Alone in the dark 5 - OMFG. jeśli gra będzie w połowie tak dobra jak ten zwiastun to z miejsca stanie się moją ulubioną. Marzę także o dobrej fabule. Nie mogę się doczekać.
17-02-2008, 14:23
|
Gry
|
|
Alone in the dark 5 - OMFG. jeśli gra będzie w połowie tak dobra jak ten zwiastun to z miejsca stanie się moją ulubioną. Marzę także o dobrej fabule. Nie mogę się doczekać. 17-02-2008, 14:23
Ja po przejściu Crysisa i Gearsów skoczyłem w nieco lżejsze klimaty i przeszedłem Lego Star Wars II: The Original Trilogy - urocza, zabawna gra dostarczająca mnóstwo frajdy :D
17-02-2008, 20:12
Max Payne
Ostatnimi czasy jechalem tylko na modach, ale w zwiazku z dyskusja na temat filmu Max Payne, postanowilem sobie odswiezyc surowa gre bez zadnych modyfikacji. Strzela sie fajnie i niezly klimacik na poczatku. Niestety wygladzanie wszystkiego rzuca sie niemilosiernie w oczy. W dialogu poprzedzajacym prolog w domu, jak byk widac, ze Max w oryginalnym scenariuszu mial powiedziec przynajmniej "shithole" a nie... "hellhole" (kto tak mowi w ogole?). Ogolnie zarzut tyczy sie calego swiata przedstawionego. Gangsterzy sa dziecinnie przerysowani i rzucaja tak denne i tanie teksty, ze sie rzygac chce. Cos takiego widujemy jedynie w kreskowkach (i to tych najgorszych). A potem, robi sie tylko gorzej gdy za przeciwnikow zaczynamy dostawac facetow w okularach i plaszczach... Temat narkotykow zostal potraktowany takze bardzo dziecinnie. Zamiast znanych ludzkosci srodkow odurzajacych mamy zielona ciecz i nazwe rodem z nordyckich legend. A zeby dzieciom czulo sie straszny narkotykowy klimat. Jak wczesniej pisalem, na poczatku jest fajna atmosfera. Prolog w domu Maxa, metro, burdel, doki, klub dla metali... A potem nagla zmiana i zostajemy wrzuceni w sam srodek bajki s-f. Tajne bazy wojskowe, tajne labolatoria, debilna afera spiskowa, rzad zamieszany w morderstwo zony zwyklego detektywa, tajne stowarzyszenia, laserowe bomby, i cala masa innych bzdur. Iscie filmowa fabula zaczyna sie sypac, a tworca scenarisuza widac, ze chcial poupychac do gry jak najwiecej "bajerow", lacznie z nawiazaniami do Matrixow. Pomimo tego, ze gralo sie fajnie, jednak zycie w przeswiadczeniu o zaletach Maxa Payne'a bylo lepsze. Pamiec ludzka ejst zawodna i lubi dopowiadac pewne rzeczy kiedy cos nam sie podobalo. Tak samo jest w tym wypadku. Chcemy usprawiedliwiac radosc plynaca z samej gry falszywimi faktami o niej. Niestety, Max Payne nie jest mroczny. Nie jest wulgarny. Nie jest brutalny. Nie jest odkrywczy. Prawde mowiac gdzies od polowy jest naprawde glupkowaty i naiwny. Ale... gralo sie fajnie :) 4 / 6 Max Payne 2 A tu za to wszystkie wady poprzednika bledna. Tworcy majac sobie juz zapewniony sukces sequela, upchali historie prawdziwym mrokiem i brudem. Przyczepic sie mozna jedynie do wplecionego na sile watku milosnego (czy gliniarz, ktory wczesniej zabil 1000 ludzi, mszczac sie za zone, nagle zakocha sie w jakiejs dupie?). Gra przypomina film bardziej niz kiedykolwiek. Zmniejszona zostala liczba przeciwnikow (dziesieciokrotnie!). Wiecej jest historii niz strzelania, zostaly wyrzucone takze elementy dziecinne i naiwne. Nie odwiedzamy juz baz wojskowych ani tajnych osrodkow badawczych. Niestety zostalo tajne stowarzyszenie ale tylko ze wzgledu na zachowanie ciaglosci fabularnej (no i w sumie ginie bardzo szybko :)). Max Payne 2 jest znacznie lepszy od poprzednika. Zasyfiale kamienice, brudne menele, narkomani i ogolnie swiat gdzie nikt nie jest swiety. Kazdy ma cos na sumieniu i niezawsze rozliczenie rowna sie oczyszczeniu... Dla smaczkow, polecam rozne dialogi odbywajace sie w tle kiedy przechodzimy przez levele, gdzie nie strzelamy. Np. na posterunku policji, jakis kraweznik spisuje zeznania podejrzanego o morderstwo: Twoja zona i jej kochanek zostali znalezieni w twoim domu, pocieci pila mechaniczna, na ktorej sa twoje odciski palcow, a ciebie znalezlismy calego uwalonego w ich krwi, nacpanego, spiacego w swoim lozku... i twierdzisz, ze to nie ty. W sumie jedynym minusem produkcji, godzacym w jej wartosc rozrywkowa, jest jej dlugosc. Choc, patrzac na to z innej strony, moze tworcy chcieli udawac film takze pod wzgledem "czasu trwania" :) 6- / 6
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 15-03-2008, 21:02 Hitch napisał(a):jak byk widac, ze Max w oryginalnym scenariuszu mial powiedziec przynajmniej "shithole" a nie... "hellhole" (kto tak mowi w ogole?).Hmm... Chyba nikt... Results 1 - 10 of about 1,220,000 for hellhole Oh, wait...
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
15-03-2008, 21:05
Jak swego czasu próbowałem wrócić do pierwszego "Maxa" to mnie ścięło i cała zabawa się rypła, gdy okazało się, że strzelając delikwentowi głowę nie ginie natychmiastowo. Chodzenie z pistoletami nie było już przyjemne.
Dwójka znacznie lepsza. 15-03-2008, 21:13
Jak dla mnie MISTRZOWSKIE wideo z San Andreas:
- - lepsza jakość, 97 MB: http://ftp.ftp.gtagaming.com/sanandreas/movies/itsbeengood.zip 30-03-2008, 20:31
Ostatnio postanowiłem zabrać się na poważnie za "Residenta Evil 4" i w końcu go przejść. Gra się przyjemnie, seria przeżyła ciekawą ewolucję, zrezygnowanie z zombiaków wyszło jej na zdrowie, podobnie jak odpuszczenie sobie statycznych, filmowych kadrów i umieszczenie kamery za ramieniem bohatera. Więcej jest akcji i strzelania, jest dynamiczniej ale nie jest to jakaś tępa młócka, chwilami bywa gorąco podczas starć z większą ilością przeciwników a przez to jest ciekawie.
Przy tej okazji sięgnąłem po nie tak znowu świeży zwiastun Resident Evil 5: http://www.gametrailers.com/player/22800.html Co tu dużo mówić, wygląda to przepięknie, umieszczenie akcji na Czarnym Lądzie wydaje się być trafionym i interesującym pomysłem, a sama gra dosyć skutecznie kusi do zainwestowania w jakiegoś current-gena.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 31-03-2008, 22:30
Tyler, RE4 to rzeczywiscie swietna gra biorac pod uwage tylko akcje. Niestety fabula waz ze scenariuszem, leza i kwicza... :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 01-04-2008, 14:25
Ok, it's official: kocham IGN i nienawidzę IGN :) Dzisiaj już sporo fajnych rzeczy widziałem, ale IGN pozamiatało. A nienawidzę, bo to było kurde zajebiste :(
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
01-04-2008, 15:40
najlepsza gra świata:
http://www.joemonster.org/art/8965/Gra-ktora-przechodzi-2%-ludzi 8) poddałem się na 8 planszy, po 184 śmierciach 8) 03-04-2008, 18:41
Wlasnie sie uzaleznilem:
http://youtube.com/watch?v=1lZ-mzh50Uc Prowadzenie do boju swoich pataponow wygrywa ze wszystkim innym. :) PATA PATA PATA PON! 04-04-2008, 13:17
O Muj Borze. xD Japoński naród.
Military, tak piszesz bo piszesz czy serio masz PSP?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 04-04-2008, 13:23
Mam PSP, a ta gra zdecydowanie wymiata. :) Sciagnalem na razie demo, ale jutro jade do sklepu. :)
04-04-2008, 13:25
Kurde...to jest chore, dziwaczne, ryjące beret, bzdurne, z wpadającą w ucho muzyczką.
Ja.Chcę.W.To.Zagrać!!! :)
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 04-04-2008, 13:28
Nie chcę nic mówić, ale podobno na dłuższą metę Patapon jest nudny i monotonny :) W każdym razie z takimi opiniami się zetkknąłem. Ale że pozytywnie zryty i wyjątkowy jak na PSP to i owszem :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
04-04-2008, 14:26 desjudi napisał(a):najlepsza gra świata: bo potem robi się po prostu wkurzająca :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-04-2008, 17:41 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |