Harry Potter i Zakon Feniksa
#21
Cytat:W jednej książce są dobre a w następnej złe a potem znowu dobre itd. ?

Właśnie o to chodzi. Nie są czarno białe. Teraz idę spać.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#22
Aha, bo Harry Potter to tak jak techno... No tak. :)

Przykłady płytkości bohaterów z HP:

Dumbledore - mnie jednoznacznie kojarzący się z Jezusem, "nadstawiający drugi policzek", pozornie uległy, ale bardzo przebiegły, sprawiający wrażenie niegroźnego, ale ukrywający wielką siłę.

Snape - do końca nie wiadomo, czy dobry, czy zły; wydaje się, że chce pomóc, ale z drugiej strony zachowuje się, jakby w każdej chwili mógł zdradzić. Ale pomaga tym dobrym, mimo że kontaktuje się z tymi złymi, a nawet ma wśród nich rodzinę. Uznawany za dręczyciela, ale w przeszłości dręczony przez tych "dobrych".

Harry - buntowniczy nastolatek, niepotafiący kontrolować emocji, narwany, ale mający dobre intencje. Niezbyt bystry, sympatyczny tylko dla wybranych; ani odludek, ani ekstrawertyk. Ot, zwykły, prawdziwy chłopak.

Fudge - początkowo miły i rozsądny, okazuje się karierowiczem; prostak skrywający swój prawdziwy charakter pod płaszczem starczej godności

i dużo, dużo więcej...

Dla porównania, charakterystyka postaci z WP:

Aragorn - wspaniały, dobry i prawy rycerz, wielki wojownik, nobliwy i świętojebliwy, niewątpiący w słuszność swej misji; najlepszy ze swojej rasy

Frodo - wspaniały, dobry i prawy hobbit, wielki duchem, mały wzrostem wojownik, nobliwy i świętojebliwy, niewątpiący w słuszność swej misji; najlepszy ze swojej rasy ex aequo z Samem, którego można opisać tak samo, dodając jeszcze "nieopisanie wierny"

Legolas - wspaniały, dobry i prawy bojownik, nieskalany i dziewiczy, niewątpiący w słuszność swej misji; jeden z najlepszych ze swojej rasy

Faramir - wspaniały, dobry i prawy bojownik, dla odmiany niewątpiący w słuszność swej misji, gotowy oddać życie za naród

Gandalf - wspaniały, wielki i prawy mag-wojownik, godny i płodny, mędrzec wśród mędrców, przykład dla każdego żywego stworzenia

i tak dalej... Bo nie ma to jak różnorodność postaci. W całym długim WP prawdziwych ludzi jest raptem trzech, i są do co najmniej drugie plany: Gollum, Boromir, Denethor, no i na siłę Saruman, choć on jest przecież stereotypem zdrajcy. WP pod względem nakreślenia postaci to dno. Aczkolwiek ksiązka sama w sobie bardzo dobra.

Odpowiedz
#23
To polecam Modę na Sukces ... tam jedna osoba na przełomie odcinków zmieniła się kilkaset razy. W twórczości Tolkiena nie ma czarnobiałych postaci. Czytałeś Dzieci Hurina ? Tam bohaterowie się zmieniają bo mają powód ku temu. W Harrym są czarnobiałe tyle, że są z początku przedstawione jako coś innego. Nie jest to wada a domena kryminałów i nie narzekam na to. Chodzi mi o to, że główni bohaterowie są jacyś tacy mało swoi. Np. Harry tak naprawdę nie ma pojęcia co robić, Hermiona cały czas jest pilną uczennicą a Ron nieudacznikiem. Co w tym barwnego? Przedstawionych cech jest bardzo mało. Zbyt ogólnie (tak jak moje rozprawki jak pisałem je w gimnazjum xP).

Uważam, że HP może być dla kogoś doskonałą rozrywką ale nie przedmiotem kultu. Na tej zasadzie, że dzieci mogą pielęgnować jakieś "hobby" to najlepiej pozwalać im pić bo przecież będą się dobrze bawić i może z tego wyrosną. Co z tego, że wyrośnie z nich mało człowieczy człowiek - o niskich jakościowo zainteresowaniach - brak obcowania ze sztuką wysokich lotów jest moim zdaniem bardzo krzywdzący dla człowieka.

Turin -> z początku dziecko, wyrasta na prawego wojownika potem się nagle zmienia i przyłącza do zabójców, popada emocją ale zawsze dąży do prawego celu przy użyciu często błędnych metod. Rychle zmienia się jego charakter gdy zaistniała sytuacja to na nim wymusi.

Albus jak Chrystus? Oj mało podobne. Nastawia drugi policzek? Oh nie. On wie co zrobić bo jest przebiegły ale nigdy by nie nastawił drugiego policzka chyba, że byłaby to jedyna metoda. Dumbledore mi się kojarzy raczej z marną kopią Gandalfa - stary, najpotężniejszy (poza Sauronem - Voldemortem). Gandalf nie ujawniał się zawsze jako potężny czarodziej ale (np. tak jak w Hobbicie na początku) potrafił być surowy, przebiegły oraz dowcipny. Potrafił postawić na swoim ale też przychylić się do zdania większości gdy nie było innego wyjścia.
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś." Stanisław Lem

Odpowiedz
#24
Kelthak napisał(a):Uważam, że HP może być dla kogoś doskonałą rozrywką ale nie przedmiotem kultu.

Chłopie, co ty masz z tym kultem? Kto tu mówi o kulcie? Kto kultywuje Harry'ego? Jak ktoś się przebierze za Yodę na konwent, to znaczy że jest zdenegerowanym półgłówkiem, bo Star Wars to nie jest sztuka wysokich lotów? Nikt nie twierdzi, że Harry to wybitna książka artystyczna. To wybitna książka ROZRYWKOWA, a z twoim podejściem rozrywka powinna być zakazana jako coś złego.

Cytat:Co z tego, że wyrośnie z nich mało człowieczy człowiek - o niskich jakościowo zainteresowaniach - brak obcowania ze sztuką wysokich lotów jest moim zdaniem bardzo krzywdzące dla człowieka.

Dlatego dziesięciolatki nie powinny czytać nic poniżej Dostojewskiego.

Odpowiedz
#25
Dla jednych rozrywką może być twórczość Dostojewskiego a dla innych proste, lekkie i przyjemne książki. To jest wolność i szanuję takie coś. Ale nie mów mi, że Harry nie jest bardzo często przedmiotem kultu. Zastępuje on autorytety, które powinny żyć w głowie człowieka od jak najmłodszych lat i to uważam za coś złego. Przebranie się za Yodę na konwent to nie to samo co koczowanie setek dzieci przed sklepem po książkę. Uważam, że dzieci powinny inaczej spożytkować ten czas a nie stać pod sklepem. Takie dłuższe stanie przed czymś powinno być spowodowane czymś ważnym a nie kolejną książką niskiego lotu.
Wszystko ma swoje miejsce. Jak ktoś się przebierze za Harrego i weźmie różdżkę to jeszcze nic złego ale już próby niby-czarów oraz traktowanie bohatera jako jedynego idola jest już odchyleniem. Na pewno jest wiele takich sytuacji. Jest to wygaśnięcie prawdziwych autorytetów moralnych na rzecz kogoś kto nie niesie za sobą żadnych wartości etycznych.

Powinny mieć umiar do jednego i drugiego. Wszystko dla ludzi ale nie wtedy gdy wymazuje on wszystko inne. Często spotykałem się z takim czymś, że po przeczytaniu HP późniejsze książki były traktowane jako coś z góry gorszego, nie ciekawego i tak się kształciła niechęć do literatury. To samo mamy w przypadku komputerów. Można grać na początek bo przecież jest się dzieckiem i po to się ma dzieciństwo żeby tak to wykorzystać. Później niestety programowanie to już coś nieciekawego, nudnego , coś tylko dla dziwaków. Można grać ale często gry zajmują wszystko inne.

Nie twierdzę, że HP nie jest dobrą rozrywką...twierdzę, że jest kiepską książką i mi po prostu nie pasuje ale jeszcze raz powiem, że można być fanem czegoś takiego ale tutaj ma już miejsce coś innego: wspomniany kult, który jest już rzeczą złą bo oddala człowieka od tego co powinno być kreowane od początku: wybranie właściwych autorytetów moralnych. Gdy się czegoś nie wpaja od małego to trzeba się liczyć z tym, że później może być kłopot.

Nie mam monopolu na rację, jak czytam drugi raz to co napisałem to często krytykuję samego siebie bo coś błędnie opisałem. Zdrowe podejście do tego typu rozrywki jest rzeczą co najmniej neutralną ale raczej dobrą bo tak jak pisaliście osoba młoda CZYTA co jest bardzo ważne ale bardzo bym chciał żeby nie było to coś podobnego do kultu a nawet jakiegoś pseudo-wyznania. Po prostu chodzi mi o umiar, złoty środek.

Ehh wstyd mi bo stworzyłem okropny offtopic. Dobranoc...może jak będę trzeźwy umysłowo to lepiej to w słowa ubiorę o co mi chodzi.
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś." Stanisław Lem

Odpowiedz
#26
A skąd wiesz że te dzieci nie mają autorytetów? Osądzanie człowieka na podstawie tego czy koczuje pod sklepem w oczekiwaniu na kolejną część ulubionej książki jest wyjątkowo puste i świadczy o Twoim ograniczeniu.

W ogóle najlepiej zlikwidować tv, komputery itd, a dzieci posadzić przed biblią i zamykać je w piwnicach, no bo tyle pokus na świecie, używek, muzyki.

Odpowiedz
#27
Kelthak napisał(a):Ale nie mów mi, że Harry nie jest bardzo często przedmiotem kultu.

Swoje słowa opierasz na czymś więcej niż wypowiedzi pani z telewizora?

Kelthak napisał(a):Przebranie się za Yodę na konwent to nie to samo co koczowanie setek dzieci przed sklepem po książkę

Dla mnie to to samo. Dyskutuj z tym.

Kelthak napisał(a):Uważam, że dzieci powinny inaczej spożytkować ten czas a nie stać pod sklepem.
Hmm... parę linijek temu wspominałeś coś o wolności wyboru.

Kelthak napisał(a):Takie dłuższe stanie przed czymś powinno być spowodowane czymś ważnym a nie kolejną książką niskiego lotu.

Ważnym dla Ciebie? Dla nich jest to ważne, skoro tam koczują.

Rzuciłbym paroma jeszcze cytatami, ale widzę, że jest to pozbawione sensu. Po raz drugi na tym forum, w całkowicie innym kontekście powiem Ci, że masz zryty czerep.

Za teksty o milicji życzyłbym Ci spotkania z prawdziwą milicją. Taką, która z nudów spuści wpierdol "elementom wywrotowym", a jak będziesz się próbował bronić to wrzucą Cię na dołek i nababrają w papierach. Wtedy nie pisałbyś takich bzdur dzieciaku.

Odpowiedz
#28
Po pierwsze od dawien dawna nie oglądam TV więc nie mów, że buduję swoje zdanie na podstawie TV jak wiesz tyle o mnie co ja o balecie. SWOJE słowa opieram na własnym przekonaniu. Ja nie atakuje nikogo tak jak ty dzieciaku Yossa i nie chodzi mi tutaj o wiek bo wiek nic nie znaczy, ja tylko opisuję to co myślę. No to w Twoich oczach mam zryty czerep no i co z tego? Płakać mam? Pisz sobie to ile razy chcesz jak już tak uważasz dla mnie to i tak nic nie znaczy.

Wiem co robiła milicja i dlatego napisałem, że to było głupie z mojej strony, jak to pisałem o co innego mi chodziło.

Nie, nie chodzi mi o to żeby wszyscy wyznawali te same wartości co ja. Zapomniałeś o czymś takim jak wartości uniwersalne.

To nie jest to samo. Na konwent idziesz bo to jest Twoja nieprzymuszona wola i traktujesz to jako hobby a takie koczowanie ma zbyt wiele z pielgrzymką jakąś wspólnego, na którą tak naprawdę nie idą z własnej woli, niby nikt ich fizycznie nie zagania ale tworzy się taki wizerunek hp, że jak nie pójdziesz na premierę książki i nie kupisz jej wtedy to jesteś gorszy. Dzieci same z siebie tego nie wymyśliły to im to wmówiono. Jest to manipulacja dziećmi co powinno być zakazane. Gdyby promować w ten sam sposób prawdziwą sztukę efekt popularności był by pewnie podobny i wszyscy by czytali Dostojewskiego, Sienkiewicza a. Otacza się księgarnie i nowe książki z HP jakby złotą aurą co jest podobne do kultu.

A skąd by miały mieć inne autorytety? Taka monoyematyczność bez jakiegoś urozmaicenia powoduje, że dawne autorytety tracą na wartości albo kompletnie zanikają na rzecz chłopca, który przetrwał. Nie mieli kiedy sobie znaleźć żadnych prawdziwych autorytetów zazwyczaj. Są pewnie wyjątki ale takie HP oraz inne rzeczy, które zostały cudownie wypromowane(bo pewnie nigdy byście nie przeczytali tej książki gdyby nikt jej nie reklamował i nie tworzył tego całego mętliku wytworzonego przy UŻYCIU dzieci.

Po co zakazywać. To by było jeszcze gorsze. Lepiej ograniczać i jakoś uspokajać tą manię w jednym kierunku (jeżeli jest to coś co i tak niedługo przestanie istnieć w głowie), żeby to było hobby ale nie zalążek kultu.
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś." Stanisław Lem

Odpowiedz
#29
Tak, dzieci zmanipulowano by czytały Harry'ego Pottera. Pewnie czarną magią. Człowieku, ty naprawdę masz zryty beret. Wpadasz w jakieś paranoiczne dygresje niepowiązane z tematem... Szkoda słów, szkoda sił na tę dyskusję.

Odpowiedz
#30
Kelthak napisał(a):Jest to manipulacja dziećmi co powinno być zakazane. Gdyby promować w ten sam sposób prawdziwą sztukę efekt popularności był by pewnie podobny i wszyscy by czytali Dostojewskiego, Sienkiewicza a. Otacza się księgarnie i nowe książki z HP jakby złotą aurą co jest podobne do kultu.
Naprawdę różne rzeczy czytałem, także i na tym forum. Jednak ten akapit zasługuję na cegłę miesiąca. :lol:

Odpowiedz
#31
No pewnie wszystko tak samo z siebie się wzięło, wszyscy jakoś jednocześnie wpadli na ten wspaniały pomysł. Manipulacja to nie jest czarna magia. Myślisz, że nikt nie stara się (a na pewno ulegasz jakiejś formie) Ciebie manipulować? Chodzi o to, że to nie wyszło samo z siebie tylko zostało powiedziane, że teraz to jest popularne a w przyszłości co innego będzie odpowiednikiem harrego i tak w nieskończoność. Tak samo jest z modą na wszystko inne. To nie wynika samo z siebie ani z tych co za tą modą podążają (to tylko siła napędowa - tania siła robocza). Chodzi o taką formę manipulacji. Myślicie, że bez tej otoczki HP miałby tylu wielbicieli? Oj wątpię. Gdyby dostali w ręce dzieła Lema a nie kiczowate opowiastki Rowling to by nawet nie chciało się nikomu patrzeć na ten bełkot o Harrym.

Romeck -> A jak inaczej nazwać stanie pod sklepem kilka dni żeby kupić książkę, która sama w sobie jest słaba? Dlaczego dorośli tego nie robią? Bo są trochę odporniejsi na to co podają im media(choć nie zawsze) bo zdają sobie sprawę z możliwości takiej, że są w tej chwili zaprzęgani do wozu jako kolejny klient, który podąży za stadem.
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś." Stanisław Lem

Odpowiedz
#32
Kelthak napisał(a):Romeck -> A jak inaczej nazwać stanie pod sklepem kilka dni żeby kupić książkę, która sama w sobie jest słaba? Dlaczego dorośli tego nie robią?

Pewnie z tego samego powodu, dla którego nie oglądają Teletubisiów. :lol:

Hint: znajdź 1001 różnic pomiędzy dorosłym a dzieckiem.

Odpowiedz
#33
Kelthak napisał(a):Myślisz, że nikt nie stara się (a na pewno ulegasz jakiejś formie) Ciebie manipulować?

Nie, myślę że ktoś stara się MNĄ manipulować.

Cytat:Gdyby dostali w ręce dzieła Lema a nie kiczowate opowiastki Rowling to by nawet nie chciało się nikomu patrzeć na ten bełkot o Harrym.

A ja na przykład lubię i Lema, i Rowling. I jak to rozgryziesz, Watsonie? :)

"-Oni chcą mnie zabić - powiedział spokojnie Yossarian.
- Nikt nie chce cię zabić - krzyknął Clevinger.
- To dlaczego do mnie strzelają? - spytał Yossarian.
- Oni strzelają do wszystkich - odpowiedział Clevinger. - Chcą zabić wszystkich.
- A co to za różnica?"

Odpowiedz
#34
Człowieku, niezły z ciebie paranoik. Z globalnym ociepleniem też walczysz? :) Ja uważam że dzieci nie zaczytywałby się w Lemie gdyby go tak reklamowano bo Lem jest dla dzieci za trudny. Ot co.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#35
Kelthak napisał(a):Po pierwsze od dawien dawna nie oglądam TV

To była tak zwana przenośnia.

Kelthak napisał(a):SWOJE słowa opieram na własnym przekonaniu.

Spoko. Wiarygodne źródło. Równie dobrze możesz napisać, że ziemia ma kształt walca, Lenin to przybysz z planety Quaadar, a uszy słonia wyewoluowały z jego sutków.

Kelthak napisał(a):Zapomniałeś o czymś takim jak wartości uniwersalne.

Do nich oczywiście zalicza się nienawiść do Harrego i wszystkich czytelników książek z nim?

Kelthak napisał(a):Na konwent idziesz bo to jest Twoja nieprzymuszona wola i traktujesz to jako hobby a takie koczowanie ma zbyt wiele z pielgrzymką jakąś wspólnego, na którą tak naprawdę nie idą z własnej woli

To wszystko przez substancje DKP (Dzieci Kochajcie Pottera), którą nasączono kartki książki, uzależniającą w większym stopniu niż hera.


Kelthak napisał(a):Gdyby promować w ten sam sposób prawdziwą sztukę efekt popularności był by pewnie podobny i wszyscy by czytali Dostojewskiego, Sienkiewicza a.

Masz rację. Gdyby w moim mieście były trzy plakaty nowej książki Dostojewskiego, to też czekałbym na nią pod księgarnią. Czy nie byłby to wtedy kult i manipulacja? Nie, bo przecież to odnosi się tylko do HP.

Kelthak napisał(a):Lepiej ograniczać i jakoś uspokajać tą manię w jednym kierunku (jeżeli jest to coś co i tak niedługo przestanie istnieć w głowie), żeby to było hobby ale nie zalążek kultu.

Jak sobie to wyobrażasz? ;) Ustawa, która zakazuje księgarniom sprzedaży "książek noszących znamiona obiektów kultu". ?

military zacytował moją ulubioną książkę, od której wziął się min. mój nick. Znam ją prawie na pamięć i przypominam sobie w regularnych odstępach czasu. Jestem manipulowanym przez media i wielkie korporacje, bezwiednym kultystą. ;)

Odpowiedz
#36
Yossa, dokładnie, czytałem Paragraf pięć razy bo omamiła mnie kampania reklamowa. :))))))

Odpowiedz
#37
Obawiam się że dalsza dyskusja kochani nie ma sensu, mamy tu do czynienia z prawdziwym dziwadłem. Skąd się biorą tacy ludzie? :roll:

Odpowiedz
#38
Mierzwiak oceniasz mnie po tym, że jestem przeciwny chorej mani HP? No to ja ocenię Ciebie po Twoich wcześniejszych dyskusjach np. o szklanej paplance. Pisałeś ciągle o filmie używając Twojego super hiper zajebistego argumentu: bo tak. W tej dyskusji też gówno napisałeś tylko albo cytowałeś i coś tam napisałeś nie odnosząc się do kontekstu albo cytat+emotka. Wysil się. Przedstaw argumenty jakieś a nie to zasrane "tak bo tak" bo mi a jak już Ci zabraknie tego to emot albo obrazków używasz. <Owacje na stojąco>
Gratuluję postawy Mierzwiak: każdy kto nie jest ze mną jest moim wrogiem tak? Przeszkadza Ci tak bardzo, że mam swoje własne zdanie a nie powielone?

Czytałeś Paragraf bo go lubisz. Nie chodzi mi o samo czytanie HP bo gówno mi do tego co kto czyta. Jednak pamiętajmy, że już od młodego trzeba wbijać do łba co ważne. Dlaczego są coraz gorsze filmy i książki? Bo ludzie stają się coraz bardziej konsumpcyjni i chcą się dobrze zabawić przy słabym filmie typu American Pie, How High, Ali G, Borat itp. oraz przy słabej książce typu Harry Potter albo Eragon. Skąd mają się brać dobre filmy i książki jak nie pielęgnuje się już od dziecka zdolności danej osoby. Ktoś może mieć ogromny potencjał ale straci go jeżeli całe dzieciństwo przetrwa na samym Harrym i innych banalnych książeczkach. Niech czytają sobie Harrego ale zamiast czekać pod sklepem bez sensownie bo inni tak robią to niech wtedy spróbują już obcować z czymś wyższym. Jeżeli pomogłoby się dziecku przy Lemie (choć ja czytałem za młodu wiele jego książek i się przy nich cudownie bawiłem) to by z przyjemnością sięgał po jego książki a potem kolejny poziom literatury itp. itd. Nie da się nauczyć pisać dobrych książek bez kontaktu z literaturą piękną (albo chociaż dobrą popularną) tak jak nie da się wyuczyć programowania z kursów (co prawda poznasz różne sposoby ale jak nie będziesz mozolnie pracował patrząc w kod i metodą prób i błędów tworzył swoje coraz to lepsze programy to nic nie osiągniesz).
Czy każdy pije wódkę bo lubi się najebać? Nie. Często po prostu podąża za "stadem". Tak samo z HP. Niektórzy go przeczytają bo im się spodoba ale są i tacy, którzy go czytają bo innym się podoba. Tak samo jest z filmami.

Yossa napisał(a):Jak sobie to wyobrażasz? ;) Ustawa, która zakazuje księgarniom sprzedaży "książek noszących znamiona obiektów kultu". ?
Ano wyobrażam to sobie tak, że jest jeszcze coś takiego jak rodzice. Nie chodzi mi o samo kupno. Chodzi mi o bezsensowne stanie pod sklepem. Nie robi się tego zazwyczaj bo się tego chce a jedynie dlatego, że inni tak robią. W mediach robią wielkie halo, iż będzie premiera nocna harrego to wszyscy
biegną. Oczywiście sama informacja by nic nie zdziałała gdyby nie nagonka na to.

Tak Yossa można napisać wszystko a później wkręcać, że to była metafora...tylko po co? Było, że niby opieram swoje słowa jedynie na TV więc Ci piszę, że nie. Opieram je na tym co w życiu dostrzegłem, doczytałem się i dowiedziałem i wtedy zaczynam kreować własną opinię. Ale niech Ci będzie: wszystko co nie przeszło atestów mediów nie jest wiarygodne. Ok zapamiętam to jak będę dalej z Tobą dyskutować (chociaż to bez sensu bo ja nigdy nie mogę mieć według Ciebie racji).

Też uważam, że rozmowa z Tobą nie ma sensu bo gówno jak na razie napisałeś. Skąd się wziąłem? Ano z Ziemi i gwarantuję wam, że niejestem paranoikiem. To, że ktoś krytykuje jakąś działalność nawet jeżeli masa innych ludzi ją popiera nie znaczy, że się myli (nie twierdzę, że mam monopol na rację).
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś." Stanisław Lem

Odpowiedz
#39
Ale co z tego, proszę ja ciebie? Należy pozwalać czytać tylko to co ty uznasz za słuszne? Nie wolno puszczać filmów rozrywkowych bo to nie jest wyższa sztuka? Bez jaj, od takiego filtru jest rodzic.

Cytat:ale są i tacy, którzy go czytają bo innym się podoba

Dzisiejsze dziecko nie będzie czytać 300 stron bo koledzy mówią że fajne. Wiem po mojej siostrze.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#40
Nie. Należy zachęcać do czytania czegoś innego z jednoczesnym pozwoleniem na czytanie Harrego Pottera, ale żeby go dostać powinny normalnie po ludzku w dizen w księgarni go kupić. Uczą się w ten sposób cierpliwości i wstrzemięźliwości. Trzeba puszczać filmy rozrywkowe bo po to one są ale też nie za dużo. Należy we wszystkim znaleźć umiar.

Nie, nie będzie czytać bo koledzy mówią, że fajne ale przeczyta żeby móc z nimi o tym rozmawiać: wiem to bo takie coś zaobserwowałem choć nigdy tak się nie zachowywałem. Dlaczego? Bo chce być "na czasie": wszyscy czytają Harrego to ja też przeczytam, wszyscy wrzucają na tego kogoś to ja też tak zrobię.
Tak samo będą chciały mieć jakieś duperele z Harrym żeby się tym pochwalić (a darmozjady produkujące ten shit zarabiają).

Tak btw to z globalnym ociepleniem to jest gorzej bo to nie ludzie (poza pracownikami) je napędzają a fabryki. Oczywiście staram się nnie powiększać tego zjawiska na własną rękę. Powiększa się ono bo większość mówi: łee po co mam zawracać sobie głowę i tak jestem tylko miliardową częścią tego społeczeństwa, nic nie zdziałam no i takie myślenie powoduje, że jest coraz gorzej. Tak samo jest z wyborami: do narzekania na Kaczyńskich wszyscy pierwsi(często nawet nie wiedzą nic o polityce a komentują bo inni tak robią ale nie o to chodzi). Dlaczego w takim razie nie poszła połowa Polski na wybory skoro tak im źle? Tacy ludzie są żałośni: nie są to dla mnie obywatele bo nie poczuwają się do swojego psiego obowiązku.
Gdyby każdy kto narzeka na coraz gorsze wychowanie, mniejszy kontakt z literaturą i sztuką postanowił zrobić wszystko co w jego mocy oczywiście we własnym zakresie a nie na masową skalę (tak jak w "Podaj Dalej" 3 osoby wystarczą, ale niech te trzy osoby przekazały kolejnym i ci kolejni następnym itd. było by znacznie lepiej...no ale to film więc tam tak robili a w życiu nie jest tak różowo bo znaczna większość dba o własną dupę.) to by ogromnie pomogli.
"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś." Stanisław Lem

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harry Potter Anonymous 728 86,123 05-04-2026, 17:12
Ostatni post: Spoilerowo
  Harry Potter and the Deathly Hallows Lawrence 428 95,637 07-06-2023, 09:02
Ostatni post: Bucho



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości