Iron Man 2 (2010)
Phil napisał(a):Obrazek
Holy Fuck! :shock: Kto za to coś odpowiada? Nasi dzielni graficy od Popiełuszki?

Odpowiedz
[Obrazek: ironman24.jpg]

Wow, co za koszmar.

Odpowiedz
I tak mogiła. Czarna zbroja wygląda jak z inter gier sprzed 5 lat.

Odpowiedz
Obie wyglądają jak cienkie rendery z gier. Ech.

Odpowiedz
Ej, ale pierwsza część miał o wiele lepsze plakaty:) Coś tu jest nie tak.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Ie tam... dla mnie standardowy plakat jakim raczą nas w ostatnich latach. Było tak dużo gorszych kup, że ten mi jest obojętny.

Odpowiedz
Ej, a na ten plakat to się już Mickey nie załapał? A co do samego plakatu to trochę lepszy, ale dalej koszmarny :razz: Najgorsze te zbroje, sztucznością zalatują tak na odległość, że osoby krótkowzroczne nie muszą okularów oglądać.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Wystartowała kampania viralowa STARK EXPO, na początek stronka - http://www.starkexpo2010.com/
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
Szczególnie ten drugi z Rourke jest całkiem fajny.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Ten z Rourke'iem rzeczywiście całkiem fajny, ale ten pierwszy jakoś średnio mi się podoba, taki jakiś sztuczny.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Wczoraj w Los Angeles miała miejsce oficjalna premiera "Irona Mana 2".

[Obrazek: iron-man-2-premiere.jpg]

Na razie spotkałem się tylko z dwoma, trzema opiniami na temat filmu i jak na razie są one pozytywne. Ale wiadomo, że są to opinie w stylu ktoś na imdb.com coś napisał itd.
W każdym razie ja jestem ciekaw tego filmu i liczę na dobrą zabawę :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
A tutaj negatywne:
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=65098
koronex1989

Odpowiedz
na Rottenie film zaczyna dostawać po dupie. Wszystko wskazuje na to, że zjebali - i bardzo dobrze :P Nigdy nie rozumiałem zachwytu nad pierwszą częścią i z przyjemnością popatrzę jak seria się stacza :P

Odpowiedz
Na imdb.com na razie widzę dwie oceny i trochę dziwne, gdyż obie maksymalnie punktowane :???: Dobra, nie ma co się opiniami innych sugerować, sami się do kin wybierzemy i ocenimy. :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Na Rottenie film przestaje dostawać po dupie. Od wczoraj ocena wzrosła o 10% (17 recenzji pozytywnych, 3 zimne).

Odpowiedz
No i Harry'emu (z AICN) się podobało więc ja tam raczej bez specjalnych obaw udam się w piątek do kina (chociaż nie zawsze zgadzam się z jego opiniami i niespecjalnie się nimi sugeruje).

Odpowiedz
Ja ogólnie rzadko się sugeruję czyimiś opiniami. Oczywiście fajnie jest jak film, który się Tobie podoba, podoba się także innym i jest doceniany, ale też nie oznacza to, że nie wybiorę się na dany film, tylko dlatego, że zebrał parę słabych opinii. Na imdb.com 15 opinii, z czego tylko dwie oceniające film jako "średni", tak to same pozytywne :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Zanim przejdę do mojej skromnej opinii na temat sequela napiszę, że część pierwsza podobała mi się. Nie był to typowy superhero movie, miał luźną atmosferę i klimat, Downeya Jr w obsadzie i kilka ciekawych patentów. Nie czułem przesytu akcją, humorem etc.

Część druga to sequel podręcznikowy. Każdy aspekt z jedynki przemnożono x2. Jest dwóch villainów, dwie seksowne kobietki, więcej akcji, więcej efektów, hologramów i problemów Starka. To powoduje, że... nie wiadomo o czym do końca jest ten film, mimo że fabuła jest banalna i prostsza niż w jedynce. Każdy temat liźnięto i usunięto w cień na korzyść kolejnego. Nie potrafiono na przykład rozprawić się z alkoholizmem Starka. Mówi o tym jedna scena, do tego nakręcona w kabaretowy sposób (impreza urodzinowa - kto zobaczy ten zrozumie). Kompletnie niewykorzystana postać Black Widow, za to duży minus bo Scarlett to jedna z moich najukochańszych aktorek pod względem wizualnym. Równie dobre mogła tu być Kasia Cichopek, bo tu nie ma nic do grania. W ogóle motyw SHIELD jest wciśnięty od czapy, tak jakby na specjalnie zamówienie Marvelowców. Kompletną porażką są pojedynki słowne Starka z Vanko na komisariacie. Dwóch świetnych aktorów, w dwóch wyrazistych rolach, a wyszła taka sobie popelina o niczym. No właśnie Vanko - Rourke jest przerażający, kiedy używa swojej broni to widza przechodzą dreszcze. Kiedy zamienia się w fizyka-geniusza to robi się co najmniej dziwnie.

Scen akcji jest całkiem dużo, ale zostają one często wyparte przez humor. W jedynce rozbijały mnie pojedyncze teksty, one-linery. Tu humor rozrasta się do calusieńkich scen. Ja chyba nigdy postaci Iron Mana/Starka nie będę traktować poważnie (choć materiał nadaje się na normalne R-rated kino) bo niby jak skoro w jednej chwili chwieje się ledwo na nogach od promilów, by minutę później walczyć jak równy z równym. To komedia.

No dobra trochę ponarzekałem, ale w gruncie rzeczy oglądało mi się to sympatycznie, choć bez ekstazy. Dobre efekty, sporo bajerów, Sam Rockwell (na jego występ czekałem z niecierpliwością i nie zawiódł) i niespodzianki - to główne atuty. AC/DC zdecydowanie za mało jak na tego typu film:)

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Nie chce mi się o filmie rozpisywać szczególnie. Dobry, choć słabszy niż pierwsza część. Może to przez fakt, że sprawia wrażenie poważniejszego (bo i Stark troszkę dojrzał) i nie ma aż tyle "funu". Z drugiej strony nie jest wcale dużo poważniej, bo to ciągle ten sam Iron Man. Nie zaskakuje już aż tak świeżością jak poprzednik, ale ciągle ma urok. Co ciekawe to film, który skupia się raczej na bohaterach, niż na historii, co jest dość nietypowe w przypadku blockbustera. Przez większość czasu jest to opowieść o tym, jak główny bohater radzi sobie z byciem superbohaterem i co na to wszystko świat. Główny bandzior przypuszcza atak raptem dwa razy, knując po cichu pomiędzy jednym a drugim, podczas gdy my oglądamy relacje Starka z przyjaciółmi i szukanie lekarstwa na swoją chorobę. Trochę brakuje mocniejszego kręgosłupa fabularnego, ale nie jest źle. Dodatkowo na plus fakt, że nie ma już takiego slapstickowego humoru.

Snappik napisał(a):Część druga to sequel podręcznikowy. Każdy aspekt z jedynki przemnożono x2. Jest dwóch villainów, dwie seksowne kobietki, więcej akcji, więcej efektów, hologramów i problemów Starka.
Sęk w tym, że to nie do końca prawda. Dwóch złoczyńców? W jedynce też było ich dwóch. Tyle, że Hammera ciężko nazwać prawdziwym przeciwnikiem, bo to raczej popierdółka (i marionetka), aniżeli pełnoprawny bandzior. Jest ostatecznie mniejszym zagrożeniem niż przywódca terrorystów z jedynki. Więcej akcji? Też nie mogę się zgodzić. Mamy scenę akcji na torze, potem walkę na urodzinach i na końcu duże starcie finałowe. Podobnie ile w poprzedniej części.

Cytat:To powoduje, że... nie wiadomo o czym do końca jest ten film, mimo że fabuła jest banalna i prostsza niż w jedynce.
Film jest o tym jak Stark radzi sobie z byciem Iron Manem, jak go to wyniszcza i jak na to wszystko reaguje świat. Reszta to dodatki.

Cytat:Nie potrafiono na przykład rozprawić się z alkoholizmem Starka.
Bo nie ma alkoholizmu Starka w filmie. Już w pierwszej części było powiedziane, że ma tendencję do picia za dużo, ale ani tam, ani tu nie główny bohater nie był całkiem uzależniony od alkoholu. A przynajmniej nie w hardkorowym stopniu, bo w sumie Tony co i rusz pojawia się gdzieś z jakimś drinem czy czymś.

Cytat:W ogóle motyw SHIELD jest wciśnięty od czapy, tak jakby na specjalnie zamówienie Marvelowców.
Cóż, to nie jest film o SHIELD. SHIELD po prostu istnieje w tym świecie i zajmuje się sprawami typu przypadek Iron Mana i tyle. Wątek tej organizacji będzie przecież rozwinięty później. Gdyby nie to to pewnie mielibyśmy agentów NSA czy CIA pałętających się dookoła Starka.

Odpowiedz
Crov napisał(a):Dodatkowo na plus fakt, że nie ma już takiego slapstickowego humoru.

Spojlery

Jak dla mnie to cały wątek urodzinowy to jeden wielki slapstick. Tony miksujący, Tony tańczący jak cheependales, Tony strzelający do butelek (że też ludzie są tak pojebani i nie boją się fruwającego szkła), Tony nawalony jak świnia, a za chwilę walczący z Rhodesem jak Rocky itd. etc. Na dodatek ochroniarz Happy był jednym wielkim slapstickiem, było go 5x więcej niż w jedynce.

Cytat:Może to przez fakt, że sprawia wrażenie poważniejszego (bo i Stark troszkę dojrzał) i nie ma aż tyle "funu".

Stark nie zmienił się. To wciąż pajac, mający skłonności do bycia poważnym od czasu do czasu. Życie osobiste wciąż niepoukładane, wciąż leci na kobietki (tym razem wpada mu w oko Scarletka). Tak samo było w pierwszej części. Jedynie końcówka trochę bardziej nakreśla dojrzały portret Starka.

Cytat:Co ciekawe to film, który skupia się raczej na bohaterach, niż na historii, co jest dość nietypowe w przypadku blockbustera.

Zgodzę się, bo intryga Hammera to właściwie copy&paste intrygi Bridgesa + dodany Rourke i dodane roboty :) Szkoda tylko, że po dupie dostała Black Widow - kompletnie niewykorzystana postać.
Cytat:Przez większość czasu jest to opowieść o tym, jak główny bohater radzi sobie z byciem superbohaterem i co na to wszystko świat.

Ja bym napisał, że to bardziej historia problemów bohatera - choroby, braku życia osobistego, presji konkurencji. Głos świata został tu bardziej okrojony (dwie relacje TV i szybki behind scenes z cameo wiadomo kogo).

Cytat:Sęk w tym, że to nie do końca prawda. Dwóch złoczyńców? W jedynce też było ich dwóch.Tyle, że Hammera ciężko nazwać prawdziwym przeciwnikiem, bo to raczej popierdółka (i marionetka), aniżeli pełnoprawny bandzior.

Ale jeden zdechł po 20 minutach, więc był kiepskim złoczyńcą, a tu mamy tandem od początku do końca :) Hammer to konkurencja, więc traktuję go jako przeciwnika Starka.

Cytat:Więcej akcji? Też nie mogę się zgodzić. Mamy scenę akcji na torze, potem walkę na urodzinach i na końcu duże starcie finałowe. Podobnie ile w poprzedniej części.

Chodziło mi bardziej o intensywność i długość tychże scen. Wszystko zostało stuningowane - więcej wybuchów, więcej strzałów.

Cytat:Film jest o tym jak Stark radzi sobie z byciem Iron Manem, jak go to wyniszcza i jak na to wszystko reaguje świat. Reszta to dodatki.

No właśnie nie do końca, bo liczne dodatki rozmydlają nieco obraz. Rozumiem, Avengers i te sprawy też to gdzieś wpakować. Ale wywalić SLJ, Scarlete i Coulsona - otrzymamy spójniejszy obraz. Życiorys Starka naprawdę nie potrzebuje dodatków, to barwna postać z wieloma problemami. A Favreau wolał jednak zadowolić gików.
Cytat:Bo nie ma alkoholizmu Starka w filmie. Już w pierwszej części było powiedziane, że ma tendencję do picia za dużo, ale ani tam, ani tu nie główny bohater nie był całkiem uzależniony od alkoholu.

Wprost nie jest pokazane, ale na urodzinach Stark raczej pod wpływem deprechy odstawia pokaz alkoholowego pogo dla ubogich - notabene sceny tak zwalonej przez swój humor, że gorzej być nie mogło. Można było rozwinąć ten temat, a nie brnąć w kolejne humorystyczne pogawędki.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Iron Man (2008) Gal Anonim 309 66,685 02-03-2025, 21:29
Ostatni post: marsgrey21
  Iron Man 3 (2013) Gieferg 904 160,787 04-04-2018, 20:55
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości