Indiana Jones
Współczesna muzyczka bardzo pasuje do czarno-białych filmów z lat 30tych:P


Odpowiedz
Rzuciłem okiem jeszcze na kilka fragmentów i stwierdzam, że mi się podoba. Podoba dlatego, że to kolejny dowód na to, jakim reżyserskim paździerzakiem jest Soderbergh (serio, czy ten koleś mógłby w końcu zniknąć ze świata filmu tak jak obiecywał?). Nie przypominam sobie innego tak koszmarnego przykładu niezgrania obrazu z muzyką, ale z drugiej strony może taki był zamysł? Nie wiem, nie chce mi się czytać jego wypocin, lektura programu telewizyjnego byłaby ciekawsza niż to, co ma do powiedzenia ten gostek.

Odpowiedz
Nie podobał Ci się ani jeden jego film?:D

Odpowiedz
Nawet Ocean's Eleven? ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Ostatnie jego dokonania to dla mnie dno, natomiast Ocean's Eleven to spotkanie znajomych, z którego nie wiem czemu zrobiono film. Niby przyjemne w oglądaniu, ale poza tym, że istnieje, na chwilę obecną nie potrafię o tym zbyt wiele powiedzieć. Pozbywam się takich rzeczy z głowy :)

Odpowiedz
Już pomijam fakt, że uważam w świecie muzyki filmowej Trenta Reznora za przereklamowanego. Ale OK jakoś ta jego "muzyka" sprawdza się w filmach Finchera. Ale to co tutaj Soderbergh zrobił to nie tylko gwałt na tym filmie i Johnie Williamsie, ale przede wszystkim przykład jak nie należy podkładać muzyki pod film. Nie wiem, kiedy ostatni raz widziałem taką rozbieżność między muzyką a obrazem. Koszmar, dla mnie koszmar!
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
http://www.filmweb.pl/news/Steven+Spielberg+wyre%C5%BCyseruje+%22Indian%C4%99+Jonesa%22+z+Chrisem+Prattem-109907

Wybór Pratta byłby naprawdę spoko ale oby zastąpił on Szyję w roli syna Indiany a nie stał się nowym Indianą.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Może wnuk, a nie syn? Wtedy ekranizacja Uncharted straciłaby sens. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Cytat:Chris Pratt jako Indiana Jones



Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Chris Pratt jako E.T. w E.T.: The Return!

Odpowiedz
Dla mnie Pratt byłby spoko wyborem, tylko chyba wolałbym reboot niż po raz kolejny występ Forda i wymyślanie kim Pratt miałby być. Poza tym po czwórce nie ma żadnych powodów, żeby chcieć Spielberga znowu jako reżysera, powinien, podobnie jak George Lucas, przekazać pałeczkę komuś młodszemu.

Odpowiedz
Cytat:Chris Pratt jako Indiana Jones

[Obrazek: Chris-Pratt-as-the-new-Indiana-Jones.jpg]

YES, PLEASE.

Cytat:tylko chyba wolałbym reboot niż po raz kolejny występ Forda i wymyślanie kim Pratt miałby być

Ale po uj reboot? Co tam jest do rebootowania? No i na cholerę komu syn Indiany skoro wszystko się opiera na tym konkretnym imieniu i nazwisku bohatera? Żadnych synów, żadnych więcej geriatrycznych sequeli,
dajcie spokój Fordowi - recast i jedziemy z kolejnymi przygodami po Krucjacie.


Odpowiedz
Jedziemy jak z Bondem. Inny aktor, ale to dalej Indy. Z Chrisem mi to pasuje mimo, że Poszukiwacze to mój osobisty numer jeden ever.

Odpowiedz
Chris Pratt ? Hell Yes ! :)
Reboot ? God, please no :) Po co ? Indiana Jones i reboot ? Najlepszym rozwiązaniem byłoby umieścić akcję filmu miedzy 3 i 4 i tyle :) Ewentualnie jakieś cameo starego Jonesa/Forda :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Cytat:dostalibyśmy dorosłego syna Mutta - Henry'ego Jonesa IV
(...) Akcję można byłoby przenieść do lat 90

Co to, ogłoszono jakiś konkurs na najgłupszy pomysł kontynuacji Indy'ego?

Jedziemy jak z Bondem, that's the only way :)

Odpowiedz
Cytat:dostalibyśmy dorosłego syna Mutta - Henry'ego Jonesa IV
(...) Akcję można byłoby przenieść do lat 90

Nie chcę Indiany we współczesnych czasach, dostalibyśmy kolejnego Tomb Raidera czy inny Skarb narodów.


Odpowiedz
Kryształowa czaszka nie istnieje, Jones tak naprawdę miał koszmar i się z niego obudził, tylko te sceny nie znalazły się w ostatecznym montażu ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Kryształowa czaszka? Co to? Nie znam.

Odpowiedz
Jak ogólnie byłbym za tym żeby już dali spokój Indiemu, to na prequel/midquel/sequel trylogii z Prattem w głównej roli i ze Spielbergiem (lub ewentualnie Gore Verbinski) na stołku reżysera, ostatecznie mógłbym przystać. Ale na Świętego Graala! Żadnych synów, wnuków i rebootów. Pojebało tutaj co niektórych!?

Odpowiedz
Cytat:Ale na Świętego Graala! Żadnych synów, wnuków i rebootów.
Reboot z innym aktorem będzie się różnił od kontynuacji z innym aktorem tylko tym, że nie będzie odniesień do wcześniejszych części, a to wpływ na jakość filmu ma żadną. Analogie z Bondem słuszne: najpewniej będzie tak, że marka Indiana Jones będzie żyła długo i szczęśliwie, bo co parenaście lat Indy'ego będzie grał kto inny, zrobi kilka filmów nijak nie łączących się z poprzednimi (poza klimatem rzecz jasna) i tak w kółko dopóki będzie to zarabiać.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości