Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Stay - piąta woda po Lynchu. Zdjęcia miejscami znakomite, scenograficznie co chwila jest na czym zawiesić oko, ale fabularnie to jakiś bełkot. Jeszcze żeby to się kupy trzymało, ale po co? Lepiej zrobić kino artsy-fartsy. Szkoda świetnej obsady.

The Craft - zawartość kiczu jest tu całkiem wysoka, ale fajne to filmidło, dodatkowo przypominające mi czasy wypożyczalni VHS. +1 do sentymentu.

Odpowiedz
American Psycho

Potwornie nudny, nijaki, i przewidywalny filmik. No, poza ostatnimi 10 min, ale to już wiele nie pomogło. Niezły Bale, podobały mi się jego tyrady o muzyce, ta modulacja głosu. Reszta? Nijaka....

4/10


Murder by Death

Shiny! Genialna komedia zgrywająca się ze wszystkowiedzących detektywów. Świetne aktorstwo, masa dowcipów, nawiązań, i masa zaskakujących zwrotów akcji. Najśmieszniejszy widziany przez mnie film, od.. uch, daaawno temu...

10/10


Crazy Heart

Wydawało mi się, że jest osobny wątek.. cóż. Przyjemny film o nieprzyjemnych sprawach. Bridges jak zawsze ok, Maggie ładnie, epizodycznie Farrell i Duvall. Wszystko podlane mocno amerykańskim sosem country. Country nie jest mi najmilsze, ale w filmie brzmienia naprawdę sycące.

7/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Crash napisał(a):W przeciwnym razie obejrzmy 90 minut sympatycznego i zabawnego filmu

Zabawny to ten film jest srednio. Filmow, w ktorych fajtlapowaty i niesmialy nastoletni intelektualista zakochuje sie w dziewczynie, widzialem juz lepszych sporo, a najfajniejszy pomysl tej pozycji, czyli Francois, pojawia sie na ekranie wyjatkowo rzadko. W rezultacie mamy do czynienia z kolejnym filmem, ktorego wszystkie najlepsze scena mozna bylo obejrzec juz w zwiastunie. A jak ktos chce sie zachwycac nawiazaniami do slynnych Francuzow to jego sprawa, choc w sumie nie wiem, czym tu sie zachwycac.

Odpowiedz
Ali- bardzo dobry film, sprawnie wyreżyserowany z genialną kreacją aktorską Smitha. Rewelacyjne walki bokserskie, takie których brakowało w każdej części Rockiego. Kapitalne dialogi. Mann chciał opowiedzieć historię boksera i udało mu się to wyśmienicie, bez silenia się na komentarz, ocenę osoby lub jego zachowania.
Dlaczego tak trudno mi było poznać Voighta?:P
10/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Chińskie duchy 3 ( 1991 )

Ostatni part nieco słabszy niż pierwsze dwa lecz dalej przednia zabawa. Scenariusz to w zasadzie powtórka z jedynki ze zmienionymi szczegółami i chyba dobrze, że autorzy trylogii na tym poprzestali bo w ewentualnej czwórce ta wtórność mogła by w końcu zmęczyć. Seria jest udana, dwa bardzo dobre party, jeden dobry, trzeba się porozglądać za podobnymi chińskimi baśniami. W 10 lat po oryginale nakręcono film animowany, może rzucę na niego okiem.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):
Crash napisał(a):W przeciwnym razie obejrzmy 90 minut sympatycznego i zabawnego filmu

Zabawny to ten film jest srednio. Filmow, w ktorych fajtlapowaty i niesmialy nastoletni intelektualista zakochuje sie w dziewczynie, widzialem juz lepszych sporo, a najfajniejszy pomysl tej pozycji, czyli Francois, pojawia sie na ekranie wyjatkowo rzadko. W rezultacie mamy do czynienia z kolejnym filmem, ktorego wszystkie najlepsze scena mozna bylo obejrzec juz w zwiastunie. A jak ktos chce sie zachwycac nawiazaniami do slynnych Francuzow to jego sprawa, choc w sumie nie wiem, czym tu sie zachwycac.

To, że najlepsze sceny były w zwiastunie (i dużo zdradzały) jest sporym bólem, ale i z tą świadomością film ogląda się świetnie. Co do zarzutu dotyczącego nawiązań do Francuzów - to akurat jest wskazówką, gdzie należy szukać inspiracji. Sporo jest w tym filmie z "Do utraty tchu" Godarda, główny bohater chce być taki jak Belmondo, ale za bardzo mu nie wychodzi. Cała reszta nie jest sztucznie doczepiona - główny bohater jest rozdarty między kulturą amerykańską (Sinatra), a francuską (Gainsbourg, Camus, właśnie Godard); między tym, czego chce on, a jego dziewczyna. Ostatecznie wybiera 'swoją' drogę, olewając francuskie podniety Sheeni, i tym samym zdobywając ją.

Odpowiedz
Danus napisał(a):Ali- bardzo dobry film, sprawnie wyreżyserowany z genialną kreacją aktorską Smitha. Rewelacyjne walki bokserskie, takie których brakowało w każdej części Rockiego. Kapitalne dialogi. Mann chciał opowiedzieć historię boksera i udało mu się to wyśmienicie, bez silenia się na komentarz, ocenę osoby lub jego zachowania.
Dlaczego tak trudno mi było poznać Voighta?:P
10/10

A ja nadal z uporem godnym maniaka będę twierdzić, że to najgorszy film Manna (nie liczę Keep, którego nie widziałem) i jeden z najnudniejszych jakie widziałem w przeciągu ostatniego roku, 2/10 :P

Odpowiedz
A ja będę twierdził, że to czadowy film ze wspaniałą kreacją Willa Smitha. Tylko Voight z tą plasteliną na mordzie wyszedł co najmniej śmiesznie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Rodia napisał(a):będę twierdzić, że to najgorszy film Manna (nie liczę Keep, którego nie widziałem) i jeden z najnudniejszych jakie widziałem w przeciągu ostatniego roku, 2/10
Możesz rozwinąć?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Wiesz, szczerze to nie bardzo, bo ja z tego filmu naprawdę prawie nic nie pamiętam, tak mnie wynudził. Z rok temu bym umiał, ale teraz ni w cholerę :P Smith fajnie zagrał, tak. I Jada jest ładna.

Odpowiedz
Don Vito napisał(a):Brothers: Cienki ten film. Większość scen totalnie wyprana z emocji. Prawie nic mi się w tym filmie nie podobało. Nie podobali mi się aktorzy (Spidey jako żołnierz i Książę Persji jako recydywista. który napadł na bank), nie podobały mi się dialogi, nie podobało mi się, że dopiero w 3/4 zaczęło się cokolwiek dziać. Muszę zaliczyć duński oryginał, na pewno będzie lepszy.

4/10


Hmm... no jak dla mnie film daje radę aktorsko. Podobał mi się szczególnie Tobey - te jego puste, obłędne oczy i wrażenie, jakby w każdej chwili miał wybić cały dom. Reszta aktorów w sumie półgębkiem, ale dawała radę (fajne było zdziwko Jake'a na proste pytanie brata :D ). Generalnie jednak całość ma bardzo niewykorzystany potencjał - niby coś się dzieje, ale jednak nie angażuje to wielce. Niby jest jakiś problem wojenny, ale na wielkim marginesie (In the Valley of Elah zjada pod tym względem Braci na śniadanie). Niedojebany film - dosłownie i w przenośni (i mimo Rki). Waham się jednak między 5 a 6, głównie z uwagi na te lepsze momenty.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
E, to mi się jednak bardziej podobał. I nie do końca jest tak, że nie angażuje emocjonalnie - scena
daje po jajach jak mało co ostatnio widziałem. Reszta historii również jak najbardziej daje radę, nawet humor fajnie przeplata się z tragizmem. Tylko wyszłoby chyba lepiej, gdyby tych afgańskich scen nie było w ogóle - pozostawienie pewnego niedomówienia przez cały film dałoby więcej napięcia i właśnie zaangażowania emocjonalnego, a końcówka nie wydałaby się taka denna, a wręcz przeciwnie. A tak dostaliśmy wszystko ładnie i pięknie na tacy - więc niby jest dobrze, ale jednak czegoś brak.

Odpowiedz
Mnie tam bardziej emocjonalnie rozwaliła scena przy stole, niż ta przytoczona przez Ciebie :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Deszcz pada na naszą miłość (1946), reż. Ingmar Bergman
Bergman dopiero zaczynał karierę i szukał drogi, którą mógłby podążyć. Ten film jeszcze nie wskazuje na to, by reżysera interesowała droga artystyczna. Film jest raczej banalną opowieścią o perypetiach miłosnych dwojga młodych ludzi. Mężczyzna wyszedł z więzienia i może wkrótce tam wrócić, jeśli zostanie oskarżony o kradzież i napad na urzędnika, kobieta zaszła w ciążę, a ojciec dziecka gdzieś zniknął. Doskwiera im samotność i bieda, a mimo to kupują... dom, co sprowadza na nich większe problemy. Tytułowy deszcz oznacza oczywiście przeszkody w dążeniu do celu - do małżeństwa i założenia rodziny. W Hollywood zrobiono by z tego pewnie komedię romantyczną, ale u Bergmana humoru jest niewiele - to film obyczajowy, który z czasem przeradza się w dramat sądowy. Z filmu wynika jedna oczywista prawda - zanim podpiszesz umowę, najpierw ją dokładnie przeczytaj. W filmie pojawia się ciekawy pomysł - gdyby 1 rok podzielić przez 13 miesięcy to każdy miesiąc trwałby 28 dni.

Odpowiedz
Unthinkable - czyli SLJ kontynuuje występy w gniotkach za pokaźną sumę wpisaną na czeku. Jedna z gorszych jego ról na pewno (taki Jigsaw-murzyn). Fabuła nie jest jakaś wymyślna - SLJ jest specem od tortur i zostaje wynajęty do pomęczenia jakiegoś arabusa-terrorysty, gdyż ten nie chce wyjawić, gdzie ukrył 3 bomby nuklearne. Jeśli wszystkie sztuczki (m.in. odcinanie palców, penisa, zrywanie paznokci) zawiodą, kilka miast USA uleci wraz z wielką kulą ognia. Czy dzielny Samuel powstrzyma niebezpieczeństwo? Czy dżihadowiec pomyślał o wszystkim? Tego nie zdradzę, ale wspomnę, że w między czasie padają z ust bohaterki granej przez Trinity chyba najbardziej kuriozalne słowa jakie kiedykolwiek słyszałem w filmie. Otóż ta pani, honorowa działaczka na rzecz praw człowieka nie wytrzymuje widoku tortur na Bogu ducha winnym człowieku (podłożył tylko 3 bomby nuklearne, co to jest?) wykrzykuje "Zostawcie go, tak nie można. Niech te bomby już wybuchną! Ale zostawcie go.". Pass. Next.

2/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Hot Fuzz - znowu się uśmiałem, a Pegg awansuje chyba na mojego ulubionego współczesnego komika. Najlepszy patent - pointowanie dowcipów z początku filmu na jego końcu. A motyw z polowaniem na łabędzia przypomniał mi analogiczną sytuację u mnie w robocie :-)
9/10

Cinema Paradiso - świetny film, z kapitalnym, nostalgicznym klimatem, rewelacyjnym aktorstwem i genialną muzyką Ennio. Nie podobała mi się jedynie jego przewidywalność - gdzieś po 40 minutach bez problemu dopowiedziałem sobie resztę, łącznie z ostatnią sceną. Ale i tak cudowne kino, do którego z pewnością nie raz wrócę.
9/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
jarod napisał(a):Najlepszy patent - pointowanie dowcipów z początku filmu na jego końcu.

Ten sam zabieg stosuje Wright w "Shaun of the Dead" i w obu przypadkach wychodzi to faktycznie genialnie.

Odpowiedz
Wilkołak (2010) - przewidywalny scenariusz, drewniani aktorzy i przeraźliwa nuda. Jedyne co można zaliczyć na plus to scenografia. No i parę krwawych scen było fajnych, a tak to nuda i nuda. 3/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Okręt do Indii (1947), reż. Ingmar Bergman
Tytuł sugeruje egzotyczną przygodę, ale nazwisko reżysera mówi samo za siebie - to nie będzie film przygodowy, tylko dramat psychologiczny o trudnych związkach uczuciowych. Relacje mężczyzna-kobieta, ojciec-syn, mąż-żona, matka-syn, żona-kochanka, z których najciekawszy jest motyw konfliktu ojca z synem. Kobieta na pokładzie okrętu to zły znak i ten przesąd się sprawdza - z powodu kobiety dochodzi do poważnego konfliktu w rodzinie. Ojciec - kapitan okrętu zaczyna tracić wzrok, nie tylko w sensie dosłownym - nie widzi, że przez swoje zachowanie może doprowadzić do rozpadu własnej rodziny. Birger Malmsten, który w poprzednim filmie Bergmana zagrał amanta tym razem wcielił się w "bestię" - garbatego marynarza, syna kapitana, zakochanego w pięknej (kwestia gustu) kobiecie. Pragnie on pozbyć się garbu, w metaforycznym sensie, oczywiście. W porównaniu do opisanego wyżej filmu Deszcz pada na naszą miłość ten film ma lepiej skonstruowane postacie, a relacje między nimi budzą większe emocje.

Odpowiedz
mariusz, ty ale mega ambitne smuty oglądasz:) Bergman i to jeszcze w dodatku z 1947 roku? o matko:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,947 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,785 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,193 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,444 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,344 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,644 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,152 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości