Gry
Wszystkie GTA w czy-de dotychczas obsługiwały pad. ;)

Odpowiedz
Nie mówię o padzie, tylko o padzie z analogowymi spustami. Dobra, mniejsza z tym, kurde ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
No dobra, ale takie z analogowymi spustami też już są dostępne od stu lat na PC :)
A sam pad z Xboxa 360 jest dostępny na PC, zdaje się jest możliwość korzystania z niego również na konsoli i jest jedynym akceptowalnym przez gry z serii "Games for Windows".

Odpowiedz
Ostatnio w Tajlandii jakiś debil pod wpływem GTA zabił taksówkarza i oczywiście w TVN24 zrobili grze reklamę, było jakie to gry są złe bla bla bla.

Ja z kolei nie wyobrażam sobie jak można grając na klawiaturze używając AWSD. Chyba jestem jedynym na świecie który stosuje własne ustawienia.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Chyba jestem jedynym na świecie który stosuje własne ustawienia.
Tak jakby trochę sobie schlebiasz :>

Jak kiedyś próbowałem "na logikę" innych ustawień, ale okazało się, że WASD mam już w genach ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
E tam schlebiam, po prostu nie znam nikogo kto nie używa WASD. Ja tam jadę na kursorach :twisted:

Odpowiedz
A wszystkie pozostałe funkcje obsługujesz nosem? ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Nie, palcami 8)

Mam taki schemat:
- ctrl - skok
- enter - użyj
- prawy shift - sprint albo coś innego
- / - czołganie/kucanie
- 0 i 1 na numerycznej - zależy od gry, ale ostatnio często używam

Może wydawać się to kuriozalne, ale inaczej sobie nie wyobrażam.

Odpowiedz
A ja tylko powiem, ze za umieszczanie limitow czasowych w grach to bym qrva mordowal.

Odpowiedz
Military - ja podobnie.

Mierzwiak - troche nie tak masz te ustawienia. Powinienes kucanie ustawic jako ctrl, a skok jako 0 na numerycznej - tak jest najlepiej. :)

Odpowiedz
hmm nie jesteś sam mierzwiak z tym, że ja zmieniam ustawienia dlatego, że jestem leworęczny.

Gram na numpadzie z tym że num2 zamieniam z num5 na krok w tył.
Do tego - Skok - right, uzyć - down (kursory) kucać - num enter przeładować num 0

Odpowiedz
Condemned 2: Bloodshot - rzadko sie zdarza, zebym kupil oryginalny sequel oryginalnie kupionej gry - zwykle nie lubie placic dwukrotnie za to samo. Ale w przypadku Condemned, gry ktora po prostu ubostwiam, wyboru zasadniczo nie bylo - za wiecej czegos tak idealnego smialo moge dac pieniadze. :) Pierwsze, co uderza w grze, to skok jakosciowy grafiki jaki dokonal sie miedzy 2005 a 2008 rokiem. Grafika w sequelu po prostu wymiata, szczegolowosc modeli i tekstur oraz animacja pozwolilyby spokojnie przerobic C2 na animowany komputerowo film. Rozgrywka to w sumie wiecej tego samego, choc z wiekszym naciskiem na elementy paranormalne. I to mi sie odrobine nie podoba - samo w sobie jest ok, bo wykonano to absolutnie klimatycznie, ale idea kloci sie z zalozeniami pierwowzoru. Nic to, C2 to gra o gigantycznej grywalnosci i rewelacyjnej oprawie. Przynajmniej na razie, a jestem w 3 epizodzie. Miodzio.

Blacksite: Area 51 - rozpierdziawa w klimatach Harryhausena. Ekstra! :) Wyglad potworow, ktore wyrwaly sie ze strefy 51, po prostu rozwala jesli lubisz stare filmy s-f. Fabula nawiazuje do tychze, przenoszac je we wspolczesne realia (w prologu US Army znajduje w Iraku slady obecnosci kosmitow - Saddam uzywal ich technologii :D ). Ultraklimatyczne sa misje oraz scenografie - najpierw do celu misji trzeba dojechac, prowadzac pogawedki i ogladajac realistycznie odwzorowane zadupia USA (po prostu CZUC te wioche!). Strzela sie bardzo przyjemnie - ogolnie gra odstresowuje lepiej niz wizyta w gabinecie masazu. Jedyny problem to okazjonalne bledy graficzne - a to jakis wybuch doladuje sie odrobine zbyt pozno, a to potworek przeniknie przez sciane. To jednak rzadkie dolegliwosci tej ogolnie swietnej graficznie gry. Ocena: :D

Update: Blacksite sklada sie z 6 epizodow. Pierwsze 4 to rewelacyjna gra. 5 to wymeczony zapychacz, 6 to jako taki powrot do dobrego poziomu. W necie wyczytalem, ze tworcy byli pod taka presja czasu ze strony studia, ze po prostu nie mieli czasu dokonczyc gry jak chcieli. I to, niestety, widac. Dokladnie widac granice, kiedy kazano im robic szybko, byle zdazyc. Czyli jest tu syndrom Fahrenheita - powolne, swietne wprowadzenie, rewelacyjne poziomy, pelno detali graficznych, i nagle pyk - wszystko zaczyna zasuwac, plansze sa proste i monotonne, ba, nawet modele i tekstury zostaja widocznie uproszczone zeby zaoszczedzic na czasie. I nagle koniec gry. Wkurza mnie strasznie takie podejscie. Widac, ze tworcy potrafili i chcieli zrobic gre z najwyzszej polki - przeciez genialna grafika, projekty i grywalnosc pierwszych 4 epizodow to nie wypadek przy pracy. Szkoda, ze nie dane im bylo dokonczyc. Chcialbym ujrzec te gre w formie, w jakiej ja zaplanowano od poczatku do konca.

Oto ostatnie wspaniale chwile tej gry, fragment dopieszczony do ostatniego piksela, po ktorym ze swietnej strzelanki robi sie kupa:

[Obrazek: blacksiteau9.jpg]

Odpowiedz
http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,5613030,Mirror_s_Edge___wyglada_coraz_lepiej.html

Nowy gameplay z Mirror's Edge. Miala byc rewolucja, jest Prince of Persia w FPP. I to z fatalnie zaprojektowanymi poziomami - duzo pustki, powtarzajacych sie elementow i nierealnego rozmieszczenia obiektow (pol drabinki zawieszonej 50 metrow nad ziemia, tak zeby akurat mozna bylo doskoczyc z tej deski co idealnie ja ktos umiescil na rusztowaniu). Eee, slabe.

Odpowiedz
Military, skąd Ty się urwałeś? :) Przecież od chwili ogłoszenia tej gry nie ulegało wątpliwości, że to Prince of Persia FPP. I o to dokładnie chodzi. A poziomy? Się zobaczy, jakie to jest pod palcami i jak się sprawdzi w dłuższej rozgrywce.

Choć jeśli chodzi o Prince of Persia, to ja i tak bardziej czekam na... Prince of Persia ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Co do Mirror's Edge, to bardziej nuuuuuudnego pomysłu na grę chyba ostatnio nie było. Już The Sims ze swoimi mebelkami i stawianiem domków jest ciekawsze.

Pierwsze screeny z GTAIV na PC: http://media.pc.ign.com/media/142/14269673/imgs_1.html

Odpowiedz
A dlaczego nudnego? Robienie takich rzeczy w grach ma to do siebie, że daje masę funu. Może w tej chwili nie patrzy się na to superprzyjemnie, ale przypuszczam, że w praktyce może coś w sobie mieć.

A jeśli chodzi o "rewolucję", to nie bądźmy naiwni :) Assassin's Creed też miało być rewolucyjne. I w pewnym sensie nawet jest. I co z tego? ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Negrin napisał(a):Robienie takich rzeczy w grach ma to do siebie, że daje masę funu.
Ledwie wytrzymałem 30 sekund tego gameplayu. Przecież to jest gra o niczym, jaki jest cel tego? W jaki sposób coś tak dennego może dostarczać "funu"?

Niedługo powstanie gra w której robi się kanapki i pewnie też niektórzy będą piali z zachwytu.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Przecież to jest gra o niczym, jaki jest cel tego?
A czym cel tego różni się od celu w rzeczonym Prince of Persia?

Mierzwiak napisał(a):W jaki sposób coś tak dennego może dostarczać "funu"?
Najfajniejsze w Assassin's Creed jest właśnie zapieprzanie po dachach. Reszta nudna, ale po tych dachach z włączonym dopalaczem to ja sobie biegałem bez celu na czystej przyjemności. W PoP sklecanie tych różnych skoków to radocha (dużo większa niż walka z przeciwnikami, na przykład). I tego samego oczekiwałbym po Mirror's Edge. Szczególnie że jest FPP, czyli potencjalnie zapewnie większy stopień zanurzenia w grze (przy okazji, podoba mi się ten oddech laski, choć to pewnie własnie głupio zabrzmiało :P).

Mierzwiak napisał(a):Niedługo powstanie gra w której robi się kanapki i pewnie też niektórzy będą piali z zachwytu.
Dwa słowa. Cooking Mama.

:P
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Negrin napisał(a):A czym cel tego różni się od celu w rzeczonym Prince of Persia?
Naprawdę nie dostrzegasz podstawowej różnicy między PoP a tym? :?

Odpowiedz
Na podstawie trzyminutowego filmiku ze skakaniem: nie.

IDENTYCZNYCH trzyminutowych filmików można by wyciąć z Prince'ów co niemiara.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości