McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Told ya.
Ed Norton + Barry Pepper + P.S Hoffman = taka obsada nie mogła zawieść, i nie zawiodła. Na dokładkę śliczna Rosario Dawson. Piękny, mądry film a monolog zapodany przez Ciebie jest świetny, jednak trzeba obejrzeć z obrazem żeby w pełni docenić.
08-02-2010, 00:59
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Dla ludzi którzy nie docenili monologu po samym tekście:
http://www.wykop.pl/link/101470/najlepszy-monolog-w-historii-kina
Najbardziej uwielbiam z monolgu fragment o kościele i Jezusie Chrystusie:P
Snuffer napisał(a):Ed Norton + Barry Pepper + P.S Hoffman
Świetna trójka aktorska. Najbardziej przypadły mi do gustu dialogi między Nortonem a Pepperem. Niesamowita chemia jest między nimi.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
08-02-2010, 01:08
Stały bywalec
Liczba postów: 13,260
Liczba wątków: 77
Sorority Row - kolejny nic nie wnoszący teen slasher, w którym twórcy wyjeżdżają z o 15 lat spóźnionymi standardami i rozwiązaniami. Kto widział Krzyk i Koszmar minionego lata ten będzie na SR ziewał sekunda po sekundzie bo to dokładnie to samo tylko, że z innymi aktorkami i aktorami, wyjętymi ze wszystkich hitów MTV na przestrzeni ostatnich miesięcy. Największy ból dopadł mnie wtedy, kiedy na ekranie pojawiła się Carrie Fisher - to po prostu jeden wielki epic fail. Jedna rzecz jest jednak fajna w tym filmie - 4-minutowy wstęp na jednym ujęciu prezentującym imprezę, pijaństwo, amory i takie tam bzdety. Fajnie się ogląda.
2/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
08-02-2010, 13:51
Stały bywalec
Liczba postów: 794
Liczba wątków: 8
L'age d'Or - ja też zgłębiam Bunuela, tylko zaczynam od najstarszych a nie najnowszych. Krótko mówiąc - nie polecam. Fabuły brak, montażowo całkiem nieźle (jak na 1930 oczywiście). Pierwszy segment jest calkiem niezly, koncowka bardzo dobra srodek dlugi, nudny i slaby. Cos, co szokowalo 80 lat temu, juz nie szokuje. Nie dorasta to Psu Andaluzyjskiemu do pięt.
Hard Boiled - typowe kino z hong kongu. Fabula niespecjalna i naiwna, za to sa swietne sceny walki. dla nich warto film obejrzeć.
On the Waterfront - byłem dość negatywnie nastawiony do tego filmu, ale jest znakomity. Brando w najlepszej formie (jeszcze nie jest spasłym wyniosłym gburem czyli) + dobra historia i dobre wykonanie.
08-02-2010, 18:10
Nowy
Liczba postów: 56
Liczba wątków: 0
soldamn napisał(a):Nie dorasta to Psu Andaluzyjskiemu do pięt.
jak najbardziej sie zgadzam. tego belkotu nie kupuje.
Don't rain on my parade
08-02-2010, 19:43
Nowy
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 1
Ja zacząłem od filmów najnowszych, ponieważ takie udało mi się pożyczyć od kolegi, pewnie wkrótce obejrzę i starsze dzieła, chociaż zdaję sobie sprawę, że może to być właśnie taki bełkot, dość niezrozumiały ( w końcu to surrealizm ).
08-02-2010, 20:51
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Der Krieger und die Kaiserin (A.K.A. Księżniczka i Wojownik) - cóż, kolejny film Tykwera zaliczony - i tym razem średnio mi się podobało. Niemal cały film to taki Kieślowski w wersji very light - tak pod względem problematyki, jak i konieczności kombinowania przez widza w trakcie seansu. Ot, unurzana w metafizycznym sosie bajka o odnajdywaniu się outsiderów i uczuciu leczącym rany - ale oglądało mi się bardzo dobrze, a reżyser umiejętnie unikał banału (do czasu). Realizacyjnie typowy tykwerowski poziom: zdjęcia, muzyka, reżyseria, rozpiska scenariusza - wszystko świetne. Wystawiłbym 7, gdyby nie finał na stacji benzynowej, gdzie niestety Tykwer nagle postanowił pokombinować i wyszła z tego taka łopatologia i metafizyka dla ubogich, że aż słów brak. Naprawdę rzadko się zdarza, by jeden patent mógł tak rozwalić cały film. Potencjalnym zainteresowanym sugeruję przerwać seans po scenie wyjazdu ze szpitala.
5/10
Why are you firing wallnuts at me?
08-02-2010, 21:26
Nowy
Liczba postów: 174
Liczba wątków: 0
Freeway (Spojrzenie mordercy).
Fajny pomysł - uwspółcześniamy bajkę o Czerwonym Kapturku: Kapturek to nastolatka z rodzinki określanej mianem "patologicznej", która po zamknięciu tejże rodzinki w ciupie ,ucieka kuratorce i jedzie do babci. Po drodze oczywiście spotyka Wilka.
Do tego momentu, a w zasadzie do chwili gdy Wilk pokazuje pazury, film jest świetny. Reese Witherspoon gra świetnie, zwłaszcza w scenach gdy otwiera się przed zupełnie obcym facetem i opowiada mu o swoim życiu. Potem następuje jakieś pęknięcie w strukturze filmu. Bo też pazury Wilka okazują się zupełnie stępione. Zamiast budzić grozę, czuć dla niego jedynie politowanie. Bo to łajza taka. Gdy dodatkowo dokonuje się jego fizyczna przemiana SPOILER - a to w wyniku postrzału w twarz, jaki dostaje od Kapturka w akcie samoobrony KONIEC SPOILERA film zaczyna miejscami ocierać się o groteskę. Pojawia się kilka porąbanych lub prawie porąbanych postaci, aktorzy w swej grze czasem zaczynają szarżować. Na szczęście reżyser miał na tyle wyczucia, że całość się kończy bez przekraczania pewnej granicy żenady.
I tylko szkoda że w filmie o psychopatycznym mordercy-pedofilu to Kapturek okazuje się mieć większe zęby.
Takie 7/10 - film do obejrzenia.
08-02-2010, 23:57
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,151
Liczba wątków: 67
L.A. Confidential (TV) - pilot serialu, który ma bodajże przedstawiać wydarzenia przed tymi znanymi z filmu. Dobrze, że reszta serii nigdy nie powstała. Mimo niezłych nazwisk w obsadzie to bardzo, bardzo, bardzo biedna wersja. Wszystko sztywne, z manierą telewizyjną i jakimkolwiek brakiem klimatu. Kiefer gra tak samo, jak w 24 i nijak mu do pierwowzoru Spaceya. Pozostałym także. Odradzam. Stanowczo.
5/10 - jednak jako samodzielny twór, z innymi postaciami by się nawet sprawdziło, więc nie będę surowszy
09-02-2010, 03:51
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Kochaj i Tańcz- Nigdy nie myślałem że to powiem lecz Kochaj i Tańcz to film znośny. Nie napiszę, że jest fajny- jest najzwyklej znośny i nie boli podczas seansu głowa:)
Produkcja byłaby nawet bardzo dobra gdyby nie dwie sprawy:
1. Mecwaldowski- boże czy on musi w każdym filmie robić z siebie skończonego idiotę? Sceny z nim to męczarnia. Strojenie min, głupie uśmiechy i wymuszona autoparodia. Gdyby nie on mógłbym powiedzieć, że KIT to nawet zajebista podróba Dirty Dancing.
2. Udźwiękowienie- zdjęcia, aktorstwo czy nawet lokacje bardzo mi się podobały, wszystko było takie naturalne, zdjęcia bardzo ładne, aktorsko bardzo sympatycznie(oprócz Mecwaldowskiego) tylko dlaczego za udźwiękowienie zabrał się jakiś niedorozwinięty idiota? Dialogów nie słychać a reszta jest za głośna. Wydawało mi się, że aktorzy mówią szeptem w co drugiej scenie. Porażka
Podsumowują gdyby nie dźwięk i ten pseudoaktorzyna to KIT byłoby naprawdę dobrą komedią romantyczną z tańcem w tle. Tak tylko 5/10.
Iza Miko to fajna dupa jest:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
09-02-2010, 11:39
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,151
Liczba wątków: 67
Danus napisał(a):Iza Miko to fajna dupa jest:)
Danuś, opanuj się - żona patrzy :P
09-02-2010, 15:38
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Dopiero dziś zobaczyłem, że Iza Miko gra w Clash of the Titans. I to w dodatku jeszcze Athenę:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
09-02-2010, 15:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Danus napisał(a):Iza Miko to fajna dupa jest:)
Bosak lepsza :razz:
09-02-2010, 16:13
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Ha, już wiadomo że Mierzwiak ma kiepski gust:)
.
.
.
Żartowałem. O gustach się nie dyskutuje, tylko trzeba mieć oczy:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
09-02-2010, 16:29
Nowy
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 1
Elling - wczoraj wieczorkiem zapuściłem sobie ten film na rozluźnienie i muszę powiedzieć, że spełnił swoje zadanie. Bardzo lekki i bardzo przyjemny film, dobry na poprawę humoru. Bardzo ładnie ukazana przyjaźń dwóch, nieprzystosowanych do życia w społeczeństwie, 40 latków. Mogę polecić każdemu fanowi kina skandynawskiego ( a ja sam nim jestem ).
7/10
09-02-2010, 17:43
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wywiad z Wampirem
Feeria homo-erotyki i ciągot do młodych dziewczynek oraz chłopców. Do tego, strasznie płytcy bohaterowie nie posiadający za grosz elementarnej psychologii lub motywacji. Dla przykładu:
Brad Pitt: Jestem wampirem.
Christian Slater: Nie, nie jesteś.
Brad Pitt: Właśnie, że jestem!
Christian Slater: Hy, rzeczywiście.
Tom Cruise: Chcesz być wampirem?
Brad Pitt: Nie... albo dobra.
Tom Cruise: Przelecę cię teraz w przestworzach.
Brad Pitt: Chodź, mój mocarzu!
Poza tym, przesadnie to to teatralne, grzeczne i wymuskane, choć zemsta Pitta zbliża się jako tako do ogólnie pojętego mroku filmowego. Warto też zwrócić uwagę na kilka fajnych efektów specjalnych wykonanych tradycyjnymi metodami, z lekką domieszką CGI. Ogólnie film dla kobiet, bo tylko te istoty mogą zainteresować się problemami miłosnymi i egzystencjonalnymi biseksualnych, bladych metroseksualistów :)
5-/10
PS. Pitt, Cruise i Banderas wyglądali w tym filmie arcykomicznie nosząc ten cały wampirzy mejkap na ryjach.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
09-02-2010, 20:08
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Z Wywiadem... kojarzy mi się genialny tekst Martina w Bowfingerze. Za IMDB:
[on filming an actor without his giving permission to be filmed]
Robert K. Bowfinger: Did you know Tom Cruise had no idea he was in that vampire movie till two years later?
Why are you firing wallnuts at me?
09-02-2010, 20:12
Dużo pisze
Liczba postów: 516
Liczba wątków: 6
Twarz anioła (Angel Face, 1952), reż. Otto Preminger
Kryminał w stylu noir. Ciekawa, logiczna intryga, mroczna, przygnębiająca atmosfera oraz interesujące relacje między bohaterami. Zimna, podstępna i, jak sugeruje tytuł, wyglądająca niewinnie kobieta (femme fatale) oraz pewien mężczyzna mimowolnie wplątany w intrygę, bezskutecznie próbujący się z niej wyplątać. Film poprowadzony spokojnie, w którym zdarzają się sceny z przewagą dialogów (scena w sądzie) jak i sceny bardzo klimatyczne i nieprzewidywalne.
Robert Mitchum znany chociażby z ról cwaniaków i psychopatów (np. Przylądek strachu) tym razem wystąpił w roli naiwniaka, który wplątuje się w romans i małżeństwo ze złą kobietą oraz co najgorsze wplątuje się także w podwójne morderstwo. To nie może się skończyć dla niego dobrze. Aktor nie zachwyca w tej roli, ale za to znakomita w roli kobiety fatalnej jest Jean Simmons (zmarła w styczniu tego roku). Aktorka może nie ma takiej anielskiej twarzy jak Audrey Hepburn, ale wygląda całkiem sympatycznie, aż trudno uwierzyć że zdolna jest do morderstwa.
10-02-2010, 13:23
Nowy
Liczba postów: 54
Liczba wątków: 0
Pat Garrett & Billy the Kid, reż. Sam Peckinpah
Trzeci kontakt z twórczością Sama (po Straw Dogs i The Getaway) Arcygenialny film. Kapitalne zdjęcia, fantastyczna muzyka Dylana, bezbłędne aktorstwo, intrygująco rozpisani bohaterowie i rozdzierająca, nieco nostalgiczna atmosfera. Dawno żaden film nie pozostawił mnie w równie obezwładniającym nastroju.
Billy: Ol' Pat... Sheriff Pat Garrett. Sold out to the Santa Fe ring. How does it feel?
Garrett: It feels like... times have changed.
Billy: Times, maybe. Not me.
The Cave, reż. Bruce Hunt
Dno. Drewnianego aktorstwa, kukiełkowych bohaterów i miernych dialogów można się było spodziewać. Liczyłem jednak na niewielkie chociaż oddanie klaustrofobicznej atmosfery podtopionych, ciasnych podziemnych korytarzy. Ale i tu się przeliczyłem. :roll:
PS. Z racji pierwszego wpisu na forum witam wszystkich :smile:
"I'm in a world of shit... yes. But I am alive. And I am not afraid"
10-02-2010, 14:01
Nowy
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 1
Benny's Video - pierwszy film Haneke, który obejrzałem, wcześniej już dość dużo o nim czytając. Nie wiedziałem, że zrobi na mnie aż takie wrażenie. W trakcie sceny, w której Benny dokonuje zabójstwa siedziałem dosłownie nieruchomo. Bardzo spodobało mi się również niekonwencjonalne podejście do kadrowania, to naprawdę duży plus. Ogólnie jestem na TAK, ale film raczej dla widzów o mocnych nerwach, ludziom wrażliwym na przemoc nie polecam.
A u mnie 8/10.
10-02-2010, 18:00
|