![[Obrazek: Killer-Klowns1.jpg]](https://i.ibb.co/G3Jp5Cd5/Killer-Klowns1.jpg)
38 lat temu swoją premierę w jankeskich kinach miał film absolutnie wybitny i jedyny w swoim rodzaju, mianowicie "Killer Klowns from Outer Space" w reżyserii Stephena Chiodo, napisany a także wyprodukowany przy udziale jego dwóch braci - Charlesa i Edwarda. Bracia Chiodo przez wielbicieli kina grozy znani są najbardziej jako twórcy efektów specjalnych do filmów z serii "Critters", która to przyniosła im rozpoznawalność i szacunek w branży.
"Mordercze klowny z kosmosu" to jedyna stworzona przez nich od podstaw produkcja kinowa, która między innymi poniekąd także dzięki swojemu charakterystycznemu tytułowi stała się z czasem obrazem kultowym, wspominanym przez szereg kinomaniaków na przestrzeni lat z coraz większym szacunkiem i miłością. W okolicach premiery film spotkał się z raczej mieszanym odbiorem wśród krytyków, którzy nie wiedzieć czemu oczekiwali od tego znakomitego komediowego horroru science-fiction grozy na poziomie bardziej poważnych przedstawicieli gatunku co było czystą głupotą, albowiem "Klauny..." to jasne, horror, ale będący równocześnie pastiszem i listem miłosnym do wszelkiej maści produkcji sci-fi z lat 50-tych czy monster movies, opowiadających o przybywających na bliżej niesprecyzowane amerykańskie zadupie kosmitach czy innych kreaturach, niekoniecznie dobrze dogadujących się z tamtejszą ludnością.
"Killer Klowns from Outer Space" to absolutny triumf praktycznych efektów, charakteryzacji i kukiełkarstwa wymieszany z wręcz niekończącymi się pokładami kreatywności i inwencji twórczej. To w końcu też totalny pokaz wizji i niesamowitej wyobraźni braci Chiodo, którzy przy sporym udziale innych znakomitych speców od efektów specjalnych stworzyli szereg zapadających w pamięć scen i momentów, które im dalej w las tym coraz bardziej niesamowite i pomysłowe a przy okazji nie tracące nic na jakości wykonania. Budżet filmu zamknął się w kwocie około 1,8 miliona dolarów, co po uwzględnieniu inflacji dałoby nam obecnie niewiele ponad 5 baniek, a wygląda jak nakręcony za o wiele większe, niż mieli wtedy do dyspozycji jego twórcy, pieniądze. Według mnie powinien być rozpoznawany nie tylko jako ten obraz o kultowym i śmiesznym tytule ale zdecydowanie bardziej jako jedna z najwybitniejszych produkcji korzystających z dobrodziejstw efektów tworzonych przy pomocy niesamowitych zdolności ludzkich rąk i niedoścignionej wizji. Dziś już takich się nie robi.
Film, pomimo sporego sukcesu finansowego nigdy nie doczekał się kontynuacji - było kilka prób stworzenia takowej, jednak zawsze kończyło się na pomyśle i obietnicach, przez co do niczego konkretnego niestety nigdy w tym aspekcie nie doszło. Bracia Chiodo nadal zajmowali się efektami różnego rodzaju, między innymi tworząc cudowną animatroniczną kobrę skrzyżowaną z grzechotnikiem, z którą w filmie z 1999 roku zatytułowanym "King Cobra" wojował znany wszystkim jako pan Miyagi nieżyjący już Pat Morita czy też pracując wcześniej przy remake'u kultowego w pewnych kręgach dinozaurowego serialu "Land of the Lost" tworzonego w latach 1991-1992. Jednak z prawdziwym przytupem powrócili na kinowe ekrany kinowe dopiero w 2004 roku w wyreżyserowanym przez twórców "South Parku" Matta Stone'a i Treya Parkera, rewelacyjnym kukiełkowym "Team America: World Police", który do dziś pozostaje moją absolutnie ulubioną komedią wszech czasów.
Na zdjęciu poniżej:
![[Obrazek: 705842535-27001738362844556-307232116408497817-n.jpg]](https://i.ibb.co/5xM6m8Xn/705842535-27001738362844556-307232116408497817-n.jpg)
- steelbook 4K Ultra HD + Blu-ray wydany na 35-lecie przez Shout! Studios ze Stanów,
- special edition Blu-ray + DVD z Arrow Video.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
Wczoraj, 17:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 18:23 przez slepy51.)






