I Stand Alone, reż. Gaspar Noe (1998)
![[Obrazek: seul-contre-tous.jpg]](http://50ansdecinema.files.wordpress.com/2011/08/seul-contre-tous.jpg)
Pełnometrażowy debiut Gaspara Noe to coś więcej niż film. To przytłaczający i dołujący półtoragodzinny festiwal nihilizmu, pełen syfu, przemocy i patologii. W pewnym momencie w filmie pojawia się plansza "masz 30 sekund na opuszczenie kina" i biorąc pod uwagę to co dzieje się po niej, nie jest ona ani trochę przesadzona.
"Lepiej jak się przymknie. Ona i jej dziecko.
Jeżeli będzie tak dalej zrzędzić rozwalę jej głowę.Dobrze nie tylko jej głowę."
![[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRc4zVL7hMkPiiqhWaFNxO...OfwVzTSebg]](http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRc4zVL7hMkPiiqhWaFNxOL9H3cHH3HkHfRbmHSKmce-leFv5ElOfwVzTSebg)
Główny bohater to 50 - letni rzeźnik, który po powrocie z więzienia na wolność nie może się odnaleźć w zastanej rzeczywistości. Nie ma pracy i przyjaciół, stracił kontakt ze swoją córką i w dodatku żyje pod jednym z dachem z wkurwiającą go żoną i jej matką. Z dnia na dzień frustracja rośnie i powoli nasz sympatyczny dżentelmen zmienia się w kogoś w rodzaju Travisa Bickle'a.
Nawiązań do "Taksówkarza" zresztą jest parę. Mamy więc wewnętrzne monologi głównego bohatera, którego poglądy dotyczące szeroko pojętej "ludzkości" są bliźniaczo podobne do tych Travisa. Mamy też scenę w kinie porno, która jest ewidentnym nawiązaniem.
Jest jednak jedna zasadnicza różnica między tymi dwoma obrazami. De Niro dało się lubić, współczuć, a nawet w miarę utożsamić z nim. Natomiast The Butcher(tak jest, gość nie ma nawet imienia) to postać, której nie da się lubić. Mało tego - z minuty na minutę nienawidzi się go coraz bardziej.
Gaspar Noe uczynił głównym bohaterem swojego filmu kogoś żałosnego i odrażającego, podejmującego momentami naprawdę szokujące decyzje.
![[Obrazek: ISTANDALONE-005.png]](http://2.bp.blogspot.com/_gsZ4xh0K_5Y/TOUb9-ZHMPI/AAAAAAAAGrY/BGj3WWciShM/s1600/ISTANDALONE-005.png)
Noe znowu robi to samo co później w "Irreversible", tylko, że 5 razy mocniej. Zarzuca widza taką dawką syfu i ohydy, że po zakończonym seansie chce się wziąć porządny prysznic. A już zakończenie sprawiło, że zrobiło mi się wręcz niedobrze.
"Ale oni są brudni...nie byłbym zaskoczony, gdyby badania to wykazały. To jest to co zdarza się kiedy się starzejesz. Gubisz zmysł zapachu i wzroku i stajesz się brudny.Ale ta tłusta krowa nie ma żadnego usprawiedliwienia."
Po tym co tu napisałem mogłoby się wydawać, że film jest nie wiadomo jak zwyrodniale brutalny itd. Jednak to nie do końca prawda. Przemocy jest mało, ale jak jest to jest prosta i prymitywna. Żadnego wirowania kamery, czy 20 - minutowych scen gwałtu. Ten film szokuje głównie przez swój realizm i taką jakby "zwyczajność".
![[Obrazek: i+stand+alone.png]](http://2.bp.blogspot.com/_5M6SB7CJ6mU/TUZZqY1mtqI/AAAAAAAAALs/6kDvHrZkUbA/s1600/i+stand+alone.png)
Każdy powinien ten film obejrzeć. Jak nie podobał się wam "Enter the Void", to tym bardziej powinniście po "I Stand Alone" sięgnąć. Gaspar zaczął swoją karierę od mocnego kopniaka w ryj. Później albo zbytnio skupiał się na formie, albo dorabianiu pseudofilozofii. Tu mamy 1h30 czegoś NAPRAWDĘ mocnego.
![[Obrazek: seul-contre-tous.jpg]](http://50ansdecinema.files.wordpress.com/2011/08/seul-contre-tous.jpg)
Pełnometrażowy debiut Gaspara Noe to coś więcej niż film. To przytłaczający i dołujący półtoragodzinny festiwal nihilizmu, pełen syfu, przemocy i patologii. W pewnym momencie w filmie pojawia się plansza "masz 30 sekund na opuszczenie kina" i biorąc pod uwagę to co dzieje się po niej, nie jest ona ani trochę przesadzona.
"Lepiej jak się przymknie. Ona i jej dziecko.
Jeżeli będzie tak dalej zrzędzić rozwalę jej głowę.Dobrze nie tylko jej głowę."
Główny bohater to 50 - letni rzeźnik, który po powrocie z więzienia na wolność nie może się odnaleźć w zastanej rzeczywistości. Nie ma pracy i przyjaciół, stracił kontakt ze swoją córką i w dodatku żyje pod jednym z dachem z wkurwiającą go żoną i jej matką. Z dnia na dzień frustracja rośnie i powoli nasz sympatyczny dżentelmen zmienia się w kogoś w rodzaju Travisa Bickle'a.
Nawiązań do "Taksówkarza" zresztą jest parę. Mamy więc wewnętrzne monologi głównego bohatera, którego poglądy dotyczące szeroko pojętej "ludzkości" są bliźniaczo podobne do tych Travisa. Mamy też scenę w kinie porno, która jest ewidentnym nawiązaniem.
Jest jednak jedna zasadnicza różnica między tymi dwoma obrazami. De Niro dało się lubić, współczuć, a nawet w miarę utożsamić z nim. Natomiast The Butcher(tak jest, gość nie ma nawet imienia) to postać, której nie da się lubić. Mało tego - z minuty na minutę nienawidzi się go coraz bardziej.
Gaspar Noe uczynił głównym bohaterem swojego filmu kogoś żałosnego i odrażającego, podejmującego momentami naprawdę szokujące decyzje.
![[Obrazek: ISTANDALONE-005.png]](http://2.bp.blogspot.com/_gsZ4xh0K_5Y/TOUb9-ZHMPI/AAAAAAAAGrY/BGj3WWciShM/s1600/ISTANDALONE-005.png)
Noe znowu robi to samo co później w "Irreversible", tylko, że 5 razy mocniej. Zarzuca widza taką dawką syfu i ohydy, że po zakończonym seansie chce się wziąć porządny prysznic. A już zakończenie sprawiło, że zrobiło mi się wręcz niedobrze.
"Ale oni są brudni...nie byłbym zaskoczony, gdyby badania to wykazały. To jest to co zdarza się kiedy się starzejesz. Gubisz zmysł zapachu i wzroku i stajesz się brudny.Ale ta tłusta krowa nie ma żadnego usprawiedliwienia."
Po tym co tu napisałem mogłoby się wydawać, że film jest nie wiadomo jak zwyrodniale brutalny itd. Jednak to nie do końca prawda. Przemocy jest mało, ale jak jest to jest prosta i prymitywna. Żadnego wirowania kamery, czy 20 - minutowych scen gwałtu. Ten film szokuje głównie przez swój realizm i taką jakby "zwyczajność".
![[Obrazek: i+stand+alone.png]](http://2.bp.blogspot.com/_5M6SB7CJ6mU/TUZZqY1mtqI/AAAAAAAAALs/6kDvHrZkUbA/s1600/i+stand+alone.png)
Każdy powinien ten film obejrzeć. Jak nie podobał się wam "Enter the Void", to tym bardziej powinniście po "I Stand Alone" sięgnąć. Gaspar zaczął swoją karierę od mocnego kopniaka w ryj. Później albo zbytnio skupiał się na formie, albo dorabianiu pseudofilozofii. Tu mamy 1h30 czegoś NAPRAWDĘ mocnego.
28-03-2012, 02:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-03-2012, 02:41 przez Strummer.)





