Indiana Jones
A na pewno jeszcze przez parę miesięcy będą nad tym pracować. Mają rekordowo dużo czasu na doszlifowanie efektów, więc oczekuję, że będą perfekcyjne.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Lepszy kąt.

https://www.veed.io/view/4843aa42-d43d-4b91-b5ce-664ec00b1012

Odpowiedz
Indiana Jones: The Tomb Awakens, tak to wygląda dla mnie, nie jestem zainteresowany, pewnie zerknę, ale jakby Shia w tym grał to bym o wiele chętniej to obejrzał, najlepiej taki surowy Shia bez filtra.

Odpowiedz
Wygląda spoko. Ale teaser TFA też wyglądał spoko.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tutaj masz rację. Ale można przynajmniej wciąż mieć nadzieję, że to będzie dobry film. To już dużo.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
A zauważyliście aplauz publiczności ale przy fragmencie z... Daviesem? ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Fajna analiza, której autor dowodzi, że Jones wcale nie jest takim jednowymiarowym bohaterem, jakby się wydawało. Wprawdzie znajdzie się kilka głupotek (rząd Vichy w 1936...), ale całościowo dobra rzecz:
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Wow! Nie wiedziałem, że brat Douga Walkera bawi się w takie analizy. Chętnie rzucę okiem.

Odpowiedz
Di$ney przygotowuje serial.
https://indiemacuser.co.uk/2022/11/08/lucasfilm-developing-indiana-jones-series-for-disney/
Zaczyna się dojenie kolejnej marki.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
ekhem
https://www.ign.com/articles/2019/05/24/harrison-ford-says-no-one-else-can-play-indiana-jones-after-him-when-im-gone-hes-gone
Dziwne, miałem wrażenie, że jakiś producent powiedział to samo. Może chodzi o ten nigdy niezrobiony ostatni sezon młodego Indiany gdzie miał być Belloq i Ravenwood i pewnie przyjaciel Jonesa, co to ginie na początku Świątyni.

Odpowiedz
Na razie jeszcze nie wiadomo co to będzie (tak na dobrą sprawę, może nie być nic, dopóki ktoś z LucasFilmu tego nie potwierdzi). Spin-off, serial animowany, drugie podejście do młodego Indy'ego...
A tym zapewnieniom, że nikt inny oprócz Forda nie zagra Indiany, to nie ma co wierzyć (poza tym tu chodziło chyba o dorosłego Indianę). Liczy się tylko i wyłącznie kasa. Jeśli Disney zwącha piniądz, to zrebootują, zremakeują, zdeepfakeują co się tylko będzie dało.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
No raczej. Który z dzisiejszych 12 latków jest zainteresowanych filmem nakręconym 30 lat przed ich urodzeniem? Remake takiego franchise'u to tylko kwestia czasu. Potem przyjdzie pora na Back to the future.
Captain Obvious

Odpowiedz
Skoro 12 latkowie nie są tym zainteresowani (a pewnie nie są, chyba że rodzice im pokazali), to zamiast remake'u równie dobrze można by było inwestować w kompletnie nową markę... Ale skoro chcą się w tym babrać nadal, to znaczy że czują w tym piniądz i liczą na przyciągnięcie starych fanów i tych 12-latków też :)
Pewnie też dużo zależy od tego, jak Indy 5 poradzi sobie w kinach.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
To najprędzej spin-off o postaci Phoebe Waller-Bridge.

Spina się to dobrze z obecnymi czasami i tym jak traktują znane marki. Po co im współcześnie np. serial z białym i młodym Indiana Jonesem?

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
A kto powiedział, że będzie biały? :) i to jeszcze nim?
Captain Obvious

Odpowiedz
:D
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
(09-11-2022, 09:48)Dirk napisał(a): A tym zapewnieniom, że nikt inny oprócz Forda nie zagra Indiany, to nie ma co wierzyć
Wiara nie ma tutaj nic do rzeczy, bo być może Ford mówi to w 100% szczerze, tylko że przecież jego zdanie nie ma żadnego znaczenia. Chyba, że on ma jakieś prawa do marki i coś mi umknęło?

Odpowiedz
(09-11-2022, 11:30)simek napisał(a): Wiara nie ma tutaj nic do rzeczy, bo być może Ford mówi to w 100% szczerze, tylko że przecież jego zdanie nie ma żadnego znaczenia. Chyba, że on ma jakieś prawa do marki i coś mi umknęło?
Ale to potwierdzała też potem Kennedy.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Don't believe her lies.
Nie dziwię się, że Lucasfilm chce coś zrobić bo to dobra marka a substytuty latania po całym świecie za artefaktami jak National Treasure mogą być przyjemne, ale nie mają aż takiej siły. IJ tak na prawdę powinien albo zniknąć po 1989, gdy ekipa słusznie uznała że czas wziąć się za inne projekty a trylogia pozostanie hołdem seriali z lat 30. albo powinni szukać nowych aktorów i reżyserów i zrobić to co z Bondem a potencjał jest przecież ogromny. Albo to albo to tymczasem wybrano najgorszą opcje, a więc czekanie aż będzie być może trochę za późno, gdy starzy ludzie zechcą nawiązać do sukcesów młodości i będą starać się nadgonić stracony czas. Teraz Lucasfilm chce się do tego dobrać tak jak powinno. To znaczy zamiar może słuszny z biznesowego punktu widzenia, ale projekty Disneya to już od pewnego czasu pocałunek śmierci. Czy WB ostatnio nie zatrudniła autentycznego nerda Jamesa Gunna by poprowadził rozwój ich najcenniejszej filmowej marki? Mniejsza o to, czy wyjdzie czy nie ten zamysł jest ok. W sensie musi to być ktoś, komu zależy. Jeśli o mnie chodzi bardziej lubię Indianę Jonesa jako filmy same w sobie niż serię więc mogą sobie próbować. To nie jest tak, że logo Disneya automatycznie robi ze wszystkiego gunwo. Po prostu nie potrafią planować długoterminowo (w zasadzie to nie planują w ogóle na kilka kroków na przód) i tylko spamują serialami i filmami aż nie ma ich kto pisać i zatrudniają byle kogo. To dla Indiany niech się skupią na jednym projekcie na raz.

Odpowiedz
(09-11-2022, 12:32)Lashly napisał(a): tymczasem wybrano najgorszą opcje, a więc czekanie aż będzie być może trochę za późno, gdy starzy ludzie zechcą nawiązać do sukcesów młodości i będą starać się nadgonić stracony czas.

Wina Forda - to on miał parcie na tę postać cały czas, nie Lucas czy Spielberg, dla których skończyło się w 89.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości