w grach:
Fun fact about this game, the developers made the destruction engine so realistic that the buildings they designed collapsed instantly under their own weight. They had to consult real life architects and engineers to make the buildings stable in game. 24-11-2019, 14:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2019, 14:31 przez Mental.)
Pięknie to wyglądało w RF. Parłem do przodu tylko po to żeby siać zniszczenie wśród betonowych filarów.
Nie tylko z resztą destrukcji brakuje, ale fizyki w ogóle. Myślałem że drugi Half life wyznaczy nowy standard, a od tego czasu nastąpił wręcz regres. To nie jest chyba do końca wojna twórców. Raz, że w ostatnich konsolach zastosowano procki AMD, które i bez tego się krztuszą. Dwa, współczesne gry są już tak skomplikowane, że całkowicie zniszczalne obiekty pewnie nadwyrężyłyby każdy budżet. Nawet autor filmiku wspomina, że właściwie wszystko oprócz silnika zniszczeń było w RF niedopracowane. Coś za coś 24-11-2019, 15:55
Nie wiedziałem czy pytać tutaj czy w pytaniach, no spróbuję:
Kupiłem sobie normalnie przez Xboxa przez Microsoft Store Black Ops 3, ściągnęło się, włączam grę i jest... po rosyjsku. Szybki Google stwierdził że nie da się tego tak po prostu zmienić, gierka jest w takim języku w jakim kupiłeś i tyle. Od pół godziny szukam w jakiejś pomocy, ale że te dla konsol i komputerów są projektowane tak, żebyś przypadkiem tam nic nie znalazł, nie znalazłem też niczego takiego jak infolinia Microsoftu. Jakieś propozycje? Ok, zmieniłem język konsoli z angielskiego na polski i zaskoczyło. Co trzeba zrobić żeby mieć to po angielsku? Nie mam pojęcia. 29-11-2019, 18:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2019, 18:44 przez simek.)
Ten sam problem z BO3 jest na PS4. Mam domyślnie ustawioną konsolę na angielski i gra uruchomiła się po rosyjsku. Dopiero zmiana języka konsoli na polski umożliwiła mi grę po polsku. Niestety pełna wersja angielska (czyli preferowana), nie jest dostępna.
Ogólnie to jest coraz częściej spotykany problem na PS4, że zmiana języka gry jest dostępna tylko poprzez zmianę języka konsoli. W większości mi to tam rybka, bo i tak gram w pełni po angielsku, ale taki przypadek BO3 to patologia i żenada. 03-12-2019, 18:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2019, 18:45 przez Grievous.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |








