04-02-2015, 21:31
|
Jupiter Ascending (Wachowscy)
|
|
No chyba, ze jakis online krytyk dalby 9/10 Nolanowi :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
Pewnie jak zawsze znajdzie się jakaś grupa osób o przeciwnym zdaniu :P, ale gdy Schmoes dają aż tak niską notę to znaczy, że faktycznie coś jest nie tak.
Chociaż może dodam, że ja akurat oglądam ich recki i wiem mniej więcej jak odbierać ich oceny. Na Jupiter Ascending już nie czekam. 04-02-2015, 21:42 Cytat:Na Jupiter Ascending już nie czekam.Nascimento, ale przecież od pierwszego trailera było wiadomo co to za film, serio liczyłeś na to, że po premierze przeczytasz, że to jednak świetne, sensowne, nowatorskie fantasy godne twórców Matrixa? Czytam kilka recenzji i piszą dokładnie o tym czego się spodziewałem, czyli film jest słaby, wtórny i drewniany, ale można obejrzeć dla wizualiów (zwłaszcza strojów, których podobno jest zatrzęsienie) i pośmiać się z tego jak bez dystansu do samej siebie jest opowiedziana ta zlepiona z najbardziej wyświechtanych motywów historia, z tego jak Redmayne szarżuje w roli stereotypowego złego i takie tam. Ja na pewno obejrzę, fantasy-guilty pleasure za 175 baniek to coś czego nie mogę przegapić, jednak niekoniecznie za to zapłacę. 04-02-2015, 22:05 Simek napisał(a):Nascimento, ale przecież od pierwszego trailera było wiadomo co to za film Nie obejrzałem żadnego trailera Jupiter Ascending. :) Wiedziałem tylko, że Wachowscy + kosmos, no i Channing Tatum (to jeszcze ok choć nie wiem czy akurat do ról sci-fi pasuje), plus Mila Kunis i Eddie Redmayne - to już dużo gorzej. Simek napisał(a):z tego jak Redmayne szarżuje w roli stereotypowego złego i takie tam. Schmoes też się z niego nabijają w recce. 04-02-2015, 22:11 (04-02-2015, 21:55)Phil napisał(a): Wiadomo, że Jupiter Ascending będzie bronione przez Lawrence'a, w końcu tam jest ciekawsza wizja niż w Strażnikach Galaktyki ;). A ja jeszcze nie wiem jaka tam wizja, poza tym co widzę w trailerach. A to co widzę podoba mi się. Nie wiem jak fabuła, nie wiem jak aktorzy? Jak mi się nie spodoba to nie będę udawał, że mi się podoba. Ale jednak Wachowscy po "Cloud Atlas" mają u mnie kredyt zaufania, plus fantastyka, space-opera u mnie zawsze w cenie. 04-02-2015, 22:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-02-2015, 22:19 przez Bucho.)
Devin Ferraci, największy nuthugger Wachowskich, hajpujący film od początku i pokładający wielkie nadzieje w potencjał baśni sf, również napisał, że film zawodzi.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
05-02-2015, 00:18 Grievous napisał(a):Ale Schmoes? Ja to bym w ogóle wstydził się gdziekolwiek ich wlepiać. Właśnie, że Schmoes nakreślają lepiej od Jahnsa, który gada bardziej dla gadania i z tych trzech kanałów jest moim najmniej ulubionym (kiedyś chociaż robił impersonifikacje i miał dobre żarty). Schmoes mają ten plus, że jest ich dwóch i zawsze starają się dopowiedzieć komu film może podejść a komu nie. 05-02-2015, 00:44 "The movie is pretty much terrible." :) "Unfortunately the best way to describe this movie is... PHANTOM MENACE." Okropna Mila Kunis pozbawiona emocji, żałosny romans, Eddie Redmayne ma duże szanse na złotą malinę (chyba w każdej recenzji z niego cisną to musi być naprawdę źle), kiczowata akcja, dramatyzm tak źle zrobiony, że wywołuje śmiech wśród widowni. military napisał(a):Przypominam, że Schmoes zjechali z góry do dołu Miami Vice czy Hakera od Manna.:) Hakera nie zjechali tylko powiedzieli, że im się nie podobał. A biorąc pod uwagę jak wielką fanbazę ma Michael Mann na tym forum i to, że ostatecznie Haker nawet tutaj zbierał noty przeciętne z plusem, to ich jakoś zbytnio nie obwiniam. A Miami Vice to faktycznie, wtopa z ich strony. Chociaż oceniali kinówkę - nie wiem na ile jest gorsza od wersji reżyserskiej, która jest wspaniała. :) Ale to tylko ten jeden film, innej wtopy sobie nie przypominam. :P 05-02-2015, 14:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2015, 14:53 przez Capt. Nascimento.)
Capt. Nascimento, ile jeszcze razy będziesz powtarzać cudze opinie tak, jakby były twoją własną? Może chociaż jakiś cudzysłów, bo to już kolejny post, w którym z pełnym przekonaniem jedziesz po filmie jakbyś go już oglądał.
06-02-2015, 00:13
Streszczam reckę jakby komuś się nie chciało oglądać. Wyluzuj, toć nie narzucam nikomu ich opinii. ;)
06-02-2015, 00:31 (05-02-2015, 14:50)Capt. Nascimento napisał(a): Hakera nie zjechali tylko powiedzieli, że im się nie podobał. Oglądałem jakiś późniejszy ich filmik gdzie narzekali, że w recenzji potraktowali ten film zbyt łagodnie i że on generalnie "stinks" i jest jednym z najgorszych w roku. 06-02-2015, 11:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2015, 15:59 przez military.)
W recenzji dali notę bliską świeżej (czyli zielony pomidor na rottentomatoes). I nie uważali, że film jest gniotem, tylko że jest średnio interesująca fabuła w dodatku średnio opowiedziana, bez typowego reżyserskiego błysku Michaela Manna i Chris Hemsworth średnio pasuje do swojej roli.
06-02-2015, 13:41
W ogóle to najlepiej obaj obejrzyjcie po prostu Hakera, bo jest zajebisty, a nie roztrząsajcie co jaki Shmocośtam o nim myśli :p
06-02-2015, 16:31 military napisał(a):Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem w poście poprzedzającym twój. military napisał(a):Oglądałem jakiś późniejszy ich filmik gdzie narzekali, że w recenzji potraktowali ten film zbyt łagodnie i że on generalnie "stinks" i jest jednym z najgorszych w roku. No i bzdury gadasz. Mark Ellis dał 3,25 na 5 czyli fresh i ogólnie chwalił "Hakera". A Kristian Harloff dał 2,6 i po prostu powiedział, że film był taki sobie. To jest właśnie plus Schmoesknow, że jest ich dwóch i mogą skonfrontować poglądy. Reckę "Hakera" to oni zrobili w drugiej połowie stycznia, a listę najgorszych filmów 2014 w drugiej połowie grudnia. Więc tym bardziej kompletna bzdura, że uważają ten film jako jeden z najgorszych w roku 2014, gdy tam nawet w honourable mentions były same kichy, a w top10 to już filmy z oceną oscylującą blisko 1 na 5. 06-02-2015, 16:44
Ale czy kogoś naprawdę obchodzą jakcyś internetowi "krytycy"? Ostatnio w wielu tematach zauważyłem, że "Jeremy sądzi to", "Dylan sramto", "Ben twierdzi że film ssie", "Twoja stara była w kinie i nie poleca". Ktoś serio się tym kieruje?
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 06-02-2015, 17:31
Ja mam taką zasadę, że jeśli Stuckmann, Schmoes i Jeremy zjadą film, to nie jest on wart oglądania. I jeszcze mnie nie zawiodła. :)
A ich reckami sugeruję się głównie pod kątem "czy warto iść do kina?" albo "czy chce mi się obejrzeć na kompie?". Chyba, że znajomi mi bardzo polecą albo jak będzie hajp na tym forum. 06-02-2015, 17:35 (06-02-2015, 17:31)nawrocki napisał(a): Ale czy kogoś naprawdę obchodzą jakcyś internetowi "krytycy"? Ostatnio w wielu tematach zauważyłem, że "Jeremy sądzi to", "Dylan sramto", "Ben twierdzi że film ssie", "Twoja stara była w kinie i nie poleca". Ktoś serio się tym kieruje?Bez kitu. Tego typu wideo maja byc przede wszystkim rozrywka i trudno brać je jako pełnowartościowa krytyke, bo nie da sie zwyczajnie nawet w 5 czy 6 minutach (a u nich wideo zwykle trwaja mniej) zawrzeć bardziej konkretnej analizy czy recenzji filmu niż 'podobalo mi sie to, to, to i dlatego; nie podobalo mi sie to, to, to i dlatego'. Mnie osobiscie niezmiernie mecza Jeremy i Stuckman, acz jezeli komus sie pokrywa gust z ichnim to w sumie nie dziwie sie jezeli sie nimi sugeruje. 06-02-2015, 17:53 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Cloud Atlas (reż. Wachowscy, Tom Tykwer) | Rodia | 213 | 48,039 |
14-05-2013, 12:41 Ostatni post: Craven |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







