Mierzwiak, o jakim filmie mowisz?
31-07-2008, 16:20
|
Heat (1995)
|
|
oglądałem ostatnio 'Manhuntera' i tam też jest wyznanie miłosne
(to tak ciągnąc ten wątek )
12-10-2008, 13:54
http://www.youtube.com/profile?user=Cdurr&view=videos - Ten pan dostarczył na jutuba 11 usuniętych scen z Gorączki. Nice!
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 04-11-2008, 22:13
Pewnie i tak. Nie każdy ma wypasione wydanie 2DVD, kto nie ma może sobie skorzystać z YouTubea.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 04-11-2008, 22:28
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-11-2008, 22:50
z usuniętych scen Heat emanuje ta sama boskość, co z filmu. wielka szkoda, ze Mann postanowił wyłączyć je poza nawias. ale jako że decyzje Wyroczni są nieodwoływalne i jedynie słuszne, przyjmuje ów fakt do wiadomości z pokorą. moje typy: Waingro wymachujący bejsbolem oraz Sheritto na zakupach w markecie. W tym roku sezon zaczyna się wcześniej. masakra.
kurde, ta muza... normalnie wysokooktanowa sensacja. zwróćcie uwagę na brzmienie w tym klipie: bardzo podobna muzyczka przygrywa nam w mega epickim prologu MV, kiedy motorówy zapieprzają na tle portowego nabrzeża. 04-11-2008, 23:22 Mental napisał(a):z usuniętych scen Heat emanuje ta sama boskość, co z filmu. wielka szkoda, ze Mann postanowił wyłączyć je poza nawias. Bez przesady, np. scena przed napadem (w samochodzie) mimo iż powinna najbardziej 'dostarczać' jest nijaka i zalatuje banałem za 3 minuty napadamy na bank a teraz tłumaczymy kierowcy co ma robić. Niefajnie. Zakup masek kapitalny, szkoda że Mann się pozbył.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 13-11-2008, 23:41 Cytat:Bez przesady, np. scena przed napadem (w samochodzie) mimo iż powinna najbardziej 'dostarczać' jest nijaka i zalatuje banałem za 3 minuty napadamy na bank a teraz tłumaczymy kierowcy co ma robić . dlatego Mann jest wielki, a Nolan tylko średni. Mann usuwa takie sceny, Nolan je zostawia. 13-11-2008, 23:50
Tutaj muszę niestety stanąć w obronie Nolana: zauważ że to pierwsza scena filmu, u Manna napad jest w środku filmu :wink:
14-11-2008, 07:10
Z tą muzyką a'la motorówki płynące przez port z MV się kurczę nie zgodzę
Obecność werbli całkowicie zmienia klimat. W MV mieliśmy coś w stylu "patrzmy na piękne zdjęcia i się tym delektujmy", a w tej wyciętej scenie werble nawijają, że "zaraz będzie jazda". Zupełnie odmienna rzecz, choć użyte środki podobne.EDIT: Nolan średni? Ehhh Mental ;-)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
14-11-2008, 12:55
Nie wiem czy widzieliście czy nie, a nawet jeśli to obejrzyjcie jeszcze raz :)
The making of "Heat": Umarłem :)
Aktualnie rządzi: ja
20-11-2008, 14:38
Najlepszy jest De Niro robiący za mima
reszta ujdzie. Pacino w sumie najsłabiej wyszedł.
20-11-2008, 17:05
De Niro rządzi, szczególnie przez telefon - reszta faktycznie taka sobie
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-11-2008, 17:30
a mnie sie podobało (: szczególnie moment, kiedy "Pacino" wychodzi z kadru bez słowa (:
20-11-2008, 17:52
mi najbardziej gwałtowny wybuch Pacino "Give me all you got!" :) w filmie wydał mi się właśnie taki mało naturalny, tutaj świetnie to sparodiowali.
Aktualnie rządzi: ja
20-11-2008, 18:25
Wreszcie nadrobiłem zaległość jakim jest niewątpliwie "Heat". Wszyscy tu, prawie padacie na kolana w stronę tego filmu i się wam w sumie nie dziwię. Na prawdę ten obraz ma coś w sobie. To dzieło kompletne które nie potrzebuje rozszeżonych reżyserskich wydań. Mann to człowiek detalista. Jego filmy są szczegółowe do bólu, charakterystyka głównych postaci- nic Mannowi nie ucieknie. Podoba mi się kadrowanie w jego filmach, długie ujęcia z klimatyczną muzyka. Niezwykle klimatyczne miasto ukazane w ciemnych barwach nawet w pełnym słońcu dnia
. Już dodałem ten film do moich ulubionych i nie omieszkam go sobie kupić na DVD, ale dopiero po Wall-e i TDK. Ale mimo iż prawie padłem na kolana przed wielkim Mannem muszę powiedzieć co mi się jednak nie podobało w tym filmie. W zasadzie tylko końcówka. A wiecie dlaczego? Bo nie podoba mi się jak Mann to zakończył. Straszna głupota dla mnie nie umniejszająca wielkości filmu. SPOILERNeli czeka na światła pasu startowego, Vincent stoi na tym poletku wystawiony na strzał, Neil miał go jak na patelni. W dodatku te światła powinny oślepić Vincenta, nie miał prawa zobaczyć widzieć Neila, a jednak nie dość że szybciej zareagował to jeszcze go trafiłSPOILER. Eh, chyba jedyny zgrzyt tego filmu. 10/10 Ps: stawiam Heat na równi z The Collteral :wink:
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 24-11-2008, 17:12 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |