Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,185
Liczba wątków: 5
Odgrzeję bo klikałem po Netflixie, zobaczyłem i obejrzałem. Nie będę się wiele rozpisywał bo jak przeleciałem się po temacie to wszystko już zostało napisane.
#teampomieszaniezpoplątaniem
Oglądało mi się bardzo fajnie, ale to film do jednorazowego użytku. Masa fajnych rzeczy i masa dziwnych, by nie rzec idiotycznych. Od kapitalnych scen akcji poprzez dziwaczne nie wiadomo co (scena z czapką, bójka w łazience z tymi dwoma typami), od bardzo mi pasującego Cruise`a do zupełnie bezjajecznej Pike.
Najlepiej to niezdecydowanie widać chyba w końcówce. Z jednej strony bardzo dobrze i emocjonalnie nakręcona (na przykład śmierć za kadrem tego snajpera była kapitalnym rozwiązaniem) z drugiej strony - jadę na akcję i choć to już nie będą rednecki, tylko zawodowcy, więc biorę pół ślepego dziadka poznanego 2 dni wcześniej jako wsparcie, nóż, bo po co mi choćby pistolet i jazda.
Albo się kręci poważny, surowy kryminał, albo się bawimy w "Commando".
Nie wiem w sumie na ile to ocenić. Oglądało się dobrze, ale w sumie nie wiem co oglądałem. Niech będzie 5/10.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
10-12-2020, 11:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2020, 11:35 przez Dr Strangelove.)