Krótka piłka, czyli mini-recenzje
[Obrazek: Pumpkinhead-old-church.png]

Pumpkinhead (1988) - obejrzany po latach nadal świetnie się trzyma - bardzo dobry horror po prostu. Animatroniczny stwór kapitalny, nadspodziewanie dobra reżyseria Stana Winstona, który tym razem odpuścił efekty i zajął się całą resztą produkcji, mega klimatyczne zdjęcia Bojana Bazelliego, super redneckowa muza Richarda Stone'a (harmonijka ustna!) plus solidne aktorstwo (świetny jak zawsze Henriksen) i mamy przepis na film, do którego z chęcią będę wracał co jakiś czas. Dla mnie jeden z najlepszych creature features w historii, praktycznie wszystko mi się w filmie Winstona podoba i raczej nic się w tym aspekcie nie zmieni. Na deser coś do pooglądania:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Oldboy remake - średnio. Nie wiem jaki jest sens robienia remake'ów filmów, które zasadzają sie głównie na finałowym twiście. Tylko dla tych, którzy nie wiedzieli oryginału, ale po co sięgać po remake skoro stary "Oldboy" jest lepszy? Film dobrze zagrany i zrealizowany, ale niepotrzebny. 6/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Oldboy (2013)- kuriozalny remake, ileż tutaj nieudanych scen (choćby myszki, masturbacja, futboliści, strzelba i rozporek. Nie, nie wszystko naraz, kto oglądał ten skojarzy), niepotrzebnie zmienianych wątków (przy zakończeniu też grzebali) i po prostu słabiutkiej reżyserii, połączonej ze złymi wyborami montażowymi. Można dodać do tego fatalnego, często popadającego w niezamierzony komizm Brolina i Copleya, miotającego się między "czymś więcej", a parodią bondowskiego przeciwnika. Chyba jedyny mały plus to soundtrack Roque Banosa, z całej ekipy tylko on starał się dodać filmowi nieco napięcia i klimatu. 3/10

Odpowiedz
Zakładające tematy do filmów,które są głośne,dyskutowane,nagradzane. Nebraska,Oldboyów,no naprawdę.

Odpowiedz
(23-02-2014, 10:45)patyczak napisał(a): Z jednej strony rozumiem ten zarzut, bo irytacja to zawsze irytacja, nieważne czym spowodowana. Ale z drugiej strony widzę różnicę między irytacją np. kiepsko skonstruowaną postacią czy jakimś błędem scenariuszowym, a irytacją świetnie nakreślonym bohaterem, który w zamierzeniu miał być irytujący:D

Wiem, wiem, ale np postać głównego bohatera - Davida - fajny, sympatyczny, nie irytujący z charakteru facet, który próbuje się dogadać z ojcem... I przez to w wielu momentach działa taki nielogicznie, że aż irytująco.

Ale prędzej dałbym Oscara w tym roku June Squibb niż JenLaw.

Odpowiedz
Ja też bym dał:D

Odpowiedz
A ja bym dał Julii Roberts :P
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
A ja bym dał sobie, że obejrzenie Prometeusza i nie rzucenie się po tym z okna (tak, spodziewajcie się jeszcze parę takich postów :P )
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Julia Roberts też zagrała świetnie.

Sierpień w hrabstwie Osage - Rodzina spotyka się na stypie. Rodzinne konflikty, tajone przez lata urazy, kłótnie przy stole - niezły dramat z galerią ciekawych postaci, zagranych przez wspaniałych aktorów. Fajny klimacik, niezła muzyka.

7,5/10

Odpowiedz
(23-02-2014, 10:04)Juby napisał(a): A dla mnie był to najgorszy film Payne'a. Niby dobry scenariusz, dużo fajnych dialogów i śmiesznych sytuacji, ale tak wielu irytujących postaci już dawno w filmie nie widziałem. Do tego sporo nudy i totalnie niezrozumiały przeze mnie brak kolorów. Średni komediodramat.

przecież w tym filmie o winie każdy był irytujący :D

Odpowiedz
Ostatnio sobie powtórzyłem "Bezdroża". Znakomity film:D

A najgorszym filmem Payne'a są dla mnie "Wybory". Tam dopiero bohaterowie są irytujący:P

Odpowiedz
Raczysz żartować. Wybory są kapitalne.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(23-02-2014, 18:29)Mefisto napisał(a): Dokładnie, patrz: Prometeusz (sorry, musiałem :D od dzisiaj TDKR to dla mnie spoko film, na celowniku Scott)

Yupi!!! :) Najpierw się Phil przekonał, teraz Ty i znowu to ja miałem rację :)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Nie przekonałem się, to nadal gówno, ale przy Prometeuszu jawiące się jako arcydzieło logiki i konsekwencji.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Blow (2001, reż Ted Demme)

Ależ to pierońsko dobry film! Nigdy nie widziałem trailera, nie czytałem o nim, nie słyszałem żadnej opinii - jedyne, co wiedziałem to że w tytule grają Deep i Cruz. Znałem okładkę, która mnie odrzucała z niewiadomych przyczyn. Bo co pokazuje? Kochanków i forsę (słabo wyeksponowaną). A to świetnie opowiedziana, z amerykańską słodyczą i kłamstwem, historia gościa, który otworzył hurtownię koki i zarobił na tym przekurwiście dużo, którą stracił w najdurniejszy z możliwych sposobów. Świetny montaż, praca kamery oraz filtry (stylizują użycie taśmy z epoki), dobra rola Deepa i doskonała, porywcza Cruz. Oczywiście film ma wadę - jedną jedyną, czyli ta słodycz, jaki to ten boss jest czuły, kochający itp, itd - taki lukier, a jak pokazali zdjęcie na końcu, koleś wygląda jak pedofil, amator smażonych sutków, co wciągnął koksu więcej niż sprzedał. Jak na biografię, średnio, bo bez akcji - ale ten spokój też ma swoje zalety. A, i rewelacyjne kostiumy i dekoracje.

7/10
loading podpis...

Odpowiedz
Hummingbird dupy nie urywa. Statham jako żołnierz ukrywający się przed światem na ulicy i Buzek jako zakonnica z Polski. Za dużo wątków tu upchano, gdyby postawić na zwyczajne kino zemsty byłoby znacznie, znacznie lepiej, a tak jest ukrywanie się Stathama, moralne rozterki Buzek, motywy baletu, mieszkania w domu fotografa i podszywania się pod niego... poza wspomnianą zemstą (która nie jest rozwinięta aż tak bardzo, ot, ktoś kogoś ubił, trza mu spuścić łomot) wszystko jest potraktowane bardzo ogólnie. Obejrzeć można, ale czy warto, to już inna sprawa.

Odpowiedz
Junior Bonner (1972) - kończę powoli nostalgiczną wędrówkę po filmografii Peckinpaha z wielkim żalem, bo trwała zbyt krótko. Tym razem Krwawy Sam zaserwował współczesny, niekrwawy western. Piękny pomnik postawiony umierającej kulturze kowbojskiej, a uosobieniem tęsknoty za przeszłością jest sam główny bohater, grany przez niezawodnego Steve'a McQueena. Akurat sama tematyka rodeo nigdy specjalnie mnie nie pociągała, ale ręka Peckinpaha miała po prostu magiczną moc. 7/10

Odpowiedz
Doveling, "Juniora Bonnera" oglądałeś w oryginale, czy dorwałeś gdzieś wersję polską???

Odpowiedz
The Raggedy Rawney - aktorsko solidnie, znakomity początek i parę fajnych scen humorystycznych. Potem się nieco to wszystko rozmywa, aura tajemniczości opada, ale i tak jest to dość ciekawe spojrzenie na wojnę od strony zupełnie nie związanych z nią cywili. Nierówny i widać, że ograniczony budżetem film, ale podobał mi się.

7- / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(26-02-2014, 08:58)Bibliomisiek napisał(a): Doveling, "Juniora Bonnera" oglądałeś w oryginale, czy dorwałeś gdzieś wersję polską???

Oryginalna wersja audio z angielskimi napisami.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,248 244,685 16-05-2026, 11:11
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 24,007 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,277 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,464 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,757 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,460 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 725,312 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,348 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 329 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości