Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,254
Liczba wątków: 73
Pumpkinhead (1988) - obejrzany po latach nadal świetnie się trzyma - bardzo dobry horror po prostu. Animatroniczny stwór kapitalny, nadspodziewanie dobra reżyseria Stana Winstona, który tym razem odpuścił efekty i zajął się całą resztą produkcji, mega klimatyczne zdjęcia Bojana Bazelliego, super redneckowa muza Richarda Stone'a (harmonijka ustna!) plus solidne aktorstwo (świetny jak zawsze Henriksen) i mamy przepis na film, do którego z chęcią będę wracał co jakiś czas. Dla mnie jeden z najlepszych creature features w historii, praktycznie wszystko mi się w filmie Winstona podoba i raczej nic się w tym aspekcie nie zmieni. Na deser coś do pooglądania:
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
23-02-2014, 19:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2014, 19:01 przez slepy51.)
Don Sinatio
Liczba postów: 2,948
Liczba wątków: 11
Oldboy remake - średnio. Nie wiem jaki jest sens robienia remake'ów filmów, które zasadzają sie głównie na finałowym twiście. Tylko dla tych, którzy nie wiedzieli oryginału, ale po co sięgać po remake skoro stary "Oldboy" jest lepszy? Film dobrze zagrany i zrealizowany, ale niepotrzebny. 6/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
23-02-2014, 19:09
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Oldboy (2013)- kuriozalny remake, ileż tutaj nieudanych scen (choćby myszki, masturbacja, futboliści, strzelba i rozporek. Nie, nie wszystko naraz, kto oglądał ten skojarzy), niepotrzebnie zmienianych wątków (przy zakończeniu też grzebali) i po prostu słabiutkiej reżyserii, połączonej ze złymi wyborami montażowymi. Można dodać do tego fatalnego, często popadającego w niezamierzony komizm Brolina i Copleya, miotającego się między "czymś więcej", a parodią bondowskiego przeciwnika. Chyba jedyny mały plus to soundtrack Roque Banosa, z całej ekipy tylko on starał się dodać filmowi nieco napięcia i klimatu. 3/10
23-02-2014, 19:17
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Zakładające tematy do filmów,które są głośne,dyskutowane,nagradzane. Nebraska,Oldboyów,no naprawdę.
23-02-2014, 19:29
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(23-02-2014, 10:45)patyczak napisał(a): Z jednej strony rozumiem ten zarzut, bo irytacja to zawsze irytacja, nieważne czym spowodowana. Ale z drugiej strony widzę różnicę między irytacją np. kiepsko skonstruowaną postacią czy jakimś błędem scenariuszowym, a irytacją świetnie nakreślonym bohaterem, który w zamierzeniu miał być irytujący:D
Wiem, wiem, ale np postać głównego bohatera - Davida - fajny, sympatyczny, nie irytujący z charakteru facet, który próbuje się dogadać z ojcem... I przez to w wielu momentach działa taki nielogicznie, że aż irytująco.
Ale prędzej dałbym Oscara w tym roku June Squibb niż JenLaw.
23-02-2014, 20:07
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja też bym dał:D
23-02-2014, 20:28
Don Sinatio
Liczba postów: 2,948
Liczba wątków: 11
A ja bym dał Julii Roberts :P
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
23-02-2014, 20:50
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
A ja bym dał sobie, że obejrzenie Prometeusza i nie rzucenie się po tym z okna (tak, spodziewajcie się jeszcze parę takich postów :P )
23-02-2014, 20:54
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Julia Roberts też zagrała świetnie.
Sierpień w hrabstwie Osage - Rodzina spotyka się na stypie. Rodzinne konflikty, tajone przez lata urazy, kłótnie przy stole - niezły dramat z galerią ciekawych postaci, zagranych przez wspaniałych aktorów. Fajny klimacik, niezła muzyka.
7,5/10
23-02-2014, 21:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2014, 21:03 przez patyczak.)
Nowy
Liczba postów: 413
Liczba wątków: 2
(23-02-2014, 10:04)Juby napisał(a): A dla mnie był to najgorszy film Payne'a. Niby dobry scenariusz, dużo fajnych dialogów i śmiesznych sytuacji, ale tak wielu irytujących postaci już dawno w filmie nie widziałem. Do tego sporo nudy i totalnie niezrozumiały przeze mnie brak kolorów. Średni komediodramat.
przecież w tym filmie o winie każdy był irytujący :D
23-02-2014, 21:03
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ostatnio sobie powtórzyłem "Bezdroża". Znakomity film:D
A najgorszym filmem Payne'a są dla mnie "Wybory". Tam dopiero bohaterowie są irytujący:P
23-02-2014, 21:06
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
Raczysz żartować. Wybory są kapitalne.
23-02-2014, 21:46
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(23-02-2014, 18:29)Mefisto napisał(a): Dokładnie, patrz: Prometeusz (sorry, musiałem :D od dzisiaj TDKR to dla mnie spoko film, na celowniku Scott)
Yupi!!! :) Najpierw się Phil przekonał, teraz Ty i znowu to ja miałem rację :)
24-02-2014, 00:09
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
Nie przekonałem się, to nadal gówno, ale przy Prometeuszu jawiące się jako arcydzieło logiki i konsekwencji.
24-02-2014, 02:05
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Blow (2001, reż Ted Demme)
Ależ to pierońsko dobry film! Nigdy nie widziałem trailera, nie czytałem o nim, nie słyszałem żadnej opinii - jedyne, co wiedziałem to że w tytule grają Deep i Cruz. Znałem okładkę, która mnie odrzucała z niewiadomych przyczyn. Bo co pokazuje? Kochanków i forsę (słabo wyeksponowaną). A to świetnie opowiedziana, z amerykańską słodyczą i kłamstwem, historia gościa, który otworzył hurtownię koki i zarobił na tym przekurwiście dużo, którą stracił w najdurniejszy z możliwych sposobów. Świetny montaż, praca kamery oraz filtry (stylizują użycie taśmy z epoki), dobra rola Deepa i doskonała, porywcza Cruz. Oczywiście film ma wadę - jedną jedyną, czyli ta słodycz, jaki to ten boss jest czuły, kochający itp, itd - taki lukier, a jak pokazali zdjęcie na końcu, koleś wygląda jak pedofil, amator smażonych sutków, co wciągnął koksu więcej niż sprzedał. Jak na biografię, średnio, bo bez akcji - ale ten spokój też ma swoje zalety. A, i rewelacyjne kostiumy i dekoracje.
7/10
loading podpis...
25-02-2014, 09:01
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Hummingbird dupy nie urywa. Statham jako żołnierz ukrywający się przed światem na ulicy i Buzek jako zakonnica z Polski. Za dużo wątków tu upchano, gdyby postawić na zwyczajne kino zemsty byłoby znacznie, znacznie lepiej, a tak jest ukrywanie się Stathama, moralne rozterki Buzek, motywy baletu, mieszkania w domu fotografa i podszywania się pod niego... poza wspomnianą zemstą (która nie jest rozwinięta aż tak bardzo, ot, ktoś kogoś ubił, trza mu spuścić łomot) wszystko jest potraktowane bardzo ogólnie. Obejrzeć można, ale czy warto, to już inna sprawa.
25-02-2014, 21:24
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
Junior Bonner (1972) - kończę powoli nostalgiczną wędrówkę po filmografii Peckinpaha z wielkim żalem, bo trwała zbyt krótko. Tym razem Krwawy Sam zaserwował współczesny, niekrwawy western. Piękny pomnik postawiony umierającej kulturze kowbojskiej, a uosobieniem tęsknoty za przeszłością jest sam główny bohater, grany przez niezawodnego Steve'a McQueena. Akurat sama tematyka rodeo nigdy specjalnie mnie nie pociągała, ale ręka Peckinpaha miała po prostu magiczną moc. 7/10
25-02-2014, 22:13
Stacjonarny podróżnik
Liczba postów: 651
Liczba wątków: 2
Doveling, "Juniora Bonnera" oglądałeś w oryginale, czy dorwałeś gdzieś wersję polską???
26-02-2014, 08:58
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
The Raggedy Rawney - aktorsko solidnie, znakomity początek i parę fajnych scen humorystycznych. Potem się nieco to wszystko rozmywa, aura tajemniczości opada, ale i tak jest to dość ciekawe spojrzenie na wojnę od strony zupełnie nie związanych z nią cywili. Nierówny i widać, że ograniczony budżetem film, ale podobał mi się.
7- / 10
26-02-2014, 16:40
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
(26-02-2014, 08:58)Bibliomisiek napisał(a): Doveling, "Juniora Bonnera" oglądałeś w oryginale, czy dorwałeś gdzieś wersję polską???
Oryginalna wersja audio z angielskimi napisami.
26-02-2014, 22:06
|