Gry
Nowy zwiastun Resident Evil 5:
http://www.gametrailers.com/player/34718.html
Hell Yeah! Chociażby dla tej gry chciałbym sobie sprawić jakiegoś current gena.

Swoją drogą, przedwczoraj w końcu skończyłem czwórkę. Około 23 godziny gry, które zajęły mi jakieś...3 miesiące :)
Beznadzieja, kiedyś bym to skończył w kilka dni. A sama gra świetna, zresztą już o tym pisałem wcześniej. Solidna strzelanka, dosyć słaby horror. Potrafi wycisnąć trochę potów, zawiera pełno świetnych patentów, pod koniec dzieje się naprawdę dużo(walka z wieśniakami, będąc wspieranym przez kumpla, ostrzeliwującego ich z helikoptera - mniam). No i dosyć standardowy dla serii finał.

A teraz pozostały mi jeszcze do zaliczenia jakieś bonusy, w tym dodatkowa misja Adą.

Odpowiedz
RE5 juz ugrzecznili i zamiast czarnych zombi w afrykanskiej wiosce - mamy miks czarnych i bialych (ciekawe skad sie tam wzieli). Jesli fabula bedzie tak skladna i dobrze napisana jak zwykle, to sobie podaruje - przeciez dialogi i ogolnie os fabularna tej serii to tragedia, dno i rozpacz (choc do poziomu MGS jeszcze sie nie znizyli, ale trudno osiagnac poziom umyslowy Kojimy - faceta o psychice piecioletniego fana X-files, Ludluma i anime). Mogliby zrobic po prostu gre o strzelaniu do zombi, bez wysilania sie na fabule. Pewnie sprzedalaby sie jeszcze lepiej niz zwykle residenty. Bo nie znam osoby, ktorej podobalaby sie w nich fabula. Ludzie kupuja to zeby bezczescic zwloki, a nie odkrywac tajniki Umbrelli.

Odpowiedz
O nie, gra nawiązująca od samego początku do horrorów klasy B nie ma odpicowanej fabuły, normalnie zgroza i zgrzytanie zębów!!! Ehh...
Fabuła zawsze była pretekstowa w serii, ale na tyle zachęcająca, żeby pchać gracza do przodu w odkrywaniu tajemnic(głównie designu kolejnych plansz, ale to inna sprawa) kolejnego tytułu. Tyle w tym temacie.

A wioska nie jest afrykańska, tylko haitańska.

Odpowiedz
Było mi dane spędzić pewien czas przy PS3 zaopatrzonym w GTA 4, MGS 4 i Burnout: Paradise. W grze w GTA 4 przeszkadzała mi trochę konieczność używania pada, do którego nie jestem zbyt przyzwyczajony, grało się jednakowoż sympatycznie. Miasto duże, możliwości wiele więcej, bardziej dopakowany system strzelania i prania się po mordach, niezła grafika. Jednakże absolutnym zwycięzcą zostaje MGS 4. Nie jestem fanem historii o takim lekko 'anime-owym' wydźwięku (elektroniczni nindża zatrzymujący jedną ręką rozpędzoną łódź podwodną itd.), takiej ilości filmików (w sumie to jest interaktywny film, cut-scenek jest więcej niż gameplaya a ten końcowy trwa coś około 50 minut), ani niezbyt ogarnięty jestem w fabule MGSowej. Jednakże, to co się działo na ekranie przechodziło ludzkie pojęcie. Mnogość ruchów snakea, kamuflujący kombinezon i cała masa itemków oraz broni dają mnóstwo możliwości kombinowania. Grafika w HD miejscami wydawała się być na poziomie tej w np. Advent Children. Animacje postaci kładą na ziemię. Trzeba zbierać na konsolkę Sony, bo doprawdy byłbym ją gotów kupić tylko dla tego tytułu.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Tyler, tu nie chodzi ogolnie o fabule, tylko o sposob jej przedstawiania, a dokladnie ten poziom dialogow:



Toz to pisanina przedszkolaka!

Odpowiedz
Specjalnie bronić tego elementu nie zamierzam, bo i mnie wielokrotnie raziła b-klasowość w tej serii. Miejmy jednak na uwadze, że przytoczona przez ciebie scenka to już tytuł leciwy, śmigający dwie generacje konsol temu. Wciąż nie jest to wyrafinowany fabularnie i dialogowo tytuł, ale aż tak tragicznie w czwórce już nie było.

Odpowiedz
To nie jest klasa B, to jest klasa Z. I nie chodzi tu o technologie, chodzi o poziom dialogow - do tego nie potrzeba PS4. A 99% gier z Japonii dialogi ma zalosne. Metal Gear Solid i RE kroluja w tej dziedzinie, przy czym Metal jeszcze wybija sie konstrukcja fabuly, ktora jest jak polaczenie wszystkich tych rzeczy, ktore zakochany w komiksach i komputerach dwunastolatek uwaza za mega-cool. A ludzie uznaja to za "glebokie"...

A propos zalu - pojawil sie teaser Diablo 3 - zdaje sie ze intro. Wyglada jak Prince of Persia 18240: Powrot do Jednokolorowej Krainy. Jest przy tym tak powazny, ze w swej nadetej powadze zalosny (casus japonskich gier).

Odpowiedz
O ile RE zawsze miał dość tandetne dialogi (taki urok serii), o tyle MGS-owi nie mam nic do zarzucenia. Gram właśnie w trójkę i ten element stoi tu na bardzo wysokim poziomie (razem z innymi).

A fabuła - hm, w jedynce aż tak bardzo nie była przekombinowana i mega-cool, w trójce na razie też nie. Podobno w dwójce przesadzili, ale ją zostawiam sobie na koniec. Mi tam te bajery nie przeszkadzają, dopóki główny bohater jest ciekawą postacią a gameplay jest tak dopracowany. To, że po prostu Kojima pokazuje tu wszystko, co mu się podoba i co sam chciałby zobaczyć jako gracz i spaja to w dość naciągany sposób, mi osobiście nie przeszkadza. Niech się bawi i wymyśla :).

Odpowiedz
W jedynce nie byla przekombinowana i cool? No wiec mamy Super Oddzial Badguyow rodem z G.I. Joe: niewidzialny cyber-ninja-masochista, odczytujacy mysli latajacy psychopata, jezdzacy czolgiem polnagi, wytatuowany, wygladajacy jak wrestler szaman oraz zly klon i tak juz sklonowanego bohatera, ktory chce zdobyc kontrole nad gigantycznym robotem z glowicami atomowymi, wygladajacym jak dinozaur. Na szczescie jest jeden bohater, sklonowany superzolnierz wybrany osobiscie przez prezydenta, osoba tak tajna ze sama nie wiedziala o swoim istnieniu: Solid Snake. Kursz, jak widze ich ksywki to mnie skreca. Solid Snake, Liquid Snake, Psycho Mantis... Brakuje Deadly Revolvera i MachineGunMotorbikeMana. Nie, masz racje, to jest powazna, dorosla, dobrze napisana fabula. Kreskowki typu Action Man, G.I. Joe czy Centurions byly jednymi z bardziej ambitnych zrodel inspiracji.

Odpowiedz
military napisał(a):Kursz, jak widze ich ksywki to mnie skreca. Solid Snake, Liquid Snake, Psycho Mantis... Brakuje Deadly Revolvera

Jest Revolver Ocelot. :)


Cytat:Nie, masz racje, to jest powazna, dorosla, dobrze napisana fabula. Kreskowki typu Action Man, G.I. Joe czy Centurions byly jednymi z bardziej ambitnych zrodel inspiracji.

Raczej anime. A bossowie jak bossowie. Wiadomo, ze to postacie dalekie od realizmu, ale w ktorej grze sa niby realizmowi bliskie? Fabula MGS-a nie jest moze wybitnie oryginalna czy dorosla, ale jest przemyslana, przyzwoice rozbudowana, ma emocje, sporo kapitalnych zwrotow akcji i kilka interesujacych giercowo patentow.

Odpowiedz
Jedna uwaga: Sam Fisher jakos nie walczy ze stuletnimi snajperami, a ma i emocjonujace fabuly, i szpiegowsko-komandosowski klimat.

Odpowiedz
Klimat jest, co do emocjonujacych fabul to jednak bym polemizowal. MGS zdecydowanie wygrywa w tej kwestii.

Odpowiedz
Jesli kogos bardziej emocjonuje rozwalanie czolgu granatami, podczas gdy siedzi w nim szaman o wygladzie Hulka Hogana...

Odpowiedz
Sie zdecyduj do czego wlasciwie pijesz: do braku emocji czy realizmu? :p

Odpowiedz
CoD 4 MP, Guitar Hero III ( czekam na Guitar Hero : Metallica). Gry zajebiscie wciagajce, w CoDzie nie ma co tutaj pisac, bo na pewno wiekszosc slyszala ze grafika, realizm sa na najwyzszym poziomie ;D a co do GH to tutaj macie o serii http://pl.wikipedia.org/wiki/Guitar_Hero_%28seria%29 a tutaj jesli was zainteresuje jakie piosenki mozna grac w GH III http://pl.wikipedia.org/wiki/Guitar_Hero_III:_Legends_of_Rock


:D
Indiana Jones and the Kingdom of crystal Skull 7/10
The Incredible Hulk 8/10
Wanted. Ścigani 6/10
The Happening 8/10
Iron Man 8/10

Odpowiedz
Wreszcie jakiś fan Metalliki na forum! \m/
Guitar Hero Metallica dla mnie sensu nie ma, ściągne sobie kawałki z tej wersjii do Frets on Fire i nie zapłacę ani grosza, bo gitarkę mam z GH III :)

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Sie zdecyduj do czego wlasciwie pijesz: do braku emocji czy realizmu? :p

Wciaz do tego samego: beznadziejnie napisanego scenariusza i takowych dialogow, ktore - z niezrozumialych dla mnie powodow - sa oceniane niesamowicie wysoko przez wiekszosc. Wydaje sie mnie, ze to ze wzgledu na pokomplikowanie fabuly - cos, czego w grach tego typu dotad nie bylo. Ludziom tak sie spodobalo, ze fabula jest, ze przestali zwracac uwage na jej stuprocentowe grafomanstwo.

BTW: Gears of War fuckin' RULEZ! :) Co prawda znajduje tu to, czego nienawidze - sciaganie pomyslow z filmow - ale w przypadku GoW wszystko jest spojne. Kiedy po raz pierwszy "nietoperze" wylecialy na zer, padlem. Sekwencja z APC wymiata. W ogole cala gra rzadzi, no i na Hardcore jest niezlym wyzwaniem. I jak to wyglada! Najlepsza strzelanka ever.

Odpowiedz
military napisał(a):Gears of War fuckin' RULEZ! :)
Czy to nie ty jeszcze niedawno pytałeś się mnie czy cała gra jest tak szara jak zamieszczone przeze mnie screeny? :P

Fakt, gierka jest niesamowita. Co ciekawe, mimo powtarzania w kółko tego samego (spotykasz wrogów, chowasz się za przeszkodami i zabijasz wszystkich przeciwników w danym miejscu, idziesz dalej, spotykasz następnych itd) gra niesamowicie wciąga i dostarcza niesamowitych emocji.

Wspomniane nietoperze - miazga. Chyba najbardziej klimatyczny poziom.

Odpowiedz
Tak, to bylem ja. :) Ale nie potrafilem sie oprzec po obejrzeniu paru filmikow - lubie taki rodzaj rozgrywki. No i gra jednak nie jest ciagle szara, swietne sa poziomy nocne, zwlaszcza ten w lesie - zielona poswiata, deszcz zacina; albo w jaskinich z tym zoltym swiecacym czyms dookola. KLIMAAAT.

Mozna z tego zrobic swietny film, pod warunkiem ze ta cala strzelanina bedzie tylko tlem. Czyli zrobic tak samo jak z Aliens. Ale boje sie, ze jesli nie urozmaica charakteru glownych bohaterow, to nawet odsuniecie wojny na drugi plan nie pomoze - przeciez Fenix to stereotypowy kloc, tak samo jak reszta kompanii.

Wczoraj widzialem filmik z signle playera z GoW2 - o dzizas, co za moc! Pokazywali etap, w ktorym jedzie sie na wielkiej maszynie (jak paropietrowy budynek), stoi sie na dachu i odpiera ataki dziesiatek (jesli nie setek) potworow. A jak na scene wejdzie potwor o wielkosci kolejnego budynku, to juz kompletny odjazd, orgazm, bomba atomowa. W dodatku wszystko dzieje sie na otwartych przestrzeniach - las, gory itp. Rewelacja.

Odpowiedz
Właśnie odświeżyłem World Cupa 2002 i wiecie co? Bije FIFĘ 08 na głowę! Zawodnicy przepychają na boisku, walczą o górne piłki, można lekko odepchnąć przeciwnika, co spowoduje, że straci równowagę i nie trafi. Poza tym odebranie piłki nie jest takie łatwe jak w FIFIE, trzeba się czasami ostro namęczyć. Szkoda, że grałem tylko w DEMO. Może sprawie sobie pełną, bo dawno nie grałem w dobrą grę piłkarską.

A teraz coś czego nie rozumiem. 6 lat temu EA stworzyło świetny symulator piłki nożnej. Gdyby ulepszano ten silnik do dzisiaj, KONAMI w dupę by se mogło wsadzić PESa. Czemu to popsuli FIFĄ 2004 i kolejnymi?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości