Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Popiół i diament - miejscami zbyt "przeteatralizowany" lecz wypełniony po brzegi emocjami. Pojedyncze sceny czy same kadry jak dla mnie doskonałe (np. wszystkim chyba znane podpalanie kieliszków z wódką czy odwrócony krzyż). Podoba mi się też swoiste "zrównanie" akowców i komunistów (sceny "wspominkowe": z jednej strony w barze i z drugiej: w pokoju hotelowym Szczuki).

Nad tym filmem wisiało chyba jakieś fatum bowiem 4 (słownie: czworo!) aktorów odtwarzających role głównych bohaterów zginęło śmiercią tragiczną.

Ten kadr mi się bardzo spodobał:

[Obrazek: stopklatka.png]

Odpowiedz
Star Trek (2009)

Dowód na to, że kino stricte rozrywkowe nie upadlo do końca na łeb. Że może być efektownie, wybuchowo, smiesznie, a przy tym nie trzeba oglądać sikających robotów. Oglądało się naprawdę przyjemnie, i za to 8/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Dla mnie Zombieland to spokojnie 9/10 w swojej klasie świetne

Odpowiedz
Nie mam tak wyrobionego oka jak tutejsi spece, więc pytanko: ten cały rozpiździaj na ulicach, samochody, czołgi itp- to CGI czy nie?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
jarod napisał(a):Zombieland - porządna amerykańska komedia, co samo w sobie jest w obecnych czasach osiągnięciem. Fajne gore, piękna Emma Stone, super cameo wspominane przez Crova na szałcie. Polecam.
7/10
Dla mnie Zombieland to spokojnie 8/10. Przyjemna rozrywka, świetny Harrleson, ładna Emma Stone (przypomina trochę piękną Milę Kunis ;)) i fajny pomysł, choć przecież nie mega odkrywczy. Tylko ten Michael-Cera-dla-ubogich mnie irytuje, tak jak irytował w Adventureland i tym dziwnym filmie z Jeffem Danielsem. I cameo oczywiscie swietne. Jest jeszcze scena po napisach, niestety w R5 jest po obcemu i trzeba czekac na kino. :)

Odpowiedz
Zombieland? ujdzie ledwo ledwo (choć epizod z wiadomo kim - kapitalny!) film obejrzałem naturalnie tylko i wyłącznie dla kultowca woody'ego harrelsona. i naturalnie tylko i wyłącznie jego obecność sprawiła, iż dotrwałem do końca w miarę ukontentowany. cała reszta obsady to niestety albo wnerwiająca, rezolutna smarkula, albo dojrzewające nastolatki, wiec tak jakby trochę nie moje klimaty:)

jeden tekst woody'ego rozwalił mnie doszczętnie:
Oglądam pańskie filmy, odkąd zacząłem walić konia.

Odpowiedz
Catch Me if You Can - zawsze miałem z tym filmem problem i poprzednie seanse wydawały mi się dość średnie, a w duchu gdzieś tam przewijał się zmarnowany potencjał. Teraz odpaliłem i cud - magia, prawdziwa Spielbergowska magia, ino o trochę mniejszym kalibrze, nie tak rozbuchana, bardziej przyziemna. Dwie godziny pysznej zabawy i naprawdę wzorcowej intrygi plus niezły, dramatyczny wątek w tle. Di Caprio klasa, Hanks, choć w tle, również. Wspaniała, figlarna muzyka Williamsa i subtelne zdjęcia Kamińskiego - czego chcieć więcej? 8/10

Wywaliłbym jedynie prolog, bo ten teleturniej jest z dupy wzięty, a i niektóre sceny inaczej pokleił z resztą.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Zombieland - jestem trochę rozczarowany bo jako miłośnik Left 4 Dead oczekiwałem po zwiastunie mesjańskiego w gatunku filmu o czwórce ocalałych, walczących przeciwko hordom zombie. Akcja długo się rozkręca (choć wstęp i napisy początkowe są fajne), bohaterowie jacyś bezbarwni - aczkolwiek Emma Stone ma u mnie rolę Zoey w ekranizacji L4D. Nawet Harrelson jest jakiś taki nieśmieszny. Ocenę końcową podnosi wiadome cameo oraz końcówka. Tak właśnie powinien wyglądać ten film.

Poza tym - posapokalipsa jest tu 100 razy wiarygodniejsze niż w Terminator Salvation - filmie kosztującym pewnie z 10 razy więcej.

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Toto gówno nakrecił Raimi? O_o w sumie widzialem 25 minut, i to bylo jedno z gorszych 25 w moim życiu. O Evil dead mozna powiedziec, ze jest slabe, zle zagrane i zle wyrezyserowane... Ale pajonkowi czy nic nie dorowna w infantylizmie i glupocie.


O Brother, Where Art Thou?
Nie ukrywam, że Coenów ubóstwiam. "O, bracie.." bardzo swobodnie odnosi sie do Odysei Homera - z Hellady trafiamy do Ameryki Wielkiego Kryzysu, Ulysses to podrzedny oszust, jego zona rzuca go z braku kasy, a podroz miast morzem, odbedzie sie piechota i samochodem. Świetne role Clooney'a, Torturro i Nelson - panowie w scenach spiewania do puszki odstawiaja niesamowity spektakt. Bardzo, bardzo polecam.

9/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Van Helsing: To byłby całkiem dobry film, gdyby dopracować scenariusz i nie robić z tego komedyjki do popcornu, tylko postawić na budowanie klimatu. Zupełnie niewykorzystany potencjał postaci Van Helsinga. Zupełnie niewykorzystany został potencjał jaki niesie ze sobą postać Drakuli. Jeden jest niedorajdą, która nie wiem jakim cudem jest legendarnym łowcą potworów, drugi jest bezpłciowym pajacem z głupim akcentem. Dodajmy jeszcze, że scenariusz nie trzyma się kupy a efekty są średnie i wyjdzie ocena...

3/10

Odpowiedz
Millenium Actress - z filmów Satoshi Kona widziałem dotychczas Perfect Blue (genialny) i Paprikę (prawie genialny). Co do Millenium Actress: naprawdę nie czuję się na siłach, by opisywać wielkość tego fxieła. Film piękny, mądry, wzruszający, wysmakowany wizualnie... Nawet Miyazaki przy tym wysiada, a cała twórczość Pixara jest o, taka malutka.
Polecam.
10/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Udręczeni - średniak. Niestety nie pomaga tu nawet wzmianka o oparciu się na prawdziwych wydarzeniach. Całość jest do bólu przewidywalna, straszy w standardowych momentach (schylenie się pod łóżko, odejście od lustra etc.) i nie ma klimatu. Na plus jak zwykle piękna Virginia Madsen.

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Chociaż przyznać trzeba że film ma momenty. Mi szczególnie podobała się scena z pijanym Donovanem, nie wiem czemu ale bardzo lubię tego aktora, szczególnie od czasu Weeds. Ogólnie to obejrzeć można jak szuka się klasycznego i niczym nie wyróżniającego się horroru żeby pośmiać się ze znajomymi : )

Odpowiedz
Tak, film ma dobre momenty oprócz pijanego Donovana. Całe dwa :)

Reszta jest tak oklepana, że tylko sobie wyliczałem sekundy do pojawienia się zjawy za plecami bohaterów.

EDIT

Właśnie przeczytałem, że HiC ma PG13. Jestem zdruzgotany :/
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Co do momentu z końcówki - owszem, było nieźle, aż

Co do PG-13 - czemu zdruzgotany?

Odpowiedz
Bo myślałem tzn. czułem, że to jednak R'ka (zważywszy na te drastyczniejsze momenty), ale faktycznie nie pada ani jedno "fuck" w filmie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Moon - czekałem na niego z wywieszonym jęzorem mimo, że nie cierpię gatunku sci-fi, a na Odysei kosmicznej, z którego ten ów film wiele czerpie zasnąłem z 5 razy. W każdym razie niesamowicie klimatyczny film z przepięknymi zdjęciami (głównie Księżyc) i bardzo dobrą rolą Sama Rockwella, który dosłownie dwoił się i troił, z czego wyszedł zdecydowanie obronną ręką. Szkoda trochę, że łamigłówka została dosyć szybko rozwiązana, ale do końca trzyma poziom i skłania do refleksji

8+/10

Odpowiedz
Snappik napisał(a):Właśnie przeczytałem, że HiC ma PG13. Jestem zdruzgotany :/
Musiałeś czytać o tym? Nie powstał jeszcze żaden film, który by oszukał mnie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Mulholland Drive - fajne. Z jednej strony nie przepadam za filmami, które być może są tym, co wymarzył sobie reżyser, a być może tylko zlepkiem tego, co udało mu się nakręcić zanim odcięli mu dopływ gotówki, ale z drugiej - fakt, że wciąż, w kilka dni po seansie, dopieszczam detale mojej interpretacji, świadczy chyba o tym że film był dobry. Bo zmusił do myślenia. A poza tym ma świetny klimat, bardzo twinpeaksowy, i fajną lesbo-scenę.:) 8/10

A co do interpretacji - nie zgadzam się z tą, która wisi na KMF-ie. Tzn. nie to, że mam jej coś do zarzucenia, ale poszedłbym inną drogą. Skrótowo mówiąc, bo nie chce mi się rozpisywać (pewnie i tak nikt nie podchwyci wątku) -

Uff, może trochę chaotycznie się wyraziłem, ale mam dowody na poparcie tej tezy.;)

Odpowiedz
Cóż, z taką interpretacją spotykam się po raz pierwszy. Ale co w takim razie oznacza wg ciebie motyw z obcinaniem włosów i peruką?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,248 243,881 16-05-2026, 11:11
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,967 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,271 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,459 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,757 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,449 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 724,483 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,341 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 329 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości