Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
A mnie "Fish Tank" przypadł do gustu, i to bardzo. Film nie karmi nas głodnymi motywami "wykorzystanej nastolatki", bo potem wszystko wraca do normy - żadnej zemsty, żadnego wyciągania syfów. No i wspomniana gra aktorska. Trochę smutne zakończenie, ale niestety - w tych nowo-patologicznych rodzinach zachodu zaklęty krąg mizerii i marazmu trudno przerwać. 7/10.
Chociaż najlepszym z filmów nagrodzonych w tym roku na co bardziej znaczących festiwalach (Sundance) są Niezasłane łóżka. Tematyka podobna - trud dorastania, poszukiwanie siebie, choć wszystko to okraszone pewną neurozą zbyt wrażliwych młodych ludzi. No i główny bohater wygląda jak młody Robert Smith z "The Cure". 8/10
"Metropia" - obejrzałem dzisiaj. To już standard, że co roku dostajemy jakieś ambitne dzieło animowane ("Persepolis", "Walc z Baszirem")? "Metropia" jednak jest, w przeciwieństwie do wspomnianych filmów, nieco wtórna. Ot, trochę "Metropolis", trochę Orwella i THX-ileś_tam i mamy "ambitne" dzieła antyutopijne. Ogląda się bezboleśnie, ciekawa warstwa graficzna, ale takie sobie: 6/10.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
23-07-2010, 17:58
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
EL-Kal napisał(a):Niezasłane łóżka
Za cholerę nie mogłem zdzierżyć tego hipsterowego, festiwalowego, pretensjonalnego gówna w całości. A raczej w ogóle.
-5/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
23-07-2010, 17:59
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Cytat:Za cholerę nie mogłem zdzierżyć tego hipsterowego, festiwalowego, pretensjonalnego gówna w całości.
Aha, spoko. Po dłuższym zastanowieniu - masz rację, muszę odjąć 13 punktów w ocenie. Idę na siłownię, potem wyczyszczę swoją broń, a następnie zapalę dwie fajki i cygaro, bo po "Niezasłanych łóżkach" spadł mi poziom testosteronu.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
23-07-2010, 18:10
Nowy
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Dzika banda - MA-SA-KRA. Spodziewałem się rzeczy dobrej (bo i Konwój, i Ucieczka gangstera, i Nędzne psy mi się bardzo podobały), ale nie aż takiej. Aktorstwo kopie w krocze (zwłaszcza Holden i Borgnine), akcja kopie w krocze (początkowa strzelanina, bitwa o pociąg czy finał, który pokazuje, że większość współczesnych filmów akcji to wieczorynka), muzyka kopie w krocze (Jerry Fielding), wszystko tutaj mniej lub bardziej kopie w krocze. Film na pewno na półkę moją trafi, do tego już stoi w moim prywatnym rankingu obok takich arcydzieł jak Rio Bravo, Siedmiu wspaniałych czy Dobry, zły i brzydki (zresztą do tych dwóch ostatnich jest nieco podobny).
Marsylski kontrakt (The Destructors) - świetny angielski film sensacyjny z lat 70., wyglądający trochę jak połączenie Get Carter z filmami o Bondzie. Zawodowy morderca (Michael Caine) na prośbę swojego przyjaciela z amerykańskich służb specjalnych (Anthony Quinn) ma zabić bossa narkotykowej mafii (James Mason). Historia niby banalna, ale świetnie opowiedziana - z napięciem (ucieczka Quinna przed gangsterami na początku filmu czy wyścigi samochodowe, cytowane potem w Golden Eye), humorem (rozmowa pewnej laski z Cainem - Interesuje się pan ekologią?/Oczywiście/A czym najbardziej?/Problemem przeludnienia), świetną muzyką (Roy Budd, ten od Cartera właśnie) i ze wspaniałym klimatem czarnego kryminału. Polecam z czystym sumieniem, bo film tak dobry, że nawet na bzdury typu poduszka jako tłumik przymknąć można oko
23-07-2010, 20:34
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Liban - "Hurt Locker" przy okropieństwie tej wojny maluje się jako piknik rodzinny, wycieczka krajoznawcza i zabawa z petardami. Oderwane kończyny, dobijanie ludzi i zwierząt, drżenie rąk żołnierzy, którzy wcześniej strzelali tylko do puszek - obraz libańskiego konfliktu zarysowane z niezwykłym realizmem, wzbogacając to wszystko o męskie, acz momentami smutne relacje międzyludzkie. Wiele scen rozgrywa się w środku czołgu; czuć duszność i klaustrofobię. Mocny film o życiu i umieraniu, który ma czasami dłużyzny, ale zostaje na długo w pamięci. 8/10
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
24-07-2010, 11:20
I Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 992
Liczba wątków: 5
Nowhere Boy - czyli Aaron Johnson jako młody John Lennon. Film oprócz tego, że jest zgrabną formą biografią, bowiem biografią nazwać tego nie można bo jest to jedynie jakiś rok z życia Lennona to broni się również w warstwie scenariuszowej i gdyby nie Lennon to i tak byłby to przyjemny teen movie. Jeżeli ktoś kocha Beatlesów jak ja to myślę, że jest to pozycja obowiązkowa. Po filmie zaczniecie żałować, że w młodości nie zaczęliście grać na gitarze :P. Oczywiście film robiony w duchu najlepszych teen movies czy R rated. Aktorsko oczywiście Aaron Johnson jak najbardziej daje radę i można się przekonać, że oprócz Kick-Ass naprawdę potrafi grać. Po seansie zacząłem go bardziej lubić i doceniać po tym filmie bo wygląda na to, że to jeden z lepiej zapowiadających się aktorów młodego pokolenia.
8/10
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin
24-07-2010, 12:45
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
EL-Kal napisał(a):Film nie karmi nas głodnymi motywami "wykorzystanej nastolatki", bo potem wszystko wraca do normy - żadnej zemsty, żadnego wyciągania syfów.
Bo to nie jest polski film :)
Cytat:Za cholerę nie mogłem zdzierżyć tego hipsterowego, festiwalowego, pretensjonalnego gówna w całości.
Hitch po cholerę oglądasz dramaty jeszcze pokazywane na jakimś festiwalu, to oczywiste, że ci się nie spodoba :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
24-07-2010, 13:30
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Bo koleżanka powiedziała mi, że ten jest inny i mi się spodoba :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
24-07-2010, 15:02
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Run! Bitch! Run!: Zaczęło się od świetnego trailera:
Potem okazało się, że taki film naprawdę istnieje. Spodziewałem się zamierzonej mega tandety, przy której będę się zwijał ze śmiechu. Niestety tak się nie stało. 2/3 filmu to pieprzenie zarówno bzdur jak i kobiet. Motyw zemsty zaczyna się dopiero pod koniec filmu i bardzo szybko jest skończony. Myślałem, że twórcy wiedzą co robią z grindhousową konwencją, okazało się że nie mieli pojęcia. Dawno nie byłem tak zażenowany.
0/10
24-07-2010, 16:18
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,116
Liczba wątków: 67
Don Vito napisał(a):2/3 filmu to pieprzenie zarówno bzdur jak i kobiet.
I to było rozczarowujące, gdyż...? ;) :P
24-07-2010, 16:31
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Gdyż w dialogach nie było żadnego polotu, a moje zdanie od softporno i scenach erotycznych w tym filmie wyraża świetnie monolog Pablo Francisco:
24-07-2010, 17:06
Nowy
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Dziś - chyba pod wpływem słuchania piosenki Alice Coopera "Zorro's Ascent" - sięgnąłem po film, który ostatni raz widziałem dzieciakiem będąc - Maskę Zorro. Rozrywka taka sama jak za dawnych lat, najlepiej wypadają Hopkins jako stary Zorro i Bandersa jako nowy, całość utrzymana w nieco bondowskim stylu (zresztą Campbell był wówczas po Golden Eye) - umiejętne wymieszanie akcji (początkowa akcja na placu jest świetna) z humorem (pierwsza "wyprawa" nowego Zorro, wyglądająca trochę jak któraś z przygód Indiany Jonesa). Oczywiście trochę rzeczy też drażni - na przykład pojedynek Banderasa z Zetą-Jones (totalnie mi tu nie podeszła), który kojarzy się raczej z jakąś parodią Zorro czy macosze traktowanie niektórych wątków - jak choćby nauka Banderasa jak być dżentelmenem, sam trening jest zresztą też ciut za krótko pokazany. Niemniej, wrażenia jak najlepsze i pewnie do tej przygodówki jeszcze powrócę.
A, no i takie miłe nawiązanie - kryjówka Zorro wygląda niemal jak Batcave z filmów Burtona, a Mroczny Rycerz to wszak współczesny Jeździec W Masce. :)
24-07-2010, 23:50
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,116
Liczba wątków: 67
Don Vito napisał(a):Gdyż w dialogach nie było żadnego polotu, a moje zdanie od softporno i scenach erotycznych w tym filmie wyraża świetnie monolog Pablo Francisco
To było od razu mówić, że nie ma na co popatrzeć.
25-07-2010, 02:24
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
After Life - jako horror sprawdza się średnio, chociaż ma masę klimatycznych i przy odpowiedniej ku temu porze (nocą) może przyprawić o lekki dreszczyk. Dużo lepiej wypada, jak thriller a największym plusem filmu jest to, że widz cały czas jest mamiony zmyłkami i kiedy myśli, że rozwiązanie ma już w głowie poukładane, to... niekoniecznie musi się to ułożyć jak to sobie wyobraził. Świetna rola Neesona, niestarzejąca się Christina Ricci (w roli ponętnego i biegającego nago trupa), fajne zdjęcia i pomysłowa fabuła... Wypada polecić. Ja daję 8/10.
25-07-2010, 03:03
Nowy
Liczba postów: 37
Liczba wątków: 0
Mnie wprost przeciwnie, całkowicie ten film odstręczył i wynudził. Miałem kompletnie gdzieś, jak się całość skończy, a jego ogólna wymowa jest nieznośnie bełkotliwa. Postawiłem pierwszą w tym roku "jedynkę" - nie podobało mi się w nim dosłownie nic, nawet naga Ricci nie uratowała filmu. Trochę szkoda, że to akurat Polka stworzyła tego potworka. Nie jestem w mojej ocenie osamotniony, na rottentomatoes film dostał 26/12%. Typowy film, który próbuje być czymś, a okazuje się niczym - poza stratą czasu. Nawet nie wiem, czym to miało być w zamierzeniu. Horrorem? Moralitetem o życiu i śmierci? Próbą prowadzenia subtelnej gry z widzem? Wyszła kupa :)
25-07-2010, 04:13
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
BezcelowyAlbatros napisał(a):(w roli ponętnego i biegającego nago trupa)
Oglądam :)
Mój sąsiad Totoro - jak zwykle w przypadku Miyazakiego wyszedł świetny film. Uroczy, pozytywny i miejscami niezwykle śmieszny (scena Totoro z parasolem).
Noi Albinoi - Noi mieszka na zadupiu Islandii i w zasadzie nie wie co ze sobą zrobić. Koniec fabuły :) Niezły portret islandzkiej prowincji, miejscami śmieszny, miejscami smutny. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to dłużyzny, których było sporo.
Armitage III: Poly Matrix - cyberpunk na dobrym poziomie, ale bez jakiś większych fajerwerków. Standardowa fabuła o konflikcie ludzi z robotami plus stara i dosyć toporna kreska.
Tekken: The Motion Picture - żałosna kreska, jeszcze gorsza animacja. Do tego debilna fabuła i dinozaury z maskowaniem niczym predatory. Tylko dla największych fanów Tekkena.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
25-07-2010, 12:46
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,114
Liczba wątków: 57
Shaft(2000)- rewelacyjne kino sensacyjne. Bardzo wyraziste postacie, muzyka z lat 70' i sam film klimatem odwołujący się do produkcji z tamtych lat. Intryga od samego początku wciąga i trzyma w napięciu do samego końca. Na duży plus inteligentny humor, w paru miejscach było do śmiechu. Rewelacyjnie zagrał Samuel oraz reszta obsady. Nieźle wypadł Bale jako synalek bogatego tatusia.
Polecam
9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
25-07-2010, 20:43
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Zagubiona Autostrada - Z kazdym seansem lubie coraz bardziej:) No i film posiada jedna z najbardziej popieprzonych i klimatycznych scen ever:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yT2cJg8lut8&feature=related[/youtube]
25-07-2010, 20:56
Nowy
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Danus napisał(a):Shaft(2000)
No ja niedawno oglądałem wersję z lat 70. i się zawiodłem (acz oryginalny Shaft, jego teksty, no i muzyka dawały radę). Tak właśnie myślałem, żeby brać się za film z 2000 roku, jak widzę można. :razz:
25-07-2010, 23:27
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,116
Liczba wątków: 67
Danus napisał(a):Shaft(2000)
Polecam
9/10
Już bez przesady Danuś. Jeśli przeciętny Shaft otrzymuje 9/10, to co wystawić takiemu Collateral? :roll:
26-07-2010, 00:43
|