Kapitan Jastrząb
#1
[Obrazek: tsubasa-team.gif]

Za czasów popularności Polonii 1 i kopania piłki na podwórku, ten serial był chyba jednym z popularniejszych tematów rozmów. Serial opowiada o uzdolnionym japońskim piłkarzu Tsubasie, który chce wyjechać do Brazylii i stać się zawodowym piłkarzem - koniec fabuły :)

Akcja kreskówki rozgrywała się głównie na boisku, mecze były główną atrakcją Kapitana Jastrzębia. Żeby uatrakcyjnić serial mecze mają tyle wspólnego z rzeczywistością co walki w Hero :) Mamy strzały tak silne, że piłka przebija siatkę w bramce, skoki na 5m. wzwyż, czy odbijanie się od słupka w celu wskoczenia na poprzeczkę, żeby wyskoczyć jeszcze wyżej i strzelić gola :) Wszystko to wygląda efektownie i się nie nudzi. Cały czas utrzymane jest szybkie tempo, pełno akrobacji w powietrzu i różnych strzałów. Brak realizmu jest wielką zaletą, prawdziwy mecz zawsze mogę sobie obejrzeć, a od powietrznych akrobacji mam serial. Bardzo miło wspominam serial i lubię sobie co jakiś czas obejrzeć jakiś odcinek.

Ulubiona postać - bramkarz Wakaszimazu, stosujący techniki karate do obrony bramki :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#2
Czy mi się tylko wydaje, czy bramkarz nosił okulary? Możliwe że mieszają mi się dwa polonijne animki o tematyce pliki kopanej, więc w sumie nie wiem o czym piszę. ;)

Nigdy nie przepadałem za piłką nożną, w sumie to jej nie lubię. Nigdy nie lubiłem. Ale to co się działo w Tsubasie zawsze wciągało mnie po uszy. Pamiętam min. niskich bliźniaków, o brutalnym stylu gry, kolesia, który kopal piłkę tak mocno ze ta chyba osiągała prędkość światła, bo pojawiała sie w kilku miejscach naraz, piłki kopnięte z taka siła ze podczas lotu zmieniały sie w coś przypominające kształtem banana. Sami rozumiecie, pełen kosmos, Dragon Ball na murawie + wątek miłosny. Co może być lepszego dla dorastającego chłopca? ;)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#3
czy to nie powinno być w serialach?

a serial klasyk - jeśli nie oglądałeś tego w szkole, to nikt cię nie lubił :D
z bramkarzy najlepszy był imho ten co zasłaniał całą bramkę :D
a z drużyny naszych herosów, to kumpel Tsubasy był najlepszy, bo miał najwięcej oleju w głowie :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#4
Mefisto napisał(a):czy to nie powinno być w serialach?

Czepianie się :P

Dwa słowa o "filmach fabularnych".

Fabuła: drużyna japońskich gwiazd jedzie do Europy zagrać pokazowy mecz z drużyną gwiazd europejskich zespołów. W drugiej części drużyna Europy jechała do Japonii. Całość nie ma wiele wspólnego z serialem (niektóre wątki i chronologia się nie zgadzają), ale fajnie zobaczyć Kojiro i Tsubase w jednej drużynie (choć to samo było w serii Shin, ale co tam :P). Filmy można traktować jedynie jako ciekawostkę, bo same w sobie nie prezentują sobą nic wartościowego.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#5
Nie bylem wielkim fanem tego serialu, ale troche to swego czasu ogladalem, w pamieci zas pozostaly mi dzisiaj glownie dwie rzeczy:
- czasami dla przebiegniecia boiska z jednego konca na drugi potrzeba bylo dwoch odcinkow.
- mecze zawsze sie rozgrywaly chyba na jakims pagorku, bo dopiero kiedy gracze przebiegneli pewien kawalek, widac bylo na horyzoncie bramke. :)

Odpowiedz
#6
Rewelacyjne spostrzeżenia Jakuz. I jakże słuszne. :D

Odpowiedz
#7
Takich głupot jest znacznie więcej, ale i tak się przyjemnie ogląda ;)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#8
To nie były pagórki tylko to były WIELKIE JAPOŃSKIE BOISKA ;-) Tak wielkie, że Ziemia zakręcała. Na szczęście siła grawitacji w japonii jest tak silna, że nawet jak Tsubasa kopnie piłkę z pierwszą prędkością kosmiczną (to łatwa sztuczka wystarczy kopnąć ją zza ucha w spowolnionym tempie z trzech ujęć kamery) to nie wychodzi na orbitę, ale przyjmuje kształt banana i w kolejnym odcinku dolatuje do bramki.

A no i istotnie był bramkarz tak wielki, że całą bramkę zasłaniał. A ścisk miał taki, że jak przed meczem oglądał japońską ekipę to mu piłka wybuchła w ręce.

Ufff to był serial.

A jego luźną adaptacją jest jeden z moich ulubionych filmów Shaolin Soccer.

PS. Wspominałem, że piłka nożna mnie nie kręci? :D

Odpowiedz
#9
Hily donut, zupełnie zapomniałem o tym serialu. Oglądało się, oj oglądało. Te nieśmiertelne akcje, skoki, piłka lecąca z taką prędkością światła... klasyka.

Oczywiście nie pamiętam z tego serialu nic poza tym że były akcje na boisku :)

Odpowiedz
#10
A ja sobie ściągnąłem jakiś czas temu współcześniejszą kontynuację, w której Tsubasa gra w FC Barcelona (która oczywiście nazywa się jakoś tam inaczej, ale i tak wiadomo, o co chodzi), ale jeszcze się za to nie zabrałem... ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#11
Negrin, screeny! :)

Moje dzieciństwooo! :) Pamiętam z tego tyle co Mierzwiak. :))

Odpowiedz
#12
Screenów chwilowo nie będzie, bo właśnie się okazało, że gdzieś mi wcięło tę płytę ;) Jak znajdę, to dam.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#13
klasyk!


Odpowiedz
#14
Cholera, aż się człowiekowi miło na duszy robi jak sobie przypomina takie rzeczy... gdzie się podziały takie kreskówki?

Dramatyczne zbliżenia i piłkarze wyłaniający się zza horyzontu - bezcenne. I piłka lecąca tak szybko że aż zmienia kształt - klasyk!!!

Odpowiedz
#15
W tym wypadu akurat wolę tą wersję - , o słodkie wspomnienia. ;)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#16
Mierzwiak napisał(a):Oczywiście nie pamiętam z tego serialu nic poza tym że były akcje na boisku :)

No to chyba pamiętasz wszystko :D

Odpowiedz
#17
Kreskówka mojego dzieciństwa ;) Zawsze po lekcjach biegiem do domu na kolejny odcinek (odcinki? bo chyba po dwa były...)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#18
To byly czasy xD Normalnie uwielbialem akcje jakie sie dzialy :D Odbicia od slupkow ,stanie na poprzeczkach ,znieksztalcenie pilki kiedy osiagala predkosc swiatla ,multiplikacja pilki .Pamietam ,ze jeden mial wade serca,mogl kipnac w kazdej chwili ,a gral nadal w meczu xD

Odpowiedz
#19
Crov napisał(a):Negrin, screeny! :)

czołówka :)



Tej serii jeszcze nie oglądałem, ale czytałem, że mecze są pokazane bardziej realistycznie i nie ma takich fajnych zagrań co w pierwszej serii :(
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#20
Hardkor! :)
Piłka adidasa, więc klasa. :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kapitan Bomba - Kutapokalipsa Azgaroth 46 26,764 10-07-2026, 17:15
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości