Gry
W AC też mamy cały czas nowe lokacje, tyle że nie zwraca się na to uwagi z powodu szybkości z jaką przez nie śmigamy. To prawda, że składają sie z podobnych obiektów (domy, dźwigi, kładki etc.), ale każda lokacja jest inna. Dzięki swobodzie poruszanie przemykamy przez nie błyskawicznie i nie zwracamy uwagi na architekturę. O monotonii lokacji to można powiedzieć w takim chociażby Morrowindzie czy Oblivionie, gdzie niby świat jest ogromny, ale po 5 minutach chciało mi się spać, bo chodzimy tak na prawdę po labiryntach rozciągniętych do granic możliwości. O AC można powiedzieć, że to kolejna generacja gier spod znaku Tomb Raider... to po prostu skopiowanie pomysłu gry platformowej w TPP podniesione do potęgi 100.
Co do zabójstw, to ja nie chowałem się na dachach, bo to odbieranie sobie radochy. Przeważnie wybijałem 3/4 strażników po zabójstwie, bo po pierwsze plątali się pod nogami i trudno było uciekać, a dwa, że po prostu podobała mi się walka.
W Hitmanie nacisk bardziej położony jest na główkowanie, chowanie się, przebiranie etc. AC to bardziej gra akcji niż skradanka, gdzie wszystko robimy "na hurra", po czym efektownie uciekamy. To właśnie swobodne bieganie miało być motorem napędowym gry, a nie skradanie. Jeśli ktoś spodziewał się Hitmana w średniowieczu, to po prostu źle trafił.

Odpowiedz
Fallout 3
O rany, jakie badziewie. Niesamowicie dziecinna i glupkowata gra. Juz na poczatku distajemy zadanie rozbrojenia bomby atomowej (bedac 18-letnim wypierdkiem!). Typowa jazda po tytule. W grze nie ma nic cieawe, co przykluwalo do monitora na godziny w poprzednich odslonach. Naciagana, wymuszona i bezsensowna fabula. Intro zupelnie do niczego nie prowadzi oraz brzmi jakby powstalo tylko po to by Ron Perlman wyglosil swoja kultowa kwestie. Elementy RPG w porownaniu do porpzednich czesci to jeden wielki burdel, nie wiadomo co, jak, po co, przy czym paradoksalnie wszystko zostalo prostacko okrojone.
Do czego by sie tu przywalic jeszcze. Hm, swiat po wojnie a wszedzie lasie w fryzurkach z lat '50 albo gejki zaczesane "na Elvisa". What the fuck? Bethesda kompletnie nie czuje bluesa, czemu tworcy nawiazywali do tej epoki w poprzednich czesciach.
Na koniecn japowazniejszy zarzut - brak tej doroslosci poprzednich czesci i czarnego humoru. Tworcy chyba wyszli z zalozenia, ze jak wpakuja do gry flaki i krew, sporadyczne, wymuszone przeklenstwa to przykryja tym mialkosc i kompletny brak duszy swojej produkcji.
Nie dajcie sie zwiesc wielkiemu swiatowi. Opuszczone miasto z byle ktorego Fallouta ma w sobie wiecej klimatu, brudu, zycia i charakteru niz ta wypelniona (animowana jak najgorsze produkcje 10 lat temu) ludnoscia pokraka.
Kulka w leb tej kupy jest toporne sterowanie. Omijac szerokim lukiem, choc i tak wiekszosc zlapie sie na questy i wielki OMG swiat oraz "brutalnosc". Brakuje mi czasow, kiedy o tym czy gra jest brutalna swiadczyl jej wydzwiek a nie litry pikselowatej krwi.
3/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Chyba graliśmy w zupełnie inne gry :|

Odpowiedz
Ah! Bym byl zapomnial o elo-yo-bling-cool DJu radia w obowiazkowych, nowiutkich, zajebiaszczych okularkach ala Matrix.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Zgadzam się z Hitchem, że merytorycznie gra pozostawia wiele do życzenia. Dorosłość opiera się na bluzgach i krwi, a nie na temacie. Na przykład w grze mamy znaną w świecie kryjówkę/osadę w jaskini, której mieszkańcy nie przekraczają szesnastego roku życia (a jak przekraczają to są zmuszeni emigrować). Nie mogłem sie nadziwić, że żadni Raiderzy nie wpadli tam, nie wymordowali i nie zgwałcili dzieci, a potem nie ukradli ich towarów i pieniędzy.

Oprócz tematu bardzo denerwuje mnie dziecinne podejście do gracza. Wszędzie jesteśmy prowadzeni za rączkę, a questy wymagają tylko przejścia z punktu A do punktu B i pogadania/zabicia kogoś/czegoś. Nie ma potrzeby myślenia.

Jeśli chodzi o stronę techniczną to mnie zupełnie nie przeszkadza, grafika i animacja jest w porządku - nie potrzebuje fajerwerków (w końcu jeden z najlepszych eRPeGów ostatniej dekady to Vampire: Bloodlines, które ma już swoje lata, a gra się weń świetnie). Dziwny tylko zarzut w kierunku trudnego sterowania, które nie odbiega od innych gier z widokiem FPP i TPP.

Co do Three Doga to ja go bardziej odbierałem jako kogoś przypominającego starego hipisa, niż elo-yo-bling-cool DJa, ale może to kwestia interpretacji.

Ogółem to zmarnowany potencjał. Bethesda raczej odwaliła chałturę. Dobrze, że PC ma możilwość robienia prawdziwych modów do gry - myślę, że z czasem fani poprawią tę grę.

Odpowiedz
Czy wiecie może, jak REALNIE działa Left 4 Dead na minimalnej konfiguracji? Da się grać czy oglądamy pokaz slajdów? I czy wygląda to bardzo nieładnie?

Odpowiedz
Metal Slug wszystkie części na emulatorze. sesja była mega wypasiona, co prawda nie ma tego klimatu co na automatach, i gra przy ostrej rozwałce często szarpie, szczególnie w dwójce i trójce to i tak jatka jest niesamowita, szczególnie jak dosiądzie do gry dwóch kosiarzy.

kilka gierek na emulatorze amigi, min. Walker, Cannon Fodder, Body Blows Galactic. odpalam i już z monitora ulatnia się ten KLIMAT. nie można go porównywać do starych czasów szarpania na maszynce starszego brata, nie ma joysticka i mimo dosyć topornego sterowania myszką gra się naprawdę przyjemnie, szczególnie jeżeli czuje się ten sentymentalny vibe old schoolowych czasów.

dzisiaj w nocy odpalam po kolei: Beneath The Steel Sky, It Came from The Desert i Darkseed

Odpowiedz
Military, ciorałeś w GI Joe na pegazie? :D

Odpowiedz
wanna_cut napisał(a):dzisiaj w nocy odpalam po kolei: Beneath The Steel Sky, It Came from The Desert i Darkseed

Tak wszystkie na raz? :D I chcesz dzisiaj przejść?

Ale wybór słuszny - świetne gry. Z nowszych przygodówkowych rzeczy w klimatach sci-fi bardzo polecam "Culpa Innata" - grafika sprzed kilku lat, ale za to fabuła, poszczególne epizody i niuanse, klimat - pierwsza klasa. Zdecydowanie bardzo warto.

Odpowiedz
Do Darkseed grafikę robił Giger, dobrze mowię ?

Ze starszych przygodówek polecam Sanitarium, slyszałem tez duzo dobrego o The Dark Eye, podobno nieco straszny klimat...tylko jakos nie moge tego nigdzie znalezc :?
You Are What You Watch

Odpowiedz
wanna_cut napisał(a):Military, ciorałeś w GI Joe na pegazie? :D

Nie, jedynie w Green Beret. :)

Odpowiedz
military napisał(a):
wanna_cut napisał(a):Military, ciorałeś w GI Joe na pegazie? :D

Nie, jedynie w Green Beret. :)

oh, szkoda, bez dwóch zdań najlepsza gra, klimatem i grywalnością na nesa. jak jeszcze masz emulator to moge ci podrzucić roma :D



KrzychuS napisał(a):Do Darkseed grafikę robił Giger, dobrze mowię ?

nie tyle co grafikę tylko design "drugiego świata".


KrzychuS napisał(a):slyszałem tez duzo dobrego o The Dark Eye, podobno nieco straszny klimat...tylko jakos nie moge tego nigdzie znalezc :?

ta gra jest oparta na opowiadaniach edgara allan'a poe, tylko tyle ci powiem. acha i zawiera jeszczę niekonwencjonalny styl graficzny.

polecam jeszczę starą Phantasmagorię

Odpowiedz
Left 4 Dead - pozytywnie się zdziwiłem, kiedy mój kilkuletni komputer pociągnął tę grę na średnich detalach z zadowalającym skutkiem (zwłaszcza że wg CD-Action na mojej konfiguracji gra nie powinna się w ogóle uruchomić). Klimat rozgrywki jest bardzo fajny, ogólnie strzela się też bardzo dobrze, ale wkurzają mnie dwie rzeczy: irytujące odgłosy broni oraz totalna bezmyślność. Nie ma tu nastrojowej eksploracji ani fabuły. Jest Serious Sam z trupami. Szkoda. Gra i jej silnik dawały dużo większy potencjał. Jeśli znajdzie się wolną chwilę między kolejnymi atakami hordy zombi, i spojrzy na otoczenie, można poczuć KLIMAT, który ta gra mogła posiadać. Nawet bez niego jest świetną pozycją, ale za zmarnowany potencjał: 8/10.

Odpowiedz
Military, klimat L4D jest gdzie indziej: w prawdziwej współpracy czterech żywych ludzi.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Prawdziwa współpraca czterech ludzi jest gdzie indziej: w oryginalnej kopii gry. :)

Odpowiedz
Prawdziwa współpraca jest między Zoey, a Francisem. Oni są szansą na przetrwanie gatunku :D

Z innej beczki - niewielu już pamięta o skasowanym projekcie pt. "Tiberium". Producent gry nie był zadowolony z efektów jakie osiągnięto w gameplayu i cofnął projekt gdzieś w połowie prac. Dzisiaj studio odpowiedzialne za Tiberium opublikowało kilka filmików z ukończonych cutscenek.

http://ve3d.ign.com/videos/43261/PC/Tiberium/Cinematic/Level-1-Outro - kurcze, chyba właśnie tak widziałbym Avatar Camerona :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Military - ja gdzieś znalazłem stronę z "zcrackowanymi" serwerami - bij tam, bo nie trzeba żadnego hamachi, a lepsze to niż gra z botami :)

Odpowiedz
military napisał(a):Prawdziwa współpraca czterech ludzi jest gdzie indziej: w oryginalnej kopii gry. :)
L4D to jest po prostu jedna z tych gier, które się nie gada, tylko kupuje :) Owszem, można szukać crackowanych serwerów -- spróbuj. W każdym razie tak naprawdę to gra online-only. Wersję z botami uznaj za takie demo/tutorial :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Im dłużej w to gram, tym bardziej mi się podoba. Jak dotąd przeszedłem 3 kampanie, z których najlepszą była Death Toll. W ogóle w pewnym safe housie jest zajebista wymiana zdać wypisana na ścianach:

Zaczyna się od napisu WE ARE THE REAL MONSTERS!

Po czym następują odpowiedzi.

No, I think they are.
I thought the zombies are.
I hope you die.
Idiot.

I najlepsze, małymi literkami:

I miss the Internet...

To ostatnie mnie rozwaliło. Wtedy poczułem klimat. Epidemia zombi zmieniła wszystko, nic nie jest już "normalne" i nic nie będzie. Można tylko tęsknić za małymi przyjemnościami.

Za ten jeden napis dałbym scenarzyście L4D growego Oskara.

Odpowiedz
Wertując allegro trafiłem na konsolkę, przed którą spędziłem pół dzieciństwa, mowa tu o konsoli Sega Master System 2: http://allegro.pl/item570005458_zestaw_sega_mester_system_2.html

Chyba to kupię i rzucę w cholerę PC :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości