Gry
Karta ma 256 pamięci, procek nie podkręcany.

W Gearsach zdarzały się chwilowe zwolnienia, ale o dziwo nie w czasie akcji, ale podczas wchodzenia do nowych lokacji.

Odpowiedz
Heh, jak to (nie)milo wspomniec stare czasy, w ktorych kupujac gre zastanawialo sie, czy bedzie mozna zobaczyc choc polowe grafiki przygotowanej przez tworcow, czy bedzie wywalac do windows, czy w szybszych akcjach bedzie skakala animacja, a ile miejsca na dysku trzeba i co wyrzucic zeby je zyskac... Juz nigdy nie wrocilbym do grania na PC, chyba ze wyszlaby jakas fajna strategia. Konsole rulez.

Odpowiedz
Fakt, FPS'y rzeczywiście są zwykle lepiej realizowane na PC, głównie za sprawą kontrolera. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że na konsolach cały gameplay jest tworzony właśnie pod pada. Sam grałem w kilka FPS'ów na skrzynkach (któryś MoH totalnie ssał, ale nie pamiętam podtytułu) i dziabało się dobrze, chociaż oczywiście to nie PC.

Ogólnie konsole to przede wszystkim platformery, bijatyki (1 on 1 i chodzone) jRPG i GTA IV, a przynajmniej mi się tak kojarzą. Jeśli wyrobię z kasą w te wakacje, to zamierzam kupić Xboxa 360. Moje serce jest nadal z pecetem, ale, po pierwsze, sprzęcior do normalnego ciorania jest za drogi (pomimo, że piece wyraźnie staniały), a po drugie, jak to wcześniej napisał Military, mam dość gonitwy za nowymi kartami grafiki, prockami itd. itp. Jedyna zaleta, to tanie gry. Poza tym współlokatorzy prawdopodobnie zakupią jakiegoś smoka, więc na stałe z PC się nie rozstaję ;).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Odkąd kupiłem Playstation 3 ponad pół roku temu, przestałem wogóle grać na PC - po prostu mój komputer już nie wyrabiał i stwierdziłem, ze wolę wydać więcej, ale naraz, niż męczyć się z konfiguracjami i co roku wymieniać kartę graficzną. A co do sterowania FPP na padzie - wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Ja na przykład praktycznie już zapomniałem jak się gra myszką, ale Call of Duty 4 na padzie to prawdziwa poezja. Może to trochę dziwnie zabrzmieć, ale dzięki padowi lepiej "wczuwam się" w rozgrywkę - wszystkie przyciski mam pod ręką. Jasne, mozna sobie poustawiać wygodnie klawisze na klawiaturze, ale na konsolach wszystko jest skonfigurowane od razu jak trzeba. No i fajnie jest, jak przycisk odpowiedzialny za strzał wygląda jak spust, a nie jak prawy przycisk myszki ;).
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
Akurat X360 to konsola, na ktora jakies 80% gier to FPSy. :) Juz sie przestawilem na sterowanie padem i powiem tak: wszystko zalezy od gry. Sa takie, w ktorych mozesz wycelowac precyzyjnie jak myszka (Half-Life 2, Lost Planet), a sa takie, w ktorych za cholere nie trafisz (Far Cry Instincts Predator - ktore tak mnie wkurzylo poziomem trudnosci, ze olalem gre w polowie). No i zaleta pada, zwlaszcza xboxowego bezprzewodowca, jest to ze mozesz sie rozsiasc w dowolnej pozycji, a nie garbic nad klawiatura i mycha. :) Przeszedlem juz sporo fps-ow na X-a i tylko raz sterowanie mi przeszkadzalo. A co do grafiki - moze i lepsza, ale zaloze sie, ze nie zauwazylbys roznicy miedzy wersja konsolowa a pecetowa. Poza tym to jasne, ze pecetowa jest usprawniona - powstala 2 lata pozniej. GoW2 tez wyglada lepiej niz jedynka, i jesli zrobia za 2 lata konwersje na pc, pewnie znowu grafika bedzie lepsza. A w GoW3 sytuacja znow sie powtorzy.

Podsumowujac: mam gdzies, czy grafika jest super-ekstra-wypasiona (X360) czy super-ekstra-wypasiona+1 (ale z mozliwoscia wywalenia do windows + wymagania sprzetowe). Wygoda konsoli rzadzi. Mowie to zwlaszcza po tym, jak dwa lata temu wykosztowalem sie jak glupi na nowy komputer, a po pol roku musialem wszystkie gry uruchamiac na medium.

EDIT:
Wlasnie, Ciuniek, "spusty" to jeden z lepszych patentow konsolowych padow. :)

Odpowiedz
Wow, te dwa obrazki pokazuja ze teraz to zupelnie inna, 100x lepsza gra. Ile wydales na swoj komputer zeby moc w nia zagrac? Bo ja za nowa konsole zapracilem rownowartosc 500 zl.

A teraz udowodnie, w rownie sensowny sposob, wyzszosc PS2 nad PC. Oto gra w wersji PC:

[Obrazek: 13395-pac_man.gif]

A to wersja na PS2:

[Obrazek: pac-man-world-3-20051122051859094.jpg]

Niesamowite, prawda? Pominmy milczeniem fakt, ze wersja na PS2 powstala X lat POZNIEJ. GoW to jedna z pierwszych gier na X-a, w chwili premiery nawet najlepsze graficznie gry z PC mogly co najwyzej jej buty lizac. Nie sadzisz, ze gdyby powstawala dzis, gdy programowanie na tym sprzecie zostalo opanowane, wygladalaby jeszcze lepiej? Takie porownania sa bez sensu. Zwlaszcza, gdy tak dobierasz obrazek z wersji X360, ze jego jakosc pozostawia wiele do zyczenia, podczas gdy obrazek PC jest ostry jak zyleta.

Odpowiedz
W GB jest za 150 funtow, niedlugo kolejna obnizka... Przy dzisiejszym kursie to ok. 500 zl.

Odpowiedz
Nie przerabialem, nie ma po co przy cenach gier tutaj. Bez wysylki - jestem na miejscu.

Odpowiedz
To było nieuniknione. Najstarsi indianie przepowiedzieli to w kalendarzu czerwców 40 tysięcy milionów lat przed Chrystusem. Nadchodzi...

Duh!

http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=42122
http://www.pcgamer.com.my/current_issue.php

Zobaczymy czy to tylko nieoficjalne plotki, czy raczej poważne info. PCGamer z reguły ma podobno wiarygodne wiadomości.

Z drugiej strony, sprzed paru miesięcy jest też coś takiego:

http://whatifgaming.com/gta-iv-for-pc-very-doubtful

Inna sprawa, że np twórcy Mass Effect mówili niemal identyczne rzeczy jeżeli chodzi o konwersje po premierze gry na konsole.

(PS Reakcje konsolowców na tę pierwszą wiadomość to niezła żenua.)

Odpowiedz
Crov napisał(a):Z drugiej strony, sprzed paru miesięcy jest też coś takiego:

http://whatifgaming.com/gta-iv-for-pc-very-doubtful
Tia, dziwne tylko że w żadnym GTA-serwisie o tym nie pisali :twisted:

Dobrze że temat powrócił, bo miałem nadzieję że wkrótce po premierze Rockstar zapowie wydanie PC a tu cicho.

Odpowiedz
Parę dni temu przeszedłem sobie gierkę Fable: The lost capters i teraz w skrócie o niej:

+ Świetny, zręcznościowy tryb walki. Zawsze w RPGach mnie wkurzały mnie dziwaczne tryby walki. Tutaj jest prosto: jak przeciwnik nie zablokuje, to trafisz.
+ Fajny, baśniowy klimat
+ Ładna grafika, aczkolwiek bez rewalacji
+ Fajnie zrobiony system rozwoju postaci
+ Możliwość brania ślubów, rozwodów i zabawiania się z panienkami

0: Podejmowane decyzja właściwie nie mają wpływu na fabułę - co byśmy nie zrobili i tak będziemy wykonywać te same misje

Dwie największe wady
- Scenariusz jest przewidywalny
- Gra jest za krótka - przeszedłem ją w niecałe 12 godzin

Fajnie się grało, ale już się skończyło. Daję 8/10 bo to w gruncie rzeczy dobra gra jest.

Odpowiedz
Jako milosnik wymarlego juz gatunku space-simow (i ogolnie kosmicznych strzelanek), nie mialem lekko - gry tego typu wlasciwie nie istnieja na current-geny. Pecetowa serie "X" pomine milczeniem, bo te gry to raczej zbior bledow, dlugich i nudnych lotow oraz niesatysfakcjonujacej walki. Ostatnim dobrym przedstawicielem gatunku byl Freelancer, wczesniej Blast Radius, Tachyon, oba Freespace'y i 2 czesci I-War. Obecnie np. na PSP nie ma ZADNEJ gdy tego typu, a na X360 jest az... jedna. Wiec ja kupilem, wyboru raczej nie mialem jesli chcialem polatac i postrzelac. Nazywa sie Project Sylpheed i jest reklamowana\opisywana jako bezmozga strzelanka. Pupa Jas, ze tak powiem.

Sylpheed jest nowoczesna inkarnacja Freespace - czyli jestesmy szeregowym zolnierzem (ale z mozliwoscia dowodzenia skrzydlowymi), nie ma zadnego handlu, tylko wynajdywanie nowych technologii, a tematyka jest gigantyczna wojna, a nie jakies tam popierdolki. I fajnie - to mnie sie podoba. Warto wspomniec, ze rozmiar bitew przekracza wszystkie dotychczasowe Freespace'y i inne gry tego typu razem wziete - od statkow roi sie na ekranie, odleglosci do pokonania sa gigantyczne, rozmiary niszczycieli rowniez. Bardziej trzeba polegac na wskaznikach radaru niz na tym co widac. Rozgrywka bezmozga nie jest - nie wystarczy walic rakietami zeby zniszczyc duzy statek; trzeba zniszczyc generator pola silowego, a potem rozwalac podsystemy. Ogolnie sterowanie i rozgrywka to bardzo skomplikowane rzeczy, mozliwosci jest masa - na pewno nie jest to zwykla strzelanka. Klimatu wielkiej wojny dopelniaja komunikaty innych walczacych - ciagle ktos cos gada, nikt sie nie powtarza, po prostu zawierucha.

Gra bylaby idealna, gdyby nie to ze jest japonska. A to oznacza mangowo wygladajace postaci z wlosami o dziwnych kolorach. Argh. Na dodatek angielski dubbing jest czasem zalosny, zwlaszcza w wykonaniu kobiet. Projekty statkow i broni wygladaja znakomicie, ale po kiego diabla wsadzano do nich mangowe ludziki? Na dodatek fabula - choc w sumie rzetelna - jest banalna az boli, zwlaszcza jesli chodzi o stosunki miedzy pilotami - jest np. obowiazkowy przyjaciel ktory stal sie najwiekszym wrogiem oraz sepleniacy, sympatyczny niedorajda. Zamordowalbym scenarzyste.

Na szczescie gra sie w to niemal tak idealnie jak we Freespace, choc gra jest kosmicznie trudna (a w recenzjach pisza ze bardzo latwa - z kodami grali czy co?). Zapewnia sporo emocji. Lubicie strzelanki kosmiczne - kupujcie bez zastanowienia. Warto.

P.S.
Manga rulez - po 3 misjach wciaz nie wiem, czy glowny bohater to facet czy kobieta.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):
Crov napisał(a):Z drugiej strony, sprzed paru miesięcy jest też coś takiego:

http://whatifgaming.com/gta-iv-for-pc-very-doubtful
Tia, dziwne tylko że w żadnym GTA-serwisie o tym nie pisali :twisted:

Dobrze że temat powrócił, bo miałem nadzieję że wkrótce po premierze Rockstar zapowie wydanie PC a tu cicho.
No i dosyć już spekulacji i plotek. Rockstar powiedziało wszystko:

http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=42325

Grand Theft Auto IV oficjalnie na PC – koniec spekulacji

Gdy plotki o PeCetowej wersji Grand Theft Auto IV po raz pierwszy zawitały do sieci, fani cyklu od razu wyczuli, że musi być w nich ziarno prawdy. I mimo to, iż co pewien czas zewsząd napływały sprzeczne informacje, to właśnie gracze mieli rację. Panie, Panowie – nadchodzi Grand Theft Auto IV w wersji na PC!

Ta wiadomość jest już pewna, bowiem pochodzi od twórców serii. Sam Houser, współzałożyciel Rockstara oraz jeden z twórców kultowej już serii, podzielił się z przedstawicielami mediów „dobrą nowinąâ€: ”Jesteśmy bardzo podekscytowani wydając PeCetową wersję Grand Theft Auto IV. Gra prezentuje się cudownie i nie możemy doczekać się momentu, gdy gracze dostaną ją w swoje ręce”. Może będę nieco złośliwy, gdy przypomnę, że nieco ponad tydzień temu przedstawiciel Rockstara pytany o PeCetową konwersję gry zdecydowanie zaprzeczył plotkom krążącym po sieci.

Ale dość wtykania szpilek – podajmy to co najważniejsze: termin wydania, a ten jest już bliski. Gra zadebiutuje na rynku amerykańskim 18 listopada, a 3 dni później zawita do Europy.

Odpowiedz
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=42356

Kur*a :!: Kiedy sępy z EA zostawią Godfathera w spokoju?

Odpowiedz
Crov napisał(a):Grand Theft Auto IV oficjalnie na PC – koniec spekulacji
Tak! Zima zapowiada się wspaniale. GTA, TDK na DVD... 8)

Odpowiedz
Odkąd kupiłem Xboxa i GTA4, nie wyobrażam sobie, jak w cokolwiek, gdzie się czymś jeździ, można grać na PC ;) Ot jaka zmiana perspektywy.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Jakby do peceta nie mozna bylo pada kupic. :p

Odpowiedz
No tak, ale pod warunkiem, że z analogowymi spustami :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Pady z Xa świetnie działają pod PCtem:P

Odpowiedz
Tylko pytanie, czy wersja PC będzie obsługiwać takie bajery :P

Zresztą to wyjątkowo głupia rozmowa :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości