Jak oceniacie?
A ReLoad to co? (Garage Inc pomijam bo to zbiór coverów) W przeciwieństwie do st.angerowego napierdalania w garnek to przynajmniej brzmi jak muzyka :D

Odpowiedz
Niezły burdel się zrobił w temacie. Widzę, że zeszło na temat ulubionych płyt. Nie wnikam. Kwestia gustu.

(20-12-2014, 02:14)Dżabba napisał(a): Nigdy do końca nie szanowałem gatunku indie rocka, uważam go za lekko tandetną i zniewieściałą odmianę rocka (...)
Aha. Chyba nie ma sensu pytać, jaką definicję indie rocka przyjmujesz, nie? Tak, czy inaczej zarzucasz ignorancję i śmieszy cię 10/10 wystawione przez recenzentów niezależnego serwisu muzycznego, z tego co wiem założonego przez grupę znajomych o podobnym guście muzycznym, skupiającego się na określonych gatunkach płytom zespołu ikonicznego dla tych gatunków, powszechnie uważanych za ścisłą czołówkę ostatnich lat. Nawet na wklejonej wyżej liście z rateyourmusic są to dwie jedyne płyty w top10 z tego okresu (top 30 zamyka Arcade Fire, zdecydowanie na wyrost imo, ale trudno). Na liście nieograniczonej gatunkowo. I Ty uważasz to za śmieszne i przejaw ignorancji, bo Ty nie lubisz tych płyt (a nawet dobrze nie znasz ich tytułów) a w ogóle to nie szanujesz całego gatunku (jakkolwiek tu zdefiniowanego, ale to kwestia wtórna). Seems legit.

Cytat:Radiohead po prostu nie lubię i tak, nie potrafię docenić ich muzyki, przyznaję się do tego, może to wynika z mojej ignorancji, a może to kwestia gustu, bedę musiał z tym żyć, jakoś sobie dam radę.
No i od tego trzeba było zacząć. Nie było by tematu.

Cytat:Wy lubicie, cenicie i dla was jest zrozumiałe, to że Radiohead dostał 10/10.
Nie chodzi o to, że lubię (chociaż lubię). Po prostu rozumiem takie oceny w takim serwisie i to, że to jedyne płyty z taką oceną. Przejrzyj muzyczne podsumowania ostatnich dekad i daj znać czy inne płyty częściej pojawiają się w czołówce. Jeśli nie, zastanów się, dlaczego tak jest. Swoją drogą, na procys dychę dali też chyba Beach Boys.

Cytat:Ok, potrafię to zrozumieć, jedynie nie rozumiem czemu płyty Radiohead mają być najważniejszymi płytami ostatnich dwóch dekad, w czym oni byli przełomowi?
Wśród najważniejszych a nie najważniejsze. Pomijając jakość tych płyt, OK Computer mocno przyczynił się do kolejnej fali muzyki alternatywnej w mainstreamie. Poza tym wszystko to.

Cytat:Wytłumaczcie mi to. Poza indie rockiem istnieje przecież...
I są to gatunki, którymi na porcys się nie zajmują a przynajmniej na nich nie skupiają.

Cytat:Primus? Pominięty. Nirvana? Pominięta.
Celowo ignorujesz uwagę o okresie, który obejmują? O Nirvanie pamiętam jakiś feature, chyba z wyborem najlepszych tracków. Wiele można im zarzucić, ale na pewno nie ignorancję i brak osłuchania. Polecam jakieś większe podsumowania (Porcys Guide to Pop?). Jest tam miejsce dla wielu klasycznych, uznanych zespołów. Toola chyba nie ma. ;)

Cytat:Już nie wspomnę o Toolu, jak można nie ocenić chociaż jednej płyty Toola na 10/10, to mi się w głowie nie mieści, Lateralus (2001), to arcydzieło, najlepsza płyta ostatnich dwóch dekad.
Tobie się w głowie nie mieści a mi mieści. Co teraz? Kwestia gustu. Ale znajdź jakieś ogólne muzyczne podsumowania ostatnich lat/dekad z płytą Toola na szczycie i najlepiej płytami RH gdzieś dużo niżej. To pogadamy.
Swoją drogą i tak jestem w szoku, że dali tak wysoką ocenę płycie Toola.

Cytat:Dlatego mówię o tym, że muzyka nie zaczyna się i nie kończy na Radiohead
i wystawianie 10/10 jedynie dwóm albumom tego zespołu i pomijanie innych, to kpina, śmierdzi z daleka stronniczością:)
Mylisz stronniczość z określonym gustem. Najwyraźniej niezgodnym z Twoim.


Odpowiedz
Cytat:Iron Maiden - Brave New World (o klasę wyżej niż cała reszta tego, co kiedykolwiek zrobili).

[Obrazek: 2372363-4845309145-10394.gif]

Odpowiedz
Jakoś musisz z tym żyć. Na studiach byłem zagorzałym fanem, a teraz BNW to ich jedyny album studyjny jaki miałbym jeszcze ochotę w całości przesłuchać, z koncertówek rządzi oczywiście Rock In Rio (tak, wiem jaka jest powszechna opinia o ich najlepszej koncertówce, niestety to bzdura).


Odpowiedz
(20-12-2014, 22:49)military napisał(a): [Obrazek: 2372363-4845309145-10394.gif]


Krótko i bezsensownie...

"BNW" to jedna z najlepszych, najbardziej równych płyt... w ogóle. W historii muzyki. Kiedyś będzie klasyczną. W sumie juz jest.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Fakt, tam nie ma nawet jednego słabego kawałka.


Odpowiedz
Przynajmniej w czymś się zgadzamy ;)
Choć, na siłę, uznałbym, że najsłabszym (ale nie słabym) jest "The thin line..."

PS - posłuchaj sobie "Wicker Mana" w wersji singlowej/wczesnej ( o ile nie znasz) - niby pełne refreny zakłócają te wspaniałe riffy... ale... też jest to świetne.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(20-12-2014, 12:45)PropJoe napisał(a): z tego co wiem założonego przez grupę znajomych o podobnym guście muzycznym, skupiającego się na określonych gatunkach płytom zespołu ikonicznego dla tych gatunków, powszechnie uważanych za ścisłą czołówkę ostatnich lat.

Nie chodzi o to, że lubię (chociaż lubię). Po prostu rozumiem takie oceny w takim serwisie i to, że to jedyne płyty z taką oceną. Przejrzyj muzyczne podsumowania ostatnich dekad i daj znać czy inne płyty częściej pojawiają się w czołówce. Jeśli nie, zastanów się, dlaczego tak jest. Swoją drogą, na procys dychę dali też chyba Beach Boys.

To wszystko wyjaśnia, nie mam więcej pytań.







Odpowiedz
Cytat:PS - posłuchaj sobie "Wicker Mana" w wersji singlowej/wczesnej ( o ile nie znasz)

Znam. Jak dla mnie jest lepsza.

Odpowiedz
przywrócę właściwy temat :)

przywiązuję sporo uwagi do ocen, nie wiem czemu tak mam, no ale od połowy filmu się zastanawiam jaką dam ocenę.

1 i 10 moim zdaniem są ewenementem, bo rzadko się zdarza aby mi się wszystko podobało w filmie albo żeby nic mi się nie podobało, poza tym jedynki oglądam zazwyczaj przypadkiem jak akurat leci w telewizji i zacznę oglądać to już oglądam do końca albo jestem ciekaw o co tyle szumu (patrz bejbi blues). wygląda moje ocenianie mniej więcej tak:

1 - no gówno z gówien najgorszych. nie potrafię znaleźć żadnych plusów, większość seansu jestem zażenowany z poziomu filmu. przykre, że na 10 filmów, którym dałem jedynkę aż 6 jest po polsku (rrr, yrek, gulczas, wyjazd integracyjny, kazaam)
2 - podobnie jak jedynka, ale nie jestem zażenowany cały czas, może nawet na jakiejś głupiej komedii się zaśmieje z raz czy dwa pod nosem, albo spodoba mi się jakaś scena (efekt motyla 2, straszny film 5, zakochani w rzymie, miłość na zamówienie, dlaczego nie)
3 - tutaj już jest sporo filmów, bo to najzwyczajniej słabe filmy. żałuje, że je oglądałem, coś tam jestem w stanie pozytywnie ocenić, ale ogólnie w życiu nikomu bym nie polecił (haker, kobieta kot, dobry rok, wanted, lejdis)
4 - ta ocena idealnie oddaje opis z filmwebu (ujdzie). film oglądalny, nic specjalnego, mogłoby spokojnie takiego filmu nie być. zazwyczaj w takich produkcjach jest kilka spoko scen albo jakaś przykuwająca rola aktorska (dr t i kobiety, miasto aniołów, omen II, spider man, john carter)
5 - najczęściej ocena wyjściowa, przez to też może to być film, który nie wzbudził we mnie żadnych emocji i spłynął totalnie. też są często filmy, które mają sporo plusów, ale też wkurwiły/znudziły mnie wiele razy (obcy przebudzenie, jeździec bez głowy, mad max, znaki, melancholia)
6 - zaczynają się filmy, które mi się podobają i mogę polecić. nie są to jakieś wybitne dzieła, ale są jak najbardziej ok. zazwyczaj podoba mi się sporo scen, ale do najwyższej półki sporo brakuje (american psycho, die hard 3, vanilla sky, 8 mila, dredd)
7 - filmy dobre, które bez zastanowienia polecam. lubię i szanuję, jest to film już 'ponad' także od takich standardów jak filmy z szóstek musi mieć coś więcej w sobie. mam takich ocen najwięcej, ale to pewnie dlatego, że lubię oglądać dobre filmy :) (mapy gwiazd, frank, na skraju jutra, wenus w futrze, witaj w klubie)
8 - filmy niemal wybitne. jaram się cały czas podczas seansu i jeszcze długo po, jak ktoś mówi mi, że nie widział tego filmu to tylko odpowiadam 'jak chuj, to weź obejrzyj jutro sobie' (zaginiona dziewczyna, lego movie, boyhood, mandarynki, polowanie)
9 - absolutny rozpierdol i top topów co to dużo mówić maks w moim ocenianiu praktycznie (bękarty wojny, aż poleje się krew, to nie jest kraj dla starych ludzi, wschodnie obietice)
10 - geniusz, w którym uwielbiam wszystko, zarezerwowane dla niewielkiej ilości filmów. raczej nie wyobrażam sobie żeby krótkometrażówka, dokument albo animacja dostała 10tkę (taksówkarz, ojciec chrzestny, american beauty, pulp fiction, mroczny rycerz)


serduszko ma u mnie funkcję na zasadzie 'jak gdzieś leci to nie przełączę'. są to filmy do których mam dużo sentymentu (space jam, marsjanie atakują, TMNT) wyjątkowo mnie rozbawiły i wiem, że na pewno wrócę do tego filmu (lego, zły mikołaj, wpadka, superbad), głupio-zabawne (batman zbawia świat, zęby) oraz takie które mają coś 'specjalnego' czego jakoś nie mogę ocenić punktem wyżej, bo nie zasługują czy coś - ciężko mi to wytłumaczyć :D

aa i jak daję połówki, to piszę w komentarzu a oceny nie zaokrąglam do góry.
ogólnie skala 1-10 >> skala 1-6. jakbym był ministrem oświaty to bym wyjebał ten niepraktyczny system w pizdu, albo na procenty od razu przeliczał

Odpowiedz
Owszem, BNW to płyta równa - równo nudna i wymęczona; tylko Wicker Man tam się wybija i daje zapamietać, reszta to recykling starych pomysłów bez cienia energii.

Odpowiedz
No to podaj przykłady z czego konkretnie ten recycling i przy okazji tytuły paru ich najlepszych płyt.

Maiden nigdy wcześniej nie miało podobnej BNW płyty, ani niestety nigdy później nie udało im się już tego powtórzyć. Na kolejnych płytach polecieli bardziej w stronę klimatów nawiązujących do jakiegoś power metalu, zabrakło tylko tekstów o smokach i księżniczkach, a wczesniej? Albumy z Bayleyem to zupełnie inne brzmienia i inne klimaty (przy czym X-Factor to również bardzo dobra i równa płyta, z tym że mało maidenowa), Fear of The Dark, który co prawda lubię nie jest zbyt spójny i stanowi dość dziwaczną mieszankę, podobnie zresztą No prayer. Wcześniejsze dwie płyty, jeszcze ze Smithem miały lżejsze, delikatniejsze brzmienie, naznaczone latami 80-tymi (zresztą chyba dlatego właśnie odpadł, że nie chcieli tego kierunku utrzymać), wcześniej jest "klasyczne" IM z "hiciorami" którymi już rzygam, widząc je na każdej składance i koncertówce, ale żadna z tych płyt nie trzyma poziomu od początku do końca (Powerslave mógłby się skończyć na drugim kawałku i nie byłaby to wielka strata), o dwóch pierwszych nawet mi się za bardzo nie chce pisać.

Może ktoś wydzielić temat o muzyce?

Odpowiedz
Ja mam bardzo podobnie jak @smackey, również przywiązuję sporo uwagi do ocen i już w połowie filmu zastanawiam się nad ocena :) Także uważam, że 1 i 10 to oceny, które powinno się wystawiać rzadko, w moim przypadku prawie nigdy :)

Dopiero od 6 w mojej skali zaczyna się film, który jako tako mógl mi się podobać. W miare dobry film ma u mnie ocenę 7. Ósemek używam znacznie rzadziej, coś musi na mnie naprawde zrobić piorunujące wrażenie żebym dał 8/10. Dziewiątki używam bardzo rzadko. Na ponad 1400 obejrzanych, tylko 50 oceniłem na 9/10. 10/10 dałem tylko Świętym z Bostonu, chociaż tak naprawde ten film to dla mnie takie 9+ albo 9,5 na 10. Jedyna produkcja jakiej z ręką na sercu moge dać 10 do Breaking Bad :) Uważam, że 10/10 to powinno być cos jedynego i niepowtarzalnego w swoim rodzaju :)

Co do ocen 1-5. 5 używam jeszcze w miare częściej (chociaż staram sie unikac teraz gówien, więc używam jej bardzo sporadycznie, ostatnie 4 filmy którym dałem 5 to sequel 300, 50 twarzy Greya, Martin Fierro i Ostatni Skaut :) Na czwórke ciężko sobie u mnie zasłuzyć chociaż np Man of Steel, Spawn czy F&F made it :) Oceny od 3 (np Iron Man 3, totalny kataklizm czy marne DVD kontynuacje American Pie) do 2 (RajUstopy, Kobieta Kot, Charlie St Cloud, Efekt Motyla 2 i z 5 innych) to już naprawde skrajne przypadki wybitnego smietnika. Jedynki jeszcze nei wystawiłem, chociaż może czas wyłonić ten jeden najgorszy film spośród wszystkich dwójkowych :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Oczywiście najpierw na fabułę. Żebym zabrała się do filmu musi być ciekawy opis dystrybutora, ewentualnie trailer, chociaż nie ukrywam, że kilkakrotnie zdarzyło mi się obejrzeć coś z powodu jakiegoś aktora =)
Dla mnie w filmie musi się coś ciągle dziać, po prostu płakać mi się chce nawet przy pięciu sekundach, kiedy bohaterowie tylko na siebie patrzą. Akcja ma być ciągle wciągająca! No, chyba że to thriller, wtedy może się ciągnąć i ciągnąć...
Ogromną wagę przywiązuję też do dialogów, bo wiele osób nie zwraca uwagi na to, co się mówi, a niekiedy bohaterzy mówią tak idiotyczne rzeczy, tzw. "zapchajdziury", że można zejść.
Tak naprawdę to grę aktorską, kamerowanie, takie "techniczne" rzeczy zauważam dopiero po skończonym seansie...

Odpowiedz
Odkryłem coś czym muszę się tu podzielić - shamar ma więcej wystawionych 7/10 niż 6/10!


Aha, ta jedyna 10/10 to nie jest 10/10. shamar - jak gimbaza/troll z filmwebu - wystawił dychę filmowi, który nie miał premiery dlatego, że na stronie był bug:
http://www.filmweb.pl/film/At+the+Mountains+of+Madness-2017-462753/discussion/oceni%C5%82em+na+10.+Bo+skoro+%2CZNOWU%2C+mozna+ocenic+film%2C+ktory+nie+istnieje.,1426189


Odpowiedz
Cytat:Odkryłem coś czym muszę się tu podzielić - shamar ma więcej wystawionych 7/10 niż 6/10!

ZNISZCZYŁEŚ MI ŻYCIE!

Przeanalizuj moje oceny, ciekawe co ci z tego wyjdzie :D

Odpowiedz
przykro mi juby, ale obchodzi to tylko i wyłącznie ciebie. idź i nie śmieć więcej.

Odpowiedz
(23-05-2015, 19:42)Juby napisał(a): Odkryłem coś czym muszę się tu podzielić - shamar ma więcej wystawionych 7/10 niż 6/10!
ROTFL.


Odpowiedz
(23-05-2015, 19:43)Gieferg napisał(a): Przeanalizuj moje oceny, ciekawe co ci z tego wyjdzie :D

Usunąłeś mnie za znajomych na filmwebie, wyświetla mi tylko "Użytkownik nie pokazuje swoich głosów".

Odpowiedz
żeby ci nie było przykro, powiem, że usunąłem wszystkich. A głosy już widać.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości