Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Temat o Spring Breakers bedzie pewnie będzie tak samo pusty jak sam film. :)

Odpowiedz
Większość tematów, które założyłem ma maksymalnie trzy odpowiedzi w tym jedną Mentala, który i tak nie ogląda co polecam :D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Cytat:czy naprawdę są tam strzelby?

Są szotgany.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
The Bling Ring - puste, płytkie, niemające NIC do powiedzenia kino. Może dlatego, że Coppola nie miała kompletnie pomysłu na ten film? Przecież to genialny materiał na komentarz do współczesności, tego czym/kim fascynują się młodzi ludzie, na błyskotliwą satyrę czy coś w ten deseń. Potrzeba jednak do tego dwóch rzeczy:

1) Ciekawych postaci. Takowych tu nie ma. Bohaterowie Bling Ring to zblazowane bezmózgi pozbawione charakterów, a jedynymi określającymi ich cechami są "Ona kocha Chanel", "Ona uwielbia Laboutin". Tyle. To nawet nie ludzie, to manekiny w modnych ubraniach i designerskich okularach.

2) Twórcy zainteresowanego tematem. Mam wrażenie, że Coppola odwaliła ten film. Nie tylko nie miała na niego pomysłu, ale jej ta historia, ten świat, w ogóle nie interesują. Nie potrafiła go z odpowiednim dystansem, uszczypliwie czy też nie, skomentować i odpowiednio to wszystko spuentować. Zamiast tego mamy całą listę klisz i śmichy chichy z debilnej filozofii "Sekret". Jedynym udanym wątkiem w tym filmie są... różowe szpilki, które gej (how original...) ukradł z domu Paris Hilton.

Co na plus? Parę zabawnych momentów, dobór utworów, no i Emma jest boska, pociągająca, perfekcyjnie zagrała kretynkę. Ale to niewielka rola. Odradzam ten film, zamiast tego lepiej przez półtorej godziny wpatrywać się w ten gif:

[Obrazek: tumblr_mkrs6btnUE1rdij0po1_500.gif]

3/10

Odpowiedz
To widzę, że podtrzymuje formę Sofia po mega słabym "Somewhere".


Odpowiedz
(23-06-2013, 03:17)Mental napisał(a): The Call - zaskakująco dobry thriller. Trzyma w napięciu. Z dobrą końcówką. 7/10 i mogę polecić.

Obok dobrego to to nigdy nie stało. Wyrób thrilleropodobny dla szarej, amerykańskiej masy, pełen irytujących debilizmów, ze zwalającym z nóg swoim kretynizmem finałem. Mental, WTF? ;)




(29-06-2013, 10:58)Mental napisał(a): A strzelby w tytule to jakaś artystyczna metafora na festiwal w Karlowych Warach Sromowych czy naprawdę są tam strzelby?

Obczaj zwiastun zanim sięgniesz po film. Mud to z tego co można wycztać dobra rzecz, ale Shotgun Stories to obyczajowe Karlowe Wary, a nie epa amerykańskiego południa.

Odpowiedz
Jakuz, cicho, cicho :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Również niedawno zobaczyłem Bling Ring i jestem bardziej zadowolony od Mierzwiaka, ale o powrocie Coppoli do formy niestety nie ma mowy. Największy plus Bling Ringa to, że przyjemnie się go ogląda: muza, LA, młode lasie i imprezy - jeśli te elementy się dobrze zmontuje to można sobie na to patrzeć godzinami bez znużenia :) Fabuła jest oczywiście bardzo licha i pozbawiona puenty(może poza taką, że nastolatki bywają pojebane), ale nie zgodzę się z tym, że bohaterom nie można przypisać żadnej cechy - gej to bojaźliwy frajer szukający akceptacji, a Hermiona to przebiegła baba, która nawet kradzież potrafi przekuć na swoją korzyść ;) Absolutnie nie warto iść do kina, a warto zobaczyć chyba tylko jeśli kogoś interesuje kariera Watson i Coppoli, ja daję 5/10.

Odpowiedz
(30-06-2013, 11:08)simek napisał(a): gej to bojaźliwy frajer szukający akceptacji
Pisałem też o kliszach ;)

Cytat:Hermiona to przebiegła baba, która nawet kradzież potrafi przekuć na swoją korzyść ;)
Dobrze że dodałeś ";)" na końcu, bo afera z okradaniem domów celebrytów jako pierwszy krok na drodze do prezydentury USA to rzeczywiście bardzo przebiegły plan :D

Odpowiedz
Meet the spartans

głupie.

Ale budżet 30M? Serio?!
loading podpis...

Odpowiedz
Iluzja - spodziewałem się czegoś innego, lepszego. Bohaterowie przedstawieni w 5 minut, całkowicie po łebkach. Tak naprawdę nie znamy ich motywacji i nic o nich nie wiemy. Ciężko polubić takie postacie. Fabuła i twisty niezłe, ale - znów - liczyłem na coś więcej. Brakło jakiejś wyraźniej iskry, która pociągnęła by ten film w odpowiednią stronę. Minusem są także spore dziury w scenariuszu i schematy widoczne na każdym kroku. Na plus fajni Ruffalo i Harrelson, śliczna Fisher i zjawiskowo urocza Laurent oraz muzyka, która mimo, że składa się z jednego tematu ładnie buduje napięcie. Zdjęcia oraz montaż i zabawa kamerą też niezłe. Ogólnie to taki średniak o którym za tydzień nie będę pamiętał.

6/10

Odpowiedz
U mnie wręcz przeciwnie, choć ocena taka sama. Postaci jest wiele, żadna jakoś super nie została zaprezentowana, ale dzięki dobrym dialogom i humorowi polubiłem je. Gorzej z twistem, bo ostatnie 10 minut wyjaśniające cała intrygę grzebie film, sprawia że Iluzja staje się jednym wielkim miszyn impasibul większym od planu Silvy ze Skyfall, a zachowanie/działanie kilku postaci przez 90% filmu było nielogiczne/głupie/kompletnie przeze mnie niezrozumiałe. Ale za to, że dobrze się bawiłem i lubię magię w 6/10 na filmwebie kliknąłem. ;)

Odpowiedz
Dla mnie dialogi były momentami mega chaotyczne i bez sensu, np. w pierwszych scenach, w których ekipa się zebrała - istny słowotok i odbijanie piłeczki. Film miał potencjał, ale nie do końca to wykorzystano.

Aha, jeszcze jedno pytanie ... to kwestia psychologiczna, że moją kartą było 7? I nie tylko moją? Byłem w kinie z 4 osobami i każdy wybrał 7 na początku ...

Odpowiedz
Return of the Living Dead (1985)- a jednak istnieje stary, kultowy film w którym zombie biegają. Jednak dla mnie okazał się strasznym zawodem, po bardzo długim wprowadzeniu do czegoś o czym wiadomo już po tytule, następuje...no właśnie, niewiele. Niewiele gagów, czarnego humoru, niewiele absurdalnego gore, i tylko przerysowana gra aktorska przypomina, że mamy do czynienia z horrorem komediowym. W sumie z całego filmu najbardziej podobała mi się kukiełka połowy kobiety zombie przywiązanej do stołu.

5/10

Odpowiedz
(30-06-2013, 19:48)Arahan napisał(a): Aha, jeszcze jedno pytanie ... to kwestia psychologiczna, że moją kartą było 7? I nie tylko moją? Byłem w kinie z 4 osobami i każdy wybrał 7 na początku ...

Nie, na tym polega ta sztuczka. Iluzjonista puszcza same "czarne" karty (piki i trefle) a między nimi czerwoną siódemkę, którą przytrzymuje dłużej, dobrze wiedząc co zauważysz. W filmie zapewne tej karcie dano 2 klatki więcej, aby widz właśnie ją zauważył.

Ja nie miałem problemów z dialogami. Bardzo fajnie słuchało się sporów i ripost głównej czwórki.

Odpowiedz
Now you seen me (Iluzja) - chyba najlepszy film Leterriera na amerykańskiej ziemi. Lekki, dynamiczny, szybki, angażujący blockbuster, którego jedyną w zasadzie koszmarną wadą jest zakończenie. Początek, rozwinięcie całej intrygi fajnie wciąga, same pokazy iluzjonistów wyreżyserowane są kapitalnie (praca kamery!), ekipa dzielnie radzi sobie ze szczątkowym developmentem postaci (Eisenber i Harrelson są sympatyczni, Fisher i ten ostatni koleś - jakiś noname - są zdecydowanie słabsi). Sporo nadrabia duet Ruffalo-Laurent który aż kipi chemią. Wspomniane zakończenie niweczy jednak wszystkie wysiłki reżysera, któremu przyświecała idea stworzenia wakacyjnej rozrywki. Całość kończy się jednak wielkim facepalmem, niemniej warto zerknąć, bo jak się okazuje - Letterier coś tam umie.

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
The Last Shot - czyli Argo, tylko na mniejszą skalę, z mniejszym ryzykiem i bardziej na wesoło, a zamiast CIA jest FBI. Potencjał nie do końca wykorzystany, ale warto oblukać dla takich perełek, jak występ Toni Collette, czy poparzony Shalhoub (którego w przekroju całości zdecydowanie za mało). I właśnie za niektóre role daję punkt więcej, bo poza tym jest to przeciętniaczek z paroma śmiesznymi scenami i całą ilością nijakich.

6 / 10


Now You See Me - film pusty, aktorzy jadą na kliszach, romans z dupy osła wzięty, a intryga osiąga miejscami tak absurdalne pułapy, że aż strach (na zakończeniu to już w ogóle nie wiedziałem co zrobić - facepalm czy zapłakać). Niemniej same sztuczki i następnie ich wyjaśnianie (oraz rozkmina odnośnie tego co wymyślą dalej) po prostu dobrze mi się oglądało, humor nawet niezły, a tempo w miarę szybkie i 2 godziny zleciały jakoś bezboleśnie. Generalnie więc zawód, ale ponieważ nie miałem zbyt wysokich oczekiwań, toteż nie byłbym aż tak surowy i może nawet do 6 / 10 naciągnę. Ale raczej jest to seans typu you won't see me again, ever.

Sexy Beast - niezły absurd miejscami tu odchodzi, ale generalnie dobre kino. Winstone jest świetny, a Kingsley rewelacyjny i to choćby dla nich warto obejrzeć film, choć na drugim planie bryluje jeszcze Ian McShane, którego jedno spojrzenie powoduje ciary na plecach. Solidne kino gangsterskie.

7+ / 10

All the Right Moves - takie tam o dorastaniu i o tym, jak to wszyscy gnoją biednego Cruise, choć on sam zjebał, że aż strach. No, ale ponieważ to Tomek i Hollywood, to druga szansa oczywiście się pojawia. Plusy? Lea Thompson jest jak zawsze okrutnie słodziutka, Tomcio gra nieźle, jest parę niezłych dżołków i dobrze nakręcony mecz futbolu. No i wszechobecny bród małomiasteczkowy. No i całkiem nieźle się to ogląda.

6= / 10

Another Stakeout - średniaczek. Owszem, jest chemia i parę niezłych dowcipów, ale potencjał zdecydowanie niewykorzystany. Wolę część pierwszą.

5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
A Sound of Thunder (2005)

To jest tak złe, że trzeba zobaczyć.
Ciekawostka:
wiki napisał(a):The film, announced in 2001, was originally going to be directed by Renny Harlin, star Pierce Brosnan in the main role,[2] and be shot in Montreal.[3] However, Harlin was fired over a disagreement with Ray Bradbury. Brosnan left the project as well and was replaced by Edward Burns.[4]

After Franchise Pictures went bankrupt during post-production, the remaining backers provided only $30 million to work with,[5] out of the $80 million originally allocated. This put the visual effects department under time and resource constraints, forcing them to use off-the-shelf software that did not require long rendering times. The film's computer graphics ended up being harshly criticized as cheap and unconvincing (see "Reception" below).

Z 1 strony film nie wygląda tanio żeby za chwilę przywalić takimi grafikami, że oczy bolą. Po przeczytaniu historii budżetu - wszystko jasne. Ale i tak mała strata bo jest totalnie debilny i spartaczony.

Na zachętę:
[Obrazek: 2005_a_sound_of_thunder_001.jpg]

2+/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ghost in the Shell - zawsze utożsamiałem ten film i Akirę z owianymi legendami, superkultowymi dziełami. I o ile Akira faktycznie taki się okazał, tak GitS... prawie. Oczywiście jest to świetny film, ale to Akira uderzył we mnie z megatonową siłą i wprawił w prawdziwe osłupienie.
Więc choć nie zbierałem szczęki z podłogi, GitS okazał się bardzo dobrym, fascynującym fabularnie anime, z sympatycznymi bohaterami i naprawdę genialną warstwą wizualną. Japończycy pod względem designu wszelkiej robotyki i broni (praktycznie porno dla miłośników giwer) to absolutni mistrzowie świata.

Lekcja na dziś: anime to fantastyczna sprawa i chcę więcej.

8/10
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Phil + 1. Nie rozumiem, co ludzie widzą w Akirze, bo cep w porównaniu ze złożonością fabuły tego filmu jest nieosiągalnie złożony :)

Przydałby się jeden temat o uniwersum GitS, bo teraz opinie są porozwalane po 5 wątkach...

Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,956 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,786 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,194 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,344 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,694 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,154 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości